-
Liczba zawartości
2 411 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
43
Zawartość dodana przez Chertan
-
Co do pizd na nizinach, to na pewno jedno jest prawdą, w górach na nartach jeździ się lepiej niż na nizinach. Po płaskim na góralu jechać 30 to już wyraźny wysiłek, da się, ale popracować trzeba na dłuższym dystansie. Na szosie to w sumie taka lajtowa jazda, im większa prędkość tym różnica między MTB i szosą będzie większa. Powiedzmy że 40 przez kilka, może kilkanaście minut daję radę. Ale wysiłek duży. A te 32-33 po płaskim solo również bez problemu do pojechania. Takich podjazdów w okolicy nie mam, to przykładowe wyliczenia ale takie do 200 m już są. Zdarzają się podjazdy po 15-17%. Krótsze. Z najbliższych, to najmniej przyjemny jaki jechałem to https://climbfinder.com/pl/podjazdy/makowska-gora-jachowka.
-
ja też w tym roku 53, ale znam swoje miejsce w szeregu plus ograniczenia zdrowotne, pewnych granic już nie przekraczam. Jeszcze dodatkiem jest jazda w grupie, na podjazdach mniej istotna, choć jest to jednak doping, natomiast na płaskim daje niesamowite korzyści.
-
Mitek, przyjedź, pojedziemy tę pętelkę, zobaczysz jak wyjdziesz na zero w sensie średniej. Tylko, żeby potem nie było wielkiego zdziwka. Jakoś wszystkich jeżdżących po nizinach góry weryfikują. Wielu po prostu zdycha na podjeździe. Dam mniej więcej z głowy takie liczby. Podjazd 10% może zrobię z 10 km/h (12 km/h to już przy mocnym wysiłku), zjazd powiedzmy z 50 km/h, masz 5 km wjazdu i 5 km zjazdu, wjeżdżasz w 30 min, zjeżdżasz 6, średnia wychodzi niecałe 17. I to są dla mnie dość realne czasy na takiej górce. Średnia zależy od tempa podjazdu. Szybciej się podjeżdża mniejsze nachylenia, a tylko nieco wolniej je zjeżdża, więc wtedy średnia wychodzi lepsza, stąd moje 23-24. Są osoby jeżdżące mocniej, tak jak cytowany wyżej chłopak, ale nawet na tej trasie zrobić 30,5 to dla mnie niemożliwe. To są goście młodsi albo od początku mocniejsi i mocno wyjeżdżeni. Dobry zawodnik amator z mojej okolicy na Strade Bianche zrobił średnią niecałe 34 i to już jest kosmos dla niezawodnika.
-
Dzisiaj już trzecia szosa w tym sezonie, nieprzyzwoite jak na początek marca. Wokół Jeziora Dobczyckiego, taki klasyk nasz na południe od Krakowa, 62 km i 1050 m przewyższenia. Średnia niestety niecałe 23, ale w miarę sezonu powinno być lepiej.
-
Samo się nasuwało po wpisie Baltazara 😁
-
jest deska i jest sęk...
-
Jakie ma to znaczenie dla przyzwalania na łamanie ograniczeń? Za granicą jakoś wszyscy jeżdżą zgodnie z przepisami, przyjeżdżają do Polski i dostają małpiego rozumu? A raczej poczucia bezkarności? Skoro łamiesz przepisy to bierz na klatę konsekwencje.
-
No tak, jak widać pusto nie jest, a ostatnie zdjęcie to już dół czarnej, gdzie sie rozdwaja.
-
Ale w stresie czemu? Jedziesz poprawnie to co nieoznakowany zrobi? Pomacha i się uśmiechnie co najwyżej.
-
No właśnie całkiem sporo wjeżdża. Bo fajne widoki, a potem zacna czarna na dół. Nie jest to pusta trasa.
-
A to tym razem Latemar pokazał pazur, bo przede wszystkim było względnie pusto. A tras tam lubię naprawdę sporo, zjazd z samej góry do Oberregen, czerwone spod grzebieni (wzdłuż krzesła 21), trasy do Pampeago że szczytowego krzesła, trasę do połowy gondoli z Predazzo. Jest też krótka trasa wzdłuż 8-osobowego krzesła, mało kto tam jeździ..Bardzo zyskał ośrodek przez brak ludzi. Ta przy orczyku to bujanka jest łagodna, widoki natomiast zacne.
-
Dzisiaj z kumplem znowu Myślenice, 3 h, 19 km, 4350 m w pionie i 1300 skrętów. Warun rano twardy, super. Później nieco odsypów i beton pod spodem. Jeszcze zapas śniegu jest.
-
Z Fassa to chyba najfajniejszy region, choć ostatnio Latemar pokazał się z dobrej strony, mało ludzi było, co dziwne w czasie olimpiady.
-
Jak Bartek wspomniał na San Pellegrino, Lindsey miała ksywę "the Bitch", pewnie nie bezpodstawnie. Zdaje się że i tak zmieniła nastawienie po przecioraniu przez kontuzje. Bo teraz słodzi kibicom. Chociaż pewnego charakteru trudno się wyzbyć. Bez tego pewnie nie byłaby w tym miejscu.
-
Wystarczy nie zapierdalać, będzie to przy okazji antysystemowe, bo budżet nie zarobi. Na pohybel rządowi będę jeździł poprawnie. Może tak? Wtedy nie będzie mandatów i punktów karnych.
-
W Polsce jest przyzwolenie na łamanie różnych przepisów, czy zachowania, którego na ogół nie ma w innych krajach. Polskie cwaniactwo i knajactwo, bo co? Ja nie mogę? Łamiesz przepisy to ponoś konsekwencje, a nie głupio się tłumacz. Jakoś za granicą wszyscy pokornieją. A rozwaliła mnie niedawna dyskusja o ryzyku utraty prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o ponad 50 km, że może za surowa kara, biedny kierowca. A co to kogo obchodzi? Wystarczy jechać zgodnie z przepisami, świat się od tego nie zawali i ego nie zbiednieje.
-
Zwłaszcza we Francji, bo jak napisałeś, Francja jest najlepsza dla prawdziwych narciarzy.
-
Łykaliśmy takie bez popity we Francji, nie? 😁 Aż się cofało... Eksperci, psia mać.
-
Też wpadam niekiedy na podobne fora na FB, niestety fachowe i fajne porady giną w natłoku polecania tego, na czym się polecaczowi dobrze jeździło, nawet jak nie ma większego pojęcia o nartach. Nijak się to nie ma wielokrotnie do własnych doświadczeń (np. niedawno jeździłem na Head Magnum córki, 170 cm, ale to łatwa i przyjazna nartka, nawet na miękki śnieg, a na FB czytam jaka twarda i dla ekspertów). Więc ogólnie strata czasu na przesiewanie ziarna od plew.
-
Pilsvar, dobre pyfko
-
Hańba Panie! Wypierdolić się na nartach? W sumie nie pamiętam, czy widziałem CIę gdzieś zglebionego 😁. A Dynki może będzie okazja porównać w kwestii tuningu, na razie tylko je podostrzę po Włoszech i może wezmę w marcu jak pojedziemy. Zależy od prognoz. Marek faktycznie ześlizgi ma obcykane.
-
Marki, to ja nie wiem, o co Wam chodzi. Owszem w ciętym idą te mastery piknie, ale wszelkie szuranko szło jak ta lala. Dowolny skręt, krótki, średni, cięty, szurany, w tzw puchu bardzo dobre, w muldach jak złoto. Powiedziałbym przyjazna, fajna narta. Ostrzona przez @Bruner79, pewnie na standardowych kątach, ale bardzo ostra była. Więc albo zupełnie dziwny tuning, albo ją całkowicie inaczej odbieramy.
-
Ja nie jestem przecież odpowiedni. Na pewno za stary.
-
Wierzyć trudno, że kilka godzin tylko, wyjątkowo szybko chwycił dużo rzeczy. Mitek i Paweł, a pokażcie te badania naukowe, na których się opieracie? Piszecie mam wrażenie o innych rzeczach, pamięci wydarzeń i nauki i przyswajania zachowań/wzorców.
-
Zapocisz się w tym buffie, buźka spierzchnie, grzyb się pojawi. I tak bez opalenizny? Witaminki D?
