-
Liczba zawartości
2 378 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
43
Zawartość dodana przez Chertan
-
Podobne przeżywaliśmy w ub. tygodniu i nie, nie są miękkie, nie przetnie ich narta tylko się na nich wybija. To już nie ten etap miękkości. Jeszcze się trzeba w tym krótkim wyzbierać. Kilka dawałem radę, ale bywało, że prędkość rosła i ponosiło, wtedy po hamulcach. Natomiast całkiem fajnie można robić co drugą dolinkę, łatwiej wyzbierać nogi.
-
Skiturowe Fotorelacje ;)
Chertan odpowiedział MajorSki → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Wg filmu jesteś w takich samych burakach jak według zdjęcia 🙂 -
Skiturowe Fotorelacje ;)
Chertan odpowiedział MajorSki → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Te 2 ostatnie zdjęcia nie pozwalają mi się zorientować, gdzie to jest 😀 -
Byłem tydzień temu z Mirkiem, lat ponad 60, który wręcz czekał na takie odsypy i skakał po nich jak sarenka, raz w muldzie, raz po garbie, wąziutko i zgrabnie. Twierdzi, że płaskie stoki są nudne, ale on może należy do tych 10%. Ja też miałem frajdę z tych odsypów. Byle nie były do pasa.
-
E tam ciapowaty, zajebisty miękki śnieżek do robienia miękkiej jazdy, mieliśmy taki ostatniego dnia po sporym opadzie dzień wcześniej, zabawa była przednia, także w odsypach w drugiej połowie dnia.
-
Zbyt dużo akceptacji i dlatego wjechałem kumplowi w dupę? No co Ty, to była przecież czysta rozkosz, marzyłem o tym przez całe 6 dni 😱. Chciałem się przytulić, tylko nie wiedziałem jak to wyrazić. Wjechanie w dupę było najprostsze. No ręce mi od tej sugestii tak zmiękły, że w klawisze już nie trafiam.
-
niczemu nie uległem, po prostu tak uważam, mam też wrażenie, że z niewiadomego mi powodu odbierasz to jako chwalenie, czy gloryfikowanie, co jest w ogóle bez sensu. Tak, upadek jest utratą kontroli. Tak, gdyby było więcej kontroli to by było mnie wypadków na stoku. Sam poprzez utratę kontroli władowałem się kumplowi w dupę i było mi cholernie głupio. Wiem co zrobiłem źle i będę tego unikać. Ale nie mam zamiaru z tego powodu się biczować i rozpowiadać wszem i wobec jaka to hańba. Może inaczej rozumiem słowo hańba? W moim mniemaniu jest ono mocnym określeniem, zupełnie nieadekwatnym do gleby na śniegu.
-
Ale jest różnica między brakiem hańby a gloryfikowaniem? Bo to jest popadanie ze skrajności w skrajność. Z gleby nie ma co być dumnym, raczej trzeba dumę przełknąć, wstać i jechać dalej. Na pewno nie jest to powód do chwały i chwalenia się, ot bywa i na ogół jest skutkiem błędu. Natomiast owszem, trzeba przeanalizować, znaleźć przyczynę, wyciągnąć wnioski i unikać kolejnych podobnych błędów.
-
3 Zinnen, Kronplatz, Alta Badia i Sellarodna – narty kamperem 15-20.02.2026
Chertan odpowiedział zając → na temat → Wyjazdy zagraniczne
Teraz jako posiadacz i użytkownik Carv to nawet mogę. Na przykład w ostatnim dniu 3149 skrętów (dystans 50 km i 9340 m w pionie)i to był rekord z 5 dni, ale wyjątkowo się stoki muldziły, więc trzeba było skakać. W inne dni od 2400 do 2900 skrętów, w sumie to ciekawa statystyka, bo nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałem. A swoją drogą chyba warto założyć wątek Carv, bo to ciekawe wrażenia, dla mnie całkiem cenne. Bartka można zaprosić do dyskusji, bo doświadczenia ogromne.- 19 odpowiedzi
-
3 Zinnen, Kronplatz, Alta Badia i Sellarodna – narty kamperem 15-20.02.2026
Chertan odpowiedział zając → na temat → Wyjazdy zagraniczne
Fajne relacje, o wrażeniach na Sella Ronda pisałem, ale widzę, że mieliście szczęście startować w słońcu, my przez pierwsze 1,5 h w chmurze/mgle z Campitello, dopiero potem się rozpogodziło.- 19 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Wal Ciętym, Wężej Ciulu, Wiśta Curva, tak na szybko, zanim szef przez ramię spojrzy.
-
Powiem wam, że takie warunki mocno weryfikują umiejętności. Skilll level od razu spada. Żeby to chociaż świeży puch był, ale jest to często przejechany w różne kierunki obszar o nierównym oporze. Wybija z rytmu. Nartka Dynastar GS Master 180 cm więc raczej wąska, ale daje radę.
-
Dzisiaj w Val di Fassa warun mocno zimowy, opad śniegu wielkimi płatami, ma spaść 30 cm na stokach zostali najbardziej zapaleni, u góry widoczność słabiutka, ale niżej fajna jazda w kopnym śniegu. Alpe Lusia
-
Sella Ronda jest kapitalna do objechania rowerem, raz w roku jest impreza, zamykają drogi dla ruchu i kilkanaście tysięcy ludzi robi pętelkę. Super atmosfera.
-
Jechaliśmy zieloną i nie polecam, zdarzało się nam robić niektóre trasy 2x, ale to pojedyncze, np zjazd od góry żółtej gondoli do Corvary. Gdzieś dodatkowy zjazd w Arabbie, czy 2x przy gondoli w Val Gardena. Jak fajna traska, to róbcie podobnie. Czasu jest sporo, można też na krótko odbić w bok
-
@zając My jak widzę niedaleko od siebie. Dzisiaj na wniosek różnych kobiet z grupy, mimo utyskiwań moich, a potem to już wszystkich, objechaliśmy Sella Ronda. Piękne widoki, ale narciarsko bryndza i sporo ludzi. Rano jeszcze dobijało zachmurzenie i śnieg, z mgłą. Na szczęście potem się rozpogodziło. Jakieś poczucie jest, że więcej na krzesłach i w gondolach, niż na nartach. Będę unikać. A tyle fajnych ośrodków w okolicy.
-
Absolutnie tak, ale w kontekście pierwszej naszej zawodniczki tej klasy od lat, jakieś tam inne gdybanie odchodzi.
-
Kaganek forum we Włoszech i ze mną. Sympatyczne spotkanie z Bartkiem @tyrpoos_ski i niejakim Gerim Tumbaszem (polecam filmiki człowieka, bomba, umie człowiek jeździć). Pojeździli, pogadali, wypili kawę, pokibicowali Marynie na I przejeździe. Świat jak zawsze mały.
-
Z Les Menuires I Meribel do Val Thorens dostaje się 2 krzesłami, tzn trzeba wjechać na przełęcz i z niej zjechać. Więc to dobre miejscówki. Meribel bardziej centralnie, bo 1 gondolką się wyciąga i zjeżdża do Courchevel. To w ogóle świetnie skomunikowany ośrodek. Zjazd gondolą na ogół będzie gorszym wyborem.
-
Ale jakie to muldy, przecież to zrobiony stok ze świeżym śniegiem, nieco rozjechanym, mięciutki, tnie się jak masełko. Żaden zdegradowany.
-
No u nas to raczej pełna wdzięczność za takich. Ktoś nastawiał parówki rano, czasem zrobił omleta. A uczty wieczorne były wyborne. Kaczucha z jabłkami, indyk pieczony i soczysty, polędwiczki, rosół, żur etc., Krzychu takie cuda odstawiał w kuchni, że ino ślina leciała.
-
we wtorek łapią za worek a w sobotę ręczną robotę, więc ten, tego...
-
Nic dodać, nic ująć, zgoda we wszystkim. A jazda na filmiku spoko, mięciutko, klasycznie, jak starej daty francuski narciarz, jak to @Adam ..DUCH czasem mówi. Chwalić trza, a nie krytykować. Knajp unikaliśmy, popieprzyło ich z 15 euro za piwo, natomiast ludzie rzeczywiście bardzo fajni i cała obsługa po angielsku gada dobrze, dużo tam Brytyjczyków, to nie mają wyjścia, ale i nie robią z tego problemu. Ośrodek świetny.
-
Takich też lubimy, najpierw upojna nocka, a potem śniadanko.
-
A Ty myślisz, że co my tam robimy na męskich wyjazdach. Kiedyś taki nie był, ale pojechał już kilka razy i teraz mu się marzy 😁
