Skocz do zawartości

a_senior

Members
  • Liczba zawartości

    3 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    56

Ostatnia wygrana a_senior w dniu 11 Października

Użytkownicy przyznają a_senior punkty reputacji!

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

a_senior's Achievements

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Very Popular Rare
  • Dedicated
  • Reacting Well
  • First Post
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

2,9tys.

Reputacja

  1. a_senior

    Ceny paliwa w PL i EU

    Nie czytałem. Coś o możliwej przyszłości. Niestety niewykluczonej. Ale jest książka do której się przymierzam od pewnego czasu bo czeka na półce w domu. "Przedziwna śmierć Europy" Douglasa Murraya.
  2. a_senior

    Ceny paliwa w PL i EU

    On nie jest kolorowy, a raczej nie zawsze. Ale ważne by nie widzieć go tylko jako czarno-biały a zwłaszcza jako czarny. Dla mnie najbardziej kolorowy jest na rowerze i na nartach. 🙂 Ja do kościoła chodzę, ale moje podejście do kościoła katolickiego i jego "pracowników" uległo mocnej przemianie. Powiedziałbym, że radykalnie się zmieniło. 🙂
  3. a_senior

    Ceny paliwa w PL i EU

    Cześć Andrzeju, czy mógłbyś rozwinąć co masz na myśli ? To truizm. Nie ma co rozwijać. Za młodu masz tendencje do radykalnych pomysłów i posunięć, co zresztą widać w niniejszej dyskusji, w wieku dojrzałym i starczym - do zachowania tego co jest, w dużym uproszczeniu - do świętego spokoju. Tak było, jest i będzie. 🙂 Ale odnośnie opinii Mitka o Uni jestem podobnego zdania. Jak wiesz, trochę Europy powąchałem. W samej Francji spędziłem prawie 8 lat życia. Najeździłem się po Europie przez wiele lat w ramach europejskich projektów naukowo-informatycznych. Siostra, podobnie jak Ty, mieszka od ponad 40 lat w Belgii, dodajmy we Flandrii. Często rozmawiamy ze sobą. Dodam, że we Francji przez dłuższy czas mieszkałem w budynku, gdzie ponad połowę mieszkańców stanowiły rodziny pochodzenia arabskiego. Jedną z koleżanek mojej małej córki była równie mała Samia pochodzenia algierskiego, a najbliższą jej nierozłączną psiapsiółką w przedszkolu była murzyneczka Mathilde, BTW córka samotnej matki. Myślę, że ten twór, Unia Europejska, to najlepsze co mogło spotkać kraje europejskie. Na kontynencie, na którym dochodziło do najbardziej krwawych wojen w najnowszej historii ludzkości, gdzie bito się milionami i mordowano całe miliony. Próba okiełznania groźnych nacjonalizmów, wrogości, wzajemnych niechęci i pretensji, itp. Do tego niezwykle cenna dla ludzi takich jak ja, którzy żyli w czasach, gdy zdobycie paszportu z odpowiednimi wizami było swoistym mozolnym biegiem z przeszkodami. Czy idealna? Na pewno nie. Temat rzeka. I jeszcze jedno, o czym już pisałem. Ludzie, jak to ładnie i obrazowo przedstawił pewien pijący piwo w moim ulubionym filmie "Dzień Świstaka", gdy widzą napełniony do połowy kufel piwa, dzielą sie na dwie kategorie. Na takich, którzy widzą pełny kufel, do których ja się np. zaliczam, i takich którzy widzą go pusty. Coś mi się wydaje, że Ty też należysz do tej drugiej kategorii. Jak i kilku innych tu wypowiadajaących się. Spróbuj zmienić kategorię. 🙂
  4. a_senior

    Ceny paliwa w PL i EU

    Albo właśnie reaguje jak młody, czyli znajduje proste, skuteczne wg niego recepty na skomplikowane problemy i procesy. Tak sobie przypominam własne poglądy na temat różnych spraw jakie miałem w wieku 20, 30, 40 itd. lat. Oczywiście zmieniały się wraz z pełniejszym i pewnie lepszym zrozumieniem otaczającego mnie świata. Powiedziałbym, że pełnię zrozumienia, cokolwiek to znaczy, osiągnąłem ok. wieku 60-65 lat. Z niektórych moich poglądów z wieku 30 lat dziś się śmieję, a niektórych się wstydzę. A tak w ogóle to sądzę, że potrzebni są jedni i drudzy. Młodzi z ich często naiwnym widzeniem świata, koniecznym do jego zmiany i rozwoju, i starzy z ich dojrzałym, ale i zachowawczym podejściem.
  5. Tak, zdecydowanie bardziej. Piękne okolice zwiedzacie. Ja już chwilowo w Krakowie, choć sercem jestem w górach. Dziś pochodziliśmy trochę po Krakowie i trafiliśmy na niezłe ciekawostki. Widok na Tatry z wieży Sandomierskiej na Wawelu, nowa bardzo fikuśna kładka nad Wisłą i taki oto "domek" blisko centrum miasta.
  6. A ja wciąż na klasycznym czyli analogowym. Może to już ostatnie tegoroczne zdjęcie z miejsca, w którym leżąc na leżaku powtarzam sobie faustowskie "chwilo trwaj". 🙂
  7. a_senior

    Ceny paliwa w PL i EU

    Jak to jest? 🙂 Jeszcze nigdy w historii Polski tak wielu i tak dobrze się nie powodziło. Mamy najbardziej prosperity okres o jakim mogli tylko marzyć nasi przodkowie. W moim otoczeniu nie znam nikogo, czy to z młodych czy starych, którzy ciepieli by na jakieś poważniejsze niedostatki, bo o biedzie w ogóle nie ma mowy. W mieście to dość oczywiste, ale w małym górskim przysiółku, w którym pomieszkuję już mniej. Moja sąsiadka dobrze pamięta czasy, gdy nie było za co kupić butów a i głód zaglądał od czasu do czasu. A teraz? Z jej 4 dzieci wszystkim powodzi się dobrze lub bardzo dobrze. Mają pracę, pieniądze, domy i własne dzieci. Oczywiście, zdarzają się wyjątki, którym powodzi sie źle, głównie związane z chorobami, wypadkami i innymi paskudnymi zdarzeniami losowymi. Cóż życie. No więc dlaczego skoro jest tak dobrze, niektórzy tak bardzo narzekają? Na rząd, na administrację, na służbę zdowia, na Unię. Na innych. I to na ogół ci, którym powodzi się całkiem dobrze. Nasze polskie, przysłowiowe narzekanie? Biadolenie? Zazdrość, że innym powodzi sie lepiej? No więc ja nie narzekam i jestem zadowolony z rządu, Uni, emerytury 🙂 Z tego co mnie otacza, pięknego miasta, w którym żyję (choć Gdańsk piękniejszy :)), cudnych gór w których przebywam, z roweru, na którym mogę wciąż pojeździć tu i tam, z nart, na których jeszcze daję radę. Cieszę się z życia takiego jakie miałem i mam. Nie chcę nowego samochodu, choć wnuk nie daje mi spokoju pytaniem "dziadku dlaczego ty zawsze jeździsz starymi samochodami". Nie chcę jachtu, nowego, większego domu... Jeśli już czegoś chcę to w miarę dobrego zdrowia. Widzę wokół siebie pewne niedoróbki, błędy innych. Denerwują mnie afery, który tu i ówdzie wybuchają, ale nie zmienia to mojego ogólego pozytywnego nastawienia do ludzi i świata w którym przyszło mi żyć. Co przyszłość przyniesie nie wiem. Może jednak dopadnie nas jakaś katastrofa w rodzaju poważnej wojny czy gwałtownych zmian klimatycznych. Tego nikt nie wie, ale skoro na te ponure pespektywy nie mam żadnego wpływu, to się tym nie zamartwiam i o tym na ogół nie myślę.
  8. a_senior

    Krajoznawczo po okolicy....

    A u mnie już jesień na całego. Tyle że piekna. 🙂
  9. a_senior

    Krajoznawczo po okolicy....

    I tak i nie. Polecam dwa miejsca: Bar Turystyczny i Stołówkę Gdańską. A jeśli w Stołówce będzie za duża kolejka to bar mleczny obok. Ceny za pełny smaczny obiad ok. 30 zł. W Barze Tyrystycznym urzekły mnie peerelowskie zdjęcia gdańskiego fotografa, swoistego kronikarza powojennego Gdańska - Zbigniewa Kosycarza. Moje zdjęcia wstawione w opinii tego baru na google'u osiągneły wysoką liczbę odsłon. Bo też coś w sobie mają. Pokazują dyskretne uroki tamtych czasów.
  10. a_senior

    Krajoznawczo po okolicy....

    Ale ten Gdańsk jest piękny. Właśnie stamtąd wróciłem. Niby Kraków też, ale... Dwa zdjęcia z pobliskiej Raduni.
  11. Mitku, w zasadzie to się z Tobą zgadzam. Jeśli od dłuższego czasu "rozmawiasz" z ludźmi wirtualnie i nadarza się okazja na spotkanie w realu to powinno się, w sensie moralnym, w nim uczestniczyć a przynajmniej próbować. W moim przypadku naprawdę nie boję się o upadek mojego "mitu". 🙂 Nie mam się czego wstydzić ani obawiać krytyki czy wyniku oceny, zwłaszcza w moim wieku, gdy wielu już naprawdę "kuleje". Zobaczymy. Zacznę urabiać moją połowę. Może się uda. Najlepiej jednak z noclegiem coby można odbyć Polaków wieczorne rozmowy. 🙂 Ale wbrew pozorom nie mam rzut beretem do Zwardonia, choć bliżej mi do niego niż Tobie.
  12. Takie coś sie pojawiło w Onecie: https://www.onet.pl/motoryzacja/autoswiat/hybryda-plug-in-opinie-to-genialny-wynalazek-czy-problemy-do-kwadratu/f1epxg6,2ce17997
  13. Ja też. Miałem. Przez ponad 20 lat. Zawsze spała na mnie. Jeżdziła z nami w góry i nieźle sobie tam radziła. Czasem przyniosła mysz a czasem małego kreta. Gdy musiałem ją uśpić, bo bardzo cierpiała, to długo nie mogłem dobrze spać. A i do dzisiaj mnie męczy czy nie za wcześnie ja uśpiłem. Przecież jeszcze kilka dni mogła pożyć.
  14. Ja bym nie upierał się przy tak dużych dystansach na prądzie dla PHEV. Rozumiem, że to w przypadku braku paliw, czyli np. wojny. 😉 Wtedy i tak nie pojedziemy na narty. Takie 60-70 km codziennego jeżdżenia miejskiego wystarczy, a na dalsze masz spalinowy, który i tak warto od czasu do czasu odpalić. Ponoć w przypadku jazdy miejskiej PHEV wielu grozi zatarcie silnika spalinowego z powodu jego nieużywania. 🙂 A wszystko to przy założeniu, że masz domowe tanie ładowanie, bo inaczej to optymalnym wyborem w dzisiejszych czasach jest zwykły HEV. Wtedy pomyśl o Kia/Hyundai. Szkoda, że diesle odchodzą. Na moją KIA sportage w dieslu 2.0 AWD złego słowa nie powiem. I będę nią jeździł jak długo się da, bo nic lepszego i bardziej mi pasującego nie kupię. W tym życiu. 🙂 I to nawet wtedy, gdy wnuk męczy mnie pytaniami: "dziadku, dlaczego ty zawsze jeździsz starymi samochodami?". 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...