a_senior
Members-
Liczba zawartości
3 079 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
40
Ostatnia wygrana a_senior w dniu 23 Marca
Użytkownicy przyznają a_senior punkty reputacji!
O a_senior
- Obecnie Przegląda stronę główną forum
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
a_senior's Achievements
-
Tak. Musiałem nawet pokazać dowód rejestracyjny.
-
Jakiś kwitek ze stacji pewnie był, ale go wyrzuciłem. Na mailu (nawet w koszu sprawdziłem) nie ma nic. Podobnie zresztą na elektroniczną winietę czeską, którą kupiłem na stacji czeskiej. Tez nic o niej na mailu. Musiała się Czeszka pomylić albo w ogóle nie wysłać. No chyba że to ja sam powinienem gdzieś zgłosić, że właśnie kupiłem elektroniczną winietę. Następną razom będę kupował on-line.
-
Taka mnie spotkała nieprzyjemność. Przyszedł z Austrii liścik z ichniego stosownego organu z nakazem zapłaty 200 Euro za przejazd autostradą w Austrii bez ważnej winiety. Sprawdzili mnie automatem już w trakcie powrotu do Polski 21.03.2026. Rzecz w tym, że miałem winietę austriacką 10-dniową wykupioną tydzień wcześniej w Znojmo (Czechy) na stacji benzynowej, BTW Orlen. W postaci naklejki, ale pani powiedziała, że nie trzeba naklejać, bo winieta jest też elektroniczna. Nawet nie pamiętam, ale być może ją nie nakleiłem na szybę. Mam potwierdzenie zakupu ze stacji z Revoluta, ale nie ma tam czarno na białym napisane, że to za winietę. Samą naklejkę już wyrzuciłem. Zareklamowałem na podany przez Austriaków adres dołączając dowód zapłaty z Revoluta. Przypuszczam, że Czeszka wprowadziła mnie w błąd, że winieta jest też elektroniczna a była tylko naklejkowa. Druga możliwość - elektroniczny system winietowy austriacki jest do d... Anyway, czuję poważne kłopoty. 🙂
-
W styczniu tego roku nartowały i uczyły się w 3 Zinnen moje wnuki. Dokładnie dwójka wnuków, bo trzeci, najmłodszy, uczył się... chodzić. 🙂 I skutecznie nauczył się. 🙂 Mieszkali kilka km od granicy po stronie austriackiej w hotelu Weitlanbrunn, który mocno chwalą. BTW, blisko stąd do małego, ale nieźle wyglądającego ośrodka austriackiego Sillian. Chyba nie ma wspólnych karnetów z 3 Zinnen, choć to rzut beretem. I jeszcze jedno. W Innichen (San Candido) urodził się aktualny nr 1 w tenisie - Jannik Sinner. Włoch administracyjnie, Tyrolczyk z pochodzenia.
-
Mam z 3 Zinnen bardzo dobre wspomnienia. Połowa stycznia 2023. Byliśmy we trójkę z koleżanką z Norwegii, mieszkaliśmy w wygodnym hotelu 3 km od stacji Panka z kolejką na Helm czyli główną część ośrodka. Dojechalismy prywatnie samochodem, ale na miejscu spotkaliśmy sporą grupę Polaków. Karnet kupilismy tylko na 3 Zinnen i był w dobrej cenie (nie pamiętam dokładnie ile). Tylko raz ruszyliśmy się z Helm w stronę Sexten i Stiergarten. W naszym wieku wystarczały nam trasy z Helm. 🙂 Dobrze wspominam niebieską 19, czerwoną 12 na samej górze i leśną czerwoną 13. Zrobiłem mały filmik, który już może pokazywałem. https://photos.app.goo.gl/fVfjomq87r5JunZB9
-
Paweł, bardzo fajny przejazd. Poważnie. Przykład jak można jechać w takich warunkach. Jak dla mnie prawie wzorcowy krótki skręt. Wciąż nie mogę pojąć jak Ci się udało w tak krótkim czasie dojść do takiego poziomu. Moja teoria, że w pewnym wieku już nie da się dobrze nauczyc jeździć na nartach upada. 🙂 Chyba że zgodnie z rzymskim powiedzeniem, wyjątki potwierdzają regułę. 🙂
-
Wyczucie starego człowieka. 🙂 I własne doświadczenia. 🙂
-
Dziwię się, że w ogóle z Mitkiem wchodzisz w wymianę zdań. Zwłaszcza, że wszystko wskazuje na to, że jest po spożyciu. Ten typ tak ma. Niektórym Twoje wstawki się nie podobają. Mają do tego niepodobania prawo i maja prawo do wyrażania swojego niezadowolenia. Mnie sie podobają. Np. ten szalony wyjazd dobrze przed świtem by jechać kawał drogi i zjechać albo raczej zsunąć się po lodowym kartoflisku i wrócić rano. Trzeba mieć niezłą fantazję. W każdym razie ja przeczytałem z zainteresowaniem.
-
Jakbym czytał własne przemyślenia. 🙂 Bo też rolą forum nie jest nauka jazdy. Nawet nie pomoc, bo ile doradców tyle różnych, czasem przeciwstawnych porad. Forum to przede wszystkim wymiana myśli, czasem burzliwa, możliwość nawiązania prywatnych kontaktów w realu a dla mnie np. spore źródło wiedzy. No i możliwość pogadania o swojej pasji. Szkoda, że fora umierają śmiercią naturalną wypierane przez "gorszy pieniądz".
-
I tak trzymać. Obawy po przerwie wrócą, ale będą trwały krócej. Zresztą każdy to ma, a już starsze osoby w szczególności. Przed pierwszym zjazdem w sezonie masz obawy czy jeszcze potrafisz zjechać. I okazuje się, że potrafisz. 🙂 Będzie dobrze. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć i starać się poprawiać to co się umie. Najlepiej pod fachowym okiem. Bo niestety jak uczy doświadczenie można dużo jeździć i zostać na poziomie bardzo podstawowym, jak moja znajoma, z którą wielokrotnie jeździliśmy na alpejskie wyjazdy. Widać, że Żaneta daje sobie radę.
-
A Krakowie mamy taki kicz.
-
Po śniegu to lepiej nie za dużo i nie za często. Może się przejeść. 🙂
-
Umkło mi. A skąd Teresa wiedziała? Przypadek czy może profesja? Niezła zabawka nawet dla niejarających się kolorami tras.
-
Witku, jak to znalazłeś? Próbowałem przez AI, ale ta nie widzi. Działa na wszystkie możliwe ośrodki, nawet taki Mały Lubomierz pokazuje, nie mówiąc o Szczyrku czy Kasprowym. Ba, takie małe coś jak podkrakowski Siepraw też jest. Od teraz można będzie jeździć na nartach po mapie. 🙂
-
A z mapy Witka wychodzi tak. Można precyzyjnie jeździć kursorem po całej trasie i pokazywać nachylenie prawie co do metra. Amazing.
