a_senior
Members-
Liczba zawartości
3 181 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
51
Ostatnia wygrana a_senior w dniu 28 Sierpnia
Użytkownicy przyznają a_senior punkty reputacji!
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
a_senior's Achievements
-
Sam sobie odpowiem. Najprawdopodobniej znaczy woda niezdatna do picia bez przegotowania. Kran i kubek, który bardziej wygląda na kosz na śmieci. Trochę dziwne w takich okolicznościach przyrody, ale badania wykazały obecność w źródle "złych" bakterii. Ale dlaczego zadałem pytanie? Bo zapytałem google co znaczy ten znak. No i AI raz zobaczyła zakaz załatwiania potrzeb fizjologicznych, raz dodała do tego zakaz picia wody a raz nie wiedziala co odpowiedzieć proponując podanie dodatkowych informacji.
-
A dalsze dystanse to elktrykiem czy hybrydą? Jaka masz hybrydę? HEV?
- 604 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dziś byłem przy Bramie Krakowskiej w Dolinie Prądnika blisko Ojcowa. Co wg was oznacza poniższy znak przy Źródle Miłości?
-
Świat się zmienia. I to jak. Kiedyś, jakieś 10-15 lat temu regularnie jeździłem rowerem z Krakowa do Ojcowa terenową trasą tzw. Pękowicką. Tuż za rogatkami Krakowa zaczynała się ścieżka miejscami przechodząca w gruntową, a nawet asfaltową drogą, aż do początku Doliny Prądnika i dalej do Ojcowa. Jeszcze kilka lat było to możliwe. A dziś? Dalej możliwe, ale z urozmaiceniami cywilizacyjnymi. Np. przekroczeniem północnej obwodnicy Krakowa, którą zaczęto budować kilka lat temu. Dziś wygląda to tak, jak na zdjeciach. Na planie pokazałem niebieską linią jak kiedyś jechałem. Przekraczało się wąska lokalną drogą. Dziś trzeba skorzystać z kładki rowerowej, z której można podziwiać prace budowlanych. 🙂
-
W sumie jazda bezwypadkowa lub wypadki bez własnej winy (bo mandaty się muszą trafić od czasu do czasu :)) to niezłe kryterium umiejętności i właściwego jeżdżenia samochodem. Podobnie zresztą na nartach. Do tego dołożyłbym element przypadkowości albo jak kto woli szczęścia. Co np. miał zrobić mój kolega taksówkarz, gdy przed laty nagle spadł z chodnika pod koła jadącej poprawnie taksówki kolegi pijany w trupa facet. Albo i ja, któremu nagle wybiegła dziewczynka. Ten pijany zginął, tej dziewczynce nic poważnego sie nie stało. A mogło się stać najgorsze. Miała i ja miałem duuużo szczęścia. Ja nie czuję się kierowcą i narciarzem wzorowym. Zdarzyło mi się kilka lekko zawinionych, nazwijmy to, przypadków. 🙂 Nie mówiąc o sytuacjach, w których o mało co. Np. ostatnio na autostradzie grzebałem przy telefonie, bo mi się google przestawiło. Pewnie myszkowałem, bo mi jakiś kierowca lekko zatrąbił. Moja głupota. Ale jak to w ewangelii napisano: kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem. 🙂
-
Tak. I z tym nie mam problemu.
-
Albo nawet drobne dotyki przy google maps. Np. potwierdzasz lub nie komunikat google, że na drodze jest obiekt. Albo chcesz sobie zmniejszyć skalę mapy. Jak piszesz, patrzysz przez moment na telefon a nie na drogę. W tym ułamku sekundy może się coś poważnego wydarzyć.
-
Tak w Czołpinie. Niestety z głupoty zapomniałem okularów przeciwsłonecznych a tylko przez jedne okulary żony efektu zaćmienia nie było widać. Ale pomógł nam facet podrzucając kilka przyciemnionych szkiełek nałożonych na siebie. Dobrze było widać przechodzącego przez słońce księżyca. Najważniejsze, że wnuki zobaczyły. 🙂 A na koniec ktoś pożyczył maskę spawacza i tu efekt był świetnie widoczny.
-
Ciekaw jestem ilu ludzi, zwłaszcza kobiet, potrafi porządnie zaparkować na kopertę. 🙂 Moja żona np. nie potrafi albo robi to kiepsko choć od wielu lat jeździ pewnie i bezpiecznie.
-
Średnio biorąc lepiej. Jeżdżą więcej i częściej niż kiedyś a to podnosi ich obycie i umiejętności. Takich jeżdżących wolno trafia się co jakiś czas. Gdy wyprzedzam takiego zawsze pytam żony kto siedzi za kierownicą. Przeważnie młoda dziewczyna lub stary (np. taki jak ja :)) facet. Ale oni tylko denerwują innych i w sumie nie stwarzają zagrożenia poza tym, że moga zdenerwować innych i ci popełnią błąd. 🙂 Tego nigdy nikomu nie wbijesz. Takie som ludzie. No chyba, że sami przeżyją nieszczęście. Bardziej skuteczną metodą są kary i ich nieuchronność. To leży w naszej naturze, gdy grozi nam kara staramy się jej uniknąć. Nie wiem jakie są najczęstsze powody poważnych wypadków. Stawiałbym na brawurę, w tym znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości i jazdę pod wpływem.
-
To prawda. Ta technologia, na czele z Google Maps, choć bardzo ułatwia życie, to pociąga też oczywiste skutki negatywne. Ale ja nie o tym. Nie bardzo zgadzam sie z opinią Mitka. Generalnie ludzie jeżdżą lepiej i bezpieczniej niż dawniej. Coś o tym mogę powiedzieć, bo jeżdżę regularnie samochodem od ho, ho lat, dokładnie od 1980 r. Jeżdżą bezpieczniej, ale też, że tak powiem a właściwie napiszę 🙂, kulturalniej. W wielu sytuacjach wpuszczą cię, gdy wyjeżdżasz z podporządkowanej czy poczekają aż skończysz problematyczny manewr. Oczywiście nie zawsze. Jako regularny rowerzysta miejski mogę stwierdzić też, że kierowcy są dla mnie o wiele bardziej "uprzejmi" i bezpieczni. Oczywiście znów są wyjątki. Trzeba pamiętać, że samochodów i ludzi nimi jeżdżących jest o wiele, wiele więcej niż drzewiej. AI podaje, że w 1980 wskaźnik zmotoryzowania w Polsce wynosił 65 samochodów na 1000 mieszkańców a w 2026 r. już 565 samochodów! Dodajmy regularnie użytkownych. Z Mitkiem zgodzę się, że umiejętności dziesiejszych kierowców, zwłaszcza w zakresie parkowania, są kiepskie, choć na szczęście, poza groźby dla stanu lakieru i blachy, nie grozi to nikomu. Ludziom brakuje w tym zakresie umiejętności, ale też wyobraźni jak przemieści się samochód. Dawałem przykład młodej kobiety wyjeżdżajacej tyłem z parkingu. Tak się męczyła, że musiałem podejść i zaproponować pomoc. Oczywiście, są znów dobre wspomagacze typu kamera cofania z liniami cofania samochody, ale to na brak wyobraźni nie pomoże. Wypadki były, są i będą. Wynikają z różnych powodów, brawury, głupoty, zacietrzewienia i... przypadku czy złego splotu różnych okoliczności. O jednym z nich, gdy "zaparkowałem" na skarpie pisałem. O mało nie przeszedłem na tamtą stronę. Poza moją głupotą były cztery powody, które zbiegły się w jednym czasie. Gdyby wyjąć choć jeden z nich, np. piwko, które wcześniej wypiłem, do "parkowania" by nie doszło.
-
To jeszcze kilka. 🙂 Pręgierz w Szydłowcu, gdzie przywiązywano i bito niewierne żony. Miejsce objawień Matki Boskiej w Gitrzwałdzie i dwa zdjęcia z Elbląga. Ten wędkarz jest kultowy. 🙂
-
Ale czasem instruktorzy polecają jezdę na jednej narcie. Np. tu. 🙂 Z polskimi napisami.
-
Rower to fajna sprawa. 🙂 Dwa widoczki z Krakowa, z nadwiślanej drogi rowerowej do Nowej Huty i jeden z gór. Wypycham tam rower, bo o jeździe raczej nie mowy, idę pozbierać jeżyny 🙂 i zjeżdżam do chaty niezłą leśną miejscami stromą ścieżką.
-
Nie wiem co tam będą robić. Chyba popływają, poleżą a przede wszystkim popilnują dzieci. Zapytam. Gdy ja byłem przed laty w Chorwacji to głównie pływałem. Natomiast na plaży tam gdzie byłem ostatnio ludzie głównie pilnują dzieci bo jest ich mnóstwo. Trochę grają w siatkówkę, trochę rzucają piłką lub czymś tam a czasem grają w tenisa czy pingponga plażowego. Wielu leży i opala się, wielu czyta lub smartfonuje choć zasięg słaby. Dzieci budują zamki na piasku, kopią fosy i studnie a czasem kreują niezłe piaskowe stfory jak na zdjęciu. A ja? Biorę rower i jeżdżę po okolicy. 🙂 Żona pozwala. 🙂
