a_senior
Members-
Liczba zawartości
3 071 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
40
Ostatnia wygrana a_senior w dniu 23 Marca
Użytkownicy przyznają a_senior punkty reputacji!
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
a_senior's Achievements
-
Jakbym czytał własne przemyślenia. 🙂 Bo też rolą forum nie jest nauka jazdy. Nawet nie pomoc, bo ile doradców tyle różnych, czasem przeciwstawnych porad. Forum to przede wszystkim wymiana myśli, czasem burzliwa, możliwość nawiązania prywatnych kontaktów w realu a dla mnie np. spore źródło wiedzy. No i możliwość pogadania o swojej pasji. Szkoda, że fora umierają śmiercią naturalną wypierane przez "gorszy pieniądz".
-
I tak trzymać. Obawy po przerwie wrócą, ale będą trwały krócej. Zresztą każdy to ma, a już starsze osoby w szczególności. Przed pierwszym zjazdem w sezonie masz obawy czy jeszcze potrafisz zjechać. I okazuje się, że potrafisz. 🙂 Będzie dobrze. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć i starać się poprawiać to co się umie. Najlepiej pod fachowym okiem. Bo niestety jak uczy doświadczenie można dużo jeździć i zostać na poziomie bardzo podstawowym, jak moja znajoma, z którą wielokrotnie jeździliśmy na alpejskie wyjazdy. Widać, że Żaneta daje sobie radę.
-
A Krakowie mamy taki kicz.
-
Po śniegu to lepiej nie za dużo i nie za często. Może się przejeść. 🙂
-
Umkło mi. A skąd Teresa wiedziała? Przypadek czy może profesja? Niezła zabawka nawet dla niejarających się kolorami tras.
-
Witku, jak to znalazłeś? Próbowałem przez AI, ale ta nie widzi. Działa na wszystkie możliwe ośrodki, nawet taki Mały Lubomierz pokazuje, nie mówiąc o Szczyrku czy Kasprowym. Ba, takie małe coś jak podkrakowski Siepraw też jest. Od teraz można będzie jeździć na nartach po mapie. 🙂
-
A z mapy Witka wychodzi tak. Można precyzyjnie jeździć kursorem po całej trasie i pokazywać nachylenie prawie co do metra. Amazing.
-
Zdecydowanie tak. 🙂
-
Dobrze ją wspominam. Tu nawet nie chodzi o średnią trudność danej trasy, ale o jedno czy dwa trudne miejsca na trasie kwalifikowanej jako łatwa. Normalnie nie zwracasz na to uwagi, chyba że jedziesz z kimś słabo jeżdżącym.
-
Ten kawałek, zarówno w Soelden i na Moltku, jest wg mnie czerwony. Zresztą nie tylko ja tak sądzę. To samo można poczytać w opiniach o Moltku. BTW, na niektórych mapach z Moltka 9-ka jest oznaczona jako czerwona. Co z tym zrobić nie wiem, bo nie ma dobrych rozwiązań. Mnie to nie przeszkadza, ale dla słabo jeżdżących problem jest. Jedna z ostatnich opinii o Moldku na Google: Dobry osrodek tylko nie ma tras typowo niebieskich, niebieska 9 na końcu jest bardzo stroma i wiele osób padało i dochodziło do niebezpiecznych sytuacji.
-
Nie zakumałeś. Nie chodzi o to, że ktoś nie potrafi sprawnie poruszać się po niebieskich łatwych trasach, których pełno na lodowcach w Soelden, ale ma kłopoty z jazdą na jednej, chujowo oznaczonej trasie. 😉
-
Chyba niebieska 23 z Rotkelghutte w stronę lodowców. Początek był całkiem trudny dla początkujących, potem było łatwo. Na lodowcach Rottenbach i dalszym Tiefenbach były łatwe niebieskie. W sam raz dla Kasi. Dobrze pamietam ten wyjazd, bo to było moje drugie spotkanie z Alpami po powrocie do Polski. Potem już regularnie wyjeżdżałem w Alpy co najmniej raz w sezonie, ale najlepiej pamięta się te pierwsze razy. 🙂 Soelden bardzo nam się udał. Środek marca 2004. Pogoda w sam raz, kondycja i zdrowie w sam raz. Człek był młody i silny wg moich dzisiejszych standardów. 🙂Najlepiej mi przypasował Gaislachkogl, drugi niezależny ośrodek Soelden. Świetne czerwone 1, 4, 5. Niezła czarna 3, która dobiega do stolików knajpy. Jeden zjazd skończyłem właśnie między stolikami. Na szczęście świadków mojego wstydu było niewielu. Podczas tego wyjazdu zacząłem cykać zdjęcia cyfrakiem, Canon A60. Pierwszy w moim życiu, niedawno go kupiłem. Wcześniej też robiłem zdjęcia na nartach. Lustrzanką wożoną... w plecaku. Aby zrobić zdjęcie należało... 🙂 Dlatego też liczba zdjęć z narciarskich wyjazdów po zakupie cyfrówki wzrosła wielokrotnie.
-
Dla mnie ten odcinek był konkretnie czerwony. Ale to kwestia indywidualna. Wiele zależy od warunków, rodzaju śniegu. Niestety problem z klasyfikacją tras pod względem trudności, a więc przydziału koloru, istnieje. I zgadzam się z Mitkiem, że o ile nie jest groźne zaklasyfikowanie w stronę większej trudności, co najwyżej dobrze jeżdżący będą rozczarowani, o tyle w drugą stronę może być niebezpiecznie. Dałem przykład z Soelden. Może jakieś dodatkowy warning na początku trasy niebieskiej, że pojawi się trudniejszy fragment?
-
Nie ja. My. 🙂 Nikt z nas nie znał bośmy tam byli pierwszy raz w życiu. Ważne, że Kasia przeżyła i dojeździła do końca pobytu. To ta w środku. A ja trzymam swoje tamte narty.
-
Jak tu się nie podniecać gdy wybierasz trasę dla osoby słabo jeżdżącej i jest nie tak jak oczekiwałeś. Dobrze pamiętam ten stromy fragment niebieskiej w Soelden. Kasia jeździła słabo, choć to i tak eufemizm. Pojechaliśmy ową niebieską trasą ze względu na nią. Gdy dotarliśmy do stromego naprawdę nie było wesoło.
