Skocz do zawartości

a_senior

Members
  • Liczba zawartości

    3 111
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Ostatnia wygrana a_senior w dniu 8 Maja

Użytkownicy przyznają a_senior punkty reputacji!

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

a_senior's Achievements

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Very Popular Rare
  • Dedicated
  • Reacting Well
  • First Post
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

2,6tys.

Reputacja

  1. Z tą adaptacją mózgu to miałem niezłe przeżycie. Po zabiegu, czyli wstawieniu sztucznej soczewki w lewym oku, po 2 dniach mogłem zdjąć opaskę i... zaczęło się wirowanie. Nie mogłem patrzeć oboma oczami bo świat wirował. Mózg nie był w stanie "uzgodnić" obrazy z obu oczu. Takie dochodzenie do siebie mózgu trwało 2-3 dni. Po kilku latach miałem podobny zabieg na drugie oko. Ale tym razem wszystko poszło łagodnie, bo nie doprowadziłem do zaawansowanego stanu zaćmienia prawego oka.
  2. Innych zaburzeń wzroku nie mam. Zwróć uwagę, że moja jednooczność pojawiła się późno. Do 40 roku jej nie było. W życiu codziennym zmiana była mocno odczuwalna. Gdybym od dziecka był jednooki pewnie nie miałbym tych problemów o jakich piszę. Czerwone światło hamowania oczywiście widziałem, ale źle oceniłem szybkość hamowania samochodów. Na nartach to było naprawdę mocno odczuwalne.
  3. I zmienia się. Na kursie wychodzenia z poślizgu nie byłem, ale kiedyś sporo sam ćwiczyłem tej sztuki. Tyle że były to samochody z tylnym napędem. Jechałem na zaśnieżony duży plac i ćwiczyłem różne kombincje poślizgów. Z tylnym napędem to dość łatwe, w każdym razie dość dobrze mi to szło. I przydało się. Co najmniej dwa razy w życiu, gdy na śliskiej drodze przy prędkości 80-90 km/h wpadłem w poślizg. Wyszedłem z niego bez szwanku, ale ze sporą ilością zimnego potu na plecach.
  4. Kiedyś jechałem autobusem z Krakowa do Paryża i dowiedziałem się ze zdziwieniem, że kierowca jest jednooczny. Wytłumaczono nam, że ma wszelkie wymagane papiery. A sam też mam trochę doświadczeń jednoocznych. Z powodu postępującej katarakty, tuż po 40, początkowo w jednym oku, w praktyce widziałem jednym okiem. Przez to drugie widziałem wyłącznie gęstą mgłę. Trwało to jakiś czas, około roku a z mniejszym upośledzeniem nawet 2-3 lata, aż do zabiegu. Samochodem jeździło się nie najgorzej, choć nie ustrzegłem się jednej stłuczki z mojej winy. Nie zauważyłem, że samochody przede mną mocno hamuja i wpakowałem się w tyłek pewnego Seicento. Szkody były stosunkowo niewielkie, zwłaszcza w Seicento. Poszkodowany nie wzywał policji, wszystko skończyło się w zgodzie i dobrze. Ale zdałem sobie sprawy, że z jednym okiem nie jestem w pełni sprawny i takie sytuacje mogą się powtarzać. O ile samochodem jeździło się tak sobie, na rowerze prawie dobrze, o tyle na nartach źle. Brak widzenia 3D jednak daje w kość. Nie widzi się dołków i nierówności i można sobie zrobić krzywdę. A odnośnie samego zabiegu na zaćmę cieszę się, że ta przypadłość dopadła mnie w obecnych czasach a nie np. 100 lat temu. Dziś po zabiegach na oba oczy mam najlepszy wzrok w rodzinie. No powiedzmy wśród dorosłych. 🙂
  5. Nie tylko tam. Oto co mówi AI w Google: "W takich krajach jak Francja, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania czy Szwecja pieszy, który nie stwarza zagrożenia, może przejść przez pustą jezdnię na czerwonym świetle. W Norwegii natomiast przechodzenie przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle jest dozwolone, niezależnie od sytuacji w ruchu." Osobiście przechodzę na czerwonym, gdy nie stwarzam zagrożenia, choć nie w wariancie norweskim. 🙂. Na rowerze też zdarza mi sie przejechać na czerwonym w podobnych warunkach jak w przypadku pieszego. Samochodem oczywiście nie. Generalnie stosuję zasadę zdrowego rozsądku. Na nartach również. 🙂
  6. a_senior

    rower :)

    A jaki wzrost ma żona? O kupowaniu za dużych rowerów dobrze wiem, bo to się powtarza od dawna. Problem nie jest jednoznaczy. O ile w rowerach typu MTB i jeździe, powiedzmy w górkowatym terenie, to fakt. Lepiej kupić mniejszy niż większy, o tyle do dłuższych jazd typu przewaga asfaltu już niekoniecznie. Musiałeś źle trafić, bo jak mniemam byłeś w Centrum Rowerowym w Solvay'u. Ja trafiłem na bardzo kumatego i chętnego do czynów gościa. Córka jeszcze roweru nie kupiła, ale już kupiłem jej laptopa. 🙂
  7. a_senior

    rower :)

    Mnie gość w sklepie Centrum Rowerowe pokazał 4-5 full MTB poniżej 10000 zł. Padło na dwa, które zaproponowałem córce, w tym jeden to ten "twój": https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-corratec-revolution-ilink-elite-pd50404/ https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-lapierre-zesty-cf-6-9-pd50031/ Trochę sie różnią prócz ceny. Np. skokiem amortyzacji. Corratec - 120 cm, Lapierre (znaczy kamień po francusku :)) - 150 cm. Do jeżdżenia po nierównych laskach może lepszy mniejszy skok? Nieco inna rozmiarówka. M w Corratec zaczyna się od 175 cm w górę, a Francuz - 169 cm. Corrtec ma hamulce SRAM, wg Spiocha takie sobie, Francuz - Shimano. Cóż, osiołkowi w żłoby dano... 🙂
  8. a_senior

    Carpani Ski

    Dzięki. Chodzi o kręgosłup a ściśle jego część lędźwiową. Nie moją 🙂 Dr Chrzanowski specjalizuje się właśnie w kręgosłupie. Dobrze znany w Krakowie. Znamy też kilka osób, których skutecznie, z dobrymi skutkami operował. Nie wiadomo jeszcze czy operacja jest konieczna. Na razie trzeba umówić spotkanie.
  9. a_senior

    Carpani Ski

    Marku, a nie pomyliłeś z R. Mcglashan?
  10. a_senior

    Carpani Ski

    Czasem uda sie pogodzić jedno i drugie. Na razie mamy namierzonego dr Chrzanowskiego.
  11. a_senior

    rower :)

    To jeden z dwóch rowerów, które poleciłem córce. Obok tego Corrateca. Ale synowi bym nie pożyczał. Moment i będzie po sprawie, czyli po rowerze. Ja już troche zapomniałem co robią synowie, ale patrząc na "wyczyny" rowerowe 10-letniego wnuka, wyobrażam sobie najgorsze. 🙂
  12. a_senior

    Carpani Ski

    Cholera, szukam go już od ponad 50 lat u żony, profesora uniwersytetu. 🙂 A wirtuza ortopedii, a ściśle neurochirurga też szukamy od pewnego czasu. Niestety. 😉 Z social mediami jest tak jak z większością innych, zwłaszcza tych niedawnych, wynalazków ludzkości. Są plusy dodatnie i ujemne. 🙂 Bardzo mi się np. podoba zdanie S. Lema "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu głupich ludzi, dopóki nie zajrzałem do internetu". Nawet to nasze dość niemrawe forum, w końcu też SM, ma swoje dodatnie i ujemne. Wbrew pozorom, choć wydawało mi się, że o nartach dużo wiem, sporo dzięki SF nowego się dowiedziałem. No i cała sfera towarzyska w realu dla wielu uczestników. Te spotkania, gadki, może i przyjaźnie. To wszystko dzięki SM. Świat bez nich byłby o wiele bardziej szary. A na ile i jak z nich korzystamy to już zależy od nas. Jednym z powodów dla których tak bardzo filmiki Marty przypadły mi do gustu jest fakt, że mam dorosłą córkę. Dobrze jeżdżacą na nartach, choć oczywiście nie tak dobrze jak Marta, i troche podobną w zachowaniu do niej. I myślę, że podobne motywy ma Jurek. 🙂
  13. a_senior

    Carpani Ski

    A dla mnie jest bardzo pozytywne. Może nie jako wzorca, ale czegoś co poprawia ci humor, sprawia, że lepiej i przyjemniej myślisz o otaczającym cię świecie i ludziach, którzy go zamieszkują. Marta jest radosną, pełną życia dziewczyną, która świetnie jeździ na nartach. Do tego bardzo ładną, ładnie mówi, ma przyjemny dla ucha głos. I jest Włoszką, a my Polacy lubimy Włochów i... Włoszki rzecz jasna. 🙂 W rankinku na ulubione przez Polaków nacje Włosi są na pierwszym miejscu od lat. Na drugim są... Czesi. Tu jeszcze jeden filmik z Martą. Może już był. https://youtu.be/-9X_zLN67Kk?si=lGh8SOYgvOyuX3lH
  14. a_senior

    Carpani Ski

    Fakt, jestem, ale się nie wstydzę zamiłowania do... piękna. 🙂 I myślę, że to normalny i zdrowy odruch. 🙂Nawet u starego ramola. Przypomniał mi się kawał a propos. Dwóch ocalałych z katastrofy morskiej, jeden stary, drugi młody, ląduje na bezludnej wyspie. Ze zdziwieniem zauważaja, że blisko z niej na drugą wyspę, na której widzą młode panienki. Młody spontanicznie woła do starego: "szybko, płyniemy". A stary: "ale po co, przecież stąd też dobrze widać".
  15. a_senior

    Carpani Ski

    Podobnie oblałby Hirscher jadąc tak jak w podanym wyżej przez mnie filmiku Reilly'ego. 🙂 Hirscher robi 6 poważnych błędów. Warto ten filmik obejrzeć (po krakowsku mówimy oglądnąć :)), a przede wszystkim wysłuchać komentarza Reilly'ego. Mówi w odniesieniu do takiej jazdy o poezji w narciarstwie o funie, o tym, że nie ma sensu doszukiwać się i oceniać "błędów" w swobodnej jeździe takich narciarzy. Bo te są tylko odstępstwami od bieżących norm, które wymyśliła grupa ludzi. To samo można odnieść do przejazdy Marty. Do tego, nawiązując do panienek Stara, o wiele przyjemniej ogląda się taki przejazd ładnej, zgrabnej dziewczyny niż jakikolwiek przejazd super narciarza. 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...