a_senior
Members-
Liczba zawartości
3 111 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Ostatnia wygrana a_senior w dniu 8 Maja
Użytkownicy przyznają a_senior punkty reputacji!
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
a_senior's Achievements
-
Z tą adaptacją mózgu to miałem niezłe przeżycie. Po zabiegu, czyli wstawieniu sztucznej soczewki w lewym oku, po 2 dniach mogłem zdjąć opaskę i... zaczęło się wirowanie. Nie mogłem patrzeć oboma oczami bo świat wirował. Mózg nie był w stanie "uzgodnić" obrazy z obu oczu. Takie dochodzenie do siebie mózgu trwało 2-3 dni. Po kilku latach miałem podobny zabieg na drugie oko. Ale tym razem wszystko poszło łagodnie, bo nie doprowadziłem do zaawansowanego stanu zaćmienia prawego oka.
-
Innych zaburzeń wzroku nie mam. Zwróć uwagę, że moja jednooczność pojawiła się późno. Do 40 roku jej nie było. W życiu codziennym zmiana była mocno odczuwalna. Gdybym od dziecka był jednooki pewnie nie miałbym tych problemów o jakich piszę. Czerwone światło hamowania oczywiście widziałem, ale źle oceniłem szybkość hamowania samochodów. Na nartach to było naprawdę mocno odczuwalne.
-
I zmienia się. Na kursie wychodzenia z poślizgu nie byłem, ale kiedyś sporo sam ćwiczyłem tej sztuki. Tyle że były to samochody z tylnym napędem. Jechałem na zaśnieżony duży plac i ćwiczyłem różne kombincje poślizgów. Z tylnym napędem to dość łatwe, w każdym razie dość dobrze mi to szło. I przydało się. Co najmniej dwa razy w życiu, gdy na śliskiej drodze przy prędkości 80-90 km/h wpadłem w poślizg. Wyszedłem z niego bez szwanku, ale ze sporą ilością zimnego potu na plecach.
-
Kiedyś jechałem autobusem z Krakowa do Paryża i dowiedziałem się ze zdziwieniem, że kierowca jest jednooczny. Wytłumaczono nam, że ma wszelkie wymagane papiery. A sam też mam trochę doświadczeń jednoocznych. Z powodu postępującej katarakty, tuż po 40, początkowo w jednym oku, w praktyce widziałem jednym okiem. Przez to drugie widziałem wyłącznie gęstą mgłę. Trwało to jakiś czas, około roku a z mniejszym upośledzeniem nawet 2-3 lata, aż do zabiegu. Samochodem jeździło się nie najgorzej, choć nie ustrzegłem się jednej stłuczki z mojej winy. Nie zauważyłem, że samochody przede mną mocno hamuja i wpakowałem się w tyłek pewnego Seicento. Szkody były stosunkowo niewielkie, zwłaszcza w Seicento. Poszkodowany nie wzywał policji, wszystko skończyło się w zgodzie i dobrze. Ale zdałem sobie sprawy, że z jednym okiem nie jestem w pełni sprawny i takie sytuacje mogą się powtarzać. O ile samochodem jeździło się tak sobie, na rowerze prawie dobrze, o tyle na nartach źle. Brak widzenia 3D jednak daje w kość. Nie widzi się dołków i nierówności i można sobie zrobić krzywdę. A odnośnie samego zabiegu na zaćmę cieszę się, że ta przypadłość dopadła mnie w obecnych czasach a nie np. 100 lat temu. Dziś po zabiegach na oba oczy mam najlepszy wzrok w rodzinie. No powiedzmy wśród dorosłych. 🙂
-
Nie tylko tam. Oto co mówi AI w Google: "W takich krajach jak Francja, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania czy Szwecja pieszy, który nie stwarza zagrożenia, może przejść przez pustą jezdnię na czerwonym świetle. W Norwegii natomiast przechodzenie przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle jest dozwolone, niezależnie od sytuacji w ruchu." Osobiście przechodzę na czerwonym, gdy nie stwarzam zagrożenia, choć nie w wariancie norweskim. 🙂. Na rowerze też zdarza mi sie przejechać na czerwonym w podobnych warunkach jak w przypadku pieszego. Samochodem oczywiście nie. Generalnie stosuję zasadę zdrowego rozsądku. Na nartach również. 🙂
-
A jaki wzrost ma żona? O kupowaniu za dużych rowerów dobrze wiem, bo to się powtarza od dawna. Problem nie jest jednoznaczy. O ile w rowerach typu MTB i jeździe, powiedzmy w górkowatym terenie, to fakt. Lepiej kupić mniejszy niż większy, o tyle do dłuższych jazd typu przewaga asfaltu już niekoniecznie. Musiałeś źle trafić, bo jak mniemam byłeś w Centrum Rowerowym w Solvay'u. Ja trafiłem na bardzo kumatego i chętnego do czynów gościa. Córka jeszcze roweru nie kupiła, ale już kupiłem jej laptopa. 🙂
-
Mnie gość w sklepie Centrum Rowerowe pokazał 4-5 full MTB poniżej 10000 zł. Padło na dwa, które zaproponowałem córce, w tym jeden to ten "twój": https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-corratec-revolution-ilink-elite-pd50404/ https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-lapierre-zesty-cf-6-9-pd50031/ Trochę sie różnią prócz ceny. Np. skokiem amortyzacji. Corratec - 120 cm, Lapierre (znaczy kamień po francusku :)) - 150 cm. Do jeżdżenia po nierównych laskach może lepszy mniejszy skok? Nieco inna rozmiarówka. M w Corratec zaczyna się od 175 cm w górę, a Francuz - 169 cm. Corrtec ma hamulce SRAM, wg Spiocha takie sobie, Francuz - Shimano. Cóż, osiołkowi w żłoby dano... 🙂
-
Dzięki. Chodzi o kręgosłup a ściśle jego część lędźwiową. Nie moją 🙂 Dr Chrzanowski specjalizuje się właśnie w kręgosłupie. Dobrze znany w Krakowie. Znamy też kilka osób, których skutecznie, z dobrymi skutkami operował. Nie wiadomo jeszcze czy operacja jest konieczna. Na razie trzeba umówić spotkanie.
-
Marku, a nie pomyliłeś z R. Mcglashan?
-
Czasem uda sie pogodzić jedno i drugie. Na razie mamy namierzonego dr Chrzanowskiego.
-
To jeden z dwóch rowerów, które poleciłem córce. Obok tego Corrateca. Ale synowi bym nie pożyczał. Moment i będzie po sprawie, czyli po rowerze. Ja już troche zapomniałem co robią synowie, ale patrząc na "wyczyny" rowerowe 10-letniego wnuka, wyobrażam sobie najgorsze. 🙂
-
Cholera, szukam go już od ponad 50 lat u żony, profesora uniwersytetu. 🙂 A wirtuza ortopedii, a ściśle neurochirurga też szukamy od pewnego czasu. Niestety. 😉 Z social mediami jest tak jak z większością innych, zwłaszcza tych niedawnych, wynalazków ludzkości. Są plusy dodatnie i ujemne. 🙂 Bardzo mi się np. podoba zdanie S. Lema "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu głupich ludzi, dopóki nie zajrzałem do internetu". Nawet to nasze dość niemrawe forum, w końcu też SM, ma swoje dodatnie i ujemne. Wbrew pozorom, choć wydawało mi się, że o nartach dużo wiem, sporo dzięki SF nowego się dowiedziałem. No i cała sfera towarzyska w realu dla wielu uczestników. Te spotkania, gadki, może i przyjaźnie. To wszystko dzięki SM. Świat bez nich byłby o wiele bardziej szary. A na ile i jak z nich korzystamy to już zależy od nas. Jednym z powodów dla których tak bardzo filmiki Marty przypadły mi do gustu jest fakt, że mam dorosłą córkę. Dobrze jeżdżacą na nartach, choć oczywiście nie tak dobrze jak Marta, i troche podobną w zachowaniu do niej. I myślę, że podobne motywy ma Jurek. 🙂
-
A dla mnie jest bardzo pozytywne. Może nie jako wzorca, ale czegoś co poprawia ci humor, sprawia, że lepiej i przyjemniej myślisz o otaczającym cię świecie i ludziach, którzy go zamieszkują. Marta jest radosną, pełną życia dziewczyną, która świetnie jeździ na nartach. Do tego bardzo ładną, ładnie mówi, ma przyjemny dla ucha głos. I jest Włoszką, a my Polacy lubimy Włochów i... Włoszki rzecz jasna. 🙂 W rankinku na ulubione przez Polaków nacje Włosi są na pierwszym miejscu od lat. Na drugim są... Czesi. Tu jeszcze jeden filmik z Martą. Może już był. https://youtu.be/-9X_zLN67Kk?si=lGh8SOYgvOyuX3lH
-
Fakt, jestem, ale się nie wstydzę zamiłowania do... piękna. 🙂 I myślę, że to normalny i zdrowy odruch. 🙂Nawet u starego ramola. Przypomniał mi się kawał a propos. Dwóch ocalałych z katastrofy morskiej, jeden stary, drugi młody, ląduje na bezludnej wyspie. Ze zdziwieniem zauważaja, że blisko z niej na drugą wyspę, na której widzą młode panienki. Młody spontanicznie woła do starego: "szybko, płyniemy". A stary: "ale po co, przecież stąd też dobrze widać".
-
Podobnie oblałby Hirscher jadąc tak jak w podanym wyżej przez mnie filmiku Reilly'ego. 🙂 Hirscher robi 6 poważnych błędów. Warto ten filmik obejrzeć (po krakowsku mówimy oglądnąć :)), a przede wszystkim wysłuchać komentarza Reilly'ego. Mówi w odniesieniu do takiej jazdy o poezji w narciarstwie o funie, o tym, że nie ma sensu doszukiwać się i oceniać "błędów" w swobodnej jeździe takich narciarzy. Bo te są tylko odstępstwami od bieżących norm, które wymyśliła grupa ludzi. To samo można odnieść do przejazdy Marty. Do tego, nawiązując do panienek Stara, o wiele przyjemniej ogląda się taki przejazd ładnej, zgrabnej dziewczyny niż jakikolwiek przejazd super narciarza. 🙂
