Paweł, każdy rolnik liczyć umie, tym bardziej taki co ma 300ha ziemi. Jak mleko jest nieopłacalne to hoduje byki, jak byki będą nieopłacalne, to zacznie sadzić borówki, albo coś innego. Mając 300ha można dobrze żyć z uprawy ziemi plus dopłaty bezpośrednie i hodowlę byków traktować hobbistycznie. Oczywiście jakby chciał to mógłby otworzyć masarnię i dodatkowo sprzedawać produkty przetworzone, ale to jest dodatkowa robota.
W mojej okolicy nie ma problemu z zakupem dobrej jakości warzyw i owoców od rolników, jak będzie za kilka lat tego nie wiem, bo grunty są sprzedawane i powstają na nich magazyny, albo bliźniaki.
Obecnie w PL jest bum na winnice, myślę, ze za kilka lat będzie przesycenie na rynku i będą likwidować uprawy.
pozdro