Cześć
Mi też przeszkadza zbytnie dbanie o moje bezpieczeństwo. Idąc tym tropem za jakiś czas ktoś stwierdzi, że jazda na nartach w opadach śniegu i przy małej widoczności jest niebezpieczna i będą zakazy, albo każdy będzie musiał jeździć w odblaskowych ciuchach, itp.
GOPR zapewnia pierwszą pomoc na stokach, ale przecież nie za darmo. Każdy ratownik zarabia na takim dyżurze. Uszkodzeń głowy jest może trochę, ale raczej kontuzji ulegają kończyny.
We Włoszech za każdym razem na stoku spotykałem Włochów w wieku co najmniej 70 lat, którzy z rozwianym włosem i w okularach przeciwsłonecznych jeździli w słońcu, myślę, że konieczność założenia kasku będzie dla nich mocno niekomfortowa.
pozdro