Cześć
Ja dokładnie nie liczyłem (nie robię takich zestawień), ale wyszło mi na pewno taniej niż Matiemu.
Są stałe składowe ceny mianowicie koszt szkolenia, noclegu i skipassów i to było chyba 3000 zł (może 3100), do tego dojazd 490 (trasa długa i po drodze kręta), na stoku prawie nic nie kupowałem, jakieś piwo (biorę jedzenie i herbatę w plecak, nie lubię podczas jazdy jeść za dużo), jedzenie kupowane w sklepie i pizza nie kosztowały więcej niż 300 zł, więc wydałem około 4000 zł, czyli cena podobna jak u Tadeo.
pozdro