Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Byłem dzisiaj, niestety ze względu na dodatnie temperatury szybko zrobiło się miękko i muldy się pojawiły. Ludzie niespecjalnie dużo (niedziela), jazda bez kolejek. Byłem pierwszy raz, bardzo mi się podoba profil całej trasy, choć wolałbym łagodniejszą końcówkę. Średni czas wyjazdu na górę 9:30 min.
-
Było 😐 Trzeba czekać na przyszły tydzień 🙂
-
Też chciałem tam jechać dzisiaj rano, ale ostatnie dwa dni się tak najeździłem, że przełożę to na inny weekend. Było bardzo miękko? W nocy temperatura na plusie.
-
Byłem dzisiaj pierwszy raz na Mosornym. Turyści nie przeszkadzali, bo było ich bardzo mało. Na Czantorii może być z tym gorzej.
-
I wyobraź sobie że jedziesz w nocy główną autostradą i nie ma gdzie się kawy napić bo wszystkie stacje do 22 🤦♂️
-
Many, Many, Many. @Mitek Zadowolony?
-
Tam są lance, nie potrzeba armatek. Tylko wody brak kochanienki.
- Dzisiaj
-
Nawet nie wyciągnęli tam armatek? Cześć też czerwonej widać z gondoli.
-
Witam wszystkich Chciałbym się podzielić moimi przygodami narciarskimi z Alp.!!! Na wstępie dodam ze zrealizowałem moje życiowe marzenie i był to mój pierwszy wyjazd narciarski w Alpy 🙂 a wiecie że jeżdzę słabo tym bardziej dlamnie to była przygoda prawie ekstremalna :_) Wyjazd zorganizował kumpel i byliśmy w siedem osób w rejonie Zillertal, ja byłem z moim synem i jego kolegą mój kumpel był z trzema synami (jeden pełnoletni). Mieszkaliśmy w domu całym do naszej dyspozycji w naprawdę rewelacyjnym standardzie, ba nawet mieliśmy do dyspozycji 2 garaże (choc jeden był zablokowany przez stół) ja sobie mojego passata parkowałem ledwo się mieścił ale dało radę ";-). pogoda była rewelacyjna cały tydzień było słońce ani jednej chmurki i zero wiatru w dzień praktycznie plusowa temperatura ale w w nocy minus więc trasy były idealnie przygotowane. Głównie jeździliśmy w ośrodku Kaltenbach parking i infrastuktura była spoko dodatkowo przez dodatnie temperatury drogi były czarne i miasto wyglądało jakby była wiosna. Ja narciarsko start miałem fatalny zaliczyłem trzy gleby i trochę spanikowałem i odpiąłem narty, więc pierwszy dzień tak średnio a niebieskie trasy wydawały mi się jako straszne. Ja w zeszłym sezonie nigdzie nie jeździłem ... ale później było już tylko lepiej drugi dzień przeznaczyłem na takie ośle łączki i jakieś proste zjazdy aby trochę się podszkolić :-). No i przełamałem się głównie jak pojechaliśmy z rana na sztruks nawet byłem zmuszony zjechać kawałek czerwoną trasą i jakoś dałem radę i trak w kombinowany sposób zacząłem jeździć po niebieskich trasach głównie jednej:-) nr 6 i łączniku zet. Nawet się nie wywalałem 🙂 fakt że styl mojej jazdy to jakaś kombinacja frytek i czasami pizzy ale momentami nawet jechałem bardzo szybko. (przynajmniej mi się tak wydawało 🙂 Moje nowe stare używane Atomici X7 sprawowały się rewelacyjnie wydaje mi się że mogą być ciut trudniejsze od tych piankowych:-) ale szły po śniegu jak przyklejone w ogóle nie wibrowały no i nie były za krótkie 🙂. Dzieciaki jeździły po wszystkim co było mój syn na rx-ach (z pianki) skakał dwumetrowe hopy w snowparku, nawet walną mocną glebę, jego kolega na snowboardzie też walną podejrzewaliśmy że może mieć wstrząs mózgu ale wiecie to jest młodzież ale na szczęscie ta ekipa jest mocno wysportowana. Mój kumpel (drugi tata) jeździł na snowboardzie ale on jeździ ze 20 lat choć musiał się oszczędzać bo miał rok temu kontuzje kolan (też snowboard). Jedn dzień byliśmy na Hochfugen gdzie dojechaliśmy samochodami jest tam fajny punkt widokowy ale trasy dla mnie trochę trudne właściwie to zjazd kolejki trochę stromy..ale był orczyk więc dla mnie git 🙂 No wracając miałem m bardzo ekstremalną przygodę samochodową bo na zjeździe zagotowały mi się hamulce i było bardziej niż strasznie ale jakoś dojechałem tymi wąskimi serpentynami. Ogólnie wyjazd się udał rewelacyjnie trochę jedliśmy w domu trochę w knajpach czy na stokach gdzie żarcie jest drogie i fatalne..trochę się czilowaliśmy i nie żałuje wydanej kasy choć pewnie w Polsce wyszło by podobnie :-). passat dojechał a spalanie to jakieś 5,5 litra na sto ( czasami zamieniłem się z tym starszym synem kyumpla a on cisnął 🙂 HEJ !!!!!
-
To bardzo "ciekawe" stwierdzenie. Chciałbym przypomnieć, że 157 cm to największa długość w jakiej te narty były produkowane. Na Omeglass 64 Jean-Pierre Vidal w tej właśnie długości zdobył złoty medal olimpijski . Dlaczego więc dla amatora są za krótkie? Czy są za miękkie? Mogą w rękach sprawiać takie wrażenie bo są specyficznie skonstruowane i chętnie uginają się za tylnym bezpiecznikiem wiązań. To nie jest ich wada ale specyfika. To jedyne narty których, używanych się nie pozbyłem i mam do dziś.
-
Jak napada śniegu 😂
-
Wiadomo kiedy ruszy trasa czerwona pod gondolą w SMR?
-
To większa banda kretynów niż myślałem.
-
Ja tu widzę niezły burdel 🤪 https://sport.interia.pl/narciarstwo-alpejskie/news-pzn-skrzywdzil-zawodniczki-teraz-zmienia-uchwale-i-przeprasz,nId,22543251
-
Nie mam tej świadomości
-
Olej HEADy kup Dynastara SL 165 i będziesz zadowolony 😀 Polecam !
-
Ale niesamowity drugi przejazd Schifrin w Spindlu.
-
Producenci mają przyrządy do sprawdzania obu sztywności i najlepsze egzemplarze są odkładane dla najlepszych nie idą na sprzedaż 😁
-
Cześć To Ty się mylisz wszystkie narty z RD ...FIS są z działów... komórek sportowych i 95% zawodników , klubów i szkół sportowych na nich jeździ dopiero od wyników zależy czy mają człowieka który na etapie produkcji dobiera im rdzeń reszta zostaje taka sama czyli laminaty ,blachy,ślizgi, żywice. To tylko narty a nie prom kosmiczny. Pozdro
-
Taka sytuacja:
-
I bardzo dobrze, co nie znaczy, że są to narty produkowane akurat w departamencie sportowym. Ta różnica zresztą podobno się zaciera, ale uważanie wszystkich nart z napisem FIS approved za komórki to chyba lekkie nadużycie. POzdro
-
Idą za twoją radą, kupują nartę nie zepsutą 🤣.
-
Cześć Teraz to już jest po ptakach. Małysz to dekarz, skoczek i kierowca a nie menadżer... Pozdro
-
Dlaczego te dziewczyny nie mogą jechać obie? Zawody są blisko. Jaki jest koszt wyjazdu dla dwóch ekip? To zwyczajnie żałosne. Należy sprawdzić czy pan Małysz ma jeszcze jaja. Niech działacze pięknie przeproszą i spierdalają. Wtedy pieniądze się znajdą.
-
Właśnie o to chodzi, że tak jest ale system (albo jego brak) załamuje się w okresie przejścia z narciarstwa juniorskiego do dorosłego. Nie ma Kosteliców u nas. Pajace komentujący w twoim stylu zniszczyli Nikolę. Miej tą świadomość.
