Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Dzisiaj
-
Cześć Dla mnie jest to oczywiste, że adaptacja jest pod turystów i lepszych zdjęć na insta. PS. 3:0 ze Słowenią, myślałem, że będzie bardziej na styku. pozdro
-
Dokładnie tak to się kręci, hotele za murem, dedykowane wycieczki, miejscowi dostają jakieś nędzne grosze, a bogacą się korporacje. Będąc w Egipcie na własną rękę pojechaliśmy na wycieczkę na Pustynię Białą i Czarną wynajmując rzeczywiście lokalnego gościa, chociaż i tak przez pośrednika z Kairu w którego apartamencie mieszkaliśmy i taka wycieczka z transportem z Kairu i z powrotem, z jedzeniem i noclegiem na pustyni kosztowała 80 dolarów od osoby. Przez biuro koszt około 180 dolarów. pozdro
-
Cześć Ciekawe do czego im ta adaptacja i dlaczego akurat tam. To zawsze interesujące pytanie. Pozdro
-
Tu nie ma nic nadzwyczajnego bo jesteś na wakacjach z holdingu turystycznego który kroi cię równo choć co najbardziej przerażające jest to lokalsi gówno z tego mają. Kiedyś ogladalem reportaż ponad dwie godziny - niestety nigdzie nie mogę go odnaleźć bo powinien to każdy zobaczyć . Tematem były zmiany w turystyce na przestrzeni ostatnich 70 lat czyli od momentu pierwszych lotów pasażerskich. Do lat plus minus 90 jeszcze lokalsi dobrze sobie radzili później już weszły holdingi i niestety wszechobecna biada lokalsow tylko się pogłębiała. Leci nazwijmy to bogaty do hotelu w którym ma wszystko zapewnione dostaje mapkę gdzie jest bezpiecznie i wmawiają mu że wszędzie indziej to już kataklizm . Kupuje w sklepach pamiątki które są ta sama siecią holdingu turystycznego a 100m dalej ten „bogaty” nie kupi powiedzmy „lokalnych wyrobów ” za psie pieniądze bo przecież będzie chory albo go co najgorsza ktoś okradnie itd . Smutne ale prawdziwe co zresztą sam potwierdzasz z tej relacji aczkolwiek baw się dobrze bo jednak to inny świat od tego który znasz z dnia codziennego .
-
Ha…drążyłam i znalazłam - unikalna i żyjąca tylko na wyspie w parku Nosy Tanikely odmiana kolorystyczna kameleona panterskiego. Choć żyją one na całym Madagaskarze, tylko tam mają jaskrawe barwy. Czyli jednak przyroda coś wymyśliła 😉 Ryż gotowany na mleczku kokosowym, gulasz zebu z liśćmi anamamy, kraby z lasu namorzynowego z dzikim pieprzem albo placuszki ryżowe z wanilią… Mogę lecieć, już mi się podoba 😉
-
Byłem też w Egipcie, myślę że poziom nędzy porównywalny. Ciekawe jest też to, że koszt wyprawy łodzią na 3 wyspy, połączone z biletami wstępu oraz obiadem/napojami to 140 euro dla naszej 3. Gdzie lodz 2 silnikowa zabiera 20 turystów, spalanie z 48km po morzu to 200l paliwa po 5zl. Lodzie wypływają codziennie. Coś tam się kręci w tym interesie, tylko skutku nie widać.
-
Za to jest nasz lokalny, krakowski akcent na stołówce. Do krojenia pieczywa służy maczeta, narzędzie używane w dyskusjach między Jude Gang oraz Wisła Sharks:
-
Właśnie miałem pisać, że bieda większa niż w Egipcie, szczególnie na głównej wyspie i wewnątrz. Te wysepki to takie trochę enklawy dla turystów. Na głównej wyspie żyje się ciężko z powodów które opisałeś. Dokładnie 10 lat temu w Polsce były organizowane Światowe Dni Młodzieży i przez kilka dni gościliśmy w domu dwie dziewczyny z Madagaskaru, z tego co wtedy opowiadały, to niewiele się zmieniło (zarobki w okolicy 50-80 dolarów), dla nich wyjazd na miesiąc do Europy, to był wyjazd życia. Przykre, że niewiele się tam zmienia. pozdro
-
Browary tylko w butelkach 0.65l. Za sztukę cena 4.1-4.5 zł. Poniżej od lewej tańsze piwo za 4.1 oraz droższe za 4.5. Te po lewej wygrało niedawno jakiś konkurs w Belgii, jest nieźle. Tego po prawej jeszcze nie ruszałem. Z innych napitków. Lokalny rum, na foto, 0.7l 50% za 51zl. Sklep typu supermarket, jeden z niewielu na naszej wyspie, gdzie nie było strachu wchodzić do środka, no i można płacić kartą.
-
Lokalne smak. No cóż, z lokalnych smaków jadłem gotowany ryż z przyprawami (nawet dobre żarcie), jakaś duża smażona rybę (też ok) i szaszłyka z lokalnego wolu (zjadliwe). Nie eksperymentuję z kulinariami z racji lokalnej flory bakteryjnej i ryzyka złapania choroby układu pokarmowego. Jedna z Polek w hotelu od 2 dni jest na mocnych pigułach, z tego właśnie powodu. Ja generalnie jestem mało wrażliwy na takie tematy, ale wolę dmuchać na zimne. Na główną wyspę nie wybieram się. Wczoraj byli tam Polacy z hotelu. Na głównych drogach stoi wojsko z kałaszami, bo jakiś czas temu mieli przewrót wojskowy. Poza tym lokalne drogi to dramat, nieutwardzone. Prędkość średnia jazdy to 8km/godz (drogi w porze deszczowej nieprzejezdne). Żeby zaliczyć sławną Aleję Baobaow, to trzeba w aucie terenowym spędzić 2 dni. Trzeba napisać o biedzie na Madagaskarze. Średnie miesięczne zarobki to ok 200 zł. W branży turystycznej zarabiają lepiej, jakieś 600zl. Jest duży poziom anafalbetyzmu, szkoły są prywatne i tylko płatne. Duzo małych dzieci ( jak pytałem to od 6 roku życia) pracuje w turystyce, sprzedając pamiątkilub wprost żebrząc.Kobiety też są zaangażowane w ten biznes, gdzie panowie są niewidoczni: ich rola to spłodzenie licznych dzieci, które zarabiają na ojca swego.
- Wczoraj
-
Cześć A to bardzo fajne są pytania...!! A różnic raczej nie będzie chyba, że coś wymyślili. 😉 Pozdro
-
@grimson a puszka piwa w sklepie ile kosztuje ?
-
A jakie są ichniejsze smaki? zapachy przypraw? Jadłeś coś tamtejszego? Planujesz jakąś wycieczkę na główną wyspę? sory za pytania 😉
-
Wiem właśnie że to takie królestwo, z tym że Karol jest na wyspie Nosy Be wchodzącej w skład jednego a archipelagów Madagaskaru, a nie na głównej wyspie, stąd moje pytanie, czy jest tam coś, co tylko tam jest, znaczy na wyspie Nosy Be a nie ma na głównej wyspie. Ze screenu wynika, że odwiedził park narodowy Nosy Tanikely, no i interesuje mnie to, co pod powierzchnią wody....
-
Cześć No wiesz cały Madagaskar to jedno wielkie zbiorowisko endemitów, które szybciutko i skutecznie niszczymy. Obecnie chyba 90% fauny i flory to endemity, rozwijające się w odosobnieniu chyba z 90 mln lat, kiedy to płyta na której leży wyspa straciła kontakt z płytą na której leżą Indie. Bardzo ciekawe przyrodniczo miejsce! Fajny pomysł Grimson - jak Cię nie lubię! Szkoda, że tak krótko. Warto jechać z góry. Pozdro
-
Jest całkiem spory wybór. Generalnie sam Madagaskar jest 2x większy od PL, całkiem sporo wysepek przy głównej wyspie. U nas dużo możliwości snorkelingu na rafach, są wyspy z lemurami żółwiami, wężami, gekonami itp, plus plantacje kakao czy wanilii. Generalnie na miejscu duża bieda, porównywalna z Egiptem. Ale ludzie serdeczni, dużo mówi po polsku, plus sporo porozumiewa się po angielsku/wlosku. Z drugiej strony całkiem duży poziom analfabetyzmu. Całość rekompensują widoki i przyroda.
-
Właściwie to teraz tam zima jest, ciekaw jestem jakie temperatury panują
-
Znaczy wycieczki po wysepkach. Coś szczególnego na nich lub wokół jest? Np rafa? Albo endemiczne gatunki? Schodziliście na ląd? Pytam, bo jakoś nie brałam tego kierunku pod uwagę i w sumie nie wiem dlaczego.
-
Trzeba zryć piguły i jest ok, poza tym komarów poza pora deszczowa mało:
-
Cześć zabiera turystów na rejs 6 godzin po okolicach, część to krypy rybackie. Cześć stoi na kotwicy i nie rusza się przez pare dni. Track GPS z wczoraj:
-
Gdzie pływają tymi łódkami?
-
Parę nowych fotek:
-
Co Cię powstrzymuje, żeby tam jechać?
