Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Tyrol - Lodowiec Pitztaler


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#21 78Bartek

78Bartek

    Nowy użytkownik

  • 4 postów
  • Na forum od: 10.2011
1

Napisano 19 wrzesień 2012 - 18:24

Witam
to jest mój pierwszy post ale mówią

#22 tomal

tomal

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2839 postów
  • Na forum od: 08.2008
735
  • Umiejętności: 2
  • Bydgoszcz

Napisano 19 wrzesień 2012 - 18:43

Witam
to jest mój pierwszy post ale mówią


Witamy ,Stary to żeś się rozpisał:rolleyes::)

#23 jark

jark

    Instruktor SkiForum.pl

  • 7891 postów
  • Na forum od: 04.2006
2779
  • Umiejętności: 1
  • Ojczyzna

Napisano 19 wrzesień 2012 - 18:47

Witam
to jest mój pierwszy post ale mówią

witaj .... musisz ciut jednak pobyć
wówczas bez problemu wyłapiesz; sarkazmy, żarty ... etc.

jarek:)

cisza potrafi krzyczeć .... posłuchaj


#24 Ga_70

Ga_70

    Nowy użytkownik

  • 21 postów
  • Na forum od: 10.2008
4

Napisano 10 listopad 2012 - 11:19

A mogę prosić więcej informacji na temat Hochzeiger? Szczególnie jak wygląda ośrodek pod kątem przepustowości, zatloczenia w okresach najbardziej popularnych?

#25 Toto

Toto

    Nowy użytkownik

  • 4 postów
  • Na forum od: 11.2012
0
  • Umiejętności: 7
  • Gliwice

Napisano 28 listopad 2012 - 21:20

Witam!
Jestem nowy na forum - witam wszystkich.
Byłem na Pitztalu w 10.11 - 17.10.2012r. - było bardzo fajnie (pogoda dopisała tylko pierwszego dnia padał śnieg i były ciężkie warunki do jazdy).
Nowa kolejka super i widoki z knajpy zapierają dech w piersi.
Co do przygotowania tras to oceniam je na dobre, ale włosi potrafią to zrobić lepiej ( to moja subiektywna ocena).

#26 MarioJ

MarioJ

    Rajder

  • PipPipPipPipPip
  • 2263 postów
  • Na forum od: 11.2007
1594
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 17 październik 2015 - 21:08

Coś o problemach w połączeniu z Solden. Niby chodzi o ekologów.

"Rzecz w tym, że inwestycja ta zapowiadana jest od kilku lat. Ba – parę razy menedżerowie Pitztal zapowiadali, że w najbliższych miesiącach ruszą prace. Bywały sezony, w których szkic planowanej gondoli umieszczano na mapce tras i kolejek.
Dopowiedzmy: kłopot w tym, że do koalicji rządzącej należą obecnie Zieloni, a oni raczej nie są sympatykami takich przedsięwzięć."

http://skimagazyn.pl...lifowanie-nart/
>>> SKI.PRIV.PL – skitour / freeride / poradniki / sprzęt <<<

#27 wawo

wawo

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 57 postów
  • Na forum od: 02.2011
22
  • Umiejętności: 8
  • Wroclaw

Napisano 08 luty 2020 - 22:00

Coś o problemach w połączeniu z Solden. Niby chodzi o ekologów.

"Rzecz w tym, że inwestycja ta zapowiadana jest od kilku lat. Ba – parę razy menedżerowie Pitztal zapowiadali, że w najbliższych miesiącach ruszą prace. Bywały sezony, w których szkic planowanej gondoli umieszczano na mapce tras i kolejek.
Dopowiedzmy: kłopot w tym, że do koalicji rządzącej należą obecnie Zieloni, a oni raczej nie są sympatykami takich przedsięwzięć."

http://skimagazyn.pl...lifowanie-nart/

Projekt połączeni obu ośrodków został zawieszony na nigdy. 

Byliśmy tam na 4 dni. Z czego zrobiło się 2,5. 

W niedziele 2.02.2020 tuż za Monachium temp. podskoczyła do 16 stopni (we Wrocławiu było koło 7-8, taka tem. utrzymywała się przez większą część drogi ). Deszcz padał i w Piösmes (1400 mnpm), tam mieszkaliśmy, i w Mittelberg (1750 mnpm). W pon. dało się słyszeć w Mittelberg pierwszą (dla nas) wiosenna burzę, z wyjątkiem dwukilometrowego orczyka i jednej szóstki wszystko było zamknięte na lodowcu, a że przemoczyło nas w Wagrain dwa lata temu, nie nalegałem na atak na Rifflse (na pocz. dnia byli otwarci w całości) (i to był błąd). Wtorek i środa - burze śnieżne. Lodowiec we wt. był nieczynny, więc Rifflsee, po pół godzinie oczekiwania uruchomili (koło 9.30), wjechaliśmy (góra na Grubenkopf nieczynna).  Można się było poczuć jak Amundsen, wiało przepotężnie, pierwszy raz jechałem do tyłu na nartach za sprawą wiatru :). Po 40 minutach kazali wszystkim w Cafe się ewakuować na dół. Plusem to, że karta na lodowiec w tych warunkach była do wykorzystania na Hochzeigerze,  gdzie dotarliśmy sporo po 12. Kolejka na Sechzeigera (Zirbenbahn) była nieczynna (czyli prawie trzecia część tras uniedostępniona), sporo wylodzeń pod śniegiem, warunki ciężkie. Pół dnia jazdy. W środę i Gletcher, i Rifflsee nieczynne - od razu na Hochzeigera, warunki śniegowe były lepsze, ale wyłączyli z racji wiatru i Zirbenbahn, i Panoramabahn, skipasy po 20 euro były tegoż dnia w promocji wielkiej. Dopiero w czwartek było słonecznie, ale na lodowcu dopiero koło 12 odpalili gondole na Wildspitze, a przed 14 Mittelbergbahn. Mimo że było na minusie, śnieg zachowywał się jakby był mokry i ciężki (kwestia opadów i temperatur sprzed paru dni?), odstrzelali też lawiny (lawina jest w stanie wejść np. na 33 - i to było widać, ratrak ratrakował odstrzeloną już lawinę). Wszystkie trasy z Wildspitze po godzinie były mocno zryte, to samo z Mittelbergbahn.
Czyli z 4 dni (tak jeździmy) zrobiły się 2,5 dni na nartach
Dziwi mnie także niedomknięcie ringu monachijskiego i wprowadzenie ruchu od tej strony na Mittlerer Ring i brak obwodnicy Garmisch-Partenkirche (coś tam dłubią w ziemi i w skałach).



#28 orm

orm

    Użytkownik

  • PipPip
  • 178 postów
  • Na forum od: 11.2007
49
  • Umiejętności: 6
  • Kraków

Napisano 09 luty 2020 - 11:33

Projekt połączeni obu ośrodków został zawieszony na nigdy. 

Byliśmy tam na 4 dni. Z czego zrobiło się 2,5. 

W niedziele 2.02.2020 tuż za Monachium temp. podskoczyła do 16 stopni (we Wrocławiu było koło 7-8, taka tem. utrzymywała się przez większą część drogi ). Deszcz padał i w Piösmes (1400 mnpm), tam mieszkaliśmy, i w Mittelberg (1750 mnpm). W pon. dało się słyszeć w Mittelberg pierwszą (dla nas) wiosenna burzę, z wyjątkiem dwukilometrowego orczyka i jednej szóstki wszystko było zamknięte na lodowcu, a że przemoczyło nas w Wagrain dwa lata temu, nie nalegałem na atak na Rifflse (na pocz. dnia byli otwarci w całości) (i to był błąd). Wtorek i środa - burze śnieżne. Lodowiec we wt. był nieczynny, więc Rifflsee, po pół godzinie oczekiwania uruchomili (koło 9.30), wjechaliśmy (góra na Grubenkopf nieczynna).  Można się było poczuć jak Amundsen, wiało przepotężnie, pierwszy raz jechałem do tyłu na nartach za sprawą wiatru :). Po 40 minutach kazali wszystkim w Cafe się ewakuować na dół. Plusem to, że karta na lodowiec w tych warunkach była do wykorzystania na Hochzeigerze,  gdzie dotarliśmy sporo po 12. Kolejka na Sechzeigera (Zirbenbahn) była nieczynna (czyli prawie trzecia część tras uniedostępniona), sporo wylodzeń pod śniegiem, warunki ciężkie. Pół dnia jazdy. W środę i Gletcher, i Rifflsee nieczynne - od razu na Hochzeigera, warunki śniegowe były lepsze, ale wyłączyli z racji wiatru i Zirbenbahn, i Panoramabahn, skipasy po 20 euro były tegoż dnia w promocji wielkiej. Dopiero w czwartek było słonecznie, ale na lodowcu dopiero koło 12 odpalili gondole na Wildspitze, a przed 14 Mittelbergbahn. Mimo że było na minusie, śnieg zachowywał się jakby był mokry i ciężki (kwestia opadów i temperatur sprzed paru dni?), odstrzelali też lawiny (lawina jest w stanie wejść np. na 33 - i to było widać, ratrak ratrakował odstrzeloną już lawinę). Wszystkie trasy z Wildspitze po godzinie były mocno zryte, to samo z Mittelbergbahn.
Czyli z 4 dni (tak jeździmy) zrobiły się 2,5 dni na nartach
Dziwi mnie także niedomknięcie ringu monachijskiego i wprowadzenie ruchu od tej strony na Mittlerer Ring i brak obwodnicy Garmisch-Partenkirche (coś tam dłubią w ziemi i w skałach).

Odnośnie dojazdu na Pitztal, raz jechałem przez Monachium i nigdy więcej. Tak naprawdę Monachium nie ma obwodnicy i jedzie się przez miasto. Lepiej objechać przez Ulm zwłaszcza jak jest większy ruch.

Jeśli chodzi o pogodę to z lodowcem tak bywa...





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych