Jump to content

ACL vs Ortezy


jan koval
 Share

Recommended Posts

zebralo sie duzo niekompetentnych wypowiedzi nt kiedy, czy, jak itp uzywac ortezy w uszkodzeniu wiezadel…… Pare obecnych zalecen; 1/ po rekonstrukcji - od 6 do 12 miesiecy, pozniej odstawka - nie ma wskazan 2/ najlepsza orteza nie zapobiegnie ; a/ uszkodzeniu normalnego ACL b/ uszkodzeniu zrekonstruowanego ACL jezeli kolano nie bedzie prawidlowo "prowadzone " ; cwiczenia, rehab itp 3/ zaleca sie nie uprawiac narciarstwa zjazdowego przed rekonstrukcja (w czy bez ortezy). Sa osoby, ktore to robia, zwykle na poziomie bardzo rekreacyjnym w tych przypadkach, jezeli nie palnuje sie rekonstrukcji, orteza na pierwsze, powiedzmy, 2 sezony jak najbardziej 4/ nie ma super ortez - kazda szanujaca sie firma ma podobnej klasy produkty 5/ jezeli juz sie decydujemy na orteze, to takowa powinna ; - miec solidny "zawias" najlepiej polaczenie dwoch pracujacych punktow, zamiast jednego, sztywnego zawiasu (policentric hinge) - wykonana ze sztwynego materialu - moze byc alu, wl weglowe/podobne - musi byc dobrze dopasowana - co w zasadzie wyklucza noszenie na jakiejkolwiek odziezy, z wyjatkiem cienkich tzw tights, czyli oddychalnych, cienkich leggin'ow - ABSOLUTNIE nie powinna miec ograniczenia zakresu ruchu - jeszcze gdzieniegdzie pokutuje mit, ze wyprost trzeba ograniczyc o 15 stopni - bzdura - jezeli juz sie decydujemy na jazde na nartach - orteza powinna byc przymierzona co najmniej z butami zalozonymi na nogi - powinno byc co najmniej 5-7-10 cm wolnej przestrzeni pomiedzy gora cholewki buta a dolem ortezy w WYPROSCIE kolana No a pw - nic nie zastapi dobrej rehabilitacji przed, po urazie jak i pozniej w czasie narciarskiego "zycia po ACL-u" PS Oby te rady przydaly sie jak najmniejszej grupie kuba
Link to comment
Share on other sites

to mnie zmartwiłeś janie :( Szkoda mi kolejnego sezonu - tym bardziej, że dwóch moich lekarzy pozwoliło mi jeździć przed rekonstrukcją, tyle że w ortezie i z naciskiem na " nie szaleć". Obaj są narciarzami - dodam jako ciekawostkę.

ciekawe, kto im dal dyplom........ na pytanie pacjenta (Twoje) powinni odpowiedziec w nast sposob; jezeli Pani chce jezdzic, to prosze bardzo, ale prosze zdawac sobie sprawe, ze orteza nie chroni przed dodatkowymi uszkodzeniami............ w ten desen
Link to comment
Share on other sites

Ja jestem instruktorem narciarstwa. Kilka tygodni w roku jeżdżę na nartach. Mam PCL, ACL ponadrywane i rozciągnięte tak, że podobno nie pełnią swoich funkcji (szuflandia pełna jak w kingsajzie), poboczne strzałkowe i piszczelowe ponadrywane kilka razy, ale one same się zabliźniają, bocznie przypartą rzepkę, łąkotki też nie nowe. Jeżdżę bez ortezy, uczę, nic mnie nie boli, kolano nie ucieka. W zeszłym roku połamałam strzałkę, a kolano wytrzymało. Jest tylko jedna bardzo ważna rzecz, dzięki której mogę to robić - ćwiczę. Dobrze rozbudowane mięśnie (szczególnie głowa przyśrodkowa mm czworogłowego) potrafią utrzymać kolano bez potrzeby usztywniania go ortezą. Przynajmniej w moim przypadku. Trzy razy w tygodniu sporty zespołowe, do tego sporo fitnessu, trochę siłowni, basen, mam też zestawy ćwiczeń przygotowujących do sezonu. http://www.skiforum....an-amp-Orthofit Zresztą Barby, przed rekonstrukcją i tak musisz nabudować mięśnie, żeby potem w unieruchomieniu mieć z czego obwód tracić ;)
Link to comment
Share on other sites

Ja jestem instruktorem narciarstwa. Kilka tygodni w roku jeżdżę na nartach. Mam PCL, ACL ponadrywane i rozciągnięte tak, że podobno nie pełnią swoich funkcji (szuflandia pełna jak w kingsajzie), poboczne strzałkowe i piszczelowe ponadrywane kilka razy, ale one same się zabliźniają, bocznie przypartą rzepkę, łąkotki też nie nowe. Jeżdżę bez ortezy, uczę, nic mnie nie boli, kolano nie ucieka. W zeszłym roku połamałam strzałkę, a kolano wytrzymało. Jest tylko jedna bardzo ważna rzecz, dzięki której mogę to robić - ćwiczę. Dobrze rozbudowane mięśnie (szczególnie głowa przyśrodkowa mm czworogłowego) potrafią utrzymać kolano bez potrzeby usztywniania go ortezą. Przynajmniej w moim przypadku. Trzy razy w tygodniu sporty zespołowe, do tego sporo fitnessu, trochę siłowni, basen, mam też zestawy ćwiczeń przygotowujących do sezonu. http://www.skiforum....an-amp-Orthofit Zresztą Barby, przed rekonstrukcją i tak musisz nabudować mięśnie, żeby potem w unieruchomieniu mieć z czego obwód tracić ;)

a co ma wspolnego 4-glowy z ACL????
Link to comment
Share on other sites

Ja jestem instruktorem narciarstwa. Kilka tygodni w roku jeżdżę na nartach. Mam PCL, ACL ponadrywane i rozciągnięte tak, że podobno nie pełnią swoich funkcji (szuflandia pełna jak w kingsajzie), poboczne strzałkowe i piszczelowe ponadrywane kilka razy, ale one same się zabliźniają, bocznie przypartą rzepkę, łąkotki też nie nowe. Jeżdżę bez ortezy, uczę, nic mnie nie boli, kolano nie ucieka. W zeszłym roku połamałam strzałkę, a kolano wytrzymało.

...czyli nie jestem jedynym cyborgiem na tym forum ;)
Link to comment
Share on other sites

a co ma wspolnego 4-glowy z ACL???? Fakt, może nieprecyzyjnie się wyraziłam, chodzi mi głównie o to, że mocny mięsień trzyma kolano. Jak się jeździ nisko, a przy tym trzeba napinać mięśnie, to nie ma opcji żeby uciekło do tyłu. Nie cyborgiem. Wypadki się zdarzają i trzeba się dostosować do skutków. Ja w ogóle nie myślę na nartach o kolanie. Trzeba się cieszyć jazdą. Jeśli nie boli, nie ucieka, nie ubywa chrząstki, biegam, jeżdżę, skaczę, to nie ma sensu go ruszać. pzdr
Link to comment
Share on other sites

a co ma wspolnego 4-glowy z ACL????

Teraz zrobiłam minę taką: :confused: Zadbane, rozwinięte mięśnie i im podobne to chyba najlepsza "orteza" dla "kolanników"? Pamiętam, jak przy okazji małego wypadku z grupy tych kolanowych, poszłam do sportowego fizjo i ten po wnikliwych badaniach poczynając od przedniego szufladkowego po Lachmanna i ruchy "na boki" (wszystkie pozytywne :-/) stwierdził, że moje stawy i aparat więzadłowy to bubel już od urodzenia, i że nie odczuwam tego skutków tylko dlatego, że sposób wykształcenia mojego aparatu mięśniowego od pierwszych kroków do teraz rekompensuje mi braki i wady w materii stawu kolanowego (m.in.). I że raczej jestem na końcu kolejki do zerwania sobie czegokolwiek, bo urwanie czegoś co i tak nie działa nie ma większego znaczenia w moim przypadku. :rolleyes: I że to o tę "ortezę" mam dbać, bo jest dla mnie najlepsza i najważniejsza.
Link to comment
Share on other sites

A po rekonstrukcji będziesz robocop'em :)

w sumie po części już jestem ;) trochę już tych śrubek w sobie mam ;) niestety zerwane ACL to nie jedyna moja usterka (jak jak to nazywam), ale życie mam jedno i nie zamierzam go przesiedzieć w domu na fotelu i tutaj mam to samo podejście co Kite :) ale oczywiście rozważam wszystkie za i przeciw.
Link to comment
Share on other sites

Teraz zrobiłam minę taką: :confused: Zadbane, rozwinięte mięśnie i im podobne to chyba najlepsza "orteza" dla "kolanników"? Pamiętam, jak przy okazji małego wypadku z grupy tych kolanowych, poszłam do sportowego fizjo i ten po wnikliwych badaniach poczynając od przedniego szufladkowego po Lachmanna i ruchy "na boki" (wszystkie pozytywne :-/) stwierdził, że moje stawy i aparat więzadłowy to bubel już od urodzenia, i że nie odczuwam tego skutków tylko dlatego, że sposób wykształcenia mojego aparatu mięśniowego od pierwszych kroków do teraz rekompensuje mi braki i wady w materii stawu kolanowego (m.in.). I że raczej jestem na końcu kolejki do zerwania sobie czegokolwiek, bo urwanie czegoś co i tak nie działa nie ma większego znaczenia w moim przypadku. :rolleyes: I że to o tę "ortezę" mam dbać, bo jest dla mnie najlepsza i najważniejsza.

Nie wiem co to był za fizjo, ale poczytaj o biomechanice kolan i przestaniesz się dziwić. http://www.rehabilit...kolanowego.html
Link to comment
Share on other sites

a co ma wspolnego 4-glowy z ACL???? Fakt, może nieprecyzyjnie się wyraziłam, chodzi mi głównie o to, że mocny mięsień trzyma kolano. Jak się jeździ nisko, a przy tym trzeba napinać mięśnie, to nie ma opcji żeby uciekło do tyłu. Nie cyborgiem. Wypadki się zdarzają i trzeba się dostosować do skutków. Ja w ogóle nie myślę na nartach o kolanie. Trzeba się cieszyć jazdą. Jeśli nie boli, nie ucieka, nie ubywa chrząstki, biegam, jeżdżę, skaczę, to nie ma sensu go ruszać. pzdr

Twoj "przypadek" jest przyczynkiem do tego, ze powracamy do punktu wyjscia ok 30 lat temu, uwazano, ze sa osoby ACL-dependent i ACL-undependent pozniej, stworzylo sie podejscie na zasadzie tzw "knee jerk" - jest zerwane, trzeba zrekonstruowac. nadal nie ma solidnego, naukowego poparcia, ze robienie czy nierobienie zerwanego ACL zmniejsza / zwieksza prawdopodobienstwo artrozy. a o to w koncu chodzi z tego wywodzi sie idea double bundle, anatomic recononstruction i inne trendy problemem jest to, ze , jezeli jestesmy osoba, ktora funkcjonuje doskonale bez rekonstrukcji ACL, okazuje sie to jedynie "w praniu" czyli w czasie wysilku nie wiemy, czy jestesmy uzaleznieni czy nie , od istnienia ACL - jezeli potrzebujemy tego wiezadla i zaczniemy uzywac kolano w pelni, to mozemy dokonac spustoszenia w kolanie w sensie wtornych urazow… tak, ze w ogolnym bilansie, lepiej jest zoperowac pewien procent kolan, ktore w sumie, prawdopodobnie, nie musialy byc operowane, zamiast pozwolic zdeklarowac sie pacjentom, czy sa zaleznie czy niezalezni od ACL - w czasie takiego "testu" moze dojsc do wtornych uszkodzen, ktore moga zdecydowanie przyspieszyc zmainy zwyrodnieniowe………………. co do 4-glowych - to sa to akurat przeciwnicy ACL…… przyjaciele to hamstrings i o tym nalezy pamietac……. troche to rozbuduje jako edit Opisane bylyp rzypadki, kiedy ACL zostal zerwany wylacznie w wyniku silnego skurczu mm 4-glowego. 4-glowy powoduje ruch goleni do przodu w stos do k udowaej - czyli niejako wzmaga naprezenie ACL, co moze, w krancowych przypadkach, doprowadzic do jego zerwania. hamstrings - przeciwnie, przeciwdzialaja temu ruchowi, dlatego nazywam je najlepszymi przyjacielami ACL. oczywiscie jest to uproszczenie, bo zarowno ACL jak PCL skladaja sie co najmniej z 2 peczkow (bundles) - wg niektorych orientalnych badaczy - trzech...... tak wiec rzeczywista biomechanika stawu kol jest bardzo zlozona i rozklad naprezen w poszcz peczkach w czasie roznych faz zginania jest stosunkowo skomplikowany. zalezy tez od stanu tzw secondary stabilizers, czyli struktur (np lakotki), ktore, gdy sa w calosci, takze pomagaja wiezadlom krzyzowym utrzymac prawidllowe relacje w kolanie. ale to co napisalem acl vs 4-glowy to moze uporszczenie, ale oddaje sens biomechaniczny PS mam nadzieje, ze przedstawilem to w miare prosto

Użytkownik jan koval edytował ten post 28 listopad 2012 - 15:02

Link to comment
Share on other sites

W polskich realiach janie sprawdzenie w praniu jak funkcjonuje nasze kolano bez ACL to właściwie standard bo na operacje refundowaną z NFZ się czeka od kilku miesięcy do 2 lat - w zależności od miasta i szpitala. Ja jestem obecnie 9 m-cy po kontuzji, moje kolano funkcjonuje normalnie - pełen wyprost i zgięcie , nie ucieka, mięśnie mam mocne - śmigam jak trzeba bez problemu na obcasach, Ale...biegać, tańczyć się boję. Jestem dość aktywną osobą i żeby nie mieć ograniczeń planuje rekonstrukcję. Każdy jednak przypadek jest inny i takie watki jak TEN są potrzebne - każdy wyczyta w nim coś dla siebie.
Link to comment
Share on other sites

Zapytam wprost - jak uważasz, czemu się dziwię, że podrzucasz mi ten link?

Bo widzę u Ciebie zdziwienie na wypowiedz Jana o tym: co ma wspólnego acl z czworogłowym uda. W toku Twojej dalszej wypowiedzi próbujesz udowodnić, że jest inaczej. Powołując się przy tym na własny przypadek i wypowiedz jakiegoś fizjoterapeuty. Tak zrozumiałem Twoja wypowiedz.
Link to comment
Share on other sites

Bo widzę u Ciebie zdziwienie na wypowiedz Jana o tym: co ma wspólnego acl z czworogłowym uda. W toku Twojej dalszej wypowiedzi próbujesz udowodnić, że jest inaczej. Powołując się przy tym na własny przypadek i wypowiedz jakiegoś fizjoterapeuty. Tak zrozumiałem Twoja wypowiedz.

Autorka postu napisała, że ćwiczy (m.in. 4-głowy) na co Jan stwierdził, że co ma jedno do drugiego. No coś chyba jednak ma - choćby nawet to, co wspomniał Jan w poście #17 - 4-głowy może przyczynić się do zerwania ACL. Zresztą ta teoria jest wspomniana w publikacjach nt ACL, że zacytuję jedną z nich: "Przyczyny urazu i ryzyko: 1. Mechaniczna : bez kontaktowa, kontaktowa 2. Anatomiczna 3. Hormonalna 4. Płeć : kobiety 5. Dysbalans mięśniowy pomiędzy : m.czworogłowym a m.dwugłowym uda (osłabiony mięsień dwugłowy uda) 6. Słabe mięśnie : m.czworogłowy, m.dwugłowy uda" Z drugiej strony natomiast zaraz po rekonstrukcji w pierwszych zaleceniach jest chociażby izometryczne ćwiczenie właśnie m.czworogłowego. Stąd zdziwienie gdy Jan zasugerował, że jedno z drugim nie idzie w parze, jaka ta para miałaby nie być..

Użytkownik HesSki edytował ten post 28 listopad 2012 - 17:27

Link to comment
Share on other sites

[quote name='HesSki'] "Przyczyny urazu i ryzyko: 1. Mechaniczna : bez kontaktowa, kontaktowa 2. Anatomiczna 3. Hormonalna 4. Płeć : kobiety 5. Dysbalans mięśniowy pomiędzy : m.czworogłowym a m.dwugłowym uda (osłabiony mięsień dwugłowy uda) 6. Słabe mięśnie : m.czworogłowy, m.dwugłowy uda" QUOTE] cw 4-glowego po operaacji maja na celu utrzymanie pelnego wyprostu. oczywista rzecza jest,, ze 4-glowy jest potrzebny BLEDNA natomiast rzecza jest, ze kazdy ma wbite do glowy 4-G..4-DG......4-G a o biednych HS sie nie wspomina. dwie uwagi do Twego cytatu ; 1/ zwroc uwage na gramatyke tej wyliczanki 2/ powinno byc nie tylko dwuglowego ale takze pozostalych HS (jakie???) PS Dyskusja nie musi oznaczac klotni, czyz nie?
Link to comment
Share on other sites

Autorka postu napisała, że ćwiczy (m.in. 4-głowy) na co Jan stwierdził, że co ma jedno do drugiego. No coś chyba jednak ma - choćby nawet to, co wspomniał Jan w poście #17 - 4-głowy może przyczynić się do zerwania ACL. Zresztą ta teoria jest wspomniana w publikacjach nt ACL, że zacytuję jedną z nich: "Przyczyny urazu i ryzyko: 1. Mechaniczna : bez kontaktowa, kontaktowa 2. Anatomiczna 3. Hormonalna 4. Płeć : kobiety 5. Dysbalans mięśniowy pomiędzy : m.czworogłowym a m.dwugłowym uda (osłabiony mięsień dwugłowy uda) 6. Słabe mięśnie : m.czworogłowy, m.dwugłowy uda" Z drugiej strony natomiast zaraz po rekonstrukcji w pierwszych zaleceniach jest chociażby izometryczne ćwiczenie właśnie m.czworogłowego. Stąd zdziwienie gdy Jan zasugerował, że jedno z drugim nie idzie w parze, jaka ta para miałaby nie być..

Dysbalans mięśniowy o czym pisze Jan to stosunek siły prostowników stawu kolanowego (głównie mięsień czworogłowy uda) do mięśni zginających staw kolanowy (kulszowo - goleniowych). Według norm stosunek prostowników do zginaczy stawu kolanowego powinien wynosić 3:2 "Współczesny trening siły mięśniowej" str. 107 Zając, Wilk, Popezęcki, Bacik Katowice 2009. W związku z tym przy stosunku 2:1 istnieje zwiększone ryzyko kontuzji acl na skutek zbyt dużej siły czworogłowego względem HS. Co do zalecanych ćwiczeń izometrycznych po operacji, maja one na celu raczej zmniejszenie osłabienia siły mięśnia czworogłowego, przeciwdziałania zanikom mięśniowy z bezczynności.

Użytkownik kaligr edytował ten post 28 listopad 2012 - 21:18

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...