arturzx
Members-
Liczba zawartości
140 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez arturzx
-
Taki specjalista a nie wiesz, że sztuczny śnieg słabo wiąże? To co tam jest to właśnie ubite to co było śnieżone a było dzień i noc, to co było luźne na wierzchu poszło z wiatrem.
-
Pół metra puchu czyli ubite z 10 cm. Podpowiesz jak chcesz w takich warunkach go zabezpieczyć? Konkretnie.
-
Akurat w tym sezonie to póki co bardzo ale to bardzo mało wieje, do tego stopnia, że dni kiedy górne koleje nie chodziły można policzyć na palcach jednej ręki. Nie wiem też o jakich potężnych opadach pisze tomkly bo to raptem ~50 cm dwa tygodnie temu i po tym to już pozostało tylko wspomnienie.
-
Czy byłeś na Chopoku kiedykolwiek i wiesz o czym mówisz? Od 3 dni wieje południowy wiatr ktory zwiał caly luźny śnieg na dół i w kotły. Jak profesjonaliści by to zrobili wg. Ciebie żeby ten śnieg utrzymać przy takim ukształtowaniu?
-
https://hzs.sk/tragicky-naraz-do-zabran-v-jasnej/ Można by nie oceniać gdyby to był teren ale w tym wypadku warunki doskonale było widać z Funitela czyli lód bez grama śniegu i ludzie bez grama rozsądku zachowujący się jakby byli na Górce Szczęśliwickiej...
-
Mała odmiana od Chopoka - Jásenska Dolina. Mały ośrodek i mimo tego, że snieżą cały czas a wczoraj spadło 20 cm to otwarta tylko jedna główna trasa i ośla łączka. Jeden dzień można się pokręcić.
-
Oceniam tak, że z dołu wygląda przyjaźniej niż z góry 😀 Gdzieś po pokonaniu 1/3 czy może połowy to już jest całkiem przyjemny jak jakaś czarna typu 6 Slalomak której jeszcze w tym sezonie jej nie jechałem więc może tylko tak mi się wydaje.
-
To ta o którą chyba nawet Ciebie pytałem tylko nie wiem w którym wątku - przy której są resztki orczyka Brhliská - Derešský Kotol. Edit: to było w tym wątku 13 grudnia 🙂
-
To jeszcze na koniec dnia Dievčenský žľab i zwiedzanie nieistniejące trasy 4 Rodinná, nieistniejacej naprawdę bo całkiem spore drzewa już tam rosną. Noo, na taką zimę czekałem, śniegu miejscami po pas.
-
Chopokowej wyrypy ciąg dalszy...
-
Na Harendzie nie byłem, za to na Chopoku to z +200 dní i jeżeli to ma być adres na "poza lód" to się srogo rozczarujesz. No chyba, że celujesz w termin po połowie marca lub kwiecień. Tu poza sporadycznymi okresami to w zimie jest głównie lód. Do tego na etapie bardzo początkujący to masz dwie-trzy-cztery trasy w zależności od poziomu. Jest masę innych miejsc gdzie lepiej się skupisz na nauce niż na walce o życie, jak na Chopok masz blisko to też na Tatranská Lomnice czy Štrbské Pleso IMHO to lepsze kierunki. To nie jest, że "stawiam na buty". But to jest to co Cię łączy z nartą. Więc jeśli myślisz poważnie o jeździe to nie może to być miękki papuć z flexem 70. To tak jakbyś problemu z prowadzeniem samochodu szukał w oponach mając ogromny luz w układzie kierowniczym. Modeli nie ma sensu polecać bo but ma pasować do Twojej stopy i być wygodny a to jest kwestia bardzo indywidualna. Kup sobie coś z flexem 110, żonie 90, pojeździjcie trochę i dopiero wtedy Wam zacznie w głowach świtać jaką jazdę lubicie I czego szukacie docelowo.
-
Tak naprawdę na tym etapie co opisujesz to jaki to będzie model nart nie ma żadnego znaczenia, byleby były w miarę uniwersalne, to co jest w ich opisie marketingowym możesz olać. Skupiasz się na nartach a o butach piszesz "jakieś salomony 70" a to prędzej tu odczujesz różnice niż w modelu nart a z flexem 70 to pozostaniecie na etapie jakiegoś tam szurania.
-
Chopok, dziś okolice Spravodlivej. Na takie dní to się czeka...
-
Jestem tu względnie nowy ale często czytam Twoje odpowiedzi w podobnym tonie i nie wiem czy to ironia, trolling czy o co chodzi? Po poziomie abstrakcji obstawiałbym to pierwsze ale tak dopytuje...
-
To czemu wybierasz w nartach stricte trasowych typu SC z szerokością ~70 pod butem i dlugosciami ~150? Jakie doświadczenie poza trasą? Próbowałeś w ogóle? Ja raz spróbowałem na all-roundach 74 co finalnie skończyło się spacerkiem 40 min w śniegu po jaja, wtedy nauczyłem się, że szerokość ma znaczenie.
-
Chopok. Dziś dalej tłumy ale poza trasą cisza, spokój i nikogo 😀
-
Chopok wczoraj - zamknięta jeszcze Majstrovska była bajeczna. Po dzisiejszych opadach jutro będzie można uderzać na Spravodlivá.
-
IMHO warto to zrobić choćby po to by poszukać przyczyn tego co zaszło. To nie jest skomplikowany mechanizm by miał raz zadziałać a raz nie, ale może problem być gdzie indziej np. ustawienie. No i druga kwestia, że gdyby nawet z wiązaniem był problem to czemu dyskwalifikować narty jeśli dobrze Ci się na nich jeździło? Zainwestuj w dobre wiązania i już.
-
Dokladnie. Tylko znalezienie informacji o typach wiązań I ich kompatybilności z podeszwami to dwie minuty z Google a nie wie tego gość który "zawodowo" się tym zajmuje i od jego pracy zależy zdrowie użytkowników sprzętu który serwisuje. Też jestem zdania, że to powinno być w komplecie z butami a nie parę kawałków plastiku za 100-150 zl. Osobiście mi jakoś GW nie podpasował, nie chodzi się w tym jakoś szczególnie lepiej a np. chętniej zabija się śniegiem dlatego w obu parach mam klasyczne alpejskie ISO 5355.
-
Trochę odmiany od Chopoka czyli Tatrzańska Łomnica. W porównaniu do zeszłego roku bieda straszna bo wtedy to 15.12 było otwarte wszystko w dół z Čučoriedków, teraz niby otwarta 4 (prawa) ale na połowie szerokości, reszta w dół też pozwężana. Słabo pojeżdżone, na plus to tylko mało ludzi więc bez kolejek.
-
Też tak mi się wydaje. Dlatego uważam, że zmniejszanie ustawienia tylko z tego powodu to nie jest dobry pomysł. Przypadkowe wypięcie w szybkiej jeździe też może być odczuwalne w różnych częściach ciała 😀
-
Zawsze oddaję i też u mnie nie przekracza 0,5. Niestety trzeba też weryfikować samemu wszystko bo dziewczynie idiota (tak - idiota, bo inaczej tego nazwać nie można) sprawdzał wiązania po wypadku (zerwane ACL) i niby testował na maszynie z wydrukiem a nie powiedział, że but ma podeszwę GW która nie jest kompatybilna ze starym wiązaniem więc nie wiem co on tam sprawdzał i czy w ogóle coś...
-
A czy w którymś z tych przypadków narta miała w ogóle się wypiąć? Bo jeżeli się położysz i tak sobie lecisz to nic się nie wypnie no chyba, że Cię obróci i uderzysz piętką/dziobem narty o stok.
-
A możesz napisać coś więcej jak wyglądał ten wypadek? Czy po nim oddałaś sprzęt do diagnostyki? Tak jak opisywał Mitek - to jest prymitywny mechanizm który w dobrze ustawiony większość przypadków ogarnie i wyjdziemy bez szwanku ale są takie gdzie się nie uda.
