Skocz do zawartości

papa_zuk

Members
  • Liczba zawartości

    44
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

papa_zuk's Achievements

Contributor

Contributor (5/14)

  • One Year In
  • Collaborator
  • First Post
  • One Month Later
  • Dedicated

Recent Badges

67

Reputacja

  1. OK, czyli 5 dni, po kilka godzin każdego? To nasi polscy instruktorzy się cenią😉
  2. Przy czym zwykle z nartami jeżdżącymi w World Cup mają tyle wspólnego, że też są dwie. To nazwa marketingowa.
  3. Lepsze fis punkty to lepszy numer startowy. Z numerem na końcu stawki w PŚ są małe szanse na jego poprawę jeśli nie jesteś Larą Colturi, albo Emmą Eicher. Tj. nie poprawisz punktów tak długo jak nie wjedziesz w "30" i nie skończysz z małą stratą do lidera/liderki. Masz mnóstwo zawodniczek, które uparcie cisną PŚ i zawsze mają numer 50+ i zupełnie nic z tego nie wynika (patrz np. Ekaterina Tkachenko). Z kolei jak przejrzysz sobie listy startowe PE czy niektórych FIS to zobaczysz, że na prawdę duże nazwiska też tam jeżdżą. Nie top 15, ale dalsze jak najbardziej. Jechanie z 70. numerem nie jest konkurowaniem z najlepszymi. Są też aspekty psychologiczne, takie jak pewność siebie. Tak samo zarządza się tym na poziomie juniorskim. Nie jesteś w stanie wjechać w "30" na MPP to odbudowujesz się w MOZNach, czy Lidze Śląskiej. Niedawno słuchałem wywiadu z Filipem Rzepeckim, byłym menedżerem ds. narciarstwa alpejskiego w PZN i byłym zawodnikiem. Powiedział, ze na tym poziomie każdy umie jeździć na nartach. Wynik to kwestia głowy i numeru startowego. Ani jednego, ani drugiego nie zbudujesz grzejąc ogony w najwyższej lidze.
  4. papa_zuk

    Carpani Ski

    Victor Muffat Jeandet w związku z tym, że nie załapał się na IO pojechał sobie na free-ride do Japonii. Z tego co widzę na jego IG, gdy my spaliśmy dziś w nocy, on został zaproszony jako vorlaufer na jakieś lokalne zawody dla dzieci. Jak napisał pojechał na pożyczonych nartach (na pewno jesteś w stanie kupić takie <1000PLN, Salomony SL na oko sezon 2020/21), w dwa numery za dużych free-rideowych butach itd. No dobrze szedł piecem... Normalnie ludzie tak nie jeżdżą😀
  5. papa_zuk

    Carpani Ski

    Zgadza się. Ten sam...
  6. papa_zuk

    Carpani Ski

    Wszyscy znajomi kupowali od dystrybutora. To była ta sama firma, która wówczas dystrybuowała Briko. Zawinęła się kilka lat temu
  7. papa_zuk

    Carpani Ski

    No to parę osób na Carpani już jeździ🙂 Od dawna. Nawet kiedyś była dystrybucja w PL. Jakieś 13 lat temu. Ale tak czy inaczej to rzadka sprawa (chciaż w ten weekend byłam na Podhalu z gościem, który miał dwie pary). Gratuluję zakupu
  8. papa_zuk

    Carpani Ski

    Kiedy to było?
  9. papa_zuk

    TOMASIAK

    Dalej często jeździ, aby jak mówi wyczyścić głowę. Obserwuję ją od bardzo dawna - pewnie gdzieś od 8-10 lat. Ktoś mi kiedyś podrzucił jej profil na zasadzie "zobacz jak jeżdżą dzieci". Wówczas na jej profilu było równie dużo relacji z lodowiska jak z nart. Postawiła wszystko na narty jakieś 5-6 lat temu.
  10. papa_zuk

    TOMASIAK

    Lara Colturi jako dziecko była w topce najlepszych łyżwiarek figurowych. Była m.in medalistką otwartych mistrzostw Francji
  11. Jest spora szansa na halę w centrum Polski PS W czołówce PŚ jest dwóch Belgów. Jeden mieszka na stałe we Francji, drugi w Zell am See. Żaden z nich nie jest wytworem belgijskiej "myśli szkoleniowej". Sam Maes trenuje w ramach Global Racing Team - komercyjnego międzynarodowego teamu narciarskiego, do którego należy wielu przyzwoitych narciarzy z nienarciarskich krajów. Nie jarajmy się flagami, bo później ktoś uwierzy, że Brazylia i Albania mają jakiś zajebisty system szkolenia młodzieży.
  12. Chodziło mi raczej o to, że gości, którzy na IO (na których poziom jest deczko niższy niż w PŚ) są w stanie wjechać w 30 jest pewnie w Polsce co najmniej kilku. Taki dajmy na to Drukarov (22. miejsce) ma 37 pkt aktualnie. Gości, którzy mają takie lub niższe punkty jest w Polsce ośmiu.
  13. Ale Polska nie jest tak znowu bardzo egzotycznym krajem. Chyba nasz najlepszy pierwszoroczny junior (przy okazji syn olimpijczyka z Turynu) ma duuużo lepsze punkty w SL niż gość, który był dziś 35. My mamy na prawdę kilku zawodników, którzy na papierze powinni spokojnie wejść do "30", mimo braku sukcesów w PŚ
  14. Hej, mój syn stawiał pierwsze kroki w austriackiej szkółce. Wówczas jeszcze słabo w ogóle mówił. Pani, która prowadziła zapisy powiedziała mi, że język nie stanowi przeszkody i na tym etapie chyba rzeczywiście nie stanowiło - tym bardziej, że instruktorka, starsza Pani ewidentnie zjadła na tym zęby. Tyle jeśli chodzi o pierwsze kroki w typowym narciarskim przedszkolu, gdzie główne hasło to "pizza, pizza". Wydaje mi się, że im dalej w las tym bardziej jednak może to przeszkadzać. Jeśli jednak chcesz jechać z dzieckiem za granicę, to z perspektywy późniejszych doświadczeń chyba jednak polecałbym pojechać z renomowaną szkołą/biurem/klubem z Polski. To nie są (podobnie jak lokalna szkółka w Alpach) tanie rzeczy, ale dzieci zwykle są zadowolone. A dlaczego? Jeśli chcesz, aby szkolenie miało kontynuację to powody, które podałem powyżej mogą sprawę komplikować. Dziecko może nie wiedzieć jak po niemiecku jest "angulacja"🤣
×
×
  • Dodaj nową pozycję...