Zaliczyliśmy dzisiaj z boogymenem fajne 4 godziny na Mosornym. Piękny dzień, mróz jak trzeba, trasa przez 2 godziny wzorcowa, potem więcej oblodzeń, ale do objechania. Armatki pracowały pełną parą, momentami wpadało się w kopny śnieg. Mieliśmy zgryz, czy był też Dziadek Kuby10, były nawet podejrzenia, kto to może być. Generalnie duży odsetek dobrze jeżdżących ludzi.