Jump to content

Salem

Members
  • Posts

    96
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Salem

  1. Witam Od kilkunastu lata jeżdżę na nartach, głównie na nartach firmy Atomic, a dokładnie na nartach z serii Metron. Lata temu jeździłem na Metron 9, aktualnie ma Metrom B5i. Jak wiadomo Metron nie jest już produkowany, a szkoda po pewnie zakupiłbym raz jeszcze B5i i nie zakładałbym tego tematu. Pewnie pojeżdżę jeszcze trochę na moich wysłużonych B5, ale powoli zaczynam się rozglądać za czymś nowym. Stąd mam pytanie do użytkowników nart Atomic Nomad Savage TI, obecnych albo byłych o wrażenia z jazdy na tych nartach, na trasie i poza Nie jest to mój wybór a jedynie chęć dowiedzenia się czegoś o tych nartach. Jestem z południa Polski, może widział ktoś te narty w którejś z wypożyczalni na tym terenie, to też byłbym wdzięczny za informacje.       Z góry dziękuję za odpowiedzi   Salem
  2. Kurde takie sytuacje nie powinny się zdarzać na stoku. Tu widać jak nie wiele potrzeba aby stracić życie. Właśnie przed chwilą wróciłem z Laskowej, byłem tam z kumplem, który co dopiero zaczyna szusować na nartach i mało co nie wylądował by w lesie gdyby nie siatka ochronna. a ja od roku zastanawiam się na zakupem kasku....
  3. Wczoraj był mój kumpel przejazdem w Rzeszowie, Ja poluje na kask Elan'a, ale obniżyli tylko parę procent z 206 zł na 165 zł, poczekam jeszcze trochę, tych kasków mieli trochę, więc napewno jeszcze obniżą. Dzięki za odpowiedź
  4. Też czekam na wyprzedaż w Makro. Tylko ciekawe czy w całej Polsce, czy zależy to od każdej hali indywidualnie? Wie ktoś może czy w Rzeszowie też mają obniżki?
  5. Właśnie przeglądnąłem galerię, aż się łezka w oku kręci. Jest to moim marzeniem wybrać się kiedyś na takie trasy. Niestety przez najbliższy czas jest to niemożliwe, ale kiedyś dopnę swego.
  6. Też się oszukałem jakiś infroamcji na temat Magury, ale niestety nic, a strasznie jestem ciekaw co tam pan Zasada wymyślił. Jeżeli kolega olszanskik tu zaglądnie to może coś więcej powie, mieszka kilka kilometrów od Magury. Salem
  7. NIe wiem czy jest się czym chwalić, ale dzisiaj urwałem się z pracy, chcąc jeszcze poszusować i wybrałem się ( pierwszy raz ) do Siemiechowa na Jurasówkę : http://www.jurasowka-ski.pl/ Warunki na trasie jak dla mnie dobre, pojeździłem 2h i do chaty. Stok trochę przykrótkawy, ale nie mająć bliżej stoku, można i tam pojeździć, śniegu dość. Ogólnie wyjazd udany. Ciekawostką było to, że przez godzinę jeździłem zupełnie sam. Gość, który obsługiwał wyciąg wyłączał go na czas mojego zjazdu, a potem go włączał kiedy byłem na dole, coś niespotykanego odkąd jeżdźę na nartach. Użytkownik Salem edytował ten post 27 marzec 2009 - 16:37
  8. Może trochę za późno, ale co by nie mówić śniegu to mają sporo, myslę, że jeszcze będzie można tam trochę pojeździć. Byłem wczoraj i w takiej śnieżycy jeszcze nie jeździłem. Dzisiaj słońce, temperatura minusowa, ale muszą być dzisiaj warunki, szkoda że mie mogę pojechać.
  9. Co by nie mówić druga fotka robi wrażenie, jeżli nie jest to tylko złe ustawienie aparatu do zdjęcia, to ja bym tą trasą nie zjechał.
  10. Chwalić nie ma się czym, ale byłem dzisiaj w Chyrowej. Do udanych wyjazdów, tego na pewno nie zaliczę http://chyrowaski.pl/ Wybaczcie, że nie będę się rozpisywał, ale po tym wyjeździe humor mi nie dopisuje. Przyczyną była najprawdopodobniej pogoda. Więcej opisu tu: http://www.skiforum....9480#post189480
  11. Mając dzisiaj trochę czasu udałem się do Chyrowej, aby zobaczyć na żywo jak tam jest. Zaznaczam, że jest to moja subiektywna opinia. Nastawiłem się, że zakupię sobie karnet czasowy od 9.00 do 14.00 i tak też zrobiłem. Cena 35 zł plus kałcja 15 zł, więc niezbyt dużo. Zabrałem się do jazdy... Zjechałem chyba cztery razy po tym betonie jaki zastałem na stoku, do tego garby na których trzebabyło uwarzać aby nie stracić kontroli nad nartami. Do tego ostry wiart, który zwiał im trochę siniegu ze stoku. Sprzedałem karnet przy kasie i wróciłem do chaty. Trzeba chyba poczekać na jakiś naturalny śnieg aby można pojeździć na tym stoku. Nie odradźam ani nie polecam tego stoku, ale w takich warunkach jakie zastałem dzisiaj, trudno to było nazwać przyjemną jazdą na nartach. Przypuszczam, że przy lepszych warunkach śniegowych ten stok może być bardźo fajny na zabawę na nartach, ale jak wspomniałem wyżej trzeba poczekać na śnieg, miejmy nadzeję, że jeszcze w tym sezonie.
  12. Ja też pozostawię to bez komentarza. Dzieki za info.
  13. Pytanie, czy był ktoś ostatnio na Magurze, bo choć ceny powalają z nóg to nie widźę tego sezonu bez odwiedźenia tego stoku. Jakie panują warunki do jazdy, na stronie www piszą, że pokrywa wynosi 35 cm. Według mnie to na Magurę trochę mało śniegu, ale ciekawy jestem opini kogoś kto już w tym roku szusował.
  14. Hm, no właśnie pół godziny temu wróciłem z Gogołowa. Jak osobiście znam ten stok od początku otwarcia. Faktem jest, że stromości i długości to mu brakuje, ale mając na uwadźe naszą zimę i odległość jaką muszę pokonać ( 30 km ) to w pobliżu nie znajdę lepszych warunków do jazdy. Stok oczwiście polecany dla początkujących, ja osobiście się wyjeździłem i pewnikiem jutro, może pojutrze znów tam pojadę. Co do warunków śniegowych, to śniegu trochę brakuje, w szczególności na samym początku tuż przy zjeździe, a dalej nawet, nawet. Co by nie mówić to i tak udało się Im przygotować stok. O orczyku mój przedmówca już wspomniał, jest jaki jest i trzeba się do niego przyzwyczaić.
  15. Jak zaplanowaliśmy, tak zrobiliśmy. Wczoraj udaliśmy się do Strebskigo Plesa, szukając zimy. Mając jeszcze w głowie ostatni wyjazd w to miejsce ( 02.12.2008 - udany ), pełni optymizmu planowaliśmy super spędźenie dnia. Jak się jednak okazało więcj czasu spędźaliśmy na staniu w kolejakch niż na szusowaniu. Kiedy była czynna jeszcze główna trasa dało się wytrzymać, ale kiedy ją zatrzymali, z powodu dużego wiatru, to zaczęła się "gehenna", staliśmy około 30-40 min, aby wjechać orczykiem i tam zaznać trochę szusowania. Po około godzinie znów uruchomili główny wyciąg, ale niestety na jakieś pół godziny, fakt strasznie wiało na górze, myślałem, że mi łeb urwie na górze. To był mój ostani zjazd. Jeżeli mam ocenić ten wyjazd, to mogę powiedzieć, że choć mało było zjazdów to i tak pojeżdziliśmy, choć następnego wyjazdu nie planuję w najbliższym czasie, może na zakończenie sezonu w kwietniu "2009" Dla tych co planują wyjazd do Strebskieg Plesa ma dwie rady, uzbroić się w cierpliwość w kolejkach i przygotować 150 koron na parking. Udanego szusowania Salem
  16. Dokładnie o tym, jak bym wiedział to prawdopodobnie zaparkowałbym gdzie indziej.
  17. Dawno nie pisałem na forum, ale muszę się pochwalić rozpoczęciem sezonu. Jak widać u nas pogoda nie za bardzo przypomina zimę a poszusować by się chciało, więc poszukałem lepszych warunków u naszych południowych sąsiadów. Wybór padł na Strebskie Pleso, oglądałem aurę pogodową tylko na kamerach i przyglądałem się prognozom pogody. Nie zastanawiając się długo wyruszyliśmy z kumplem wczorajszego rana ( godz 5.00 ). Jadąc byłem niezbyt optymistycznie nastawiony co do warunków. Kiedy dojechaliśmy do dawnego przejścia w Piwnicznej i wspieliśmy się po serpentynie, oczom naszym ukazał się piękny widok osnieżonych Tart w oddali. Chumory się nam porawiły. Jakie było zdumienie, kiedy dojechaliśmy na miejsce, po prostu zima na całego. Od razu zapieliśmy narty i zaczęła się zabawa, do puki nogi odmówiły nam posłuszeństwa. Tym którzy nie mogą się doczekać zimy u nas, polecam to miejsce, warunki wczorajsze oceniam na "4", ale tylko dlatego, że nieczynna jest jeszcze główna, najdłuższa trasa. Śnieg zmrożony, narciarzy mało, tylko cieszyć się jazdą. Co do cen, to najbardziej zaskoczyła mnie cena za parkowanie, 150 koron za cały dzień, tu trochę przesadźaja, choć do wyciągu miałem tylko 50 m. Pozdrawiam Salem Użytkownik Salem edytował ten post 03 grudzień 2008 - 17:04
  18. Nigdy na takim sprzęcie nie jeździłem, ale myślę, że zabawa mogłby być przednia. Jeżeli nie miałbym na co wydać kasy moiżliwe, żebym się skusił. Jednak w okresie wiosenno- jesiennym w wolnych chwilach to już tylko rower.
  19. Za zdjęcia pięknie dziękuję, takie piękne krajobrazy, tylko pozazdrościc udanego wyjazdu. Lubię ogladać galerie z wyjazdów na narty a ta w szczególnosci mi się podoba.
  20. Pewnie z nie jednym już się minąłem na stoku. Postanowiłem, że teraz będę miał logo naszego forum na kurtce. Więc jak następnym razem będziesz to zerknij, a nuż się spotkamy. Wybieram się na Magurę w poniedziałek rano, o ile coś nie pokrzyżuje mi planów.
  21. Widzę, że w temacie "Gogołów" nic się nie dzieje, więc postanowiłem coś napisać o wrażeniach z pobytu na tymże stoku. Tuż przed światami pojechaliśmy z kumplem zobaczyć jak się jeździ w Gogołowie. Nie nastawiałem się na jakieś extra warunki, naturalnego śniegu spadło jak na lekarstwo, a dośnieżanie sztuczne dość długo trwa. Jakie było moje zdziwienie po pierwszym zjeździe, żadnych przetarć, żadnych kamyków ani trawy na stoku, żadnych brył lodu tylko zmrożony snieżek, po prostu rewelacja (oczywiącie jest to moja subiektywa opinia, ale większości podobna). Już dawno nie jeździło mi się tak dobrze, do tego niezbyt dużo ludzi, więc możnabyło rozkoszować się jazdą po całym stoku. Postanowiłem, że niebawem tam wrócę. Na święta pojechałm do rodzinki do Strzyżowa, zabrałem ze sobą sprzęt ponieważ 200 m w lini prostej jest stok na którym można pojeździć. W pierwszy dzień świąt poszedłem na stok spalić trochę kalorii po wieczerzy wigilijnej. Wrażenia nietety nie były zbyt dobre. Stok był trochę oblodzony i trzeba było uważać. Do tego trochę kamieni na stoku, które rysowały ślizgi. Postanowiłem na drugi dzień pojechac do Gogołowa i nie żałowałem. Warunki były świetne, tylko trochę więcej ludzi, ale dało się przeżyć. Teraz największy moim zdaniem minus w Gogołowie - wyciąg tależykowy. Ciekawe sytuacje można zaobserować. Dla wprawnych ludzi nie było problemu z zaczepieniem tależyka, ale dla mniej wprawionych było to już problem. Największe problemy miały dzieci, czasami strach było patrzeć. Mimo pomocy obsługi wyciągu, po zaczepieniu tależyka dzieciaka aż unosiło w górę, raz udało się jakoś utrzymać na nartach, raz niestety gleba. Często zdarzało się, że nie jeden, który nie zdążył się zaczepić, a trzymał tależyk w ręce, tak jechał do samej góry, współczuje im. Ogólne jednak wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Wszytkim mogę ten stok polecić, kto chce się wyjeździć. Ja niebawem tam wrócę, może nawet jutro. Do zobaczenia na stoku.
  22. Czytałem na stronie www. Miałem zamiar wybrać się gdzieś w środę, ale skoro otwierają Magurę w czwartek to przełożę urlop, to grzech by nie skorzystać. Zastanawiam się jak może być z warunkami. Na stronie podają, że na dzień dzisiejszy (17.12.2007) pokrywa na stoku 25-60 cm. Mam nadzieję, że do czwartku będzie jeszcze więcej śniegu. Podsumowywując, pradopodobnie będę tam w czwartek. Do zobaczenia na stoku. I jak pomyslałem tak zrobilem. Byłem wczoraj na Magurze. Gdybym miał określić warunki w skali 1-5 jakie były to stawiam 3. Pezyjechałem tam z rana i trzebabyło uważać na grudy lodu jakie były na stoku (posostałość po sztuczny na śnieżaniu). Po prostu ciężko było jeździć. Paradoksalnie w miarę upływu czasu stok coraz lepiej nadawał się do jazdy, tylko pod koniec ja już nie miałem siły Ostatecznie wyjazd uznaje za udany. Następny raz pojadę tam, gdy spadnie trochę wiecej naturalnego śniegu. PS No tego wynalazku na Magurze jeszcze nie ma.
  23. Miałem ten sam dylemat. Przygotowałem sobie stare nartki, bo obawiałem się trochę o nowe, ale w noc przed wyjazdem zaczeło sypać śniegiem, więc zaryzykowałem i wziąłem nowe. NIc się z nimi nie stało.
  24. Właśnie wczoraj wróciłem z Puław. Warunki na stoku oceniłbym na +4. Miejscami widać było trochę trawy, ale spokojnie można było objeżdźać. Dużym plusem była temperatuta na minusie, a do tego brak kolejek. W godzinach popołudniowych zaczęło sypać śniegiem. Dzisiaj sobota jutro Niedziala, a do tego Sylwester więc może być trochę więcej ludzi.
  25. Słuszna uwaga, bo zacząłem się zastanawiać, czy brać swoje stare deski, czy nowe, których nie chciałbym od razu zniszczyć.
×
×
  • Create New...