Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Reklamacja zasadna czy nie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
56 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dager

Dager

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 04.2012
38
  • Umiejętności: 7

Napisano 05 luty 2018 - 11:11

Bardzo proszę Was o pomoc w ogarnięciu pewnego tematu.

Chodzi o zasadność składania odwołania od nieuznania przez jeden z warszawskich sklepów reklamacji dotyczącej zakupionych nowych nart.

Opis przypadku :

W październiku 2017 zakupiłam narty Atomica Redster XTI, w grudniu zaliczyliśmy wyjazd podczas którego po najechaniu na kamień ślizg i krawędź uległy uszkodzeniu.

Po oddaniu nart do serwisu otrzymałam informacje, iż skutki uszkodzenia są przede wszystkim wynikiem tego iż sprzedano mi narty ze spiłowanym ślizgiem oraz krawędzią. Zrezygnowałam więc z serwisowania nart.

Przyznaję iż kupując nowe narty nie wpadłam na pomysł sprawdzenia grubości krawędzi.

Oddałam narty do reklamacji i otrzymałam od sklepu odmowę uznania reklamacji gdyż uszkodzenia powstały z przyczyn mechanicznych. Sklep zupełnie nie odniósł się do faktu iż krawędź ma w tym miejscu niecały mm.

Pytanie do specjalistów:

1. Czy sprzedaż nowych  nart z ewidentnie spiłowaną krawędzią nie powinno być uznane przez sklep za wadę produktu bez względu na to jakie uszkodzenia powstały w późniejszym okresie?

2. Czy fakt iż na protokole reklamacyjnym podpisał się rzeczoznawca ds. jakości sprzętu narciarskiego całkowicie odbiera mi szanse w dalszej procedurze reklamacyjnej?

3. Co z tym faktem robić dalej - powalczyć czy szanse są tak nikłe że szkoda nerwów?

 

Dodaję zdjęcia - myślę że będą one pomocne w ocenie sytuacji.

 

Załączone miniatury

  • 27785468_977798182378071_897315105_o.jpg
  • 27787220_977798265711396_1791172079_o.jpg
  • 27835902_977799542377935_92539591_o.jpg
  • 27836398_977798292378060_989483139_o.jpg


#2 Harpia

Harpia

    Coś tam jeżdzę.

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów
  • Na forum od: 02.2009
4205
  • Umiejętności: 1
  • KRK

Napisano 05 luty 2018 - 11:22

Czy dobrze zrozumiałem?

Kupiłaś fabrycznie nowe narty które mają na jednej mniej krawędzi i ślizgu?

Czyli jedna była wielokrotnie planowana?



#3 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1117 postów
  • Na forum od: 05.2010
358
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 05 luty 2018 - 11:23

Różnice w grubościach krawędzi w obu nartach to jedno a uszkodzenie mechaniczne to drugie. Moim zdaniem (a prowadzę sprzedaż) powinnaś przed zakupem nart sprawdzić ich stan wizualny. Mam tu na myśli właśnie jednakowość nart.

Uszkodzenie krawędzi jak i ślizgu jest wyłącznie Twoją winą eksploatacji sprzętu i nie wnikam czy kamień był na wierzchu czy schowany pod śniegiem.

 

Jest światełko szansy dla Ciebie, że możesz walczyć przed sądem ale strona broniąca się wyciągnie podstawowy argument - Ty jako użytkownik finalnie odpowiadasz za stan techniczny swoich nart w trakcie jazdy a "spiłowana" krawędź nie jest ukrytą wadą, więc sprzedawca nie miał nawet cienia możliwości ukrycia jej przed Tobą.

 

Moim zdaniem sprawa ogólnie przegrana ale może ktoś na forum wyciągnie inny argument.


moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#4 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6577 postów
  • Na forum od: 02.2008
4776
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 05 luty 2018 - 11:28

Ale numer. Wyglada ze to narta z innej pary. Jedna nowa, druga-nie wiem jaka, zapewne po solidnym planowaniu slizgu - pewnie bubel fabryczny... Kupowałaś je jako nowe? Nie wypowiem się czy grubość pomogła w uszkodzeniu (moim zdaniem nie miała wplywu, ale nic nie znaczy), ale to ewidentnie poprawiana narta. Nie miała prawa być 'nowa'. Lukasz- sprawdzasz z klientem wymiary NOWYCH nart? To od profesjonalnego sprzedawcy wymagana jest taka staranność a nie od klienta. Poproszę adres tego sklepu na forum, by omijać z daleka.

#5 Lukaszo86

Lukaszo86

    prowinter_kraków

  • PipPipPipPip
  • 1117 postów
  • Na forum od: 05.2010
358
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 05 luty 2018 - 11:38

Nie miała prawa być 'nowa'. Lukasz- sprawdzasz z klientem wymiary NOWYCH nart? To od profesjonalnego sprzedawcy wymagana jest taka staranność a nie od klienta. Poproszę adres tego sklepu na forum, by omijać z daleka.

 

Migu, nie sprzedaję nart to tego nie robę :P  Ale jak sprzedawałem to z klientem oglądaliśmy narty czy wszystko jest ok. Poza tym narty powinny mieć takie same numery fabryczne - i to sprawdza sprzedawca przy kliencie (mówię tutaj o nowych nartach w sklepie). Jak taka procedura nie ma miejsca w sklepie to moim zdaniem jest to zaniedbanie sklepu no i w pewnym sensie też kupującego.


moje posty mogą zawierać lokowanie produktu :)

sklepnarciarski.info
skiman.pl


#6 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6577 postów
  • Na forum od: 02.2008
4776
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 05 luty 2018 - 11:42

Migu, nie sprzedaję nart to tego nie robę :P Ale jak sprzedawałem to z klientem oglądaliśmy narty czy wszystko jest ok. Poza tym narty powinny mieć takie same numery fabryczne - i to sprawdza sprzedawca przy kliencie (mówię tutaj o nowych nartach w sklepie). Jak taka procedura nie ma miejsca w sklepie to moim zdaniem jest to zaniedbanie sklepu no i w pewnym sensie też kupującego.

Na mój gust -sprawa do wygrania. Choć pewnie dopiero w sądzie.

#7 Harpia

Harpia

    Coś tam jeżdzę.

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów
  • Na forum od: 02.2009
4205
  • Umiejętności: 1
  • KRK

Napisano 05 luty 2018 - 11:45

Jak chciałbyś udowodnić, że narty były kupione z tak dużym splanowaniem i bardzo różniące się od siebie?

Kwestia krawędzi moim zdaniem jest zdecydowanie przegrana.

Typowe uszkodzenie mechaniczne i nikt tego nie uzna.

 

Jednak sprzedanie takich nart jako nowe to zwykłe oszustwo i może można pójść tym torem.



#8 Rega

Rega

    Użytkownik

  • Pip
  • 86 postów
  • Na forum od: 01.2018
40
  • Umiejętności: 6

Napisano 05 luty 2018 - 11:53

Daj sobie spokój. Nie masz szans na wygranie ponieważ musisz udowodnić, że masz rację. Jak to zrobisz?

Serwis nie powinien pisać, że sprzedano Ci narty spiłowane bo nie może tego wiedzieć. Może co najwyżej opiniować, że przed uszkodzeniem zostały one spiłowane ale to, że takie sprzedano to jest oczywiste pomówienie sklepu.

Dlaczego niby nie spiłowano ich w serwisie przygotowującym narty do sezonu? Nie jest nieprawdopodobnym przypuszczenie, że oddałeś narty do smarowania przed wyjazdem a tam przez pomyłkę wykonano pełny serwis z ostrzeniem krawędzi? Przypuszczenie, że sklep sprzedał takie narty jest niczym nie poparte. W sądzie z powodu braku dowodu na to trzeba będzie zastosować "zasady logiki i doświadczenia życiowego" Trzeba by wskazać na to, że takie przypadki się zdarzały. Będzie kłopot bo ja nigdy jeszcze o czymś podobnym nie słyszałem i podejrzewam, że sąd też nie słyszał.

Serdecznie odradzam.



#9 Popsuj

Popsuj

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 01.2018
5

Napisano 05 luty 2018 - 12:03

Imo różnica w grubościach krawędzi nowych nart jest podstawą do skutecznej reklamacji. Jest jednak ale.
Czy ta „ wada” miała wpływ na powstanie uszkodzenia czy jego rozmiar? Czy jest fabryczna, powstała w wyniku użytkowania/ modyfikacji sprzętu przed sprzedażą?
Sprawa będzie trudna, ponieważ:
- zakładam, że nie masz zdjęć nart, zrobionych tuż po zakupie,
- tym samym, jak udowodnisz, że wadliwa narta jest nartą tobie sprzedaną,
- i nie serwisowaną przed feralnym zjazdem ?
Itd.

1. Podstawa jest, jednak aby mieć szanse na skuteczną reklamację, biegły lub rzeczoznawca musi umieć na powyższe pytania odpowiedzieć, a odpowiedzi muszą pokrywać się z twoją linią.

2. Decyzja sklepu zamyka proces złożonej reklamacji, jednak jeżeli zgromadzisz nowe dowody ( opinia twojego biegłego), możesz ponownie reklamować.
W szczególności, jeżeli w opinii twojego biegło znajdą się fakty, które pomija opinia biegłego sklepu.

3. Koszty nowego sprzętu nie są małe, koszt rzeczoznawcy to kilka stówek, osobiście walczyłbym gdybym był przekonany w 100% do swoich racji. W przeciwnym wypadku szkoda kasy, nerwów i zachodu. Niewykluczone, że sprawa wyląduje w sądzie.

#10 Harpia

Harpia

    Coś tam jeżdzę.

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów
  • Na forum od: 02.2009
4205
  • Umiejętności: 1
  • KRK

Napisano 05 luty 2018 - 12:04


Dlaczego niby nie spiłowano ich w serwisie przygotowującym narty do sezonu? Nie jest nieprawdopodobnym przypuszczenie, że oddałeś narty do smarowania przed wyjazdem a tam przez pomyłkę wykonano pełny serwis z ostrzeniem krawędzi?

 

W zasadzie masz sporo racji.

Jednak pozbycie się takiej ilości ślizgu i krawędzi to nie jest jednostkowy serwis.

Na to potrzeba lat użytkowania.

Jednokrotne planowanie narty to ok. 0,1-0,3 mm.

Nie wyobrażam sobie takiego zeszlifowania narty w 2-3miesiące. Nawet w 3 lata jest to trudno wyobrażalne.

Nigdy nie doprowadziłem żadnych moich nart do takiego stopnia zubożenia.

Lubię mieć narty przygotowane a boczne krawędzie często robię po każdej jeździe.

 

 

p.s. czy te narty pomiędzy zakupem a jazdą były w jakimś "Januszowym" serwisie?

Czy prosto ze sklepu na stok i są takie jak widzimy?


  • Dager podziękował za tę wiadomość

#11 Dager

Dager

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 04.2012
38
  • Umiejętności: 7

Napisano 05 luty 2018 - 12:29

Narty kupione były przeze mnie jako nowe.

Od sklepu otrzymałam informację, iż będą przygotowane do jazdy tylko potrzebują dodatkowych informacji dotyczących montażu wiązań. Nawet nie wpadłam na pomysł aby coś z nimi robić tym bardziej że do najbliższego serwisu narciarskiego mam co najmniej 120km.

Fakt czy wada jest ukryta czy nie jest trudny do oceny, bo przecież nie zawsze sprawdzamy w nowo-zakupionej rzeczy każdą możliwość. Jest coś takiego jak zaufanie do sprzedawcy. W moim przypadku okazało się to być naiwne.

Narty kupiłam w sklepie internetowym, więc nie sprawdzałam razem ze sprzedawcą ich jakości.

Co do uszkodzenia mechanicznego nie znam się na tym dobrze więc na razie nie mam zdania. Reklamacją chciałabym objąć fakt splanowania narty.

Oczywiście na zdjęciu jest para nart i nie ma tu mowy o starej i nowej narcie.

 

Ot kupiłam prezent urodzinowy mężowi.



#12 Popsuj

Popsuj

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 01.2018
5

Napisano 05 luty 2018 - 12:34

Zacznij od znalezienia biegłego, który zajmuje się sprzętem narciarskim, dowiedz się o koszty ekspertyzy, i na tej podstawie podejmij decyzje o dalszych krokach.
  • Dager podziękował za tę wiadomość

#13 Bruner79

Bruner79

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1866 postów
  • Na forum od: 11.2009
752
  • Umiejętności: 3
  • Nysa

Napisano 05 luty 2018 - 12:37

Przede wszystkim i niestety uważam ze sprawa jest przegrana. Kupując dany towar masz 14 dni na jego zwrot bez podania przyczyny. Nawet gdyby minęło 2 miesiące a wiec znacznie dłużej reklamacja pewnie zostałaby uznana nawet przez samego atomica - patrząc tu na grubość krawędzi gdyby narty były nieużywane.Natomiast uszkodzenie ślizgu i krawędzi jest efektem uszkodzenia mechanicznego i tutaj nic z tym nie zrobisz. Zostaje rzecznik praw konsumenta ale dałbym sobie spokój. Spróbuj napisać do samego atomica i przedstawić problem. W tym momencie niestety każdy może powiedzieć ze serwisowałas deski kilka razy i jakiś Januszowy serwis to spartolił. Ja bym pisał do samego atomica. W Pl wg moich informacji nie ma specjalisty ds. nart - w sensie wydawania opinii nt. czy narty sa nowe czy nie itd. Każdy serwis czy nawet dystrybucja ma swojego pana Kazia z pieczątka który jest specjalista, przynajmniej ja się z takim czymś spotkałem. Także reasumując omiń sklep, pisz do dystrybutora w Pl atomica(jeśli to nie ten sklep), oczywiscie warto napomniec ze zadowolony klient często wraca 🙂 nieraz z rodzina i znajomymi. Nie omieszkac tez napisać ze czyta to wielu ludzi ma tym forum 🙂 Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

No pain no gain ...

 


#14 Popsuj

Popsuj

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 01.2018
5

Napisano 05 luty 2018 - 13:12

W kwestii biegłego, jeżeli pan Kazek z pieczątką jest dobry dla sklepu, będzie równie dobry dla konsumenta.
Pomysł z Atomiciem wart spróbowania, jednak nie przekreślałbym rękojmi sprzedawcy. Masz 2 lata na skorzystanie z uprawnień z niej wynikających, i jeżeli jesteście pewni swojej racji, warto powalczyć.

#15 Bruner79

Bruner79

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1866 postów
  • Na forum od: 11.2009
752
  • Umiejętności: 3
  • Nysa

Napisano 05 luty 2018 - 13:19

W kwestii biegłego, jeżeli pan Kazek z pieczątką jest dobry dla sklepu, będzie równie dobry dla konsumenta.
Pomysł z Atomiciem wart spróbowania, jednak nie przekreślałbym rękojmi sprzedawcy. Masz 2 lata na skorzystanie z uprawnień z niej wynikających, i jeżeli jesteście pewni swojej racji, warto powalczyć.


Moj przykład jest na forum🙂 dzwoniłem nawet PZN z zapytaniem czy tacy rzeczoznawcy w Pl sa dostępni, oni pierwszy raz słyszeli o takiej funkcji 🙂 może coś się zmieniło.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

No pain no gain ...

 


#16 bocian74

bocian74

    Kiepski narciarz

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów
  • Na forum od: 12.2008
1911
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik

Napisano 05 luty 2018 - 13:27

...Kupując dany towar masz 14 dni na jego zwrot bez podania przyczyny....


Nie wiem, czy fakt przygotowania do jazdy przez sprzedającego, nie jest tutaj podstawą do nieuznania takiego zwrotu.
Pozdr
Marcin

#17 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6577 postów
  • Na forum od: 02.2008
4776
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 05 luty 2018 - 13:48

IMHO do ew. wygrania jest różnica wartości narty(nart) nowej a splanowanej ( czyli zużytej w znacznym stopniu). Dowodzenie klienta ze pocienienie slizgu i krawędzi było przyczyną uszkodzenia na kamieniu.... to raczej nuestety wyższa abstrakcja. Należałoby te sprawy wyraźnie rozdzielić. Poza tym nie bojcie sądów w takich sprawach. Postępowanie ugodowe czy uproszczone -bo takie zwykle są pozwy- to wpisy rzędu 30-50 zł, a sądy są zwykle przychylne w rozstrzygania wątpliwości na korzyść klienta. Ale piszę tylko jako klient..... Poza tym: "niezbadane są wyroki boskie i Sądów rejonowych"... :-)
  • Dager podziękował za tę wiadomość

#18 Dager

Dager

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 04.2012
38
  • Umiejętności: 7

Napisano 05 luty 2018 - 13:50

Moj przykład jest na forum dzwoniłem nawet PZN z zapytaniem czy tacy rzeczoznawcy w Pl sa dostępni, oni pierwszy raz słyszeli o takiej funkcji może coś się zmieniło.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Przeczytałam Twój watek i dlatego zanim się nakręcę postanowiłam spytać o opinie i doświadczenia.



#19 Popsuj

Popsuj

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 01.2018
5

Napisano 05 luty 2018 - 14:41

Nie wiem, czy fakt przygotowania do jazdy przez sprzedającego, nie jest tutaj podstawą do nieuznania takiego zwrotu.
Pozdr
Marcin


Na linii konsument- Atomic, najprawdopodobniej tak.

Na linii konsument- sprzedawca, wręcz przeciwnie. Przygotowanie nart przez sprzedawcę jest wykonaniem dodatkowej usługi, która ( obok sprzedaży sprzętu) podchodzi pod rękojmie.
Tu otwiera się furtka do ponownej reklamacji nart z tytułu wadliwie wykonanej usługi ( różnica w grubościach krawędzi).

Jakkolwiek przez 12 miesięcy od daty zakupu/ wykonania usługi na sprzedawcy spoczywa obowiązek dowodu ( on musi wykazać, że usługa NIE została wykonana wadliwie), to jako konsument posiadający juz odmowę reklamacyjną z tyt. sprzedaży, bez podparcia opinii swojego rzeczoznawcy, spodziewałbym się identycznego rezultatu.

#20 Bruner79

Bruner79

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1866 postów
  • Na forum od: 11.2009
752
  • Umiejętności: 3
  • Nysa

Napisano 05 luty 2018 - 14:59

Przeczytałam Twój watek i dlatego zanim się nakręcę postanowiłam spytać o opinie i doświadczenia.

A zrobiłaś serwis przed pierwsza jazda? Bo nie doczytałem 🙂


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

No pain no gain ...

 




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych