Jestem książkowym przykładem że forum mi pomogło w rozwoju, powiem więcej, ustawiło mnie w rozwoju i przedstawiło drogę. Zrobiłem pomocnika instruktora, żeby lepiej jeździć i później prowadzić córkę. Inspiracja na podstawie forum. Teraz córka robi pomocnika z własnej chęci, bez żadnego przymusu. Dzisiaj jest samodzielną narciarką. Ja dalej jestem jej wsparciem, serwismenem, sprzętowcem etc.
Na kursie kadrowym zobaczyłem skiturowców, było to w Murowańcu. To mi się spodobało. Później z pomocą Wujota wszedłem w ten temat.
Dzisiaj mam za sobą kilka wyjazdów do Norwegii, które były dla mnie najpiękniejszymi doświadczeniami narciarstwa.
Na trasach podzielam filozofię bezpieczeństwa od Mitka, którą wtłaczam córce na każdym kroku, jak się da.
Aczkolwiek mam problem. Córka zaliczyła dotychczas dwa dzwony ze swojej winy. Ona je rozumie, ale trudno jest młodemu człowiekowi przestrzegać zawsze tych zasad bezpieczeństwa, jak się jest w euforii zjazdu.
Fora są przydatne. Niezbędnym elementem są na nich eksperci jako stali bywalcy. Bądźcie dla siebie bardziej wyrozumiali.