Jump to content

second hand w temacie smarowania nart, czyli polak potrafi ?


Recommended Posts

Czyżby forumowa mądrala serwisowa?


Zauważ że nie wymądrzam się co do sposobu serwisowania. Jak wygląda cyklina, każdy widzi. Oczywiście, nie miałem cykliny pod ręką, żeby ją zmierzyć, więc wymiary podałem z kija. O tym że dopiero zaczynam się bawić w te klocki pisałem już w swoim pierwszym poście.
Zresztąc, sprawdzając teraz pierwszą lepszą cyklinę w sklepie internetowym, widzę że nie pomyliłem się jakoś drastycznie:
Szerokość: 130 mm
Wysokość: 60 mm
Grubość: 3 mm
Materiał: pleksi

Jeśli ktoś ma możliwość przycięcia plexi, to stoją jeszcze przed nim jakieś inne przeszkody natury technologicznej poza dobraniem odpowiedniego wymiaru? JEśli tak, to je napisz, kolega który chce sobie zrobić cykliny będzie wdzięczny. Ja też, bo czegoś się dowiem.
Pozdr
Marcin

Użytkownik bocian74 edytował ten post 27 listopad 2010 - 08:46
uzupełniono końcowe pytanie

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

hm a moze kolega z55 karta z makro czysci slizgi , skoro z niego taki fachura ;)

Z doswiadczenia napisze ze pozadna cyklinka to pol sukcesu i dobrze miec ich kilka , najlepsze moim zdaniem 3-5 mm grubosci , co do wymiarow tu wlasciwie kwestia wygody , jedni maja spore dlonie i wieksza cyklinka bedzie ok a w przypadku drobnych dloni filigranowych pan cyklina mniejszych wymiarow moze byc poreczniejsza np snowboardowa przecieta na pol .
Zrobienie wlasnej cyklinki nie jest takie proste , bo jesli juz zdobedziemy kawalek pleksi to jeszcze musimy znac kogos kto pracuje gdzies gdzie maja maszyne ktora potnie nam pleksie na kawalki o rownych i ostrych krawedziach
Link to comment
Share on other sites

dzieki Wam wszystkim za wypowiedzi i rady, rozswietliliscie mi obraz w tej materii !
Co do tego zamowienia, to fajna inicjatywa, trzeba sie nad tym bardziej zastanowic
Do kolegi Z55, spusc z tonu albo pisz jak człowiek, bo Twoje sarkazmy, pompatyczność i wyniosłość nie sa tu potrzebne. Masz ciekawe sugestie, wiedze, przemyslenia, to napisz. Bedzie to o wiele bardziej pomocne i pozadane niz puste wypowiedzi nic nie wnoszace do tematu.
Link to comment
Share on other sites

Najprościej jest wyciąć kogoś kto ma inne zdanie na tym forum.
W tym dziale niech się wypowiadają osoby które serwisują narty od dobrych kilku lat. Bo tylko osoba z bardzo dużym doświadczeniem może cokolwiek podpowiedzieć o serwisowaniu nart.
Wszystkie uwagi, że można zastąpić oryginalny sprzęt do serwisowania są nie na miejscu i wprowadzają tylko zamieszanie w zakresie profesjonalnego serwisowania nart.
Link to comment
Share on other sites

Najprościej jest wyciąć kogoś kto ma inne zdanie na tym forum.
W tym dziale niech się wypowiadają osoby które serwisują narty od dobrych kilku lat. Bo tylko osoba z bardzo dużym doświadczeniem może cokolwiek podpowiedzieć o serwisowaniu nart.
Wszystkie uwagi, że można zastąpić oryginalny sprzęt do serwisowania są nie na miejscu i wprowadzają tylko zamieszanie w zakresie profesjonalnego serwisowania nart.


Jeśli serwisujesz narty profesjonalnie od lat to się tym podziel! :) Na razie były raczej uwagi osobiste itp.

Ten wątek dotyczy amatorskiego serwisowania i być może niektóre elementy da się zastąpić do własnych potrzeb (jak widać niektórzy tak uważają) - jeśli jakoś fundamentalnie się nie zgadzasz - to też się tym podziel i napisz dlaczego. Chciałbym wiedzieć - własnego, ugruntowanego zdani póki co nie mam :)
Link to comment
Share on other sites

z55 chyba czegos niezrozumiales lub nie chcesz kolego , nie wszystkich jest stac na super duper sprzet do serwisowania , a kazdy chcialby miec narty przygotowane na stok i ten cel mozna osagnac w roznych warunkach i za rozne koszty , wiadomo ze dobry sprzet ulatwi czas prace i nerwy ale jak ktos takowego nie ma to moze cel osiagnac w warunkach domowych z zelazkiem od babci i parafina i ekierka z tym ze bedzie to duzo bardziej pracochlonne i wymagajace wiekszego poswiecenia
Wiekszosc tutaj to amatorzy i zwolennicy dobrej zabawy na sniegu a nie zawodnicy startujacy w pucharze swiata
Link to comment
Share on other sites

z55 pomysl troche...
Gdybym był profesjonalnym serwisantem zakladalbym taki temat ? Odpowiedz sobie sam
Idąc dalej, gdybym chciał rad na temat profesjonalnego sprzetu, zakładał bym taki temat ? Odpowiedz sobie sam
Skoro według Ciebie wszyscy sa nie kompetentni, to odpowiedz nam co Ty wiesz, jesli nic nie masz do powiedzenia i znowu napiszesz ze temat jest bez sesnu, bo zastąpienie profesjonalnego sprzetu, innymi ( o to własnie chodzi w tym temacie, takie to ciezkie ? ) to profanacja, to nie pisz lepiej. Bo nic mi nie daje to ze tak piszesz, bo szukam substytutów. Moze i dla profesjonalisty (jakim niewatpliwie musisz byc, skoro jestes taki wyniosly) to jest bez sesnu, lecz pragne Cie poinformowac ze jestem amatorem w kwestii serwisu nart... jak zapewne inne osoby tutaj.
Link to comment
Share on other sites

To jaki sens ma serwisować w sposób „amatorski” narty skoro może to doprowadzić do ich złego przygotowania. Ja znam dobre serwisy, które już od 30zł. serwisują bardzo dobrze narty. Albo robi się coś na 100% albo nie. Źle przygotować narty to nie jest sztuka. Sztuką jest przygotować narty dobrze a to wcale nie jest takie proste i oczywiste.
Link to comment
Share on other sites

nie widze wielkiego problemu w naniesieniu smaru na gorąca, zcyklinowaniu go, zeszczotkowaniu...
na zawody to moze i bym oddał do serwisu, ale nie mam takich ambicji...
moze tam gdzie mieszkasz robia za 30zł i dobrze, u mnie w miescie jest inaczej.
Nie sztuka jest sie wymadrzac, sztuka jest napisac cos sensownego.
Macie jeszcze jakies ciekawe pomysly i przemyslenia na postawione przeze mnie pytanie ? :)
Link to comment
Share on other sites

Bo sztuką jest zrozumieć co chcę powiedzieć i z wymądrzaniem to nie ma nic wspólnego.
Byle jakość i polak potrafi to już nasz sport narodowy. Na forum powinno się dbać o jak najwyższy standard tak, żeby nie krzewić hasła „polak potrafi” tylko nakłaniać ludzi z forum do podnoszenia swoich umiejętności i wiedzy w zakresie doboru sprzętu do serwisu itd.
Link to comment
Share on other sites

Bo sztuką jest zrozumieć co chcę powiedzieć i z wymądrzaniem to nie ma nic wspólnego.
Byle jakość i polak potrafi to już nasz sport narodowy. Na forum powinno się dbać o jak najwyższy standard tak, żeby nie krzewić hasła „polak potrafi” tylko nakłaniać ludzi z forum do podnoszenia swoich umiejętności i wiedzy w zakresie doboru sprzętu do serwisu itd.


Jakos nie widzę tu profesjonalnych serwismanów w tym dziale, wymieniających się wiedzą. Widzę tu tylko pytania o serwisy, o stan nart i nieśmiałe próby reklamy )vide smar molekularny itd). Może ty rozpoczniesz cykl wykładów na temat serwisowania? Podzielisz się swoimi trickami? Myślę że zaskarbisz sobie wdzięczność czytelników forum. A może twoja rada brzmi "zawsze oddawajcie narty do serwisu ,nie próbujcie nic robić w domu, bo to wiedza tajemna i siódmy stopień wtajemniczenia"?
Albo napisz po prostu jak należy cię zrozumieć, bo chyba jak na razie nie znalazł się nikt, kto by prawidłowo zinterpretował twoje wypowiedzi.
Pozdr
Marcin
Link to comment
Share on other sites

Jakos nie widzę tu profesjonalnych serwismanów w tym dziale, wymieniających się wiedzą. Widzę tu tylko pytania o serwisy, o stan nart i nieśmiałe próby reklamy )vide smar molekularny itd). Może ty rozpoczniesz cykl wykładów na temat serwisowania? Podzielisz się swoimi trickami? Myślę że zaskarbisz sobie wdzięczność czytelników forum. A może twoja rada brzmi "zawsze oddawajcie narty do serwisu ,nie próbujcie nic robić w domu, bo to wiedza tajemna i siódmy stopień wtajemniczenia"?
Albo napisz po prostu jak należy cię zrozumieć, bo chyba jak na razie nie znalazł się nikt, kto by prawidłowo zinterpretował twoje wypowiedzi.



Pozdr
Marcin




Ty to widzisz tylko wszędzie ukrytą reklamę.
A ja narty oddaję do serwisu bo szanuję swój czas i swoje pieniądze.
Jedyną osobą z branży to tu jest kaja45 i już wypowiedział się w sprawie substytutów do serwisowania nart.
Link to comment
Share on other sites

Najprościej jest wyciąć kogoś kto ma inne zdanie na tym forum. W tym dziale niech się wypowiadają osoby które serwisują narty od dobrych kilku lat. Bo tylko osoba z bardzo dużym doświadczeniem może cokolwiek podpowiedzieć o serwisowaniu nart. Wszystkie uwagi, że można zastąpić oryginalny sprzęt do serwisowania są nie na miejscu i wprowadzają tylko zamieszanie w zakresie profesjonalnego serwisowania nart.

Myślę, że twoje uwagi są nie na miejscu, to jest forum dla wszystkich, a korzystają z niego głównie amatorzy tacy jak np. ja :) Widzisz serwisuję narty od kilku dobrych nart, nie zawodowo tylko amatorsko, o serwisie wiem wszystko lub prawie wszystko, to oczywiście był żart :o cały czas uczę się czegoś nowego, generalnie posiadam jakąś tam wiedzę w tym zakresie co staram się wykorzystać zawodowo i dla mnie taki temat jest trudnym tematem, może inaczej niewygodnym (w kwestii zawodowej) ale rozumiem chłopaków i nie tylko chłopaków (pozdrowienia dla Hesski :)) sam kiedyś zaczynałem przygodę z serwisem mając jakieś tam narzędzia zrobione na własny użytek z tego tytułu, że najnormalniej w świecie nie stać mnie było na ich zakup, mijał czas, a ja sukcesywnie zmieniałem swoje domowe robótki na coś sklepowego, domowe imadło zostało zastąpione Kunzmannem z serii Profii, różnica diametralna, mocowanie i sztywność w strefie środkowej nie do pobicia u konkurencji, stare ruskie żelazko z jednorodną płytą też poszło do szafy (na gorsze czasy), jak mam smar o temperaturze 135 C nastawiam pokrętłem i mam 135 C i nie muszę szukać i kombinować z nastawami i sprawdzać czy dymi smar czy nie, cyklina została obudowana w drewnianą rączkę (to pomysł Mariusza z forum FSC) wracając do cykliny, musi być gruba na rynku są 6 mm, sztywna, duża żeby chwyt był prawidłowy i przede wszystkim ostra (najlepiej żeby była naostrzona na frezarce z lekkim wyżłobieniem środka pomiędzy krawędziami, wtedy ten kąt będzie ostrzejszy, a cyklinowanie dużo łatwiejsze), w ten sposób oszczędzamy mięśnie i ścięgna, przy cyklinowaniu miękich smarów, problem jest trudno zauważalny, ale spróbujcie ze smarami na zimne warunki np. Glacier lub Cold Swixa, albo bazy na bazie grafitu i molibdenu to zobaczycie różnicę, jedno jest pewne jeżeli używacie smarów miękkich lub uniwersalnych to czy cyklina będzie miała 3 czy 5 mm nie będzie miało to znaczenia, szczotki jest ich pełno w sklepach, poza tymi specjalnymi z włosia metali nieżelaznych, jak robisz okazjonalnie jedną, dwie pary nart również nie ma problemu, jeżeli tych par zbiera Ci się więcej (ja mam w domu 4 pary nart, niedługo jeszcze snowboard do tego dochodzą sąsiedzi, rodzina i znajomi) to praca szczotką prostokątną nawet owalną jest czaso i pracochłonna, więc sięgnąłem po obrotówki, efekt nie do pobicia, ale najważniejsze to czas, który zaoszczędziłem, niestety tego mi brakuje w sezonie. Dlatego uważam jeżeli masz głowę na karku i wiesz jak ją wykorzystasz w tym temacie to zrób to. :)
Link to comment
Share on other sites

Barwax Warm albo Cold, lub mieszając je oba, generalnie po kilku latach jeżdżenia mogę Ci powiedzieć, że smary Toko to najsłabsze smary na jakich jeździłem, oczywiście piszę o smarach z grupy podstawowej, bo HF mają niezłe, ale to już inna bajka. Z mojej strony mogę polecić serwisówki Starta, Swixa lub Voli, które w tym przedziale cenowym dają lepszy poślizg.

Możesz coś więcej w temacie Toko? Mam zupełnie inne doświadczenia, a jak patrzę na allegro to właśnie Toko jest głównym towarem u Ciebie (lub było trochę Swixa przybyło ostatnio) chyba ze pomyłka? Zwłaszcza ze Startem i Volą ja mam zupełnie inne doświadczenia. Voli w ofercie nie widzę.

Użytkownik kolo edytował ten post 29 listopad 2010 - 22:48

Link to comment
Share on other sites

Czyli podtrzymujesz że dzisiejszy Toko uniwersal w porównaniu np. z dzisiejszym Startem uniwersalem nie jedzie? Doświadczenia z Volą mam z przed 8 lat czerwoną i niebieską. Chyba nie było uniwersalnej. I jedno wiem raczej nie wrócę do tego. Jaki jest ew powód zakupu marki Toko?

Użytkownik kolo edytował ten post 30 listopad 2010 - 13:12

Link to comment
Share on other sites

Czyli podtrzymujesz że dzisiejszy Toko uniwersal w porównaniu np. z dzisiejszym Startem uniwersalem nie jedzie? Doświadczenia z Volą mam z przed 8 lat czerwoną i niebieską. Chyba nie było uniwersalnej. I jedno wiem raczej nie wrócę do tego. Jaki jest ew powód zakupu marki Toko?

Może niepotrzebnie z edytowałem swój wcześniejszy post, jestem narciarzem amatorem a mając takie możliwości jakie mam to często eksperymentuje, dlatego moja opinia na temat smarów Toko jest opinią subiektywną, (żeby wykazać różnicę pomiędzy smarami to trzeba byłoby przeprowadzić stosowne testy te same narty, warunki, temperatury itp.) pytanie tylko po co nam to ? Dla mnie osobiście Toko Universal było smarem krótkotrwałym, po jednym dniu jazdy miałem szarawe ślizgi mimo napuszczania go dwukrotnie. Jeżeli chcesz to mogę Ci polecić uniwersalnego Swix w kostce 180 g cena podobna do Toko, który wg. mnie jest smarem dużo lepszym. I oczywiście nie popadajmy w skrajność, lepiej smarować niż nie smarować, wybór smarów dla nas amatorów to sprawa drugorzędna. Jak masz możliwość sprawdzić sobie inny smar to sprawdź, jak Ci się jeździ na starym to jeździj na starym. Jeżeli jesteś zawodnikiem to zajrzyj do innego rozdziału, bo to inna bajka. :D
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...