Jump to content

Słowa cud...


kurczak
 Share

Recommended Posts

Na początek cytat przybliżający o co mniej więcej... "Julian Tuwim rozprawiał kiedyś z przyjacielem w kawiarni na temat używania słów obcego pochodzenia i ich znaczenia. Przyjaciel twierdził,że większość ludzi nie rozumie istotnego sensu słów obcych. Aby dowieść swojej teorii, wymyślił słowo „reponsować” i zawołał kelnera. - Proszę pana, chcielibyśmy zreponsować... – Kelner wyciągnął z kieszeni blok i zaczął liczyć: dwie kawy, dwa koniaki, tort, syfon – razem... Potem wstąpili do baru. - Piccolo! gdzie tu można reponsować? - Toalety w końcu korytarza na lewo, proszę szanownego pana. Z baru udali się do restauracji. Jedzenie było wyborne,trunki wspaniałe. Przyjaciel Tuwima zawołał kelnerkę i zapytał z uśmiechem: - Panienko, czy mógłbym z panią poreponsować? Dziewczyna zarumieniła się z oburzenia i odrzekła: - Co pan sobie myśli? Ja jestem porządna dziewczyna. Przyjaciele mieli doskonałą zabawę, tworząc wciąż nowe zastosowanie „wynalezionego” słówka. A to pewna pani przepłynęła kanał La Manche, bo miała świetnego reponsora, a to Mussolini odpowie na reponsację Francji, a parlament uchwalił nowe reponsorium. Tuwim wrócił do domu, a jego przyjaciel zupełnie pijany został jeszcze w restauracji. Nazajutrz doszło do wiadomości poety, że przyjaciel urządził w lokalu awanturę i policja musiała go zreponsować." Tym przydługim wstępem chciałam się z Wami podzielić z pewnej jednej prostej przyczyny... od czasu tematu - jakiego, każdy (lub prawie każdy) wie - ogromną furorę zrobiło u mnie słowo "zbanerować". I choć od lat już - w ślad za moim Tatą, który mnie z tym słowem zaznajomił - "reponsuję" codziennie (chyba, że gorszy dzień mam to wtedy nie) to "banerować, zbanerowywać" zaczęłam i wiecie co... straszna to frajda :D Właściwie nie wiem co ten temat miałby wnieść, ale mam nadzieję, że wniesie trochę uśmiechu u Was czytających... :) :) :) [cytat pochodzi z "WESOŁY KRAMIK" Ryszarda Dworczyńska, Gwidon Miklaszewski, Wydawnictwo: Śląsk, rok wydania: 1969] - serdecznie polecam :)
Link to comment
Share on other sites

...takich dyjamentów więcej... Tworzenie terminów zawiłych często tylko na pokaz lub by pysze upust dać prowadzi do „zbanowania” istoty tkwiącej w temacie a przez to i temat traci i istota mniej wartą jest… Dziwolągi powstają i powielane wielokrotnie umacniają swoje pozycje tym bardziej, że dbałość o język coraz mniejszą a parcie na neologizmy wzrasta i jeśli braknie umiaru to: …teza, że antycypacja fazy skrętu po wcześniejszych girlandach w wyniku impulsu skrętnego, skompensowanego przed kontrrotacją jest więcej niż krystianią prezentowana w towarzystwie może zadowolić każdą…pychę narciarską…
Link to comment
Share on other sites

Aby dowieść swojej teorii, wymyślił słowo „reponsować” i zawołał kelnera.

Slowo nie jest takie wymyslne. "Reponse" po francusku znaczy "odpowiedz". Poniewaz niezle znam francuski, taki termin by mnie nie zaskoczyl. :) W czasie mojego pobyt we Francji sporo obracalem sie wsrod tamtejszej polonii. Sila faktu wypracowalismy sobie pewien zargonowy, francusko-polski zestaw pojec. Np. "rekuperowac" (np. odzyskiwac sily), "fatygowac" (meczyc sie), "progresowc" (robic postepy), itd. Ale najgorsze bylo to, ze nasze dzieci mowily do nas po francusku, pomimo naszych staran by to zmienic, a my odpowiadalismy im po polsku. Zenujace :) Nawiasem mowiac "zenowac" znaczy po francusku "przeszkadzac", "utrudniac", a nie "zawstydzajace" jak sie przyjelo w jez. polskim.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...