Jump to content

skiman6

Members
  • Posts

    152
  • Joined

  • Last visited

skiman6's Achievements

Enthusiast

Enthusiast (6/14)

  • First Post
  • Collaborator
  • Conversation Starter
  • Week One Done
  • One Month Later

Recent Badges

0

Reputation

  1.   ...a kim ty jesteś, księciem kraju jakiego, że masz czelność używać tak wugarnego określenia moich rodaków...   ...i nie mozesz być z Wrocławia, jak sugerujesz pod nickiem,  bo ludzie tu, mimo bolesnych doświadczeń w nieodległej przeszłości, dumni są  ze swojej przynależnosci narodowej...   A jeśli marzysz o kiblu złotym, to zabieraj z sobą swój własny ...nocnik...Możesz tez w nagłej potrzebie kask wykorzystać...   Prosze innych o wybaczenie, że obok tematu, a właściwie, to raczej w temacie ostatnich postów tu o ...toalecie, bo ta  jest niezbędnym elementem prawdziwego narciarstwa...
  2.   Powrót z Courchavel tylko przez Saulire: Załączone miniatury
  3.   Witaj Mietku /wydaje mi się, że bylismy razem w 3v w 2013/ ...w 3 Dolinach byłwm od 11-16 grudnia, oczywiscie 2016roku i otwarcie  traz w dolinach przedstawia się tak: Val Thorens - 75% Les Menuires - 40% Meribel - 30% Courchevel - 25%   Poza Val Thorens, w pozostałych dolinach wybitnie brakowało śniegu w rejonach ponizej 2000m npm, ale możliwy był zjazd do La Tanii, po wysypanej scieżce i do St Martin do górnej stacji gondoli, oczywiscie do Les Menuires też. Powrót z Courchevel możliwy był albo po 2 wysypanych /w części dolnej o szer. 2-4m/ ścieżkach, albo gondolą/ my zjeżdżaliśmy scieżkami- trochę lodu i emocji/. Rzadko tutaj zaglądam, ale po powrocie z 3v zajrzałem  i stwierdziłem, że w 3v nikt z piszących powyżej w tym sezonie nie był, stąd moja odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie/może kiedyś znów przypadkiem, gdzieś na stoku/
  4. ...tu sie tez pochwalę... Otwarcie mówiąc, nie było to najlepsze otwarcie, ale zawsze przed otwarciem jest niepewność co za…? Zaczęło się niedobrze już w czwartek, przed wyjazdem, samochód, ten najszybszy…stracił moc i wyszło na to, że przyjdzie nam pojechać wolniej traktorkiem…,ale po wymianie jakiegoś czujnika moc wróciła…za to powstał problem włożenia pięciu par nart, niezbędnych dla trzech, bo trzech nas było, jakoś jednak weszły za przednie siedzenie, mimo sprzeciwów komputera, który w paskudnym języku domagał się usunięcia usterek… Wyjechaliśmy w sobotę przed pierwszą w nocy, by na miejscu być około piętnastej, nie pomogło 4,8 do setki, jazda przez Niemcy i ponad 250litrów benzyny, korek przed Albertville uziemił nas na godzinę…co tam, pogoda była piękna w Les Menuires, „apartament” w Brelinie 3 poziomowy, 6osobowy dla trzech okazał się dość wygodny, a bezpośrednie załatwianie przez agencję Les Alpes pozwoliło na pewne oszczędności /po kilka euro na skipassie i drobna zniżka na zakwaterowaniu –dla już znanego klienta…/ Pięknie było w sobotę, a po zakupieniu kilku puszek guinnessa z kulką spodziewaliśmy się tylko lepiej…W nocy wiało, rano wiało, wyciągi stały, a nam miny rzedły wraz z wywiewanym śniegiem…po wciągnięciu się kilka razy jednym z krótszych wyciągów, by choć dotknąć śniegu, wszystko stanęło, zamarło, oprócz wiatru, który za nic miał nasze żale, nasze skipassy, nasze plany…kupiliśmy flaszkę whiski, by przestać patrzeć na tę zgrozę wiejącą, co nam śnieg zabiera…dzień pierwszy włożyliśmy do flaszki…w poniedziałek po uruchomieniu gondolki, krzesełek…wydawało się, że co złe, to wraz z wiatrem poszło gdzieś, a …nie poszło, nowe buty brata porobiły mu jakieś bulwy na stopach, musiał skorzystać z serwisu… wkładkę mu z 70e zrobili/nawet ładną/, stracił na tym resztę jazdy tego dnia…ale za to we wtorek!, bo wtorek miał być nasz, we wtorek słońce wyszło, nie tak całkiem ale zawsze coś…i choć nie wszystko chodziło, objechaliśmy co się dało…no należało się…W środę było trochę mgliście, w nocy padał śnieg, śnieg to dobrze, gorzej mgła, choć najgorzej to choroba, która brała brata, brała, brała…aż go temperaturą wzięła i w końcu dnia się poddał…w czwartek leżał, my jeździliśmy mimo znowu mgły, można było przejechać do Meribel i gondolką na Massę /obie „chodziły”/…tylko nieraz nagle mgła, jak przepaska oczy zasłaniała…a za to śnieg lekko zmrożony, aksamitny, miękki…miód…Spróbowałem na banditach poza trasę, znaczy obok niej, pojechać…i jechały…miękkie dzioby wyciągały je i mnie na wierzch…chciałem jeszcze, ale miejsce się skończyło, a i szwagier wolał by nie jeździć gdzie puchato, i mgła się przyplątała…dałem jednak nogę i zgubiłem szwagra, by sprawdzić trasy z Mont de la Chambre, czarna była zamknięta, a czerwona , pod krzesłami wykopane wielkie muldy miała…Przyznam się, że lubię muldy, kiedy …widzę je, niewidoczne usztywniają i blokują mnie psychicznie, mięśnie bolą…a na muldach była mgła, czasem taka, że poczucie równowagi gdzieś znikało…niech se znika…ale nogi bolą i to problem jakiś był… W piątek diabli wzięli moce szwagra, zwoził się tylko…miałem go z głowy, jeździłem do wpół do piątej…i tyle z tego mojego otwarcia… Wcześniej wiatr, później mgła zabrała to co chciałem z dolin wziąć, ale z drugiej strony, gdyby wszystko było zgodne z planem to by było raczej nudne…jeszcze swoje z dolin tych zabiorę jak już wcześniej brałem… Pozdr.-a. Załączone miniatury
  5. Wszystkim życzę wszystkiego, bo wszystko to i tak mało jeśli to tylko życzenia, a zwłaszcza życzenia dla Ciebie, ale życzę, by z życzeń tych wszystkich, choć jedno ważne Ci się spełniło, by Ci było lepiej i milej niż było… a jeśli nie chcesz tych życzeń, bo to ode mnie… tak pomyślałaś?/Niedobra Duszo/, to zmartwić Cię muszę, życzenia moje, nawet niechciane, Ci spełnić się muszą… -adam
  6. ...tylko po co ten autobus? -zasłania gondolki, moje korale ulubione... Pozdr.-a.
  7. ...dobra rada... Pozdr.-a.
  8. ...że napisem na zewnatrz... ...i może na taśmę dwustronną... Pozdr.-a.
  9. ...a szkic ogólny/ bo na imprezę wychodziłem/-Wam sie nie podoba... ...i jeszcze to "***" - to w celu podkreślenia szacunku? -a. /a wiszące gondolki w moim profilu znaczą: wisi.../ wyedytowane przez chemika...
  10. ...mnie nie zżera...to może arfiego? ...a pawia wypuść, szkoda pawia... ...a jeśli to nie ptaka miałeś na myśli- to go trzymaj... -a. Użytkownik skiman6 edytował ten post 22 listopad 2008 - 16:29
  11. Witam zainteresowanych... Skoro jestem jednym z wirtualnych narciarzy, to mogę napisać jak organizowałbym wyjazdy na narty, by jeździć za darmo i nie tylko…,wykorzystując wrodzoną wygodę i brak zaufania do nowości u moich potencjalnych …klientów… 1/wybrałbym miejsce, mniej znane a pod względem atrakcji- bez atrakcji… 2/wysłałbym do ustalonych właścicieli obiektów, również mniej atrakcyjnych w danym miejscu, list z pytaniem: ile osób muszę przywieźć abym mógł dla siebie otrzymać pobyt za darmo?…a póżniej to już „ile za ile?” 3/jak wyżej postąpiłbym z pytaniem o karnety…choć tu raczej gorzej byłoby się dogadać, więc spróbowałbym skontaktować się z lokalną agencją, która ma większe możliwości by uzgodnić terminy kiedy karnety mogą być tańsze… …a potem to już: 4/wystarczy zwerbować do współpracy osoby, które będą szukać chetnych na wyjazd „jedyny w swoim rodzaju”, oczywiście za „coś” 5/ poszukałbym środowisk narciarskich ogółnodostępnych ...forum internetowe-miejsce wymarzone… 6/ za pośrednictwem osób współpracujących zrobiłbym z tego miejsca, najgodniejsze miejsce dla najgodniejszych narciarzy jacy mogą być na …forum 7/ by panować, nad chętnymi, stworzyłbym grupę, z która identyfikowli by się tylko ci „prawdziwi” narciarze… 8/ każdego upierdliwie pytającego, z poza grupy, znaczyłbym piętnem „wirtualny narciarz”. 9/ po wyczerpaniu możliwości rozwoju w wybranym miejscu, poszukałbym innego, oczywiście- wiekszego… Warunek w każdym zdaniu podkreślać należy naszą bezinteresowność, nasza miłość do nart…i nasze cierpienie z powodu niezasłużonych insynuacji- by na „dzień dobry” klient nie pytał się : „dlaczego?” A o NIP’ach, REGON’ach, zgłoszeniach i PIT’ach- też by należało pomyśleć- zgłosiłbym jakąś małą agencję z przychodami na poziomie kosztów… I …jazda na narty, Wy jeszcze nie byliście, możeście tylko wirtualni, no to jak jedziecie, kto się pisze…ostatnie wolne takie miejsce… I to by było na ...tyle-a. /a wszelkie podobieństwa są przypadkowe.../
  12. Witam ...filmik o miejscu: i kamera z dzisiaj i ...gdzie są Dvoracky? Pozdr.-a. Załączone miniatury
  13. Witam Po tych wielu opiniach w temacie, myślę/w co niektórzy wątpią/, że sam tytuł tematu winien być zmodyfikowany, bo taktyka, to sposób posługiwania się, raczej wojskową, grupą by założony cel / tu bezpieczeństwo a z niego-przyjemność/ osiągnąć…i myślę, że jedynie wojskowe rozkazy na stoku byłyby skuteczne by bezpieczniej było, bo tak normalnie to, bezpieczne i przyjemne narciarstwo…jest sztuką... Pozdr.-a.
  14. ...nie pojeżdżę dookoła na ...rowerze, niestety?, na szczęście? Pozdr.-a. Załączone miniatury
  15. YouTube - Skola carvingu/School of Carving - ukazka/preview Czesi są narodem praktycznym/coś po coś/ i o ile nie odgadłem przeznaczenia większości tych ćwiczeń, to ćwiczenie od 4 minuty jest wyraźnie przygotowaniem do… gry w golfa… Pozdr.-a.
×
×
  • Create New...