PTT
Members-
Liczba zawartości
68 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez PTT
-
W takich butach się jeździ na nartach. Parę kroków do knajpy to chyba nie jest problem
-
O ile jest taka możliwość, tylko po co.
-
Lodoszreń ( też się łamie ). Wypier...doliłeś się kiedyś na czymś takim, chyba nie i się z tym nigdy nie spotkałeś. Ja ślady na nosie mam do teraz i wiele razy po takim gó..wnie jeździełem.
-
Zapomniałeś o talerzyku na dolnej polanie, która jest idealna do nauki. Co do pozostałych tras to na tzw. "S" można było po zrobieniu przecinki z górnej polany wjeżdżać od góry lub przed ścianką. Ja się na Stożku nauczyłem jeździć na długich ołówkach bez instruktorów (50 lat temu)
-
Zacznij od butów a z nartami nie doradzę.
-
Trudny (nawet bardzo) to on był za czasów "wyrwirączki" i orczyka jak nie było ratraków. W latach 70 po silnym opadzie śniegu starzy bywalcy od rana deptali tzw. ścianę o trasie "S" można było zapomnieć w sensie zjeżdżania. Problemem był ostatnio dosyć trudny dojazd pod wyciąg. Ja się dużo nachodziłem z Łabajowa pieszo ok. 1,9 km ze sprzętem i prowiantem. Ludzie stali się wygodni i taki ośrodek powoli podupadał, dla mnie wielka szkoda bo się można było najeździć do "syta" bez tłumów.
-
Gogle Smith Fotochrom czy wymienne szybki
PTT odpowiedział kokos0202 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
BOLLE BEDROCK (Black Matte - Clear Cat 0) https://www.bolle.pl/pl/bedrock-black-matte-clear-cat-0.htm -
Gogle Smith Fotochrom czy wymienne szybki
PTT odpowiedział kokos0202 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Nawet jak minimalne słońce używam zerówek ( z delikatnie żółtą szybką) Bolle. Na intensywne słońce mam fotochromy Salomon. Tak na marginesie w tych drugich należy uważać na wjazd z intensywnego nasłonecznienia do mocno zacienionych miejsc bo czas reakcji na rozjaśnienie szyby nie jest natychmiastowy. -
Ja w zeszłym roku jadąc do Bormio nie widziałem żywej duszy na granicy A-CH w dwie strony. A tak ze "szmuglerskiej" strony to nie lepiej zabrać spirytus 95% z przeklejonymi etykietami? Ja piję wyłącznie piwo dla zdrowia.😊
-
Mnie się wydaje, że jest taniej biorąc pod uwagę ilość tras, ich jakość oraz dystans, który można zrobić nie nudząc się. Jak się zbierze ekipa 6 osób to Włochy nie wychodzą drogo z przejazdem. W zeszłym roku Bormio 400Eu na 6 dni całościowo od osoby bez jedzenia.
-
Wiązania Look SPX. Np. takie https://www.look-bindings.com/pl/product/spx-12-k-gw-b80-blk-hot-red. Ja mam SPX-15 na płycie (miałem porównanie z wagą vs 12 ta była tzw. piórkowa) więc wybrałem cięższe chociaż wg skali DIN mam 8,5.
-
Ustroń, Wisła, Szczyrk (nie jeżdżę, kiedyś tak), Istebna
-
Ja mam i co z tego? Jazda tylko w tygodniu od rana do max. 12 godz. Później to szkoda nerwów, pełno ludzi, stoki zdegradowane i przyjemności nie ma. Tak szczerze to wolę pojechać w Alpy na 6 dni i wyjeździć się na max. 1000-1100km nie robi dla mnie problemu. Początek sezonu grudzień a następnie środek marca i na szczęście nie trafiłem na złą pogodę. Kiedyś ( 50 lat temu) alternatywy nie było tylko PL. Zimy były inne i w sezonie spokojnie miałem + 45 dni na śniegu. Byłem młody i muldy nie dawały tak w dup..ę jak teraz.
-
Mnie GS Master 185 cm r23 (Rossi) nie męczy. Jak zrobiłem całodniowy test w 2019r mając wcześniej dużo różnych par nart uważam, że to był dobry wybór. SL Volkl'a (sklepowe) też są ok. ale rzadko je zapinam. Dodam, że jestem emerytem i dwa lata temu bardzo polubiłem czarną trasę Croda Rossa Holzriese bo tam prawie nikt nie jeździł.😀
-
Na Kotelnicy w Zakopanem (orczyk w 1978r) chciałem ominąć grupę szkółki narciarskiej, było z 10 cm świeżego puchu. W ostatnim momencie zobaczyłem płotek ze sztachet, pełne hamowanie i niestety pod spodem był lód. Krawędzie nie trzymały (narty Polsport Alu 3100) i poleciałem dobrych 20m uderzając obojczykiem i tyłem głowy w słup telefoniczny, ktoś z tej grupy krzyknął "rany boskie". Do dzisiaj pamiętam zawroty głowy jak w kreskówce i ból czułem przez pół roku. Na szczęście nic więcej się nie stało, zjechałem do dolnej stacji Gubałówka o własnych siłach. Krew się polała na Stożku w Wiśle jak był lodoszreń i się załamał przy skręcie na górnej polanie. Dostałem przodem narty w nos (nie było ski stoperów tylko paski). Od razu było przy mnie dwóch Goprowców i mnie opatrzyli. Wcześniej już byłem poznaczony na nosie (grałem w szkole w hokeja na lodzie). Teraz też mnie ponosi szybkość ale odpukać bez konsekwencji (myślenie nie boli).
-
Które „loga” , „nazwy” firm narciarskich do Was przemawiają i dlaczego?
PTT odpowiedział jurek_h → na temat → Dobór NART
Rysy Hicory miały przykręcane krawędzie (chyba aluminiowe). Na takich zaczynałem przygodę (naukę) dł. 200cm. Wiązania polskie ALFA (podróbka Tyrolii) wypinały kiedy chciały. Po sezonie zostały sprzedane za jakieś grosze i nastały Polsporty Alu 3100 (nieciekawa narta na której zaliczyłem pięknego dzwona w słup- na szczęcie bez urazu) -
To fachowo nazywa się poświata (zaburzenie błędnika) i nie tylko na nartach. Raz mnie dopadło w aucie, na nartach nigdy
-
To ja mam z moją ekipą chyba szczęcie do pogody i warunków. Zawsze słońce bez opadów, mrozu, wiatru itp. 6 dni na śniegu i super wrażenia z każdego wyjazdu. Chyba muszę zagrać w Totka bo zamawiam wyjazdy w ciemno. Czarownica działa na umysł.
-
Super warunki w Predazzo. Objechane prawie wszystko. Pogoda "bajka". Super początek sezonu. Trasa autem tam i z powrotem bez zakłóceń i korków.
-
Mam kurtkę. Membrana trochę przesadzona jeżeli chodzi o deszcz (trochę przemakała). Oddychalność i ciepło ok. Kupiona w 2016r. Obecnie mam Halti i to jest sztos praktycznie za takie same pieniądze.
-
Owszem jest. @MARCOS 73 byłeś kiedykolwiek na torze lub jeździłeś w rajdach? Ja w latach 70-80 jeździłem w rajdach 126 i 20 lat temu amatorsko w wyścigach. Pomimo już trochę "starego" wieku jeżdżę z sukcesami i młodzież nawet w "profi" furach przegrywa. Mam jedno motto od wielu lat, jechać nie bać się ( obojętnie auto czy narty )
-
Jak ktoś długo jeździł bez ABS to wie jak hamować. Masz rację system na suchym wydłuża (czasami) drogę hamowania ale na śliskiej nawierzchni jest możliwość kierowania autem (warunek jeden-pedał w podłodze). Co do ESP to on może sporo zaszkodzić w ekstremalnych warunkach. Obecne systemy są skonstruowane przepraszam za stwierdzenie dla totalnych "nieuków motoryzacyjnych", którzy wierzą, że pomimo szybkości wszystko jest pod kontrolą bo mamy tzw. wypas w aucie
-
Ja zaczynałem 50 lat temu przygodę na nartach w takich dziwnych gumiakach ocieplanych z Czech. Potem skórzane z klamrami, Tatry (jak to bolało w kostkach). Pierwsze prawdziwe Kastingery rewelacja (nogi bolą, palce drętwieją ale to nic bo trzymają) + Fisher RC4. W długiej historii butów było już kilka (naście) par naprawdę różnych. Ale ten system BOA na dole skorupy naprawdę przypadł mi do wygody. 3 Godziny miałem na nodze inny model ( Tecnica Mach1 MV 120 ) i w porównaniu Mach1 HV 130 to ten model wygrał. Dodam jeszcze, że próby były na personalizowanych wkładkach. I jeszcze jedno w wielu butach miałem luzy przy piętach i jednoczesny ucisk na podbiciu. Reklamy nie robię być może trafiłem w sedno z wyborem butów na cały dzień nartowania.
-
Ja mam takiego słodziaka (już 4 od 23 lat) i nigdy rasy nie zmienię.
-
Właśnie kupiłem po długich przymiarkach Tecnica Mach1 BOA. Jestem pod wrażeniem wkładania i wyciągania nogi z tego buta. Dam znać w grudniu jakie wrażenia z Włoch.
