-
Liczba zawartości
363 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Ostatnia wygrana bubol.T w dniu 13 Sierpnia 2025
Użytkownicy przyznają bubol.T punkty reputacji!
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
bubol.T's Achievements
-
Jakaś pechowa ta Szwajcaria w tym sezonie
-
Gdzie tym razem?
-
Na Czantorii podobnie wjeżdża mnostwo turystów. Wszędzie najlepsze są pierwsze dwie godziny od otwarcia.
-
Niko czeka
-
To jest problem wszystkich miejscowości położonych w górskich dolinach. Brak wiatru i wszystko wisi miedzy górami. Ciekawe, że w większych miastach obowiązuje już zakaz palenia w piecach bez klasy, straż miejska lata dronami nad kominami i sprawdza kotłownie. Na wsiach i w górach można kopcić legalnie przez kolejne lata, a śmieci segreguje sie na palne i niepalne. Teraz piję kawę i patrze na Ślemień z góry. Dobrze, że jesteśmy około 200 metrów wyżej, bo na dole na prawdę nie da sie oddychać. Dzisiaj trzeba było sie wyspać, idziemy na wieczorne do Zwardonia. Pozdrawiam
-
Moje spostrzeżenia ze stoku Skolnity. Na plus : rewelacyjnie przygotowane trasy, ktore trzymały sie aż do naszego wyjazdu, czyli do 13 mimo, że o 8 rano bylo juz plus 2 stopnie. Bardzo mała frekwencja jak na ferie mazowieckie. Fajna karczma na górze. Brak muzyki z głośników, coś, co mi bardzo przeszkadza np. w Zwardoniu. Na minus, tu nowość ostatnio jak tam bylem, nie było jeszcze wieży widokowej. Teraz od godziny 10-11 masa turystów pieszych wjeżdża na wieżę i hamuje ruch wyciągu. I najgorsze, potworny smog na Wisłą i Ustroniem do tego stopnia, że od połowy stoku czułem smród dymu. Nie wiem za co oni chcą pobierać to klimatyczne? Dołączam zdjęcie widok w stronę Ustronia, to nie chmury...
-
A to przepraszam za wprowadzenie w błąd. W takim razie Czantoria jak najbardziej. Byłem pewien, że nie jest oświetlona. Jeśli tam jeżdżę, to tylko na dwie godziny rano. Później jest tam tyle ludzi, ze trzeba uciekać. Już to edytuje zeby nie wprowadzać w błąd
-
@grimson pytał o oświetlone stoki. Ani Buczynka na Pilsku , ani też Fis na Skrzycznym oświetlenia nie mają. Na Pilsku Solisko 800 metrów. Na Śląsku na wieczorne bezkonkurencyjna jest Czyrna w Szczyrku. Dwie dlugie trasy szybka gondola. Ale czerwona trasa nr 1 jest w tek chwili zamknięta. Panom z TMR zabrakło śniegu i mrozu do konca stycznia. Ja na wieczorne jeżdżę na Soszów, kilka wariantów do wyboru około 1 km długości. Hotel Stok dwie trasy. Skolnity, bardzo fajna jazda wieczorna dwie oświetlone trasy 1.1 km i 900 metrów. Reszta to krótsze górki typu Nowa osada, Zwardoń świetnie swietlony, ale jednak trasa 900 metrow długości. Cienkowa nie lubię. Jest jeszcze BSA w Szczyrku, ale tam jeździłem ostatnio jakies 20 lat temu , gdy jeszcze był tam orczyk, więc sie nie wypowiadam.
-
Kto rano wstaje. Skolnity, ludzi garstka warunki petarda. Pingwin wykorzystany😁
-
A kaj żeś sie wykludziła za tym chopym?
-
To musi być "defekt muzgó" nie ma innej opcji.
-
Tych kwiatów jest wiecej. Pekin, Wietnam, Kaufhaus itd. Moja siostra miała kiedyś chłopaka z Lipin i gość był super, w ogóle mieszkali tam bardzo życzliwi ludzie.
-
Jo marza o Lipinach 😂
-
A jak juz zeszło na temat Śląska, to polecam świetny spektakl. https://vod.tvp.pl/teatr-telewizji,202/mianujom-mie-hanka,1867758
-
Co ja sie naoglądalem w Zwardoniu w sobotę. Ferie sie zaczęły a wraz z nimi cyrk. Były kaski na czapkach. Był Pan na desce w krotkim rękawku z rękawiczkami powieszonymi na nadgarstkach. Mogę domniemywać, ze chciał sie pochwalić tatuażami na rękach i dłoniach, ale czemu na stoku, nie na basenie? Ale gość niegroźny, jeździł spokojnie. Za to jego kobita szła na krechę jak dzik w sosny. Kosiła wszystkich łacznie z instruktorką i kursantem. W końcu sie odbiła ode mnie. Był też pan z torebką na ramieniu, taką niby męska, no powiedzmy pedałówką 😅 Poza tym jeszcze z ciekawszych, to gogle powieszone z tyłu kasku, a na oczach zaparowane okulary. Na głowie jokejka a na niej gogle, gogle na kapturze, gogle na gołej głowie założone do tyłu. Rozpięte kurtki, dresy, jeansy, deski jadące same w dół stoku i mnóstwo wypadków. Sam zwoziłem sprzęt pani ze Słowacji, której dziecko uszkodziło bark. Na koniec dnia samochody na letnich oponach zablokowały parking na dobre pół godziny. Rozmawialiśmy trochę z ludźmi na wyciągach, spotkaliśmy znajomą mojej żony, która bywała tam wcześniej. Wszyscy mówili, że dostępność komunikacyjna Zwardonia wpłynęła na ten stan rzeczy i wcześniej takich cudów nie było. Może Adam coś napisze na ten temat.
