Zawsze uważałem, że Wisła ma bardzo dobrą ofertę narciarską. Akurat Nowej Osady i Cienkowa nie lubię, ale kwestia gustu. Niestety w tym roku zniknął legendarny Stożek. Takie ośrodki jak Soszów, Skolnity i Stok mają po dwa lub wiecej wariantów zjazdu, trasy zróżnicowane niebieskie i czerwone, wszystkie oświetlone. Każda trasa to osobny szlak, nie kreska na mapie. Niestety krótkie i to jedynym minus. Najdłuższa trasa w okolicy to Czantoria i zjazd z szczytu Soszowa, który można chyba zapisać do historii, bo jak orczyk nie ruszył w tym roku, to juz nie ruszy.
Dodając do Wisły Ustroń z Czantorią i Poniwcem jest całkiem nieźle. Niestety nie działa już Palenica w Ustroniu. Za to rozwinął się fajny ośrodek Brenna ski dolina, dawna Świniorka.
Jadac na narty z Katowic wybieram ten rejon, a nie Szczyrk.