Skocz do zawartości

tadeo company

Members
  • Liczba zawartości

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez tadeo company

  1. tadeo company

    Carving. Pytanie.

    Trafiłem przypadkowo na ten temat choć rzadko tu zaglądam ostatnio.Trzeba by doprecyzować od czego zależy promień skretu bo napisałeś to w dużym uproszczeniu.Dwa parametry predkośc i promień narty ,to nie wystarczy.Promień zależy od wygięcia narty w skręcie w płaszczyznie strzałkowej .To wygięcie właśnie zależy od promienia narty ale też od kąta zakrawędziowania któey z kolei zależyod sopnia pochylenia narciarza do środka skrętu a to pochylenie zależ yod prędkosci i taliowania narty.Trzeba też wziąć pod uwagę że kąt zakrawędziowania można tez regulować w pewnym stopniu  angulacją kolan dośrodka skretu.Poza tym trzeba wspomniec że ruchy narciarza  na lini przód tył też mają wpływ na promieńskrętu.Róch w przód zacieśnia skręt a w tył  wydłuża .
  2. Robert a mówiłem że to nie jest prawda że w głębokim sniegu obowiazuje jazda w odchyleniu.Wdzę ze drążysz temat ,ale wiesz że to na śniegu się wszystko robi .Od tych wiadomosci zwariujesz ,a interpretacja może być tak różna że trzeba się mocno pilnować żeby się nie pogubić  .Trzymaj się modelu wzorcowego ,dla danej techniki i warunków na trasie .Pamiętaj ze w różnym śniegu różnie się jezdzi i nie ma jednej techniki .Poza tym jedziesz całkiem fajnie ,ale wiesz ile w twojej jezdzie się zmieni jeżeli uda w końcu ci się przesunać biodra  do przodu i gdy ustabilizujesz górną część ciała .Poza tym jazda szkolna do upadłego i tak jak koledzy piszą bardzo duzo czasu trzeba poświęcić na wyeliminowanie jakiegos nawyku i trzeba być konsekwentnym.Balans (we własciwym tego słowa znaczeniu ) jest oczywiscie do opanowania ale potrzeba ćwiczyć i jeszcze raz cwiczyć.Pozdrawiam tadek
  3. Zgadzam sie z opinią Mitka ,wypunktował cie bardzo dokładnie i teraz powoli powinnaś dopracowywać poszczególne elementy swojej jazdy.Dodałbym jeszcze , zebyś nauczyła się rozpoznawać moment kiedy jesteś w lini spadku stoku lub w jej bardzo bliskiej okolicy i w tym własnie momencie świadomie wywierała płynny nacisk  nacisk na zewnetrzna nartę .Naucz sie do tego momentu dojeżdżać,nie śpiesz się z zakrętem,trochę wolniejsze rychy przy odciążaniu ,bo człowiek z reguły jest tak skonstruowany że jak szybko wyjdzie do góry (czytaj odciaży się ) to szybko chce zejsć na dół i czesto dzieje sie to zbyt wcześnie ,jeszcze dużo wcześniej przed linia spadku stoku ,i wówczas nacisk nie jest w pełni efektywny, ogólnie to ujmujac .Potencjał masz duży i widac że motywację również i na pewno coś kiedyś z tego będzie jezeli będziesz rozwijac się w obecności instruktorów którzy na bierzaco bedą cię korygować,Powodzenia
  4. Zgadzam się że umiejetnośc skretu kompensayjnego ,ALE najpierw bardzo poprawna i zaawansowana technika klasyczna .
  5. Lepiej byłoby gdyby buty były pochylone bardziej do przodu niż odchylały sylwetke do tyłu.Sprawdz czy kucając w samych butach stojac na równej powierzchni  ,czy jesteś w stanie zejść tyłkiem poniżej kolan nie tracać równowagi .Jezeli tak to ok,ale jezeli nie to trzeba pochylić cholewe do przodu tak żebyś mógł.Można wsadzić specjalną wkładkę pochylajacą, miedzy kapciem i skorupą (oczywiscie z tyłu ) która często jest w komplecie z butami ,lub jest mechanizm pochylajacy cholewę co zapewne wiesz, choć nie w każdych butach.
  6.   Odchylenie na koncu skrętu w gigancie nie jest po to aby przyspieszyć ale po to aby łatwiej odpaśc od stoku inicjujac nowy skręt.Kiedy sie odchylamy do tyłu narty już praktycznie nie skrecają i maja tendencję do odpadania w dół stoku co własnie wykorzystuja  świadomie zawodnicy.Tak na marginesie to oni odchylaja się nie minimalnie ale sporo,bardzo łatwo to zobaczyć ,wystarczy zrobić stop-klatkę.
  7. Oczywiście się zgadzam ,że dla przeciętnego amatora taka jazda jest niemożliwa, ale na niższym poziomie ,nawet amatorskiego scigania  jest mozliwa  i tak jezdzi bardzo wielu ludzi,i nawet własnie na slalomach, co oczywiscie jest błedem .Kolega koval  podsumowal takich ludzi jednoznacznie ale w mojej ocenie trochę krzywdząco bo wielu tych którzy sie odchylają( mam namyśli odchyły nieznaczne ,bo tu też cięzko przyjąć minimalną granice odchylenia ) do tyłu swietnie jezdzi i mimo wszystko kontroluje jazdę ,jedzie krótkim długim skrętem.Można powiedzieć ze nie są dobrzy przyjmujac skalę ideału, ale takich którzy bedąc w skrecie w lini spadku są pochyleni do przodu tzn ich oś równowagi jest prostopdła do nart ( nie mówiąc już o pochyleniu na dzioby) jest moim zdaniem  bardzo bardzo mała.Oczywiście mówimy tu o stokach wymagajacych i większych predkosciach .Tak troche zaczepnie zadałem to pytanie kovalowi  bo chciałem w ten sposób powiedzieć to co kiedys mi taki trener powiedział ,że kazdy sposób jest dobry który prowadzi do celu,i nigdy nic nie jest pewnikiem.Poza tym na przykład  w jezdzie sportowej jedynym kryterium jest czas i zdarza się że  znajdzie sie ktoś kto w sposób wydwałoby  nieracjonalny leje lepszych techników.Jestem naturalnie za idealną techniką i taką staram się uczyć zwracajac uwagę na dużo detali ale zdaje sobie sprawę że dojście do ideału zabiera całe życie przy maksymalnym zangażowaniu i dlatego jestem trochę bardziej wyrozumiały dla tych co robią błedy ,bo wiem ile kosztuje zdowia i czasu i motywacji ich wyeliminowanie .Wiem to po sobie pozdrawiam ,sprawa wyjaśniona i pozdrawiam wszystkich nie odchylajacych się .
  8. Lekcje indywidualne są lepszym rozwiazaniem ale niekoniecznie musi to wychodzić taniej .W niedużej grupie ( 5-6 osób ) też jest ok i jeżeli jest doświadczony instruktor to bez problemu ogarnia temat i wszyscy są zadowoleni.Najlepiej pojechac z instruktorem za granicę i szkolić się na luznych stokch i w dobrych warunkach.W polsce mało jest takich miejsc gdzie swobodnie można kontynuowac naukę.
  9. Zdecydowana większośc narciarzy jezdzi w odchyleniu do tyłu i nie jest to przypadłosc tylko kobiet.To jest zmora większości narciarzy ,dobrych również.Tym tematem się więc aż tak bardzo nie przejmuj bo to eszcze jakis czas bedzie cie przesladowało.Myśl o prawidłowej technice i prawidłowym mechanizmie skrętu,oczywiście przy udziale kompetentnego jak to zauważył kolega ,instruktora.
  10. Ty po prostu potrzebujesz instruktora przez jakiś czas i wszystko sie poukłada.Zadne komentarze ,teoretyczne analizy,nawet czytanie Le Mastera (co jest oczywiście świetną pozycją z zakresu teorii narciarstwa ) nie zastapią nauki z instruktorem który na bieżąco w każdej sekundzie moze cię korygowac .I tyle
  11. Najlepiej byłoby gdybyś pojechał na kurs tygodniowy tam skonfrontujesz wszystkie swoje wiadomości  i co najwazniejsze przecwiczysz te wszystkie elementy .Jak widzisz ssamemu jest trudno zinterpretowac wiadomości z postów lub po jednej sz dwóch godzinach z instruktorem .Na tygodniowym wyjezdzie zyskasz bardzo dużo a awłaszcza że teraz powszechnie do szkolenia używa się kamer które wsztstko pokazują.I może się okazać że błąd tkwi w czymś innym.
  12. To nie jest tak do końca z tym odbijaniem do góry przez nartę .Narta nie jest az tak sztywna (nawet zawodnicza) żeby cię wybić do góry zwłaszcza że jej sprężystosć ogranicza kontakt z podłożem .to energia nagromadzona w czasie pogłebiania układu dośrodkowego  skrecie ,w połaczeniu z napięciem mieśni daje taki efekt ,oczywiscie o ile się to potrafi wykorzystać.
  13. Mam nadzieję że do 2007 roku zweryfikowałeś teorię o obciążaniu narty górnek ,pozdrawiam
  14. no to super brawo!!!  dałem się wkrecić.No ale co mam zrobic nie znam cię wcale a tym bardziej twojego poczucia humoru.W kazdym razie gdyby twój komentarz był poważny to moja odpowiedz jest właśnie taka .teraz juz jestem madrzejszy ,pozdrawiam.
  15. Cześc Mitek tylko króciutko odnośnie twojego komentarza .Nie zamierzam polemizować na temat kiedy i jakie narty się używa ,ile trzeba mieć i na jakie warunki itd.Nie chce mi się bo to do niczego nie prowadzi .Może jestem staroświecki ( w koncu mam 54 lata ) ,mam co prawda bardzo dużo róznych nart ,nie mam niestety nart freeridowych ani nawet skiturowych choc przymierzam się do nich bardzo.Nie wiem moze się nie znam ale widziałem skitury na giełdach, o szerokościach bynajmniej nie freeridowych ,no a często jezdzi się na nich poza trasami. Mozesz sobie myslec co chcesz ale trochę przesadzasz z tym lekcewazeniem nowoczesnego narciarstwa .Jezeli chodzi o profesjonalizm ,no cóz są bardziej lub mnie profesjonalni narciarze ,moze ja jestem mniej profesjonalny.Najważniejsze jest jednak dla mnie profesjinalne nauczanie  i to staram się robić (być może nieudolnie ,ale można to zawsze zweryfikowac i poprawic) Innym.dla mnie wyznacznikiem profesjonalizmu w narciarstwie  jest jazda i tu staram się trzymać jakis poziom i myślę że nie jest najgorzej.Jezeli chodzi o to na czym jadę na tym filmiku to nie nie jest to slalomka ale slalomka przedłużona jak ja to nazywam. bo ma 170cm i 13m  R     66 pod butem.Jest to narta viessman (czyli Elan sprzed chyba 7 lat) znakomita narta w każdej konkurencji równiez na muldach ,w puchu,na lodzie co chcesz.Większość moich filmików jest kręcona na tych nartach .Mam tych nart 3 pary  i uważam że przynajmniej dla mnie jest to narta o optymalnych parametrach ,do wielu dyscyplin.Jezdziłem na wielu innych nartach tez dobrych ale gdybym zauwazył wyrazną róznicę to pewnie bym ją wymienił ale ona mi bardzo pasuje.Jeszcze kilka lat temu ścigałem się w różnych zawodach (głównie w gigantach ) ( w ramach mojej niereformowlnej polityki) tylko na tych nartach mimo że miałem rózne inne,i wiele z nich wygrałem (nawet open) i ma na to wiele dowodów.To była w pewnym sensie profanacja ale skutek był pożądany.To się trochę zmieniło zwłaszcza na zawodach ale i tak używam ją najczęściej zwłaszcza w czasie szkolenia.Widzę ze ski forum to portal nie tylko do komentarzy  na tematy stricte narciarskie,ale do prowokawania róznych animozji ,często zdyskredytowania ,lub znalezienia haka na kogoś .Myślę że wszystkie animozje powinny być zweryfikowane na sniegu .,pozdrawiam
  16. Robert jeżeli jedziesz rzeczywiście tylko na dolnej narcie a gorna jest zbyt wysunięta do przodu ale nie tworzy V, to znaczy ze jesteś zbyt odchylony do tyłu.Natomiast jeżeli nie pozostawiasz dwóch śladów od krawędzi i zakładajac ze nie obciażasz zbyt górnej narty ,to oznacza ze górna jest bez kontaktu ze śniegiem.Wydaje się że oczywistą rzeczą jest że głeboki ślad od dolnej narty może świadczyć o tym że stoisz  wyłącznie na niej, ale tzreba pamiętać że na twardym śniegu może być nieco inaczej.Poza tym myślę że temat jest już wyczerpany i ty sam dobrze wiesz gdzie diabeł tkwi,teraz to tylko cwiczenie.
  17. Przyczyna ustawienia nart w literę v jest jedna ,po prostu za dożo cięzaru jest na górnej narcie i brak stabilności z powodu ogólnie mówiąc błędu w układzie dośrodkowym .Tracąc stabilnośc w wyniku zbytniego pochylenia sie na stok kazdy wysuwa górną nartę  (jednocześnie ma się rozumieć traci dobry kontakt z dolną czyli tą najważniejszą,)  podpierając się nią zwiększając tym samym podświadomie podstawę ,jest to odruch obronny .Najczęściej w takich przypadkach górna narta jako podpórka  jest płasko ustawiona ,ale bedąc minimalnie zakrawedziowaną zaczyna skręcać pod górę a dolna coraz mniej .Tak więc nie ma tak że z powodu braku dociążenia górnej narty ona odjeżdża   pod górę.O ile wiem to narta obciażona zaczyna skręcać.Wiadomą rzeczą jest że jezeli zbyt dużo wysunie sie górna nartę do przodu nie ma możliwości włożyć kolan głębiej bo zblokowany jest cały układ dośrodkowy i możliwości ruchowe są bardzo ograniczone,biodro nie można utawic we właściwym miejsu i właściwie wszystkich części ciała które tworza ten układ.Piszesz że tak bardzo starałeś się pracować nad dolną nartą że górna była ponad śniegiem.Gdyby tak byłe to na pewno nie ustawiłaby się w pozycji V .Tu nie ma filozofii takie ustawienie nart to wynik ogólnie mówiac jazdy na zbyt dużo obciażonej  górnej narcie,a to ze dolna zostawia slad cięty to jeszcze nie znaczy że jest właściwy układ ciała i ona jesst dobrze dociążona.Ten problem ma bardzo dużo narciarzy ,Robzon (jeszcze też ) ale cwiczeniami mozna to wyeliminować i takim ćwiczeniem dobrym jest między wieloma innymi jazda ze skrzyżowamą nartą wewnętrzną,lub po prostu na jednej narcie.Cwiczeń jest tysiace ale najważniejsze jest to zeby ćwiczyć bardzo bardzo dużo .Co do obciążania obydwóch nart ,krawędzi to trzeba pamietać że górna narta powinna być obciązona w stopniu minimalnym tzn ok 15-20% nie więcej ,pełni ona wówczas rolę stabilizatora układu ciała ,dodatkowy punkt podparcia który pomaga optymalnie się ustawic ,zwłaszcza w rozpoczynanie skretu.Na dużych prędkościach i stromych stokach należy założyć sobie zeby w lini spadku stać w 100% na dolnej narcie ,nawet jeżeli się to nie uda to samo założenie wymusi na nas jak najwieksze obciażenie zewnetrznej narty,co jak wszyscy wiemy nie jest takie proste z wielu powodów.
  18. Cos mi się wydaję że jesteś specjalistą w zakresie anatomii a może ortopedą ?
  19. ale wiesz ze droga nie będzie łatwa?
  20. zauważyłem i zwróciłem na to jemu delikatnie uwagę aczkolwiek ja przede wszystkim zwracam uwagę na technikę układ ciała ,mechanizm skretu ,właściwe zachowanie  w każdym elemencie,dopiero pózniej na takie sprawy jak ewentualne wady anatomiczne które niewatpliwie mają wpły na jazdę rónież
  21. Przepraszam za błędy w pisowni ,wynikaja z pospiechu i pewnie też z pewnego rodzaju ułomności człowieka w średnim wieku
×
×
  • Dodaj nową pozycję...