
spiechu
Members-
Posts
63 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Everything posted by spiechu
-
Ja także byłbym zainteresowany udziałem w takich warsztatach, gdyby był to Szczyrk, Korbielów albo Wisła
-
Pięknie to wszystko wygląda. Nie mogę się doczekać
-
Ryba smażona - karp z własnego stawu ze źródlaną naturalną wodą, bardzo świeża, z frytami i surówką - 15 PLN w barze pod Bieńkulą - POLECAM.
-
a co z tym "Tylko dla Orłów" obok Baby?? był kto? widział? jeździł?
-
dziękuję za analizę. Cieszy mnie to bo też czuje że jest lepiej, pewniej i płynniej niż w zeszłym roku. Zresztą ta poprawa wzieła się w dużej mierze z rad jakie mi udzieliłeś Niko wcześniej. Myślę że kolejny sezon przyniesie również nowe umiejętności. będą też nowe, trochę dłuższe narty, także myslę że też pomogą w nauce. Tymczasem pozdrawiam.
-
Witam, kolejny sezon jak dla mnie zakończony. Tylko jeden wyjazd niestety;( ale za to udany. Wrzucam niestety marnej jakości i krótki filmik z prośbą o ocenę jazdy. Co poprawić? nad czym pracować w przyszłym sezonie? Poprzednie filmy i Wasze porady dużo mi dały i myslę że widac na filmiku że troche się poprawiło. Kolejny mały kroczek do przodu;)
-
pożyjemy , zobaczymy, pojeździmy..... myślę że to dobrze, bo coś się jednak zacznie dziać w Szczyrku. Ja bardzo lubiłem ten ośrodek, świetne trasy, urozmaicone, ale niestety zawsze słabo utrzymane, nieoswietlone. Czekam z niecierpliwoscią do nastepnego sezonu.
-
ja nie wiem czy muszą jeździć jak Bode, nie wiem nawet czy muszą jeździć doskonale, wiem natomiast jedno. Wstawiłem filmik z zeszłego roku i Profesor Niko podpowiedział mi kilka rzeczy, o których pamiętałem w tym sezonie i na stoku poprawiłem. Uświadomiłem sobie pewne rzeczy, zrobiłem postęp. Film z tego roku również wrzuciłem i również Profesor skorygował mi pewne błędy, oraz inny użytkownik (nie pamiętam w tym momencie nicka). Jeżdżąc nie zdawałem sobie z tego sprawy, ogladając film wiedziałem że nie jest świetnie ale tych rzeczy bym nie zauważył. Oni zauważyli i napisali. Popracowałem nad tym i już w tym sezonie wyeliminowałem a - frama i pare innych rzeczy. Już wiem że na koncu (jak dla mnie ) tego sezonu jezdze sporo lepiej niz w porzednim, i to w duzej mierze zawdzięczam uwagą Profesora Niko i kilku innych uzytkowników, za co serdecznie im dziękuję.
-
Panowie, byłem od piatku(25.02) do niedzieli(27.02). Powiem jedno : REWELACJA !. Codziennie słoneczko i mało ludzi , jak na weekend i ferie! Najdłuższa kolejka może 3 minuty ! Waruny: piątek BABA: do wieczora super warunki trochę miejscami oblodzenia. Sobota: PILSKO : szczyt, Patelnia, Kopiec: wszędzie super warunki, prawie bez oblodzeń, mało ludzi, zjazd pod orczyk bez czekania, śnieg super nie zmrożony, nie kasza, idealny dla mnie, słoneczko w pełni. Wieczór od 18 do 20 BABA - mało oblodzeń, mało ludzi, rewelka na dobicie po całym dniu na Pilsku Niedziela: PILSKO: Buczynka rano 8.20 sztruks zero ludzi, rozjeździłem sztruks w pełnym słońcu, pojechałem wyżej na Miziową. Tam warunki super, trochę śnieg miękki się zaczął robić bo na plusie chyba już było i słońce w pełni, ludzi nadal mało, kolejki do 3 minut. Warunki na trasach super, czerwona z Miziowej na Szczawiny już troche rozjechana, lekkie oblodzenia, 1 kamień widziałem. Jedyny minus to zjazd z Miziowej do Buczynki ta zielona trasą. Tam sam lód, przetarcia i trochę kamieni, ale da się przeżyć. Orczyki na Płaju chodziły cały czas. Optima: ja dojechałem za ten ostatni zakręt bez machania kijami. Użytkownik spiechu edytował ten post 28 luty 2011 - 11:34 poprawione daty
-
dzięki Optima czyli talezyki te małe działają? teraz jak byłeś działały?
-
dzięki, no to już mam jasność, czyli gdyby talerzyki nie chodziły to jest to podejście przy tależykach a zjazd 200 metrów wyżej miał na myśli ten zakręt gdzie niebieska przechodzi w zieloną. No mi właśnie cały czas chodziło o to czy te tależyki działają. Jeśli działają, to nie trzeba kanapą się telepać, czy krzesłem;) tylko przez Buczynkę na szczyt. Podejść kawałek czy łyżwa przejechać jakiś odcinek mogę, bez problemu, gorzej pod góre ze 200 metrów. No i jeszcze mam takie pytanie odnośnie Kopca, czy do niego też trzeba jakieś dystanse łyżwą pokonywać, czy z Miziowej da się elegancko pod orczyk podjechać?
-
a, czyli z Buczynki można, ale raczej podchodzenie pod góre, natomiast już zjezdzajac ze szczytu mozna wjechać w ten łacznik i z powrotem na góre, o to mi chodzi. czyli raczej muszę się dostać do kanapy na Miziową, na szczyt orczykami i tam jeździć, do Szczawiny, albo tylko w obrębie szczytu. Jadę na 3 dni tylko więc wszystko muszę b. dokładnie rozplanować, kiedy i gdzie jeździć, a nie znam niestety jeszcze całej góry i poruszania się po niej. Ale plan mam raczej taki: piątek od 12 do 20: BABA, kwatere mam przy stoku;) Sobota rano do południa albo do 16 górne stoki Pilska, 16-20 BABA, bo na nartach zjezdzam pod drzwi kwatery Niedziela: BABA, Pilsko może Buczynka, lub Ski Sihelne, powrót do domu po 16
-
a ha dzięki, czyli jeżeli dobrze zrozumiałem Cię Optima to da radę z Buczynki górnej stacji wciągnąć się wyżej, tzn te 2 krótkie talerzyki działają, a potem w lewo tym łacznikiem zielonym na mapie na halę Szczawiny? http://korbielow.net..._trasy_wyciagi/ Jeszcze mam takie pytanie czy żeby dostać się do kanapy to trzeba podchodzić z buta do dolnej stacji tak jak z mapy wynika czy startuje ona od parkingu. Ja byłem już w tym sezonie na Pilsku w swieta i sylwestra, tez jestem bardzo zadowolony, byly super warunki sniegowe, super pogoda bo przez 9 dni slonce non stop i do tego mało ludzi, ale chodziła tylko czesc wyciagów, tzn Baba i Buczynka, takze nie byłem jeszcze nigdy na samej górze, na Kopcu, nie wiem gdzie kanapa jest;) Bedę wdzięczny za odpowiedź bo jutro z rana wyjezdzam i otej porze bede latał juz gdzies po Pilsku;)
-
Też podpinam się do pytania Optima. Czy był ktoś niedawno? Ja jadę w piątek rano. Jak z tymi orczykami? Czy żeby dojechać na szczyt albo na Kopiec trzeba jechać krzesłem na Polane Szcawiny i dalej orczykiem, czy da rade tutaj od Buczynki i takimi krótkimi orczykami w góre, potem tym zielonym lącznikiem do orczyków nad krzesłem?
-
dzięki, tak to fakt uginały się buty które mierzyłem miały flex 100 ale były 28,5 a te salomony maja 27,5. czyli to że są niekatalogowe nie wpływa na ich jakość. ja nie muszę mieć katalogowych, jest mi to bez różnicy, tylko żeby to jakiś badziew niskobudżetowy nie był. Dobrze się w nich czułem, nic nie uwierało, nie musiałem klamer dobijać na ostatnie dziury a już było sztywno, połaziłem po sklepie i nie odczuwałem dyskomfortu, więc myślę że i tak się jeszcze ułożą. W porównaniu do moich obecnych kapci za dużych i z flexem 60 były zdecydowanie sztywniejsze i bardziej dopasowane, wręcz obawiam się jak to będzie na stoku czy dam radę w nich wogóle jeździć. Użytkownik spiechu edytował ten post 22 luty 2011 - 13:39
-
podbijam, ponieważ mam mało czasu a bardzo mi zależy na jakiś podpowiedziach, w piątek jade na Pilsko i chciałbym już przetestować nowy but
-
witam, właśnie przed chwilą mierzyłem te buty http://esklep.inters...ve-sport-111190 Muszę przyznać, że były wygodne, zastosowałem się do większości porad w dziale jak wybierać buty i według mnie jest okej, tzn.: palec przy wyprostowanych nogach dotyka do przodu buta, przy nacisku na jezyki pięta się trochę cofa i mogę ruszać palcami, nic mnie nie gniecie i nie uwiera, od łydki w dół buty przylegają do nogi ale nic nie gniecie, pochodziłem z 10 minut po sklepie i było coraz lepiej i wygodniej jeżeli tak to mozna ująć, klamry podopinane na 3 ząbek i jest skorupa dopięta, nie musiałem jakoś z całej siły jej na ostatnią dziurę zapinać. Tylko mam właśnie pytanie: co sądzicie o tych butach, czy ktoś w nich jeździł? wiem że nie jest to model katalogowy, czy ma to jakiś wpływ na jego dalsze uzytkowanie? Trochę zdziwiła mnie taka uszczelka gumowa na dziobach buta, nic takiego u siebie nie mam : czy ona nie bedzie odpadała? Mierzyłem flex 100 bo takiego szukam i przy naciskaniu na jezyki piszczelami buty te bardzo mało a w zasadzie wcale sie nie uginaja sa bardzo sztywne, w moich obecnych (flex 60) i w np. Nordica flex 100 które mierzyłem wczoraj w skiteamie na Karolkowej uginają się do przodu i to sporo. O co to chodzi? Jeżeli byłby w stanie mi ktoś pomóc i udzielić kilku rad czy wskazówek na co mogę jeszcze zwrócić uwagę dzisiaj do 17.00 to będę bardzo wdzięczny, ponieważ i buty i ich cena na tyle mi przypasowały że kazałem odłożyć dziś do 17, bo mam chęć je wziąć.
-
myslałem także o tych nartach i myślę nadal, czy moglibyscie napisac trochę więcej, jak działa ten zmienny promień, czy to "trudne" narty, jak wrażenia z jazdy, itd itp
-
http://sklep.deltasp...7ba25dc1cacbdb8 jestem troszkę młodszy, ciut nizszy i odrobinę lżejszy i też się zastanawiam nad ta nartą, podobne umiejętności i ilosć dni w sezonie na stoku. życzę udanego wyboru
-
co z treningami w ten weekend? wiadomo cos? będą czy nie? a juz widze na stronie skigroup, ze odwolane. szkoda. Użytkownik spiechu edytował ten post 21 styczeń 2011 - 14:36 wejscie na strone z info
-
dobrze to wychwyciłeś, rzeczywiście ta noga wewnetrzna mi się jakoś plącze;) zwrócę na to uwagę przy następnych zjazdach i bedę pracował dalej nad rozwojem. jak duzo daja takie filmiki i uwagi innych.
-
heheheee;) śmisznie napisane, rozbawiło mnie;) o co chodzi z tym A? czy za szeroko nogi? czy co? widze na filmie ze jest ale jak zrobic zeby nie było? rzeczywiscie z tą wewnętrzna krawedzia mam problemy bo w koncu nie wiem czy nacisk ma byc na zewnetrzna a ta wewn. tylko tak asekuracyjnie, czy ciezar ma byc rozlozony rownomiernie na 2 nartach? bo jedni mowia i pisza tak inni tak.
-
hmmm, dla takich wyjadaczy jak Wy panowie na pewno każda narta bedzie dobra i nie macie problemów z jej użytkowaniem. Jesteście w stanie wykorzystać swoje umiejętności na każdej narcie i dopasować to do warunków i stoku i śniegu na jakim jeździcie. Dla takiego żółtodzioba jak ja np. i pewnie dużej części narciarskiej braci zadającej te pytania nie wszystko jest takie oczywiste i łatwe. Również niedawno poprosiłem o poradę na forum i zadałem pytanie czy narta ta nie bedzie za trudna. Chodzi o to że wciąż się ucząc i starając się rozwijać swoje umiejętności, ja np. obawiam się żeby nie zakupić narty zbyt wymagającej, zbyt profesjonalnej, która przy moim poziomie umiejętności, gdzie nie mam do końca opanowanych podstaw, postawy, techniki układu ciała w skrętach, itd, nie bedzie mnie hamować - czytaj cofać w rozwoju. Czy nie będzie jak to się często tutaj określa "niewybaczająca błędów" których popełniam dużo. Być może jak pisze fredowski jest to pewne wyobrażenie, błędne ale czytając wiele postów chociażby na forum można takiego nabrać. Ja jestem w stanie zjechać na każdej narcie, tyle że przy moim poziomie jazdy na jak to określę "zbyt trudnej narcie" powiedzmy po czerwonej trasie po której na swoich nartach zjezdzam jak zjezdzam, na tamtej pewnie bym jechal gorzej, a nie o to chodzi. Narta rozwojowa to wg mnie narta która przy danym poziomie umiejetnosci pozwoli juz jakos jezdzacemu narciarzowi dalej rozwijac swoje umiejetnosci, poprzez np. lepsze i pewniejsze trzymanie krawedzi w skretach, a nie utrudniać naukę, takie przynajmniej mam wyobrazenie. Poza tym nie mam okazji jezdzic np. 30 dni w sezonie na nartach, ani nie mam niestety jezdzacych znajomych, cobym mógł sobie pozyczyc od nich narte na pare zjazdow i potestowac ja, albo nawet wziac z wypozyczalni, bo szkoda mi wypozyczac skoro mam swoje, albo ryzykowac wypozyczenie na caly dzien na narcie ktora niewiadomo jaka bedzie, kiedy mam tylko 5 czy 6 tych dni na stoku. jest tez zbyt wiele nart i niesposób przetestowac wszystkich. Stąd te pytania do osób takich jak Wy , którzy na pewno jeździliście na wielu rodzajach i modelach nart na różnym etapie swojej narciarskiej kariery i możecie coś doradzić, czy ta czy tamta narta nie będzie "za trudna" do danego poziomu umiejetności. Czytałem tutaj gdzieś wątek o progressoach 9+ gdzie gościu pierwszy sezon na nartach, 5 dni na stoku pyta czy ta narta bedzie dla niego odpowiednia. Wiadomo że pewnie zjedzie na niej ale chodzi o to czy nie bedzie ona za trudna zbyt wymagajaca w okiełznaniu jej czy nie bedzie hamulcem bardziej niż narzędziem do nauki. on akurat jest uparty i twierdzi że jezdzi bardzo dobrze i szybko na krawedziach ale to juz inna historia. Takze o to chyba chodzi w rozwojowosci narty czy jej za trudnosci, przynajmniej według mnie. pozdrawiam Użytkownik spiechu edytował ten post 17 styczeń 2011 - 13:18 ortografia;)
-
Dziękuję niko, jak zwykle cenne, trafne i pomocne uwagi. na pewno bedę wdrażał w życie.
-
Witam ponownie, nie chciałbym zaśmiecać forum i otwierać nowego wątku więc doklejam do mojego pierwszego postu nowe filmy z tego roku. Mam nadzieję że forumowym wyjadaczom uda się tu trafić a może nawet coś podpowiedzieć Do rzeczy. Więc w poscie 1 są filmiki z ubiegłego roku ze Szczyrku i krótki przebieg mojej narciarskiej kariery. Do tego co tam napisałem, doszło obecnych 6 dni na śniegu w Korbielowie i kolejna 1 godzinka z instruktorem (filmy są z 3 dnia). Z tego co ja odczuwam odnośnie jazdy myślę że jest lepiej niż w zeszłym roku, chyba trochę dynamiczniej i ręce bardziej z przodu, jestem w stanie robić większą ilość szybszych skrętów w dowolnym momencie, natomiast wydaje mi się że cały czas za płasko na krawędziach zwłaszcza w skrętach krótkich i nadal jakoś sztywno i wysoko. Co do trasy to jest Korbielów - Pilsko trasa czerwona przy wyciągu nr 4 na Hali Buczynka, jest i górny odcinek nad barami i dolny pod barami przed zwężeniem z którego Tatry widać. Trasa przygotowana dobrze, warunki bardzo dobre, słońce w pełni, lekka spinka przed kamerą Bardzo proszę o jakieś konstruktywne komentarze, uwagi, co do mojej jazdy, tak jak te przed rokiem, które naprawdę bardzo dużo mi pomogły i za które jeszcze raz dziękuję. Oto materiał filmowy z tego roku: Z góry dziękują za wszystkie uwagi Pozdrawiam