To dziękuj Bogu że jeszcze żyjesz. Bo to jest loteria na każdej DK w Polsce.
Ja nie jestem inżynierem ruchu ani politykiem i nie muszę takich rozwiązań projektować. Również nie mam możliwości żeby je wdrażać. Więc to co proponujesz, to tylko luźne dyskusje.
Jest wiele możliwych rozwiązań, część już funkcjonuje. Mechanizmy odstraszające: utrata prawo jazdy za przekroczenie prędkości. Powinno być więcej kontroli nakierowanych na takich piratów jak ta Pani.
Znalazłem szybko taki wpis w mediach: "3 marca weszły w życie nowe przepisy ruchu drogowego. Pierwszy kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące — informuje Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku." (chodzi o utratę prawo jazdy za nadmierną prędkość poza terenem zabudowanym). Ja się pytam dlaczego on stracił tylko na 3 miesiące. Ja bym zabierał prawko na rok. A trzecia recydywa to utrata prawka na zawsze. I żadnych możliwości "wykupienia się", typu zdam prawko jeszcze raz.
Inna kwestia. Po co auta mają prędkość maksymalną rzędu 220 czy 250 km/h? Auta są obecnie bardzo komfortowe, łatwo się nim jeździ. Dużą prędkość osiąga się błyskawicznie, wydaje się że to jest proste. Jechałem próbnie 200 km/h po autostradzie, wymaga to ogromnego skupienia i przewidywania. Volvo wprowadziło ogranicznik do 180 km/h to się zrobił powszechny hejt na tą markę. Ja takie kierunki popieram.
Jeszcze uzupełnienie tego przypadku wspomnianego: "Do zdarzenia doszło na trasie Suchorze — Jezierze w okolicach Bytowa, gdzie policjanci zatrzymali 72-latka jadącego z prędkością 143 km na godz. poza obszarem zabudowanym. Mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość o 53 km na godz."
Oczywiście mi się też zdarza jechać szybciej na DK niż 90. Ale 140 to bym nie pojechał, zasady są inne. Jeśli jeździsz szybciej, to musisz mieć pewność że robisz to bezpiecznie i nikomu innemu nie zagrozisz.