Friski
Members-
Liczba zawartości
460 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Friski
-
W godzinke spokojnie, jak sie przycisnie to 45 minut . Jest to bardzo przyjemny i klimatyczny spacerek (i dobra rozgrzewka) jednak pewna roznice wysokosci trzeba pokonac, glownie w koncowce podejscia... Jak dla mnie skansen pt. Kasprowy ma sens tylko z tym podejsciem a bywajac tam raz w roku okolo kwietnia mam te satysfakcje ze podchodzac robie zjazd-dwa na Goryczkowej kiedy znajomi jeszcze stoja w kolejce do wagonika
-
Heh... Metronki wspominam miło (one wciągnęły mnie w ten cały karwing), reszty z Twojej listy nie znam. 500 zł do dyspozycji... obawiam się że używana narta może nawet nie przypominać właściwościami nowej... utrata sprężystości/sztywności... krawędzie... nawet jeżeli jeszcze grube to miękkie po wielokrotnym ostrzeniu
-
Kaem, sam bym spróbował na Twoich rosołach, brzmią dla mnie idealnie - ciut dłuższe i szersze od moich SL9 (Parę lat temu przymierzałem się do "ósemek", wypożyczyłem na tydzień i... z uszkodzoną łękotką dawałem radę jedynie na "parapecie")
-
Noo... to bez testów się nie obędzie. Warto zainwestować w chociaż jeden dzionek wypożyczania z możliwością zmiany po kilku zjazdach. PS Według FIS slalomka ma minimum 165 cm
-
160 będą jednak bardziej uniwersalne. Mam 160, ważę podobnie i często tęsknię do dłuższych 70 pod butem wydaje się optymalne.
-
Jeżeli chciałbyś popróbować fun zwróć uwagę na szerokość narty pod butem i wyższą płytę. Wąska slalomka z jednej strony umożliwia szybkie wyłożenie się z drugiej przy miękknącym śniegu zamiast jechać na krawędzi szorujesz butem i zabawa się kończy.
-
Trasa podana przez Gajowyego01 to trasa optymalna. Część do Żor (w naszej drodze do Szczyrku) masz już obcykaną "...jakiś spory kawał autostrady po polskiej stronie jest wybudowany..." - planowane oddanie kolejnego odcinka to koniec marca więc się jeszcze nie załapiecie. No i na koniec zostanie problem połączenia mostowego za Gorzyczkami z czeską D1 która na razie kończy się w Bohuminie (Chałupkach). Jeżeli lecicie nocą a kierowca ma ciężką nogę to można pomyśleć o trasie przez Niemcy. Na wielu odcinkach są ograniczenia prędkości i trasa dłuższa więc zysku nie będzie. Mam wrażenie że w Niemczech jeździ więcej pługów/solniczek więc jakby bezpieczniej... Choć przy sporym opadzie nie ma siły, jedzie się po białym jak w Polsce, Czechach czy Austrii. Ale gdzie tam opady pod koniec marca, zimę pewnie dopiero w Alpach zobaczycie PS1 Do 1 czerwca odcinek A4 z Gliwic do Wrocka będzie bezpłatny. PS2 W Niemczech najdroższa benzyna. W Austrii tańsza niż w Czechach (a bywało że tankowałem taniej niż w Polsce :/).
-
Przyklad ze snowboardu ale kreci mnie podobna jazda na nartach: Gaz w tym jest (rozumiany jako subiektywne wrazenie u jezdzca i sila pozwalajaca wstac po wylozeniu sie) a predkosc posuwania sie w dol stoku niewielka
-
Dzis dobre warunki na stoku i pusto; 35 zl za dopoludniowy karnet - czego chciec wiecej? Brrr... zeby tylko krzeselka nie postawili i ludzi sie nie najechalo....
-
Brak nasniezania wiec nieczesto sa warunki Zreszta przy obecnych standardach trudno nazwac te sciezke "trasa narciarska"
-
Cześć, mógłbyś napisać więcej, które trasy/wyciągi czynne, jak przejazd z Buczynki w stronę Pilska i z powrotem?
-
Plus-minus kwadrans Kolega Corsarz potwierdził telefonicznie.
-
Potwierdzam - stawię się! Mam nadzieję, że pogoda za oknem przekona niezdecydowanych (halo Szabir) i również się stawią Marjanno, załącznik u mnie się otwiera. Nie potrafię zedytować tamtego posta żeby coś ewentualnie poprawić, trudno, poeksperymentuję innym razem Lecę zaopatrzyć się w kiełbaskę i napój regenerujący...
-
Litości, już się pogodziłem...
-
Hehe, wyjaśniając ogółowi: nie jestem odkrywczy - wziąłem punkt zborny z zimowych wypadów:D Złączam poglądową mapkę terenu działania (przepraszam za nazwanie tego "mapą"): [ATTACH=CONFIG]19460[/ATTACH] Bierzemy za pazuchę kiełbaski na ognisko?:confused: PS Tak, jest wariant mniej błotnisty i zapewniający szybszy powrót:)
-
Tak, niedziela wygląda ciekawiej pogodowo.Proponuję (w porozumieniu z kolegą Corsarzem) wyruszyć w południe z ulicy Jasnogórskiej, gdzie łatwo zaparkować samochód. Następnie ścieżką rowerową do Łabęd. Tutaj ambitny plan kontynuowania wycieczki ściśle wzdłuż malowniczej i wonnej naszej rzeczki Kłodnicy, aż do jej ujścia. O tej porze roku z uwagi na nierozwiniętą jeszcze roślinność powinno się udać. Dalej, dróżką wzdłuż jeziora do głównej "plaży" w Rzeczycach. Może aura będzie łaskawa i tamtejsze błotniste kałuże wyschną... Uwaga na węże (zaskrońce)!Hmm ile to będzie... z 10 km... chyba nie więcej niż 20... nie pamiętam dokładnie.
-
Dawaj poczatkowe 90 km (do miejsca zbiorki) z rowerem na pace samochodu a dalej jakos sie potoczyny na jednosladach PS W niedziele ma byc cieplej niz w sobote i moze na trasie bedzie bardziej sucho...
-
Halo Gliwiczanie! Sezon narciarski większość z nas pewnie już zakończyła... Na otarcie łez, o ile pozwoli pogoda, w najbliższy weekend (16 lub 17 kwietnia) proponuję wycieczkę rowerową. Trasa np. Gliwice-Łabędy-jezioro Dzierżno Duże. U celu podróży ognisko (kiełbaski i co kto lubi może zabrać "wóz techniczny"). Popedałujemy razem?
-
No i nie dotrwali do niedzieli... Dzisiaj zakończyli sezon.
-
"W dniu 27.03.2011 (Niedziela) kończymy sezon narciarski. W dniu tym w godzinach od 14:00 do 16:30 wszystkie czynne wyciągi gratis!"
-
Otwarte wszystkie pasy (miejscami trzy), prawdziwa autostrada nie jakaś tam ekspresówka - ładnie się Czesi uwinęli... I do tego pusto, "nasi" z głębi kraju "cisną" raczej przez Cieszyn albo przez Niemcy. Trzęsawka w okolicach Wyszkowa niestety dalej występuje (mogliby zmienić te płyty) ale można jechać śmiało bez obawy że urwie koło w dziurze.
-
Obwodnice Wiednia S1/S2 już działają więc i do Karyntii nie ma sensu pchać się przez Bratysławę.
-
Powyższy link radzi drogę Gliwice-Katowice-Bielsko-Cieszyn itd. czyli ok. 90 km dłuższą niż przez Chałupki. Jak powiększysz mocno w/w mapę to zobaczysz przebieg nowej D1 (w podstawowym powiększeniu jeszcze jej nie ma). PS winietkę CZ można kupić na Shellu zaraz za wjazdem na autostradę D1 w Bohuminie/Chałupkach płacąc kartą tak, że nie trzeba wymieniać koron.
-
A1 z Gliwic do Zor wygodnie jedzie sie w Beskidy. Natomiast do Wiednia chyba nie ma juz dylematu odkad gotowa jest czeska autostrada z Bohumina do Olomouca i austriacka A5 za Mikulovem do samego Wiednia.
-
i chyba na razie poleżą... Wszędzie twardo, parapet się kurzy i tylko na dobrze naostrzonej boazerii śmigam. Kolega melduje dobre warunki w Bieszczadach: Tarnica, Halicz (na połoninach gorzej).
