Skocz do zawartości



ami336

Rejestracja: 31 lip 2013
Poza forum Ostatnio: 04 sie 2020
-----

#585038 Upadki na nartach,jak często i dlaczego upadamy?

Napisane przez ami336 w 27 luty 2018 - 12:53

Może dasz odpowiedzieć osobie, do której skierowane było pytanie?
Nie jestem nieomylnym robotem, ale które zdanie z zacytowanego posta uznajesz za nieprawdziwe/mylące?
To nie ja przywołałem hasło "jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz".
Pozdr
Marcin

Ja swoje wnioski wyciągnęłam z tego wypadku. Nie wiem co miałabym tutaj jeszcze dodać.


  • christof podziękował za tę wiadomość


#584958 Upadki na nartach,jak często i dlaczego upadamy?

Napisane przez ami336 w 26 luty 2018 - 19:18

Ok to może w końcu ja coś powiem. :D
 

 

Jechałam spokojnie i na pewno nie przeszarżowałam. Wypadki zdarzają się nawet tym z pucharu świata. I nie uważam, że gleba to hańba. Bo jeśli się nie przewrócisz to się nie nauczysz. Choć wystraszyłam kolegów :D Szczególnie, że nie poznawałam ich przez pewien moment.
 Z tego co pamiętam,  to "coś" spowodowało, że jedna narta mi uciekła i odwróciło mnie tyłem do kierunku jazdy.
Próbowałam hamować pługiem do tyłu (bo właśnie tak moje narty ułożyły się same), ale niestety podcięło mi jedną nartę i wybiło mnie do tyły jak z procy. Poleciałam prosto na głowę.
Pragnę też dodać, że wszystko działo się bardzo szybko. I nie było zbyt wiele czasu na reakcje i przemyślenia.

 

Nie wiem czym było to coś, bo mam luki w pamięci. Nie wiem co do końca się działo. Warunki, były bardzo dobre. Wiem, że nie był to lód, gruda lodowa czy co kol wiek innego. Wiem tylko, że po upadku nie potrafiłam rozpoznać stoku, tras i ludzi. Koniec końców urwał mi się film. Podobno o własnych siłach doszłam do schroniska, ale tego już nie pamiętam. :D




#584241 Skąd się biorą BEZKIJKOWCY?

Napisane przez ami336 w 21 luty 2018 - 18:43

Z tym oczywiście się zgodzę. Mówiąc o "jeżdżących" bez kijków nie miałem na myśli szkolących się

Niestety czasami instruktorzy zbyt długo (moim zdaniem) czekają na to by zacząć używać kijów. I kiedy uczeń je dostaje, czuje się z nimi niekomfortowo. Lepiej i łatwiej jeździło mu się bez.


  • berry podziękował za tę wiadomość


#564460 Ogromna prośba!

Napisane przez ami336 w 14 maj 2017 - 19:09

Witam, biorę udział w pewnym konkursie (do wygrania spora zniżka na wyjazd narciarski w przyszłym sezonie). Potrzebuję jak najwięcej polubień pod moim zdjęciem. Jeśli ktoś miałby chwilkę to bardzo proszę o wejście w podany link i polubienie mojego zdjęcia. Za wszystkie "lajki" bardzo dziękuję.

 

https://www.facebook...?type=3

 

Pozdrawiam.

poszło:)




#558310 W 3 lata od zera do instruktora :)

Napisane przez ami336 w 28 luty 2017 - 00:45

Wyprostuję pewne rzeczy.

Narciarstwo poznałam dokładnie sezon wcześniej tak jak napisał Spiochu.

Wyjechałam ze znajomymi na weekendowy wyjazd. (Nikt z nich nigdy nie uczył się jazdy, nie był instruktorem, a część w ogóle nie potrafiła jeździć). Na samym wyjeździe ja wraz z moją koleżanką, która również nie umiała jeździć na nartach zostałyśmy same na oślej łączce. Pozostała grupa osób pojechała na normalny stok. Więc nikt nas nie uczył jak jeździć.

W tamtym sezonie prócz tego weekendowego wyjazdu na nartach byłam jedynie jeszcze dwa kolejne dni. Nie wiedziałam czym jest pług, jak się skręca czy hamuje. Wszystko robiłam intuicyjnie i kopiowałam po innych, nie mając pojęcia czy oni robią to dobrze... Nie widziałam jak do końca trzyma się kije. Wiedziałam jednak, że to uwielbiam i chce się w tym kierunku rozwijać.

Moje wcześniejsze doświadczenia ze śniegiem były takie, że za dzieciaka biegałam po osiedlu i zjeżdżałam na "dupolocie" czy jak inni to nazywają "jabuszku".
Nikt w mojej rodzinie nie potrafi jeździć na nartach i nikt nigdy nikogo nie uczył tego ani nie zachęcał do takiego sportu.

Więc moje doświadczenie z narciarstwem było żadne, a wiedza o nim nie istniała.O innych sportach zimowych widziałam tyle, że są skoki narciarskie, jest ktoś taki jak Adam Małysz i można jeździć na desce, której swoją drogą nigdy na nogach nie miałam i osobiście jazda bokiem czy siedzenie na stoku mnie nie interesuje.

Nie znałam się na sprzęcie, rodzajach śniegu, nie wiedziałam czy są tyczki, SL czy GS.

Po tych 5 całych dniach widziałam jedynie, że chce dalej się uczyć. I zapisałam się tutaj na forum. Poznałam Spiocha i w następnym sezonie wyruszyliśmy na ten podbój razem.

Może i miałam osobistego trenera ale ja nie jestem łatwym uczniem i nie raz płakałam i mówiłam, że tam nie pojadę i koniec. Oboje mamy trudne charaktery i nie było to łatwe dla mnie ani dla niego. Jednak kiedy widziałam efekty tej nauki chciałam to robić dalej i dalej, a Spioch mnie motywował i choć czasem stawiał mi wysoko poprzeczkę widział, że dam sobie radę i nigdy nie robił czegoś co mogło by być dla mnie za trudne.

Co do tyczek i jazdy sportowej. Osobiście uważam, że jazda sportowa bardzo rozwija technikę narciarza. Wiele można pokazać na sztruksie, a kiedy wjeżdża się na tyczki, szczególnie SL nagle okazuje się, że choć już wiele potrafimy to jeszcze wiele jest do zrobienia. Osobiście miałam duży problem z tyczkami, bo na stoku jechałam ładnie, a kiedy wjeżdżałam w gąszcz tyczek nagle moje umiejętności gdzieś uciekały. Wiem, że wiele pracy przede mną, ale nigdy nie zrezygnuje z jazdy na tyczkach bo one rozwijają. Widzę, że kiedy więcej pracuje nad techniką, efekty tego widzę również na slalomie, ale i odwrotnie. Od kiedy zaczęłam jeździć na tyczkach czy to SL czy GS mam dużo większą świadomość swojej jazdy. Dużo lepiej prowadzi mi się narty i poprawiłam jeszcze kolejne elementy w swojej technice.

Więc tak, od dosłownego zerowego narciarza przeszłam do Instruktora SITN w trzy lata i jestem z tego dumna. I jeśli to komuś przeszkadza (a takie mam wrażenie) to nie jest dla mnie problem. Ja wracam do narciarstwa i do dalszej pracy nad sobą by w przyszły roku być jeszcze lepsza narciarką :) Proponuje mniej się irytować na innych, a więcej pracować nad sobą, bo jak widać dla chcącego nic trudnego:)

Ps. Mitek dzięki za te słowa i zgadzam się z nimi w pełni.




 




#558187 W 3 lata od zera do instruktora :)

Napisane przez ami336 w 27 luty 2017 - 16:22

Tak jeszcze na szybko, z matematycznego obowiązku:
 
150 dni na stoku = 150 * 100zł [średnio tyle przyjmuję za jeden dzień jazdy na karnecie].
 
Nie licząc kosztu instruktora daje nam to 15 000PLN na same tylko karnety. Do tego dochodzi paliwo na dojazdy [no, chyba że ktoś mieszka przy stoku], sprzęt narciarski, itp.
 
Czyli można by w tej kwocie samych karnetów kupić VW Passata B6 z początków produkcji w nieśmiertelnym TDI :D W wersji z instruktorem można pokusić się o Audi A6 C6 z 225PS pod maską.


Koszty, kosztami jednak samodoskonalenie i ciągły rozwój jest ważny. Samochód może by był, ale czy przypadkiem każdy narciarz tyle nie wydał juz w swojej karierze albo wyda w przyszłości? A to pewnie tylko początek góry lodowej kosztów jakie są związane z narciarstwem.:)
  • jag24 podziękował za tę wiadomość


#558104 W 3 lata od zera do instruktora :)

Napisane przez ami336 w 27 luty 2017 - 10:52

8.5 punktów w egzaminie SL i całość egzaminów zdana za pierwszym podejście,
to mówi wszystko. Żeby tak zdać, to trzeba umieć sprawnie skręcać, tego się nie da oszukać.
 
Gratulacje dla Was dwojga !  :)
 
W jakiej szkole Sara miała kursy instruktorskie?

 
Robiłam cały kurs w Nartusie:) Bardzo polecam:)
 

Gratulacje dla Was obojga!Pamiętam jak Sara robiła szybkie postępy na Kaunertal - to był wtedy jej pierwszy sezon?Pozdrowienia!


To był pierwszy mój wyjazd na narty w drugim sezonie:)


#558050 W 3 lata od zera do instruktora :)

Napisane przez ami336 w 26 luty 2017 - 20:10

 Moje gratulacje dla dziewczyny i nauczyciela. Spiochu- man nadzieje ze nie stosowałes przymusu fizycznego i terroru psychicznego. ... ;');-)

 

 

 

Gratulacje Sara!!! Gratulacje Piotrze!!

BTW, a ty Piotrze nie jesteś przypadkiem instruktorem?

 

                                                                                      Pozdrawiam i do zobaczenia na stoku :)

 

Dziękuję :)

Czasem stosował... ale jak widać opłacało się :D




#549443 WYJAZD NA NARTKI W TYM TYG z GLIWIC I OKOLIC;)

Napisane przez ami336 w 16 grudzień 2016 - 14:37

Mamy kwatere w korbielowie więc niestety do szczyrku możemy wpaść w poniedziałek. Na Pilsku warunki pierwsza klasa. Sztruks, słoneczko przez cały dzień. Żyć nie umierać tylko jeździć ile sił starczy. A w lesie uwielbiana przez wszystkich szreń łamliwa.

Załączone miniatury

  • 20161216_083614.jpg
  • 20161216_083822.jpg



#539787 Potrzebna pomoc:)

Napisane przez ami336 w 04 kwiecień 2016 - 08:37

Cześć

Sara a muszę te dzieci mieć teraz czy mogę opisać to co było 3 -5 lat temu?
Pozdrowienia

Hmm jeśli dobrze pamiętasz co i jak było to możesz wypełnić :) Tylko pierwsza dwa pytania musisz odpowiedzieć tak by pasowało do ankiety z racji tego, że chodzi o starsze dziecko/dzieci to możesz zaznaczyć 9 lat bo i tak mam ich najmniej:)

Pozdrawiam i dziękuję :)


  • Mitek podziękował za tę wiadomość


#537441 WARSZTATY NARCIARSKIE CZARNY GROŃ KOMUNIKAT + LISTA

Napisane przez ami336 w 04 marzec 2016 - 16:36

Będzie ktoś na wieczornych ? Niebieska kurtka i czarne gacie to ja :)


Ja, TadeuszT wraz z synem i Dudezm będziemy na 18:)
Ja ubrana cała na niebiesko a Dudezm czerwone spodnie i jasno zielona kurtka.
  • bubol podziękował za tę wiadomość


#529393 Ocena stanu Atomic SL-II "skóra węża"

Napisane przez ami336 w 02 styczeń 2016 - 13:29

Za niewielkie pieniądze kupisz używki w lepszym stanie. Tych już się nie opłaca regenerować. A strukturę to na kijkach co najwyżej zrobisz.




#528246 Chopok w grudniu

Napisane przez ami336 w 19 grudzień 2015 - 16:15

Kurna... Dlaczego mnie na tych zdjęciach nie ma? Duchem jestem wciąż z Wami! Za mało czuła klisza...? Chociaż poświata powinna zajarzyć...
....chociaż, jak się dobrze przyjrzeć ...coś tam majaczy...


                                                                                          Pozdrawiam wszystkich.

 mam coś takiego ;)

 

ami, Spiochu nie czmychnął przed fotką?

Fota z zaskoczenia ;) :D

Załączone miniatury

  • 20151214_113942.jpg



#528239 Chopok w grudniu

Napisane przez ami336 w 19 grudzień 2015 - 12:30

A to z dzisiaj:) warunki średnie ale najgorsze są tłumy ludzi....

Załączone miniatury

  • 20151219_104204.jpg
  • 20151219_104205.jpg
  • 20151219_102420.jpg
  • 20151219_102301.jpg
  • 20151219_122915.jpg



#527811 Chopok w grudniu

Napisane przez ami336 w 13 grudzień 2015 - 22:45

My będziemy:) ja, Spiochu, DanydeVino i Robert32:)
  • bakkz podziękował za tę wiadomość