Skocz do zawartości

mikar

Members
  • Liczba zawartości

    94
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana mikar w dniu 9 Czerwca

Użytkownicy przyznają mikar punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

mikar's Achievements

Enthusiast

Enthusiast (6/14)

  • Very Popular Rare
  • Reacting Well
  • Dedicated
  • First Post
  • Collaborator

Recent Badges

131

Reputacja

  1. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Ja obstawiam utratę prawkę na 3 miesiące, ale to takie luźne spostrzeżenie, bo w sumie też nie mam pojęcia…
  2. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Z ciekawości zapytam - czy po takich szkoleniach (jak rozumiem odbyłeś już kilka) w ogóle przychodzi Ci do głowy podejmowanie prób wychodzenia z poślizgu w normalnym ruchu czy jednak nacisk na szkoleniach jest właśnie na uzmysłownienie uczestnikowi, że jego umiejętności są dalekie od rajdowych i trzeba jeździć tak, aby w trudnej sytuacji się nie znaleźć (czyli bardziej proaktywna ocena warunków drogowych)?
  3. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Podejmę próbę nakierowania rozmowy na merytoryczne tory i odniosę się do proponowanych przez @Mitek szkoleń wychodzenia z poślizgu itp. W zasadzie do tej pory "na chłopski rozum" zgadzałem się z tą koncepcją. Przecież im bardziej wyszkolony kierowca tym lepiej. Okazuje się jednak, że w Skandynawii (gdzie jak wiadomo moją fioła na punkcie bezpieczeństwa) już temat przerabiano i wnioski były zaskakujące. Okazało się bowiem, że samoocena kursantów często rosła szybciej niż ich umiejętności, w związku z czym liczba wypadków wśród szkolonych grup nie spadła a nawet wzrosła. Dlatego w tamtych krajach obecnie skupiają się nie na tym aby uczyć jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, a bardziej jak do nich nie doprowadzać oraz jakie konsekewncje mogą one za sobą nieść, gdy już się wydarzą. Ciekawy akrtykuł opisujący ten temat poniżej... https://brd24.pl/technologie/uczenie-mlodych-kierowcow-wychodzenia-z-poslizgow-skandynawowie-te-lekcje-juz-odrobili-bylo-tylko-wiecej-wypadkow/
  4. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Oczywiście, masz rację.
  5. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Świetny przykład i 100% zgody, że statystyki wypadków kierowców też mogą byc przekłamane. Zwracam jednak uwagę, że poza niespodziewanym pieszym czy pijanym rowerzystą, na drodze możemy też spotkać psa wbiegającego na jezdnię czy jakieś dzikie zwierzę. Dlatego jadąc samochodem trzeba przewidywać sytuacje niespodziewane. Ja jeżdzę podobnie jak na nartach - jak nie mam dobrego oglądu sytuacji, to zwalniam. Wtedy nawet jeżeli coś się wydarzy, to w najgorszym wypadku rozwalę samochód, ale prawdobodobnie przeżyję. Żadko ostatnio jeżdzę drogami innymi niż autostrady/ekspresówki, ale ostatnio miałem okazję pordróżować DK10 między Płońskiem a Sierpcem. Odwaga/głupota wielu kierowców mnie poraziła (wielu jechało 120-130 lub więcej na ograniczeniu do 90, wyprzedzali na skrzyżowaniach, przejściach dla pieszych, liniach ciągłych itd.). Nie zdziwłbym się zatem, gdyby statystyka, do której się odniosłeś była jednak bliska prawdy - oczywiście, nie jest to do zweryfikowania. I na koniec jeszcze informacja gdzie należy być najbardziej czujnym, bo najłatwiej o wypadek.
  6. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Ok, to już jest spór semantyczny - dla mnie brak myślenia i umiejętności to jednak nie celowość. Pisząc to, byłem chyba zainspirowany audycją w Polskim Radio Kierowców, gdzie pani psycholog opowiadała o badaniach dotyczących agresji na drodze. Wynikało z nich, że często do zachowań agresywnych dochodzi właśnie gdy jedna ze stron zakłada celowe zachowania innych uczestników, mimo że tamci wcale nie mieli takich intencji. Potem jest eskalacja i coraz większe nerwy niejednokrotnie prowadzące do sytuacji bardzo niebezpiecznych (jak zajeżdżanie drogi, hamowanie, wychodzenie z samochodu celem pouczenia sprawcy itd.). Ostatecznie jednak wygląda na to, że zgadzamy się co do meritum. pozdrawiam, Karol
  7. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Ze wszystkim powyżej się zgadzam. Mój post w reakcji na zdanie Mitka był próbą (mam nadzieję, że skuteczną) zwrócenia uwagi, że bez względu na to, po której stronie leży wina, ostatcznie ginie biorący udział w zdarzeniu pieszy. I w zasadzie zgadzam się, że te 166 ofiar wśód pieszych to śmierć na własne życzenie (czyli prawie połowa z całkowitej liczby ofiar), z jednym zastrzeżeniem, na które wpadłem ostatnio i mnie zaciekawiło - gdzieś czytałem, że w przypadakch gdy pieszy przeżył i był w stanie przedstawić swoją wersję zdarzenia, wina przypisywana jest kierowcy znacznie częściej niż gdy pieszy zmarł? Interesujące, nieprawdaż? Postaram się później znaleźć stosowne dane - muszę to zwryfikować, bo słabo to wygląda, jeżeli to prawda. Podsumowując - wszystkim przydałoby się więcej empatii na drodze. Nie zakładajmy, że jeżeli ktoś popełnia błąd to robi to celowo. I patrzmy przede wszystkim na to, co możemy poprawić u siebie (będą kierowcą, rowerzystą bądź pieszym) zamiast szukać błedów u innych. Karol
  8. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Z ciekawości - czy znasz jakikolwiek przypadek w ostatnich latach, że z winy pieszego zginęli podróżujący samochodem? I jeszcze ciekawa tabelka - w wypadkach z udziałem pieszego w roku 2025 w Polsce zginęły 3 osoby inne niż piesi. Przy czym w dalszym ciągu nie wiemy czy w tych 3 przypadkach to pieszy był sprawcą, bo raport podaje tylko relacje kto z kim uczestniczył w wypadku. Piszę to dlatego, że wg mnie powinniśmy zajmować się w pierwszej kolejności obszarami zaznaczonymi poniżej kolorem czerwonym, potem pomarańczowym, żółtym i dopiero jak się to wszystko ogarnie zobaczyć co nam zostało. Dla mnie twierdzenie, że pieszy może spowodować wypadek, w którym zginie 50 osób to takie bardziej teoretyzowanie - pytanie po co takie koncepcje podaje się jako argument? ps. podkreślam - jestem za tym aby piesi uważali, mają się rozglądać, obecnie coraz więcej jest pieszych nieogarnietych, ale nie wymyślajmy teorii nie popartych faktami.
  9. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    W zasadzie oczywistość, ale napiszę - logika stojąca za stopniowaniem wymagań dla różnych grup uczestniczących w ruchu drogowym jest taka, że pieszy łamiąc przepisy ryzykuje głównie swoje zdrowie/życie (bo w zderzeniu z samochodem nie ma szans), natomiast kierowca samochodu również (a w przypadku relacji samochód - pieszy głównie) czyjeś. Pieszy może być ślepy, głuchy, mieć niskie IQ, niepełnosprawny umysłowo, chory itd. Stąd od pieszych wymaga się mniej niż od kierowców. Dlatego też każdy może uczestniczyć w ruchu jako pieszy, ale kierować samochodem tylko ten, który uzyskał do tego prawo. Jeszcze większe wymagania stoją przed osobą, która chciałaby zawodowo prowadzić pojazd ciężarowy lub autobus. Dlatego nie rozumiem argumentu, że wszyscy w takim samym stopniu są odpowiedzialni za bezpieczeństwo na drogach - tzn. rozumiem, ale się nie zgadzam. Od razu zaznaczę, że nie zgadzam się z podejściem, aby z pieszych robić święte krowy - w końcu to pieszemu powinno zależeć aby nic mu/jej się nie stało w ruchu drogowym... Karol
  10. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    W zasadzie o to właśnie mi chodziło - przekroczenie procentowe jest słabiej policzalne, więc dla uproszczenia systemu są to stałe widełki bez względu na dopuszczalną prędkość.
  11. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Wydaje mi się, że zdecydowana większość społeczeństwa zgodziłaby się z Twym stwierdeniem (być może nawet @grimson). Problem polega jednak na ustaleniu ponad ile km/h ma być to 30. I tu wchodzimy na bagnisty teren w dyskusji, w którym różne strony będą udowadniać jaka jest ta maksymalna bezpieczna prędkość na danej drodze, czy ograniczenia są ustawione zasadnie i wracamy do represyjnego Państwa, które chce obywatela wrobić. ps. Ja bym raczej przyjął jakąś gradację procentową, bo inne są zagrożenia przy przekroczeniu prędkości o 30 km/h na autostradzie (170 na 140 to przekroczenie o 21%), a inne w strefie zamieszkania (50 na 20 to już szybciej o 150%). Być może chodzi tu jednak o uproszczenie systemu i jasny przeaz do "Kowalskiego" - jak przekroczysz o 15km/h, to tyle, a jak o 25km/h to tyle.
  12. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Wiem, słyszałem o tym. Nawet czytałem konkretne analizy. Ja stety/niestety jestem na umowie o pracę. W całej tej dyskusji zabrałem głos po to, aby choć trochę nakierować ją na merytoryczne tory:)...
  13. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Odnosłem się tylko i wyłącznie do stwierdzenia, że celem mandatów jest reperowanie budżetu. Pokazałem, że są to wpływy marginalne z punktu widzenia Państwa. Dałem także przykład, że to złe Państwo właśnie wywala 5mld zł na pomoc kierowcom...
  14. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Trochę liczb odnośnie dojenia kierowców i teorii, że mandaty są od łatania dziury budżetowej - w roku 2025 wpływy z mandatów wyniosły ok. 1.4mld zł. Dochody Państwa to 595mld zł. Dochód z madantów to zatem ogromne 0.2% budżetu (2 promile!!!). Tymczasem koszt ostatniej akcja obniżającej VAT i akcyzę na paliwa szacowany jest przez Ministerstwo Finansów na 1.6mld zł miesięcznie! Obniżka planowana jest do czerwca - jeżeli tak się stanie do kasy Państwa nie wpłynie ok. 5mld zł. Oto jak złe Państwo ciemięży biednych kierowców...
  15. Wiesz, tu nawet nie chodzi o dzieci. Ja z tych co od dzieci oczekuje, żeby były zadowolone, że mają możliwość wyjazdu i urwania się na tydzień ze szkoły😀. A nie że będę pod nich szukał miejscówki. Po prostu fajnie jest mieszkać przy stoku - polubiłem ten komfort. Tu w ogóle dojeżdżało się bezpośrednio pod drzwi domu - kieliszek wina zaraz po zjeździe w blasku zachodzącego słońca to dla mnie taka wisienka na torcie. Przy okazji dzieci zadowolone. A jak się dobrze poszuka to można wyhaczyć fajne oferty, zwłaszcza poza sezonem. W zeszłym sezonie mieszkając w Fiss, wyjazd wyszedł podobnie albo taniej niż gdybyśmy codziennie dojeżdżali z doliny (biorąc pod uwagę ówczesną sowitą zniżkę na karnety dla mieszkańców SFL)…
×
×
  • Dodaj nową pozycję...