AdrianW
Members-
Liczba zawartości
1 191 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Zawartość dodana przez AdrianW
-
A z 1000💶 byś miał pożyczyć?😉
-
Cześć. Naprawdę uważacie, że zmiana nart coś tu wniesie? Muszę na następnym wyjeździe założyć jej narty żeby samemu sprawdzić czy to będzie jakaś różnica🙂 Adam tłumaczył nam wszystko jak krowie na miedzy, dawał wskazówki, pokazywał. Ja mam wrażenie, że sporo rzeczy zrozumiałem, czuję i próbuję to wdrożyć. Żanetka jeździ już zdecydowanie odważniej ale męczy się strasznie. Nic nie mówi, ale przecież to widać. Najgorsze jest to, że nie wiem jak ja mógłbym jej pomóc bo przecież nie będziemy na każdy wyjazd brać instruktora(choć Adama towarzystwo nam bardzo odpowiada) . Gdy jestem już niżej i czekam na nią to obserwuję jej jazdę i zwracam jej czasami uwagę na jakieś elementy ale czy powinienem?? Sam przecież jestem jeszcze w czarnej d. z jazdą. Mitek , jak ją 'zmusić' żeby ustawiała się bardziej frontalnie do kierunku spadku stoku? Wiesz o co mi chodzi?? YouCut_20260408_182015262.mp4
-
To ja boxa z dachu nie ściągam... 😆 Tak mi ten Mölltaler siedzi w głowie... Muszę jakiś pretekst wymyślić... nie piję, nie palę, zapier od rana do nocy... Na narty jechać mi się nie należy???😁 Odzywaj się jak coś 😉 PS. Już wiem - urodziny Wujka Marka🤣
-
Dla mnie najszybciej listopad😉
-
@arturzx przecieram oczy bo nie dowierzam, że tam takie pustki 😯 Bajka!😊 Pozdro
-
Hahaha przestań Janku. Ja nigdy w życiu nigdzie nie byłem z rodziną i pewnie nie będę... Żaneta to teraz moja rodzina. Nie drążmy dalej... Ile dni stuknęło Ci w tym sezonie na nartach? Może zrób ankietę 😉
-
Hm, tylko obawiam się, żeby kuku sobie nie zrobiła... Wiesz te Heady mają titanal w konstrukcji https://wrosport.pl/narty-zjazdowe/narty-head-power-joy-joy-12-gw-2025.html Daj coś na priva to wypróbujemy na nast sezon 😉
-
Wiem doskonale o co chodzi. Nie chcę tutaj tematów rodzinnych poruszać ale w skrócie święta u mnie w domu to zawsze była jedna wielka obłuda... A po co robić coś na siłę😉 Z resztą dla wielu ludzi pracujących święta to też jedyna okazja żeby gdzieś jechać. Wiesz, w końcu np post to nie niejedzenie kiełbasy...🙂 To są trudne tematy a nie chciałbym kogoś obrazić lub żeby ktoś mnie źle zrozumiał... Wierzę jednak, że uda Ci się choć raz Małżonkę przekabacić 😉 Pozdrowionka
-
Head Power Joy 158. Wzrost 167cm , waga około 55kg
-
Mitku, ale w domu będzie pewnie foch....🤣 Matula białe obrusy rozkłada itp. A my co roku mamy nauczkę żeby na święta nie siedzieć w domu. Człowiek patrzy na to "trzęsienie się" - szykowanie, sprzątanie , szał... A później następny problem - "czemu nie jecie?" - bo ku... ileż można??? A po żarciu co robić? Zostaje tylko leżenie. Ja jestem chory fizycznie i psychicznie po każdych świętach. Przepraszam jeśli kogoś tym urażę ale nie znoszę świąt. Tzn same święta jako czas wolny który powinno się spędzać z rodziną jest ok ale nie spędzanie go w domu jeśli są inne możliwości. Musisz jakoś dyplomatycznie do tematu podejść 😉 Pozdro
-
Daj znać jak będzie Konopielka. - Adam nie oglądał - wstyd!😄
-
@Bruner79 weź pomóż bo ja sam nie wiem🙄😆
-
Ja nie ściągam plecaka jak wsiadam na krzesełko. Bo wiesz Marku plecak a plecak to różnica...😉
-
Oczywiście! Słucham propozycji 🤔😉
-
Ale w tym poważnie jest trochę prawdy. Tylko zależy co masz w plecaku, bo czasami może to mieć odwrotny skutek... Mi się lepiej glebuje z plecakiem😂 I ze dwie fifki? - joke😜 Marek, ja mam w plecaku zazwyczaj dwie małe wody. Czasami jedną dużą. Np na Słowacji my się nie stołujemy na stoku a pijemy na co dzień po prostu wodę więc w plecaku musi być. Tylko ten nasz plecak to mikrus i go nie czuć praktycznie. Pozdro
-
Heh, nic mi o tej cierpliwości nie musisz pisać bo u nas pizga chyba gorzej niż na Słowacji a przez to jedziemy max 100km/h(też nie wypada mniej schodzić 😄)bo mamy stracha że nam boxa z dachu zdejmie. Samochodem też nieźle buja. Bluzgi się sypią. Muszę popracować nad cierpliwością 😉 PS. Żur i bigos na bp ukoił nerwy😋 Pozdro
-
Z wiatrem Mitku, z wiatrem 😜 hehe
-
Marku niby tak, ale wiatr tak operuje, że w połowie tej trasy nas zatrzymywało i z łyżwy trzeba było dawać 😆
-
Chop Chop Chop... do domu😉 Żegnamy się z Jasną ❤️ Niech Was nie zwiodą fotki - pizgawica ostra dzisiaj. Większość wyciągów zamknięta . Ale pojeżdżone bez kolejek i nadmiernego tłoku na trasach💪
-
Sporo wyciągów zamknęli z powodu silnego wiatru. Improwizujemy 😉
-
Z pewnością masz rację. Próbowaliśmy ale słabo to wychodzi bo Żaneta i tak jedzie "swoje" . Ja też wtedy często się odwracałem żeby się dopasować i całkowicie wytrącało mnie to z rytmu. Z Adamem jej najlepiej się jeździło. Oczywiście to moja wina a nie jej. Wszytko do zrobienia 💪 Żaneta wybiera trasy i mówi kiedy przerywamy lub coś jest "nie tak" Pozdro
-
Dziś się pogoda zepsuła trochę ale i ludzi mniej 🙂 Pozdro
-
Mitku, to są wycięte fragmenty filmów. Mamy swoje ustalenia. Żaneta jedzie swoim tempem.
-
Tak, z plecakiem. Ciepło w plecy😉
-
Cześć. Obiecałem Piotrowi @filok filmy i zdjęcia z wyjazdu do Jasnej. Zdjęcia poszły w inny dział. Filmy też są, a ponieważ nagrywaliśmy aż do upadku baterii w kamerze, to trochę tego jest. Podzielę się nimi ze wszystkimi bo sam lubię oglądać jak jeżdżą inni użytkownicy forum(choć nie ma tego za dużo). Nie mam też nic do ukrycia jeśli chodzi o swoją jazdę - jest jak jest... Nie chcę spamować w innych tematach/działach, gdyż na wszystkich nagraniach będzie moja nieskromna osoba i oczywiście warunki na trasach😄. Tym razem Żanetka dostała kamerę na kask. Proszę o wyrozumiałość dla niej i powstrzymanie komentarzy. Jej progres jest mega w tym sezonie - tak, progres mentalny. Odblokowała strach, jeździ praktycznie po każdej trasie. To mój temat i dotyczy mnie. Także po mnie możecie jechać jak po burej suce jeśli są ku temu przesłania. Dziś będzie to pewnie nasz ostatni dzień na nartach w tym sezonie. Te nagrania będą w sumie jego podsumowaniem🤔
