Skocz do zawartości

filok

Members
  • Liczba zawartości

    165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez filok

  1. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Ekipa przemytników melduje sie w Szwajcarii 😀 Dużo strachu a poszło jak po mydle heheh Powiem Wam ze mamy ze sobą swojska cytrynowke z miodem .W 5l baniaku nakleilismy naklejkę na to plyn do spryskiwaczy 😀 Normalnie będzie co jeść i wieczorem lekko sie rozgrzać 😀
  2. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Antoni Klimek Lubomia koło Raciborza 450km do celu 😀
  3. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Dokładnie o 3 w nocy 😄 już mnie nogi swędzą hehehe
  4. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Mamy kolegę co ma firmę cateringową u pobliskiej miejscowości. Obsługuje imprezy typu wesela,urodziny itd .Nam szykuje gotowce na obiad .Np Rolada ,czerwona kapusta,kluski ,sos. Wszystko w waku. Po powrocie z jeżdżenia na deskach odgrzewamy sobie to tylko i mamy dobre i pożywne danie (kluski trza ugotować czy kartofle) .Oczywiście na każdy dzień co innego w menu. Potrawy przewozimy zamrożone w specjalnym pojemniku transportowym styropianowym. Robimy to już od hmm 7 lat i się wybitnie sprawdza. Zwłaszcza szybkość podgrzania i podania dania do jedzenia .Nie mówię nie daniom regionalnym i czasami na stoku czy w miejscowości idziemy coś zjeść regionalnego ale podstawą wyżywienia jest ten catering. Do tego każdy bierze sobie coś na śniadanie
  5. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    W zeszłym roku moja ekipa ale bez ze mnie była w Cervinii a chodziło dokładnie o Zermatt ale im totalnie nie siadła pogoda więc trzeba było to powtórzyć ale już ze mną w składzie. Noclegi w Cervinii niestety się rypły a znalazły się w dobrej cenie w Saas Ground więc nawet się nie zastanawialiśmy tylko zaklepaliśmy. Tworzymy taką ekipę emerytowanych strażaków zawodowych i od lat już montujemy busa i śmigamy co roku na tygodniowy wyjazd. Dotychczas była to głównie Austria a teraz lecimy dalej czyli Szwajcaria. Troszkę mamy zrypane w głowach bo czasami jesteśmy zdolni wyskoczyć na jeden dzień np na Hochkar a to jest 570km od nas 🙂 no cóż ale przynajmniej bawimy się dobrze .
  6. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Dzięki Janek za pomoc 🙂 jutro ruszamy będzie fajnie 😄
  7. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    To trochę wyżej niż to Mader Zdażało Ci się na tym Twoim przejściu że Cię trzepali ? czy normalnie spokojnie bo w sumie możemy tam przekroczyć granicę
  8. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Wzdłuż Renu a później 3 Jedziemy z Raciborza więc przez Czechy ,Monachium ( w okolicach Dankendorf mamy do podjęcia naszego kolegę) Janek coś wiesz o tym przejściu granicznym Mäder ?
  9. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Wiesz jedzie nas 8 konkretnego chłopa więc przez tydzień wcinanie ichnich szpecjałów typu Fondue blado to widzę 🙂 A tak na poważnie to zobaczymy jak to będzie. Znajomy od cateringu zrobił mi rozpiskę z wagą mięsa w potrawie itd. Przetłumaczymy sobie to i pożyjemy zobaczymy Granicę z Szwajcarią będziemy przekraczać w Mäder
  10. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Tak jedziemy tam pierwszy raz ,stąd też moje pytania Zawsze można na granicy powiedzieć że jedziemy do Chamonix 😄 w sumie to nie było by głupie
  11. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Od niedzieli wieczora do soboty rano 🙂 więc trochę tam spędzimy czasu Wiesz ten catering mamy sprawdzony bo to gotowce zapakowane w waku i po całym dniu jeżdżenia się tylko odgrzewa i masz gotowy dobry obiad .Jestem dobrej myśli że na granicy tych rolad nie będziemy musieli wcinać 😄
  12. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Raczej po całym dniu jazdy w Zermatt będziemy śmigać na kwatery do Saas Ground. Najbardziej mnie martwi jednak kwestia przewozu jedzenia. Jak co roku bierzemy catering obiadowy dla całej ekipy no i doszły mnie słuchy że na granicy może być różnie. Wiem że 1kg mięsa na głowę ale kwestia jak bardzo na granicy tego przestrzegają 🙂 nie wyobrażam sobie by wyciągali mięso z gulaszu i je ważyli 🙂 ale mogę się zdziwić . Dotychczas moje spotkania z celnikami na granicy szwajcarskiej były nawet niezłe .W drodze do Davos przez Lichtenstein kompletnie nic jedynie w Samnaun celnicy szukali alkoholu w butach narciarskich i nie potrafili zrozumieć że jak to Polacy i żadnego alkoholu nie przemycają 😄
  13. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Dzięki za informację Doszukałem się że można było kupić skipass jednodniowy w zestawie z biletem na pociąg wahadłowy z Tasch .Niestety nie znajduję takiej opcji w trakcie kupowania skipassu online . Ciekawy mają również podział na sezon 🙂 wysoki i prawie wysoki 😄
  14. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Witam Jako że w tym sezonie a dokładnie 4 stycznie ruszamy na tydzień do Saas Ground ale zamierzamy oczywiście pośmigać również w Zermatt potrzebuję informacji z pierwszej ręki 😄 Dojazd autem do parkingu w Tasch ,tam zostawiamy busa i jedziemy pociągiem do Zermatt a stamtąd już chodzą wyciągi ? Koszty - parking za busa całodniowy w Tasch ?, cena za pociąg za osobę ze sprzętem ( czy np jest możliwość zakupienia karnetu całodniowego online z biletem na pociąg ?lub parking w Tasch ? Jakoś nie potrafiłem tego doszukać ) Karnet zakupujemy najlepiej online czy normalnie w kasie lub automacie ? co lepiej się opłaca ? Czy jest jakaś godzina ostatniego kursu pociągu do Tasch by nie zostać w Zermatt na nockę gdzieś na przystanku 😄 Jedziemy tam pierwszy raz i stąd moje pytania do Was którzy tam już byli i rozeznali sytuację na miejscu Dziękuję z góry za pomoc 😄
  15. filok

    Sezon 2025/2026

    Na Chopok dotarłem pierwszy raz dopiero w zeszłym sezonie .Jakoś mnie odrzucało choć Słowackie ośrodki bliżej granicy zaliczałem po kolei. Opinie moich znajomych że ludzi dużo i ceny z kosmosu jakoś mnie zniechęcały do wyjazdu do tego ośrodka. Wolałem jechać na jeden dzień na Hochkar (570km w jedną stronę ) niż stać w kolejkach w Czechach i na Słowacji. No ale dałem się skusić 🙂 Dojazd ok ,tylko 230km od domu. Niestety moje obawy że będzie tłum się potwierdziły no ale sam się o to prosiłem .Weekend ,ferie polsko -czeskie i słowackie spowodowały że stało się do gondoli 45min. Matko jedyna nigdy więcej 🙂 mimo super tras i pogody powiedziałem sobie że nie wrócę .Ale jak to w życiu bywa znowu dałem się skusić ale tym razem ja decydowałem kiedy pojedziemy. Środek tygodnia i po feriach, spowodowały że zapomniałem o jednodniowych wyskokach do Austrii. Jedzenie biorę swoje bo smażony syr i hranolki już nie powodują u mnie gęsiej skóry 🙂 .Jak dla mnie w odległości 250km od Raciborza gdzie mieszkam nie ma lepszego ośrodka na jednodniowy wyskok .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...