Jump to content

Jacek1210

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Jacek1210's Achievements

Explorer

Explorer (4/14)

  • One Month Later
  • Dedicated
  • Week One Done
  • Collaborator
  • Reacting Well

Recent Badges

24

Reputation

  1. Wrzuta z FB "wczoraj po słowackiej stronie Tatr.." ale datowana na 14 stycznia br. I jak to na FB sensownych komentarzy brak - może ktoś rozpozna miejsce
  2. Dwóch pojechało po Słowackiej stronie 419679911_1073159650692421_6511979554604776560_n.mp4
  3. Dla tych którzy nie widzieli a są ciekawi: przy poziomym ujęciu fotki stok jak stok, cały biały od śniegu; rodzaj nawierzchni - szczególnie w okolicach bramek - dobrze widać dopiero z góry:
  4. O przepraszam, ok. '91, końcówka studiów, interesowałem się wtedy wyrośniętą nad wiek fajną 16-ką. Któregoś dnia, o 2 w nocy, bez księżyca i bez latarek przeszliśmy środkiem najdłuższego cmentarza w mieście. Z dziewczyną od lat nie mam kontaktu, ale randkę pamiętam do dziś 😄
  5. Zgrabnie to ująłeś 😄 Film ma parę latek, ale jest jedyny jaki mam z glebą. Zawsze miałem skłonności do jazdy zachowawczej, za szeroko i za daleko, trzeba było nad tym pracować a stok tam jest jaki jest 🙂
  6. Jeśli mogę coś dodać: wydaje mi się, że nauka upadania dla nowicjusza może być bardzo przydatna: ma choćby dodatkową możliwość "kontroli prędkości" i oswaja się z glebą. pod koniec 80' jechałem za dziewczyną z grupy, to był chyba jej pierwszy dzień na nartach. To była ośla łączka - dojechała do końca wydeptanego i nie potrafiła ani skręcić pod stok ani się przewrócić. Na małej prędkości wjechała w kopny śnieg i... chrzęst jej pękającej nogi pamiętam do dziś. Inny przykład: znajoma dziewczyna, w młodości sprawnie jeździła równolegle, chodziła też po wysokości. Po urodzeniu dziecka oraz później jakiejś utracie kontroli zimą nad samochodem i lekkiemu puknięciu w rów poblokowała się tak, że obecnie lęk przed upadkiem na nartach jest u niej nie do przezwyciężenia i pozostaje jazda pługiem. "X" lat temu usłyszałem: "Jacek, fajnie, ale chciałbym wreszcie zobaczyć jak się przewracasz". No i zacząłem się od tej pory przewracać. Bo chęć zrobienia jakiegoś progresu nieodłącznie wiąże się z balansowaniem na krawędzi własnych umiejętności. Im większa prędkość tym więcej przypadku w glebie, ale objeżdżenie i wyrobione odruchy po zaliczeniu X gleb zdecydowanie pomagają Oczywiście w tłumie jeździmy zawsze z pełną kontrolą. Co do gleb - jeśli to temat filmy, to może tutaj w wątku jakieś własne wyglebienia ? Film to coś więcej niż fotka, bo jak widać na załączonych fotkach pacjent jakoś jedzie i dopiero na filmie widać szkolny błąd i gleba, ale bez fajerwerków 😉 11.mp4
  7. Cześć wszystkim, znowu tu na chwilę zajrzałem Pozwolę sobie nieśmiało przypomnieć, że 8 lat temu byli tu na forum Koledzy, którzy śmiało pisali o "kwiku świń odrywanych od koryta"... Są tu jeszcze gdzieś na linii ? 🙂
  8. Nie twierdzę że mam rację, zdarza się że widzę inaczej niż wszyscy, dlatego pytam, ale właśnie na pióropusze patrzę np. tutaj widzę, że odsyp idzie głównie z wewnętrznej narty - zaczyna się jeszcze przed prawym butem. (Oczywiście to 60-70% to "pi razy oko" - mnie uczono że tyle ma być ale na zewnętrznej) - chodzi mi o to że wewnętrzna jest obciążana bardziej - stąd też pytanie o wewnętrzne kolano:
  9. Dzięki. Nie znam zbyt dobrze frazeologii więc mogę pisać niezrozumiale lub lamersko o rzeczach oczywistych: 1. kojarzy mi się, że gdzieś tutaj pisałeś że w short turn nie ma NWN, jest tylko przesuwanie COM w poziomie i minimalne w pionie (?) Tymczasem to co ja widzę, to nie jest minimalny ruch COM w pionie tylko normalne wyjście w górę w celu odciążenia nart, połączone z podciągnięciem stóp. Sekwencja jaką ja widzę na filmie to: wbicie kija - wyjście w górę - odciążenie - przekrawędziowanie - dociążenie - pogłębianie skrętu rotacją stóp i zejściem niżej (?) 2. Nie za bardzo widzę ruch do przodu przy wbiciu kija - czy jedziesz cały czas w wychyleniu czy zrównoważony ? 3. Wydaje mi się, że wewnętrzne kolano pchasz do środka skrętu i generalnie skręt prowadzisz w 60-70% wewnętrzną nartą ? Pzdr
  10. Pisząc o dopychaniu wewnętrznej miałem co innego na myśli. Czy Ty piszesz o skręcie ciętym ? O tym że jadę frontalnie i zamiast dociągać skręt do końca to robię łyżwę i stawiam płasko wewnętrzną do przekrawędziowania i zewnętrzna mi odjeżdża ? W jeździe zadaniowej potrafię pojechać lepiej, a to jest lajtowa pierwsza godzina na stoku od zimy. Zależało mi jedynie na pierwszej części tego filmu. Litwini przerobili halę, poszerzyli snowpark i tam gdzie "ładniej jadę" jest szerzej i nie obawiam się co będzie za przełamaniem. Taka jazda jest też trochę wymuszona minimalizacją obciążeń - już z osiem lat mam coraz większe problemy ze stawami, z kolanami w szczególności. Doszło do tego, że kiedy z pół roku temu dosłownie 2-3 razy zeskoczyłem za ziemię z kabiny jakiejś ciężarówki, to potem przez tydzień nie mogłem chodzić. A w to, że na tym filmie jadę z zapaleniem "korzonków" - pewnie trudno będzie uwierzyć 🙂 Może jeszcze pojadę niedługo na halę, zwrócę na te błędy uwagę.
  11. Jak komórki to muszą być ostre, szczególnie w tej lokalizacji. A że ostre komórki nie idą w parze z szuraniem - to już pisać nie śmiałem 🙂 Stąd to dopychanie wewnętrzną. A tak serio: czy agresywnie ? Normalnie jak na SL. Z boku 87. Podcięcie było fabryczne, dopiero teraz, przez własną głupotę musiałem poprawiać podcięcie. Najmniej na prawidle jest 0.5 i stwierdziłem, że fabryczne było dużo mniejsze, może coś koło 0. Więc po mojej robocie wyszło coś pomiędzy. Po prostu są porządnie naostrzone na całej długości i tyle. Najważniejsze to ściągnąć drut 😉
  12. OK, jest sezon ogórkowy, możecie się powyżywać 🙂 Smoku, pisałeś żebyśmy wrzucali świeże filmy a nie takie sprzed lat. U nas od kilku miesięcy śniegu jak na lekarstwo, ale trafiła się okazja na małe szuranko. Mam pytanie: czy w pierwszej części tego filmu są elementy "short turn" ? Pytam o elementy, ponieważ stok jest płaski, trudno jechać hamująco, występuje płużenie itp. 304397909_Mjfilm_720.mp4
  13. I nagle okazuje się, że śmigłowiec należy do wiropłatów a wg wcześniej podanej przez Kolegę definicji płat to płatowiec, czyli "siłę nośną wytwarzają płaty skrzydeł. Płatowiec ze śmigłem to samolot, płatowiec bez śmigła to szybowiec itd.". Jedyne śmigło jakie w kanonie może mieć śmigłowiec, to jest śmigło ogonowe.. Choć można powiedzieć potocznie że "śmigło przyleciało". I tak dalej można by się bawić semantyką 😉 Pzdr
  14. Przepychanki słowne z polonistką miałem w latach 70' obecnie są trochę inne czasy. Ale jeśli w rozmowie z pilotem to, co śmigłowiec ma "nad głową" nazwiesz śmigłem, to możesz nie zostać zrozumiany 😉
  15. Do dziś pamiętam podstawówkę, kiedy polonistka uparcie i mocno przekonywała mnie, że śmigłowiec to urządzenie latające które ma śmigła.. Teoretycznie, językowo, naukowo miała rację. Praktycznie nie, bo język potoczny rządzi się swoimi prawami 😉
×
×
  • Create New...