Skocz do zawartości

Adam ..DUCH

Members
  • Liczba zawartości

    3 558
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    52

Zawartość dodana przez Adam ..DUCH

  1. Raczej nie myślimy o tym samym bo rozmawiamy troszkę na innych płaszczyznach. Dla mnie opis taliowania nart ma małe znaczenie, zakładając sprzęt praktycznie nigdy nie sprawdzałem jakie ma parametry. Dopiero na trasie wychodzi czy muszę się bardziej czy mniej napracować, czy łatwo wchodzą w krawędź czy muszę je "wcisnąć". Lata całe jeździłem na GS ach bo jest to dla mnie narta bardziej uniwersalna. Carving jest tylko jednym z wielu sposobów zjazdu, więc moja rada jak napisałeś - zaciśnij, potem ostra krawędź dolnej narty, kijek, silne NW, rotacja, narty w ześlizg i już jesteś na drugiej stronie. Im lepiej to opanujesz tym szybciej zaczniesz jeździć w linii spadku stoku a tym samym spadnie użycie krawędzi i efekt ześlizgu. Na GS można także troszkę inaczej. Jadąc skrętem ciętym przenosisz ciężar w większości na dolną nartę w momencie początkowej fazy utraty krawędzi robisz silne NW z dolnej narty połączone z rotacją nóg, w momencie przechodzenia linii spadku stoku zmiana ciężaru na drugą nartę. Tyle tylko że w tym przypadku jest to już bardziej klasyk niż carving. 
  2. Zdecydowanie tyczki nie. Jeżeli chodzi ci o wszechstronne podniesienie kwalifikacji a zwłaszcza w zakresie jazdy w każdym terenie i na każdych warunkach to zdecydowanie polecam indywidualne szkolenie z instruktorem i to takim który ma mocną podstawę w klasyku. 
  3. Straszna filozofia się zrobiła - modele, oceny, taliowanie, parametry. Na pewnym stopniu zaawansowania jazda na SL lub GS wydaje się już koniecznością. Jeżeli występuje brak umiejętności w wprowadzeniu GSa w krótki skręt to albo nadrobić braki albo zakupić SL. Osobiście nie będę polecał żadnej firmy bo na poziomie amatorskim chwalenie lub negowanie danego modelu to jak dyskusja o wyższości świąt bożego narodzenia nad wielkanocą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...