Skocz do zawartości

Maciek ComeOn.pl SKI TEAM

Members
  • Liczba zawartości

    129
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez Maciek ComeOn.pl SKI TEAM

  1. No i temat umarł. A już myślałem szarpnąć trochę grosza.
    I proszę adwersarza o nie pisanie na priv, włączenie dystansu i dobrego humoru.


    ZZ10 - Amen :)
    Ale mam dobrą wiadomość - za rok będę budował drogę i wtedy Twoja pieczątka będzie jak znalazł. Daleko nie masz, przy okazji zwiedzisz Wawel :) Choć ostatnio przestał być modny :)

    Pozdr.
    Maciek

    PS. Humor dopisuje, bo pakuję sprzęt i jutro ruszam :)
  2. No no no... mamy już chórek :)

    W myśl zasady "nie kop się z koniem" informuję miłych adwersarzy, że kończę wątek.
    Nie podoba mi się uczestniczenie w dyskusji, zwłaszcza kiedy niektórzy jej uczestnicy nie bardzo znają znaczenie takich słów jak choćby "foch" czy "nazista".
    Każdy wnioski wyciągnie jakie uzna za stosowne. Pozostali którzy chcą się dalej napinać - ring wolny :) Ja odpadam. Pośledzę temat z Valais...

    Pozdr.
    Maciek
  3. Nie będę się odnosił na forum do tych bredni zwłaszcza z pierwszego akapitu Nod-a. Liczę, że wyjaśnienie, które przesłałem na PRV wystarczy. Tak jak pisałem wcześniej nie mam ciśnienia na tłumaczenie się komukolwiek, zwłaszcza gdy pisze głupoty i nie ma pojęcia na jakiej zasadzie ktoś współpracuje - tu akurat z PZM.

    Myślę, że powinno też zostać dopisane, że owo załatwianie kwater za 15 czy 30zł nie miało z moją osobą nic wspólnego.

    Pozdrawiam,
    Maciek

    Nie mogę się powstrzymać jak czytam rzeczy które nawzajem się wykluczają więc krótki edit i zapytam: skoro można poruszać się po UE bez żadnych kwitów (jak twierdzisz powołując się na PoRD), to po co załatwiałeś (względnie po co leasingodawca Ci wystawiał) takowe darmowe kwity? Nie masz w czym palić w kominku? :)

    Użytkownik Maciek ComeOn.pl SKI TEAM edytował ten post 07 marzec 2012 - 15:34
    nie mogłem sobie darować :)

  4. Odnośnie apteczki jakieś 2 tygodniu zostałem ukarany mandatem 10 e ,właśnie za brak apteczki tłumaczyłem gamoniom to o czym Piszesz a oni swoje dla świętego spokoju odechciało mi się kłócić, daje im te zakichane 10 e ,a oni na to że nie ,nie gotówką tylko kartą mam zapłacić

    swoją drogą to jakieś barany były nowy samochód nie mieli się do czego przyczepić to sobie apteczkę wymyślił


    Tomal - trafiłeś w sedno. To jest właśnie jeden z powodów, dlaczego niektórzy wolą wydać 8 euro i wykupić taki świstek. Po prostu jadą na wczasy i nie mają ochoty aby jakiś upierdliwiec psuł im urlop zanim jeszcze go zaczną.

    Pozdr.
    Maciek
  5. Nod - upoważnienia wystawia Polski Związek Motorowy to raz. Nie wnikam kto im prowadzi bazę danych - może to być zewnętrzna firma i to ona może być zgłoszona do GIODO. Robi tak zdecydowana większość sklepów internetowych - jest taniej i szybciej. Ktoś ostatnio pisał, że na numer z GIODO czeka się ok 1,5-2 lat - ale to już poza konkursem. Wnioski mają oczywiście jeden wygląd, są rejestrowane w specjalnym systemie PZM-owskim do upoważnień oraz numerowane.
    Nie bardzo się natomiast zgadzam, że artykuł na stronie PZM czy w jednej z gazet można porównać do ogłoszenia o kwaterach na forum - wybacz. Idąc tym tropem można sprowadzić wszystko do absurdu. Każda gazeta zamieszcza reklamy i w dobie internetu żyje wyłącznie z tego i ogłoszeń. Rozumiem, że żadna nie jest dla Ciebie wiarygodna przez to :)
    Suma summarum - tak jak napisałem wyżej - każdy ma swój rozum i oceni sam. Nie wiem czy czytałeś wszystkie wpisy od początku wątku - w jednym z nich wyjaśniałem prawdopodobne powody dla których upoważnienia są kupowane - również przez prawników :)
    Odholowanie o którym ja pisałem i o które jak rozumiem pytasz miało miejsce bodaj na wakacjach 2010 na terenie UE.

    Pozdrawiam,
    Maciek
  6. Teoretycznie mógłbym dzwonić do jednego z Klientów któremu odholowali auto, prosić o zgodę na przekazanie numeru telefonu i byście sobie pogadali, ale nie mam ciśnienia na udowadnianie Ci czegokolwiek. Po prostu - kiedyś trafisz na takiego policjanta, że przypomnisz sobie te wpisy z forum. Poza tym bez komentarza. Każdy ma swój rozum i może zdecydować czy stosowne upoważnienie jest mu to potrzebne czy woli ryzykować. Czy poważna instytucja i jedna z większych gazet motoryzacyjnych w kraju kłamią czy nie. Tyle w temacie.

    Maciek
  7. Mig, temat powstał w oparciu o oficjalny komunikat Polskiego Związku Motorowego. Nie wiem co więcej jest Ci potrzebne aby Cię przekonać.
    Skoro PZM nie jest dla Ciebie wiarygodny, to artykuł w Auto-Świecie nie będzie tym bardziej, bo już widzę Twoją odpowiedź, że mógł on być sponsorowany... :)
    Ale zaryzykuję: http://www.auto-swia...utem-za-granice

    Proponuję zwrócić uwagę zwłaszcza na ten fragment:

    "Świstek napisany odręcznie na kolanie na pewno nie przekona żadnego policjanta ani milicjanta.
    Upoważnienie powinno być przygotowane w języku powszechnie znanym, np. po angielsku, a w czasie podróży na Wschód nie zaszkodzi też wersja rosyjska. Dla uwiarygodnienia go warto zadbać, by było opatrzone jakimikolwiek pieczęciami, np. automobilklubu (w Polsce takie upoważnienia odpłatnie potwierdza PZM Travel), posterunku policji, notariusza albo ambasady kraju, do którego się wybieramy."

    i słowo komentarza...

    Pisanie o "jakichkolwiek pieczęciach" jest średnio sensowne, bo ktoś mógłby zrobić sobie pieczątkę z ziemniaka albo przybić pieczątkę kwiaciarni swojego szwagra. Ale już bez złośliwości.

    Zadzwoń na najbliższy komisariat albo komendę i zapytaj czy coś takiego Ci wystawią po angielsku i opieczętują. Jak to zrobisz to napisz na forum co Ci powiedział Pan policjant. Ja mogę powiedzieć, co policjant powiedział jednemu z moich Klientów który nota bene podesłał mi link do tego artykułu: "Proszę Pana, my nie jesteśmy od tego żeby zabierać robotę notariuszom" - koniec cytatu. Teraz zadzwoń do notariusza i zapytaj ile sobie życzy za takie upoważnienie. Ja sprawdzałem - od 3 do 5 razy więcej niż upoważnienie PZM. Jeśli i to Cię nie przekonuje, to wyjeżdżając na drugi koniec Europy karnij się z Rybnika do kilku ambasad i pozbieraj wszystkie podpisy, pieczątki i zezwolenia. A na końcu Węgier podczas kontroli i tak Ci powie, że musi to mieć po węgiersku :)
    Proponuję, żeby każdy wnioski wyciągnął we własnym zakresie. Jednocześnie proszę aby nie traktować z góry ludzi, którzy regularnie zaopatrują się u nas w upoważnienia PZM. A są tu tacy :)

    Pozdrawiam,
    Maciek
  8. Maciej czegos nie rozumiem w mojej skrzynce jest taka wiad (nie bede mowil od kogo, b mnie nie upowaznil/a sdo tego) cytuje; w tym roku byla swietna zima w polskich gorach, cale 2 miesiace bylem w Korbielowie i jezdzilem na Pilsku, super opad, juz od 5 stycznia i trzymal warun przez 2 tygodnie ponad, takze niemal skatowalem siebie i wszystkie linie na koniec sezonu jeszcze dowalilo niesamowite ilosci - w 1 noc pod domem przybylo mi 50cm, a w gorach jakies 60-70cm - jak na Polske na prawde bajka no wiec, myslalem ze bajka a Ty mowisz ze nie bardzo.... czy chodzi Ci o temperature? do -30 mozna smialo jezdzic (z odpowiednim smarem) a puch przy takiej temperaturze ze lekki i powabny..........

    Chodziło mi ogólnie o to, że jest jakoś dziwnie w tym roku... Jasne - w górach jest śnieg i nawet teraz leży pewnie po 2,5 metra w niektórych miejscach. 100-160 cm standard. Natomiast piszę z pozycji miasta, w którym trochę dziwnie wygląda końcówka lutego kiedy jest 11 stopni i nie ma grama śniegu :) No i jeden szczegół - nie każdy jest na emeryturze albo zarobiony do tego stopnia aby móc siedzieć 2 miesiące w górach :)) PS. A w sprawie zameczków za oknami to nie smuć się... :) Wy macie ładniejsze i schludniejsze, bo obłożone sajdingiem... można łatwo Karcherem spłukać brud i znów się ładnie świeci :) Kto to widział takie z kamienia :)
  9. masz arcje, mozna to nazwac np dowcipem, specyficznym. ale w sumie, jak slyszalem, zima w europie w tym roku byla swietna czyz nie?

    Nawet super świetna. Najpierw 0 śniegu, potem przez 2 tygodnie po -20, nawet -30 (i dalej ładna pogoda i śniegu brak), po czym dod... przez 2 tygodnie non stop, że nie można było się ogarnąć z niczym, ale pogoda zupełnie nie do jazdy... W grudniu we Włoszech powiedzieli nam, że początku sezonu z tak małą ilością śniegu nie było od ponad 50 lat. Dramat. Pozdr, Maciek
  10. To juz sprawa między mną a włascicielem firmy.... dopóki ten nie zgłosi kradziezy, to mogę jezdzić do 6 miesiecy po dowolnym kraju Unii. Potem mam przerejestrować....czego i tak nikt nie sprawdza (ale jest wymóg). I tyle mojego kłopotu.


    Mylisz się. To, że właściciel nie zgłosi kradzieży, wcale nie jest równoznaczne z tym, że dał Ci pozwolenie na użytkowanie auta poza granicami PL i że wolno Ci to robić. O tym powie Ci każdy policjant. Poza tym - jakie przerejestrować? Nie wplataj dodatkowych wątków bo robi się zamęt :)

    Pozdr.
    Maciek
  11. Cześć

    Maćku nie dziw się bo wiadomości są dośc dziwne i pierwszy raz slysze o tego typu uregulowaniach. Samochód w leasingu był trzy lata. Dowód zmieniłem dopiero póltora roku po wykupie a w ubezpieczeniu jeszcze jest leasingodawca. Byłem w Słowenii parę razy - bardzo lubie ten kraj - i spotkania z władzą zawsze kończyły sie miła rozmową. Zaskoczyły mnie Twoje informacje. Rozumiem, że chodzi o rejon Mariboru??
    Pozdro serdeczne


    Słowenia to akurat przy okazji tego jak panowie policjanci potrafią pokazać kto jest najważniejszy i udowadniać ile może trwać kontrola :) To o czym piszę było nagminne właśnie między Ptuj a Mariborem. Jakkolwiek mogę potwierdzić, że Słoweńcy to wspaniali ludzie - przynajmniej Ci z którymi miałem okazję się spotykać - to przemilczę już opinię Chorwatów o cenie autostrad w Słowenii :)

    Pozdrawiam Cię i jeszcze raz gratuluję super imprezy na Czarnym Groniu. Mam nadzieję, że za rok uda mi się już wyrwać i być z Wami.
    Maciek
  12. Maćku, skoro podajesz jakąś informację, to wypadałoby podać jej źródło. To tak na marginesie. A jeżeli powołujesz się na to: http://www.pzmtravel...czepa,,278.html To mogę stanowczo powiedzieć, że "na takie praktyki PZM" to w Polskim prawie a dokładniej w KK jest paragraf. Zwykłe wyłudzenie, to jest. Podstawę prawną wraz z wykładnią mogę podać zainteresowanym w/g cennika Z.A. Ludzie, myślcie samodzielnie...

    Pozdrawiam, radcom


    Nie chcę być cyniczny, ale przeczytaj pierwszy post w wątku. Podałem źródło. Tak jak napisałem wyżej - nie jestem Twoją sekretarką żeby Ci podsyłać linki, podawać źródła i cytować dyrektywy.
    Powiem tak - równie stanowczo. Wśród Klientów którzy kupowali u nas te upoważnienia jest przynajmniej kilku prawników. Z tego co się orientuję zupełnie niezłych. Nie rozstrzygam czy kupują z powodu niewiedzy (choć skoro pytają o tą konkretną rzecz, to raczej można sądzić inaczej), czy dla świętego spokoju na wypadek spotkania z upierdliwym policjantem.
    Jeśli masz z tekstem na stronie PZM jakiś problem - załóż PZM-owi sprawę i jak coś z tego wyniknie, to poinformuj wszystkich w tym lub osobnym wątku. Bo mam wrażenie, że nie masz już nic sensownego do dodania (przynajmniej w tym topiku) i bardziej piszesz co wiesz (albo wydaje Ci się, że wiesz) niż wiesz co piszesz. Amen.
  13. Życzę zatem powodzenia i wytrwałości. Zwłaszcza w udowadnianiu panu policjantowi ile ma czasu na dokładne i skrupulatne sprawdzenie, czy aby na pewno masz prawdo do swobodnego poruszania się po "jego" kraju np pożyczonym samochodem. Niektórzy już sprawdzali w Słowenii próbując omijać płatną autostradę i się przekonali ile potrafi trwać rutynowa kontrola... :] Ale naprawiaj świat, respect. Pozdr. Maciek
  14. Nie zmuszajcie mnie, bym to sprawdzał, ale logika europejska jest taka: jeżeli w jednym z 27 krajów UE jeździsz legalnie, to tak samo legalnie jeździsz nim w pozostałych 26. Bez dodatkowych "bumażek". Vide wyroki ETS w sprawie aut z kierownicą po prawej stronie.

    Sławek - a jak jest ze wspomnianymi apteczkami? Żeby nie iść dalej i nie pisać o najrozmaitszych przepisach, które są różne w różnych krajach UE, od małych pierdółek do spraw tak dużych jak kwestia aborcji... Fajnie, że jesteśmy w UE i prawo prawem - mamy regulacje dotyczące krzywizny banana, natomiast z drugiej strony w majestacie tegoż prawa byliśmy "strzyżeni" na opłatach za sprowadzanie samochodów, które zostały chyba właśnie przez ETS uznane za bezprawie. A życie życiem... Zatrzymuje Cię niewyspany Pan władza w środku nocy i przeczołguje Cię jak uczniaka i efekt jest taki, że jeszcze nie zacząłeś urlopu a już jesteś zgotowany... @ radcom Teoretycznie bym mógł, ale jeśli coś jest pierwszym wynikiem w "guglarce" po wpisaniu tego o co pytasz, czyli np "upoważnienia pzm" to mi nie wypada, bo wykazujesz się lekkim dyletanctwem a ja nie jestem Twoją sekretarką :) Bez urazy. Pozdr. Maciek
  15. Bo się zawstydzę Mig :) Frycowego nikt nie lubi płacić - to też nic odkrywczego. Tylko widzisz - tutaj to nie jest mój pomysł czy widzimisię. Natomiast o ile sam doświadczyłem kilka razy kontroli i widziałem ile zajmuje policjantom ustalenie czy auto nie jest lewe, o tyle nie bardzo wiem jak policjant może stwierdzić, czy ktoś nie wyjechał czasem jednym z firmowych aut wbrew woli właściciela firmy/korporacji. Albo czy taka kartka napisana (o Ferrari) nie jest fałszywką? To tylko przykładowe sytuacje. Pewnie m.in. po to został wprowadzony wymóg o którym jest ten wątek. Tak jak napisałem - nie bardzo wiem co można więcej dodać w tej sprawie. Pozdr, Maciek
  16. ich? Nie mam nic przeciwko PZM, dopóki 'oni' nie mają nic przeciw mnie... ;)

    Mig, nie bardzo Cię rozumiem :) Nie bardzo mam pomysł co mogę dodać do tego co już zostało napisane. Nie chcę pisać banałów typu - też bym wolał, żeby zamiast zaświadczeń obowiązywały oświadczenia (nie, nie jestem z Ruchu Palikota ale trudno się z tym nie zgodzić). I wtedy krótka piłka, jedna kartka papieru i zapis - ja Mig użyczam moje Ferrari o numerach ... Radcomowi od dnia ... na okres miesiąca czasu. Podpis, koniec kropka. Łapią Cię policjanci, pokazujesz - oni weryfikują. Jeśli jest ok - jedziesz. Jeśli skłamałeś - oooo tak - wtedy czapa, grzywna i nieprzyjemności. Pytanie gdzie by mieli to zweryfikować? Powiem szczerze nie wiem, ale uprzedzam że nie orientuję się w procedurach policyjnych :) PS. Z tego co wiem, to cytowanie jakiejś osoby lub oficjalnego komunikatu jakiejś instytucji nie jest przestępstwem :) PS2. Szczęście miałeś z tym Węgrem. Ostatnio Klient opowiadał, że jedyne słowo jakie zrozumiał to było BALATON :) Pozdr, Maciek
  17. Nie znam wszystkich dyrektyw, nie mam ciśnienia żeby je znać. Znam za to relacje turystów, którzy pojechali i mieli holowanie, lub przesyłanie papierów na komisariat i wyjęte 10-20h z podróży. Tyle w temacie udowadniania czegokolwiek i komukolwiek. W pierwszym poście zacytowałem informację, którą na ten temat podaje Polski Związek Motorowy. "...Dokument jest uznawany przez większość służb granicznych i policji w Europie. W niektórych krajach jest wręcz wymagany np. w Bośni i Hercegowinie, Czechach, Finlandii, Słowenii, na Węgrzech..." Jeśli nie przekonuje Cię to co oni podają i poczułeś się oszukany czy pokrzywdzony powinieneś ich pozwać albo coś... :) Pozdr, Maciek
  18. Trochę uproszczę, ale upoważnienie od Malinowskiego dla Kowalskiego jest mniej więcej tak samo ważne, jakby Malinowski napisał świstek, że przekazuje komuś kawałek Sukiennic :) Przynajmniej w świetle prawa i w oczach niektórych służb poza granicami naszego kraju. Powiem Ci więcej - Węgrom nie wystarcza nawet to "standardowe" upoważnienie, które nota-bene jest w 3 językach: angielskim, niemieckim i francuskim! Węgier potrzebuje to mieć po węgiersku. I basta. Potrzebujesz dodatkową kartkę za symboliczne 12,30zł. Nie chcesz? Dyskutuj z nim... po węgiersku :) Jesteś dociekliwy, poradzisz sobie :) Te upoważnienia są dla osób które takich dyskusji chcą uniknąć... Wiesz, to chyba trochę tak jak z przepisem o wyłącznie homologowanych kamizelkach odblaskowych, bodaj jodynie w apteczce na Słowacji etc. Tak sobie ubzdurali i jak trafisz na upierdliwca, to Ci nie przepuści. A jak wstanie lewą nogą, to da Ci mandat za winietę naklejoną nie w tym miejscu co trzeba, za winietę naklejoną poprawnie, ale obok winiety nieważnej (bo na szybie możesz mieć tylko ważne winiety), albo za to, że nie wpisałeś DŁUGOPISEM numeru rejestracyjnego na winiecie. A jak tu nie znajdzie, to będzie chodził 2 godziny dookoła auta, mierzył bieżnik w oponach, sprawdzał zapasowe żarówki i wykonywał jeszcze setkę innych czynności aż coś znajdzie. Chyba nie masz co do tego wątpliwości? :) Pozdr, Maciek
  19. Krótkie info dodatkowe w sprawie upoważnień i odpowiedzi na kilka pytań które padły: Wniosek do wypełnienia przez właściciela samochodu możecie pobrać stąd: http://comeon.pl/upo...nomocnictwa.doc Podpis - najlepiej czytelny - tak jak w dowodzie osobistym. I doprecyzowanie - upoważnienie potrzebne jest na każde auto, którego właścicielem nie jest kierowca lub ktoś z pasażerów, czyli firmówka też :) Jeśli chodzi o samochód rodziców/dzieci - jeśli jest do samo nazwisko, ten sam adres zameldowania TEORETYCZNIE nie powinno być problemu. Warto pamiętać jednak, że 10 euro na "odczepne" to więcej niż kosztuje upoważnienie :) Pytanie więc czy warto. Pozdr, Maciek
  20. Pod koniec kwietnia 2011 r. byłem w sklepie Colmara w Livigno i nie zauważyłem, żeby ceny różniły się istotnie od cen w innych miejscach - poza cenami towarów przecenionych. Porównywałem bezpośrednio między innymi, cenę takiego softshella http://www.gamisport...colmar-1189-02/, i ja zapłaciłem za niego mniej, niż wynosiła jego cena w Livigno. Pod koniec marca powinienem być w Madonnie i na pewno wybiorę się do tamtejszego sklepu Colmara. PS Zestaw świetny. Byłem bliski by samemu się nań zdecydować, ale w tym sezonie ostatecznie wygrała konkurencyjnej firmy na "S". ;) Przy okazji, czy wie ktoś może czy, a jeśli tak, to gdzie można gdzieś dostać kurtkę, w jakiej jest Jan Hudec na poniższym zdjęciu? http://www.google.pl...iw=1920&bih=958 Widziałem w niej styczniu pewnego Czecha, ale niestety nie zapytałem, gdzie ją kupił/dostał sądząc, że jest dostępna w normalnej sprzedaży. Przydałaby się do kompletu, oprócz „zwykłej” kurtki.

    Przy rzeczach które są ze starszych kolekcji na pewno jest opcja kupienia czegoś taniej w Polsce na wyprzedażach. Ale wierz mi na słowo, że przy topowych seriach i nowych kolekcjach raczej marna szansa :) Sprawdzałem i Colmara i firmę na "S" i kilka innych :) Powiem tak - na komplecie z wysokiej serii West Scouta różnica między Livigno a sklepem w Predazzo i w Tonale to blisko 200 oiro. Pozdr. Maciek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...