-
Posts
7,262 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
62
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Posts posted by mig
-
-
18 godzin temu, Mikoski napisał:
Mam podobnie narodowiec podszyty fanatyzmem religijnym, szczuje od zawsze zaczął od WC kwadrans.
Przekonania jeszcze bym strawił, bo są jak dupa.. każdy ma swoje.
Jednak kreowanie się na dyżurnego chama w traktowaniu zarówno tubylców jak i obsługi technicznej odrzuca zdecydowanie. Cóż pewnie teraz to modne, ale ja tam z innej epoki.....
-
-
-
2 godziny temu, mlodzio napisał:
Dokładnie. A efekt może być już tylko zależny od fotografa i sprzętu...
Przypadkowe foto z jez Drùżno.
Oglądać na dużym ekranie.
-
3
-
2
-
-
Jan, Ty masz bliżej do takiej wersji.
-
23 godziny temu, Jan napisał:
to jest w Polsce taka oficjalna nazwa tej rozrywki ?
Ile oddzielnych sypialni jest na takiej łodzi ?
Jakie trzeba mieć papiery aby wypożyczyć taką łódkę ?
Od zera, czyli jedna przestrzeń do 3-4, zależy od typu i wielkości
Na tą wielkość (i moc silnika) nie trzeba uprawnień. Wypożyczalniea przeszkoli na starcie w obsłudze... 😉
Oficjalna nazwa to jacht motorowy. Nazwa z niemieckiego przyjęła się dla stosunkowo dużych łódek z małym silnikiem, pływających wypornościowo w odróżnieniu od szybkich ścigaczy.
Może być i taka konstrukcja bardziej pasująca do nazwy:
-
2
-
1
-
-
Co prawda już sierpień ale czerwcowy wyjazd jeszcze w pamięci...
Tym razem na hausbotach (co drugi rok, za rok będa zagle, pewnie zalew szczecinski...) .
Okolica gdzie nie byłem jakieś 50 lat - jeziora augustowskie i kanał.
Początek czerwca - jeszcze pusto. Przez tydzień minęliśmy kilka kajaków i łódek rybackich.
Kanał pięknie odrestaurowany, tak bez przesady. Zrobione to co technicznie ważne (sluzy) i nieco brzegi kanału, ale na tyle by ingerencja nie była widoczna. Jest wiele miejsc z abisynką do wody, stolem i tojtojkiem. I starczy, knajpy z dyskoteka nam nie potrzeba.
Dzień pierwszy - Rospuda.. końcowy odcinek to duża rzeka z minimalnym prądem... trochę podobna do mazurskiej Wegorapy. No i Goła Zośka, ciekawy akcent... 😉
Reszta tygodnia już po kanale.
Studzieniczna.
Potężne sluzy o konstrukcji sprzed 200 lat.
i urokliwy kanał
i puste jeziora...
Acha... a na zakonczenie był obiad u Beaty z Albatrosa... 😉
Szczerze polecam te okolice. Również Wigry, Sejny, Supraśl i Tykocin - były odwiedzane w lipcu.
-
8
-
1
-
-
-
-
Rejs ma byc w sierpniu. Trzeba by miec dużego pecha, by trafić na warunki powodujace wchodzenie fali, lub przynajmniej cieżkich bryzgow na poklad tak duzego żaglowca. Zapewne wtedy kapitan przeczeka w porcie. A zwykly deszcz mozna potraktować w lecie tak samo jak ten na Mazurach. Na mniejszych łodkach na morzu sprawdzał mi sie stary sztormiak HL Azores, ale ma duzą wade - nawet po porządnym spakowaniu zajmuje połowe sporej torby. Ale daje gwarancje szczelności, szczegolnie po połączeniu z gumowcami ( kolejne cwierc torby). Na deszcze wystarczy "byleco" z Deka. Kupilem kiedys kurtke za 120 zl i jest calkiem ok na kilkugodzinne stanie za sterem. Do kpl spodnie z cienkiej membrany za nieduze pieniadze i tez jest ok.
Jako czlonek zalogi duzego żaglowca powinien jednak liczyc się z pracą na pokladzie, wiec kupujac coś nalezy uwzglednic, ze można się spocić.... czyli chcąc zachowac komfort, to jednak jakaś membrama bez ociepliny. Ale niekoniecznie ... wachta to max 4 godz na pokladzie, potem mozna sie wysuszyć 🙂
Inną wersją, też sensowną, może byc wizyta w sklepie z odzieżą roboczą i poszukanie kurtki roboczej, lub calego kpl. Mozna znaleźc o sensownej wodoodpornosci i dlugosci poniżej bioder (ważne). Ot choćby cos takiego:
https://allegro.pl/oferta/kurtka-robocza-ocieplana-zolta-xxl-neo-81-710-xxl-18538057977
Na deszcz wystarczy z nadmiarem.
-
1
-
-
Pławniowice, kilkanascie km na zachod od Gliwic, mała miejscowość nad Kanałem Gliwickim i Jeziorem Plawniowickim. Słynie 150 letnim pałacem magnackim, zachowanym w dobrym stanie przez wojnę. Styl jego jest nieco podobny do bardziej znanego pałacu Winkleŕów w Mosznej. Należal rodziny Ballestrem -włoskich imigrantow z XVIII w na Sląsk i jednych z najwiekszych przemysłowców regionu w XIXw. O historii rodu, oraz zwiazanej z nią niezwykłej postaci Karola Goduli warto poczytać, jedt sporo w necie. W skrocie to historia 'od pisarza biurowego do potentata przemysłowego' i czlowieka , ktory stworzyl imperium węglowo-cynkowe poruszajàc na wózku inwalidzkim.... Jego imieniem nazwano kilka szkół: w Chorzowie, Rudzie śl, Bytomiu i Tarnowskich Gorach oraz całą dzielnicę w Rudzie Śl. Szkoda ze to tak mało znana szerzej poza regionem a wybitna postać.
-
7
-
1
-
-
9 godzin temu, Jan napisał:
Faktycznie sporo tych Idiotów, popatrz tylko tu na tym forum ilu idiotów składa sobie życzenia z okazji narodzenia i zmartwychwstania Syna Bożego Jezusa Chrystusa
Ja też. Ale teraz mamy drugiego. bywa też Mojzeszem, mianuje i sponsoruje papieża, wygrywa przegrane wojny, ogolnie - geniusz.
-
1
-
-
11 godzin temu, Jan napisał:
w Mesjasza wtedy też wierzyło tylko 12 a teraz miliard
Jprdl....
-
-
17 godzin temu, cappo napisał:
Zostawiam jako ciekawostkę 🙂 224 zł niby działa, sam nie mam, więc gwarancji nie daje.
1. Sprawdzic czy buty nie blokuja na sztywno ruchu palców
2. Do rodzinnego po skierowanie do kardiologa lub naczyniowca wyeliminowac problemy z krazeniem krwi.
3. Jak ok to mozna takie i inne czarymary sprzetowe.
-
1
-
-
3 godziny temu, Mikoski napisał:
I w 90 % to kacapskie djewoczki
Jan bywa w 3 dolinach . Podobno Courchevel jest bardziej rosyjskie od Moskwy...
A zdziwic sie mozna, gdy tak odziane starsze panie pokazuja na nartach klase slalomistek pomykajac pomiedzy garbami/muldami.....
-
2 godziny temu, Mikoski napisał:
Widać że Mikołów jest inny od Katowic bo u nas szło się na RAUB do sąsiada bo jego jabłka były lepsze od naszych 😜
U nas fonetycznie - na raps... w miare podobnie i niezależnie czy to sliwki czy czeresnie.... 😉
-
2
-
1
-
-
W dniu 23.03.2026 o 19:08, Adam ..DUCH napisał:
i systemowy ogranicznik prędkości + 50
Eeee... i brak miliarda w budzecie. To sabotaż byłby.
Juz predzej obowiazkowy tachometr co sam kabluje online. I blokuje odpalenie silnika w razie braku zaplaty...
-
1
-
-
W dniu 24.03.2026 o 07:29, Jan napisał:
damskie kaptury koniecznie wykończone szykownym futerkiem
a kaptur doczepiony do skorzanej minikurteczki+ czapeczka z dużym pomponem, i piankowe spodnioleginsy wchodzace do butow.... zlotopromienny usmiech do kpl. Ale mozna czasem zdziwić sie....
-
1
-
-
2 minuty temu, .Beata. napisał:
Wy to się znacie na takich technicznych niuansach, a co np. ja mam zrobić? zanoszę narty i proszę o serwis, a czy narty są zrobione zgodnie ze sztuką (prawidłowo) nie ocenię, mało tego - mam różne opinie na temat moich desek - od wyklepanych i do niczego, przez takie se do dobrych/porządnych/rekreacyjnych nart. I bądź tu mądry...
A nie slyszałas jeszcze:" a kto to Pani tak spie...lił?" Jak uslyszysz to uciekaj ( razem z nartami).
-
1
-
-
22 godziny temu, a_senior napisał:
Wróciliśmy z żoną całi i zdrowi. I nawet bez kontuzji z niewielkimi bólami kręgosłupa. 🙂 Relacja i zdjęcia są w albumie, do którego link podaję. Zdjęć jest za dużo, ale jakoś nie mogłem sie opanować z cykaniem. 🙂 Jazda samochodem z "międzylądowaniem" w Znojmo do malowniczej miejscowości Döbriach w Karyntii. Pogoda taka sobie, ale dało sie jeździć z przyjemnością przez cały czas. W sumie fajna ta narciarska Karyntia, w której jeszcze nigdy nie byłem. Udany wyjazd z małą refleksją, że może to już ostatni. Niedługo stuknie 76. Wciąż nie mogę tego zrozumieć. 🙂
Nasz rejsowy senior jest 11 lat starszy od Ciebie a jeszcze w zeszlym sezonie uczyl w zimie gromadke dzieciakow śmigu... ale spoko, od kilkunastu lat też co roku podobnie mowi, ze to juz ostatni wyjazd ;-). Wiek nie jest przeszkodą, moze nia byc choroba, ale jak > 3000 nie robi wrazenia to do miażdzycy daleko....
-
1
-
-
1 minutę temu, Mitek napisał:
Ale przecież rowery to kradli w Rzymie. Mylisz systemy walutowe chyba. A poza tym nie ma takiego miast Leningrad jest Petersburg... a może Peterborough.
Sam już nie wiem.
Jest Petersburg w obwodzie Leningradzkim (rada ichniego powiatu nie przeglosowala zmiany nazwy i zostalo po staremu.... tys piknie)
-
2
-
-
17 godzin temu, Victor napisał:
Mieszkając tu gdzie mieszkam poznałem wielu górali, gadając przy pifku czy byliście w „górach” większość z nich odpowiada a po co?’ To pokazuje totalny dystans i szacunek do miejsca zamieszkania.
Bardzo zdrowe podejscie. Po choler meczyc się bezproduktywnie.
Podobnie mialem w 'moich' Beskidach: podjezdzalem do domu na rowerze ( ok 3.5 km podjazdu ok 8-10%). Na koncu podjazdu byl leśny barek, gdzie piwkowali znajomi gorale. Gdy spocony i na krotkim oddechu tam dojechalem, jeden z nich bezgranicznie zdumiony spytał poważnie- Michał, auto ci sie zepsulo?
-
2
-
5
-
-


Lido di Jesolo
in Hyde Park
Posted
https://www.facebook.com/share/p/1Ek9KDL9W3/
Ul Górecka 250. Ja nie używam, ale zwykle jest kolejka....