Skocz do zawartości

Skyflyer

Members
  • Liczba zawartości

    423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Skyflyer

  1. Mnie się już w zeszłym roku wydało podejrzane, że COS i BSA honorują karnety dla akcjonariuszy TMR, skoro to inne firmy. Wiadomo w końcu jakie jest oficjalne stanowisko? A tak w ogóle, jak aktywowałeś benefit? Bo mnie w tym sezonie przyszło potwierdzenie, że weryfikacja przebiegła pomyślnie, ale link w mailu kieruje do "strony w budowie", więc nie mogę aktywować. A w profilu nie ma już "Centrum zniżek" (które było rok temu), gdzie był widoczny ten karnet. Są tylko "Rabaty i punkty, ale tam nic nie ma o karnecie.
  2. Z tego co wiem, to naśnieżany ma być FIS do samego dołu, a nie te łączniki przez las. I dopiero od końcówki FIS'a jest taki trawers przez mostek, wyprowadzający na ten garb, widoczny z krzesełek na lewo. Ale pewności nie mam, czy w końcu zrobili to naśnieżanie.
  3. Ale tych lasów ubyło na lewo od Priehyby - wydawało mi się, że nawet po tej wichurze sprzed roku, trochę drzew wtedy jeszcze zostało, a teraz tylko pozostałości. Załączone miniatury
  4. Kamienie na początku sezonu były największe na trasie nr 10 (w górnym odcinku), więc nie trafia do mnie argument o profilowaniu tras, bo ta nie była na tym odcinku ruszana. Oczywistym chyba jest, że nieczynne trasy (5, 9, 3d) nie działają ze względów oszczędnościowych, a nie z powodu "braku śniegu", podobnie jak z powodów oszczędnościowych nie działają od lat trasy nr 3 i 6 na Chopoku, przynajmniej odkąd Jasną zarządza TMR (kiedyś 6-tka była ratrakowana, choć mało kto nią jeździł). Nieczynne trasy w Szczyrku nie zostały nawet przed zimą skoszone. Ja oczywiście rozumiem taką politykę w tym sensie, że dzisiaj prawie każdy przedsiębiorca (tak samo jak każdy polityk) musi oszukiwać, gdyż 99% "przeciętnych" narciarzy i tak nie domyśli się prawdy i nie będzie dochodziło przyczyn takiego stanu rzeczy. Podobnie jak wiele ośrodków "zaokrągla" długości wyciągów np. z 607m do 800m na mapce i też 99% narciarzy nie będzie przecież dochodzić prawdy.   Jednak my piszemy na forach opinie po to, by przynajmniej społeczność forumowa wiedziała na co się pisze, jadąc w jakieś miejsce. Pomimo wad, zmiany w Szczyrku mi się ogólnie podobają - tym bardziej, że prawdziwą przyjemność z jazdy na nartach (zwłaszcza na stokach północnych) odczuwam dopiero w marcu, więc grudniowych kamieni się spodziewałem. A przyjechałem wtedy do Szczyrku tylko dlatego, że stęskniony po roku przerwy od nart, chciałem zobaczyć efekt inwestycji. Przypuszczam jednak, że w marcu będzie można naprawdę nieźle pojeździć i że śniegu wcale nie jest tak mało, jak to wygląda.
  5. Oni się przed tym sezonem chwalili kolejnymi "udoskonaleniami" systemu naśnieżania, a ich efekt jest taki, że z trzech głównych tras działa jedna (Śnieżynka, przechodząca w Puchatka). Cóż, nadal między czeskimi, a polskimi Karkonoszami jest przepaść (Kopa nie działa, zobaczymy za rok).
  6. Ależ dokładnie tak jest, nie przeczę. Tak samo jak pasażer pociągu ma prawo krytykować koleje, przez które dojedzie gdzieś spóźniony, bo pociąg jedzie wolno - nie musi widzieć prędkościomierza i znać jakąś prędkość powinien pociąg w danym miejscu osiągać. To nie forum dla techników, ekspertów, tylko narciarzy, dzielących się opiniami. Poza tym akurat nie jestem typem wczasowicza, który po powrocie z wakacji (a nawet już na wczasach) kolekcjonuje listę zarzutów, którą wytnie organizatorowi. O SMR mam zdanie w 60% pozytywne, w 40% negatywne i na tym wg mnie powinna polegać kompletna relacja - piszemy zalety i wady.
  7. Mitek, nie do końca się z Tobą zgodzę - kiedyś miałeś pretensje, że ludzie wypowiadają się o prędkości wyciągu, nie mając o tym pojęcia. Ale o jakim "pojęciu" mowa? My na forum jesteśmy narciarzami, nie ekspertami - piszemy opinie po to, by ludzie którzy planują wyjazd wiedzieli, iż np. wyciągi jadą z prędkością na oko 3,5m/s, a nie deklarowane 5m/s. Nie interesuje mnie specjalne z jakich przyczyn - czy to zalecenie producenta, czy to może prędkość na "dotarcie" przez pierwszy rok, czy za duży tłok na trasach, czy problemy przy wsiadaniu dla rodzin z dziećmi. Po prostu dzielimy się tym, co widzimy jako klienci. Innym razem ktoś napisał długą opinię o tym, że dziś ośrodki narciarskie bardziej patrzą na zysk, niż np. na komfort zjeżdżania - kilkuzdaniową wypowiedź skwitowałeś słowem "bzdury". Nie napisałeś dlaczego się z czymś nie zgadzasz, nie podałeś własnych argumentów, tylko coś na zasadzie "jesteś głupi". Tak nie wygląda wymiana poglądów.   Oj, niestety tak powinno być, ale nie do końca jest. Wielu producentów podaje np. parametry niezgodne z rzeczywistością (a to akurat bardzo łatwo udowodnić) i nie ponoszą z tego tytułu żadnych konsekwencji. Wyciąg ma np. 615m, podają że 800m itp. Szkoda, że rząd bierze się tylko za tych, którzy przekręcają liczniki w używanych samochodach - nowych produktów i usług już to widocznie nie dotyczy.
  8. Pod koniec marca, to akurat ostatnimi czasy warunki nie są takie złe:) Zwłaszcza przyjemnie jeździ się wtedy ze Skrzycznego, gdzie ogólnie trasy są stromo nachylone na północ i całą zimę prawie w ogóle nie widzą słońca.
  9. Skyflyer

    Czarna Góra

    Od kiedy na Czarnej Górze jest tak pusto?
  10. Też mnie to dziwi - na stronie piszą, że otwarte są trasy nr 1, 4, 7, 10 + łącznik ze Skrzycznego, przy czym dwie z tras tylko "w ograniczonym zakresie" (4, 7).
  11. Jeździł już ktoś tą nową trasą 2c? Czy to może jest ta przecinka, którą widać w górnej części zdjęcia i która kończy się trawersem w lewo?
  12.   Nie napisałem "polecam", tylko "wybrałbym", będąc na miejscu pytającego.
  13. W Czechach wybrałbym zdecydowanie Dolni Morava - nie byłem tam, ale analizowałem kiedyś wszystkie pozostałe stacje i ta wydaje mi się najciekawsza. Stroma i bardzo szeroka czarna trasa, do tego okrężna czerwona, od niedawna też krótki stok pod szczytem, a poza tym SkyWalk tuż nad ścianką czarnej, czyli tzw. "Ścieżka wśród chmur", ale położona chyba dużo ciekawiej niż ta w Bachledovej, o której ostatnio było głośno. Na Cervenohorskim podobało mi się ciut mniej niż w Ramzovej - krótkie stoki o dość jednostajnym nachyleniu, no i faktycznie szkoda zlikwidowanej czarnej... Poza tym w Czechach chyba już nic więcej interesującego nie ma.   Jeżeli rozważasz też dalsze, typu Klinovec, to warto też rozważyć Spicak (ale nie ten Tanvaldsky). Będę tam kilka dni pod koniec lutego, jako świetna baza wypadowa w Alpy (na Zugspitze równe 300 km), a w razie gorszej pogody właśnie zalesione trasy Spicaka.   Jeśli chodzi o Słowację, to krótko o tym, co zwiedziłem: - Chopok - tu każdy wie jak jest - dużo tras, ale tłoczno i często wietrznie - Łomnica - ładne, długie i słoneczne trasy, ale brzydki krajobraz (patyki zamiast drzew) - Strbske Pleso - niezwykle urokliwe miejsce, nie mam się czego przyczepić - Rohace - górne 2/3 tras łagodne, niezwykle szerokie i równiutkie - twardy śnieg trzyma aż do końca (świetnie osłonięte od słońca przez skaliste szczyty), niżej jedna, wspólna ścianka i już znacznie gorzej - Velka Raca - dawno nie byłem, jej rozwój zatrzymał się po 3 latach stawiania kanap jedna po drugiej chyba z 10 lat temu, ale wciąż dość ciekawa alternatywa - zwłaszcza zjazd 10-tką do Lalików (reszta tras dość krótka) - Vratna - widokowo piękna, ale narciarsko słabo zagospodarowana. Mimo to warto, choćby dla pięknego schroniska na polanie pod Południowym Gruniem, z widokiem na Rozsutec. - Kubinska Hola - długi, słoneczny, bardzo szeroki stok, ale dość zatłoczony - Rużomberok - szeroka polana, ilość tras na mapce mocno naciągana - w praktyce jedna szeroka i jedna fajnym "wąwozem", zjazd na dół dość wąski   Nie byłem w Donovaly, Oravicach, Martinskich Holach, Bachledovej, Vitanovej,   P.S. Świetne klipy! I wszystkie przy ładnej pogodzie:)
  14. Skyflyer

    Czechy - Pec pod Śnieżką

    W Rokytnicy, choć pięknie, jeden dzień na pewno wystarczy, bo trasy są właściwie dwie (z kilkoma wariantami na dole) - czarną od razu można sobie darować, bo jest wąska i żadnych większych wrażeń nie dostarcza. Wjeżdża się szybko (talerzykami lub wyprzęganą kanapą), więc po pierwszych dwóch zjazdach będziesz mieć rozeznanie.   Szpindlerowy i Ski-Resort to już zdecydowanie ośrodki nadające się na 2 dni, choć oczywiście można obskoczyć w 1 dzień (korzystając ze skibusów - i tych "drogowych" i tego "górskiego" do Pecu, którym nie miałem okazji się przejechać).   Harrachov ja akurat wykluczyłem, bo tam są trasy głównie w lesie i dużo krótsze, poza tym bliżej jest tam z naszej Szklarskiej niż z Vrchlabi, a też mieszkałem w okolicach Vrchlabi. Moim zdaniem, najpierw obskocz te trzy i jak stwierdzisz, że np. wyjeździłeś się w Szpindlu wystarczająco, to możesz skoczyć do Harrachova.
  15. Klikając na bieżący wątek, na pierwszej stronie widzę taki post sprzed 10 lat: Trzeba przyznać, że poza drobnymi szczegółami, marzenie się spełniło i to z nadmiarem:)
  16. Hmm, dwa razy specjalnie zwracałem uwagę i były zimne (nie pamiętam które), może jak były ciepłe to nie zwróciłem uwagi, bo nic nie było "nie tak". Jednak to nie to, co np. w T. Łomnicy - tam cała ekipa siadająca, wydawała z siebie okrzyk zadowolenia, jakby wchodziła do basenu termalnego w środku zimy i dało się to odczuć.
  17. Jeździłem przez 2 dni - w ten "słoneczny". (sobote) dotarłem do Szczyrku jak słońce już zachodziło, a drugiego dnia (dziś, czyli niedziela) jeździłem od 9 do 12 - pogoda nie zachęca (drobny deszcz aż po szczyt Skrzycznego). Niezłe warunki i równe trasy utrzymywały się na górnych odcinkach tras 3, 4, 7 - idealnie szeroko i niezbyt tłoczno. Im niżej, tym gorzej - trasy stają się stromsze i łączą się w jedną, gdzie zaczyna się walka o przetrwanie na brązowym śniegu (głównie końcówka 3-ki). W wielu miejscach małe i niegroźne kamienie. Przejazd ze skrzycznego nie ubity przez ratrak - dziury na pół metra z kałużami na dnie. W dodatku wiatr tak hamuje, że więcej marszu niż jazdy. 10-tka na Pośrednim w najgorszym stanie, tu dla odmiany zwłaszcza na górnym odcinku. FIS ze Skrzycznego do Jaworzyny w miarę ok. Wczoraj tłok duży (ale nie tak ogromny jak spodziewałem się po korkach) - najdłuższe kolejki do kanapy żółtej, czyli na Halę Skrzyczeńską. Dziś już czekanie tylko do tej kanapy - około 5 minut. Drobny minus - wszystkie kolejki nie jeździły na pełnej prędkości (jakieś 3,5m/s zamiast 5m/s) i wbrew zapowiedziom, nie są podgrzewane. Gdy będą czynne wszystkie trasy, będzie rewelacja, bo zaprojektowany jest ośrodek wspaniale. Żadnych "wąskich gardeł", podchodzenia, wsiadanie i wysiadanie wszędzie na wygodnych, płaskich polanach. Śniegu poza trasami malutko - drzewa wywiane i połamane, z "Kaskady" śnieg zwiany prawie w całości - wątpię, że kiedykolwiek ruszy. Karnety dla akcjonariuszy TMR działają też w COS i jak donoszą inni - w BSA. Skibus niezatłoczony.
  18. Obecnie w Szczyrku auta stoją tylko w jednym kierunku, choć i tak przesuwają się ciut szybciej niż w okolicach Buczkowic - tam chyba to było spowodowane zbieganiem się różnych ulic w jedną. W Szczyrku jest ciut lepiej.
  19. Jadę właśnie autobusem z Bielska, a raczej stoję w korku gdzieś w połowie drogi. Autobus wyjechał o 10.20, teras jest 11. Piękna pogoda - aż żal, że tyle to trwa. Może załapię się na chociaż 1 zjazd przed 16-tą
  20. Skyflyer

    Szczyrk - Beskid

    Dawniej takie trasy były udostępniane, tylko określało się warunki jako "trudne" lub "bardzo trudne", ale zawsze były czynne - nawet gdy śniegu było tylko 2 metry po bokach trasy do ześlizgiwania się.
  21. Dokładnie tak jak powyżej napisano - byłem rok temu na przełomie lutego i marca (pierwszy raz w życiu), gdzieś tu nawet powinna być moja relacja. No i faktycznie aż żałowałem, że czarna trasa ze Św. Piotra nie jest ciut bardziej miękka i nasłoneczniona, ale widokowo robi świetne wrażenie. Natomiast czarna z Medvedina niezwykle mi się podobała - prawie jak FIS ze Skrzycznego, choć prawie całkiem pusta. Oby tylko właściciele nie doszli do wniosku, że nie opłaca się jej ubijać. Sezon rok temu kończyli pod koniec kwietnia, więc nie ma obaw o śnieg w marcu. Trasy czerwone na Św Piotrze też wydają się trudniejsze niż na Medvedinie, przez to że są twarde i w cieniu. Dużym plusem są darmowe skibusy między obydwoma ośrodkami, jeżdżące o ile pamiętam, równo co godzinę. Nie ma natomiast widocznego na mapie połączenie narciarskiego między tymi rejonami - długi spacer przez ulice i pola. Jeździłem też dzień w Jańskich (raczej wąskie trasy, choć dosyć fajne) i w Rokytnicy, gdzie podobało mi się bardziej niż w Jańskich
  22. Skyflyer

    Szczyrk - Beskid

    No, nie do końca - regulamin i promocja tego karnetu jest wspólna, więc skoro wszyscy coś razem ustalili i spisali w formie regulaminu, to wszyscy powinni się tego trzymać, więc czemu TMR ma odpowiadać za wyłamanie się BSA? Poza tym BSA jest tu niekonsekwentne, bo już kilkudniowe karnety honorują, a tylko sezonowych nie - czyli dla tych karnetów sezon się już zaczął, a dla sezonowych nie?   Mnie dziwi też sposób podziału przychodów - logiczny wydaje się taki, gdzie zyski dzielone są wg ilości przejść przez bramki posiadaczy sezonówek, a pewnie dogadano się tak, że dzieli się je z góry, wyłącznie na bazie liczby sprzedanych karnetów. Pierwszy sposób jest lepszy, bo nagradza ten ośrodek, który potrafił naśnieżyć trasy wcześniej i najpóźniej zakończył sezon, czyli np. teraz BSA już miałby z tych narciarzy przychód.
  23. Skyflyer

    Szczyrk - Beskid

    Według mnie, punkt regulaminu mówiący o dniu rozpoczęcia sezonu, należy raczej rozumieć jako rozpoczęcie tam, gdzie nastąpi najwcześniej. Bo co jeśli np. nie byłoby śniegu i SON ruszyłby załóżmy 15 stycznia? Albo okazałoby się, że są jakieś problemy z uruchomieniem kolejek? Moim zdaniem wtedy tym bardziej posiadacze sezonówek powinni móc ją wykorzystać tam, gdzie jest taka możliwość. Przecież w samym SON też mogą nie ruszyć od razu wszystkie wyciągi i wtedy też się będą tłumaczyć, że sezon się nie zaczął, bo jedna kolejka nie wystartowała? Skoro jest wspólna umowa karnetowa, to wg mnie powinno się te wszystkie 3 ośrodki traktować jako jeden.
  24. Autobus z parkingu Kowalskiego pod Skrzyczne jedzie pewnie max. 5 minut, moim zdaniem zaoszczędzoną godzinę lepiej poświęcić po prostu na zjeżdżanie, ale co kto lubi.
  25. Skyflyer

    Jasna Chopok

    Te ich zasady rzeczywiście nie zawsze są jasne, ale ważne, że jest z nimi łatwa komunikacja i wszystko można wyjaśnić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...