Jump to content

kajro

Members
  • Posts

    66
  • Joined

  • Last visited

kajro's Achievements

Contributor

Contributor (5/14)

  • First Post
  • Collaborator
  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In

Recent Badges

0

Reputation

  1. Ktoś zwrócił uwagę na problem manipulowania czy wręcz naciągania danych zawartych w materiałach reklamowych stacji narciarskich, czy to źle? Chodzi o to, żeby jak już ktoś robi to co lubi, czyli grzebie w d... to nie wmawiał innym , że wygrzebał z tamtąd czekoladkę. I tyle.
  2. Rokytnice tak, ale te archaiczne i wyeksploatowane talerzyki... Szkoda, że poza postawieniem w 96 kanapy nie zainwestowali dalej i nie wymienili ich na orczyki właśnie. Użytkownik kajro edytował ten post 09 luty 2010 - 11:50
  3. W parkowaniu nie ma niedouczonych, przy systelmie "oblewania" na egzaminach:D. Kiepsko stają w przerażającej większości ci z wiekszym stażem . Stąd moje motto przytoczone wcześniej: rób tak, jak.... Może to będzie dramatycznie brzmiało, ale pojawia nam się nowa , typowa na polskie stoki, 11 zasada "dekalogu" FIS: po innych spodziewaj się najbardziej niespodziewanego .
  4. Myślę, że bezpieczeństwo na stokach zależy tylko i wyłącznie od myślącego narciarza. Wokół nas coraz więcej zachowań samolubnych, które łatwo zaobserwować na ..... parkingu przed hipermarketem. Zwróćcie uwagę na niechlujność w sposobie parkowania wielu kierowców (szeroko, pod kątem, na półtora miejsca) - w myśl zasady "ja już zaparkowałem, a inni niech się martwią". I to smo jest na stoku, tylko tu nie ma prawa, które byłoby egzekwowalne tak jak na drodze. I dopóki nie zmieni się nastawienie z myslenia " JA" na myślenie "MY" trudno będzie o poprawę bezpieczeństwa. Niestety, to będzie orka na kamienistym ugorze, ale jak każda orka...
  5. A potem, jak już jeździ jedno z drugim pojawia się problem: Tato ( bo to ja jestem na wyjazdach budzikiem:)) ja nie chcę na narty i koniec i kropka i www! A potem, po drastycznych scenach śniadaniowo -odzieżowych, jak już dotrzemy na stok, jak z czeluści bagażnika wlezą buty, ze szczytów dachu wyskoczą narty dopiero się zaczyna. Jak tylko zapięta zostanie ostania klamra zaczyna się Tato , co się tak wolno, czy mogę już ....(iść- gdy sytuacja mamiejsce na parkingu albo jechać - gdy jesteśmy na górze). AAAA!!!! Muszę się pochwalić! Dzięki dzieciom jeżdżącym ze mną w tym roku wprowadziłem w życie obowiązkową rozgrzewkę wszystkich uczestników wyjazdu - w zeszłym roku rzecz nie do pomyślenia!!!
  6. A może to techniczne środki zastępujące naturę troszkę przyczyniły się do zwiększenia wypadkowości? Mam takie wrażenie, że sztuczny śnieg ulega łatwiej odsypaniu , a odsypany działa na narty jak kupka piasku. Takie gwałtowne wytracenie nawet niewielij prędkości w połączeniu z wątpliwym przygotowaniem fizycznym robi swoje. No i dochodzimy do konkluzji starej jak świat - myśl, jak coś robisz.
  7. i jak to pryncypałowi wytłumaczyć , że ze śmiechu mnie skręciło przy robieniu zestawien obrotów magazynowych?:D
  8. Podaj namiary tego raju:D Ja za kwaterkę płacę do 30 zł a za karnet ok.70 zł i mimo wszystko 14x 15= 210 euro tj. ok. 800 zł za same kwaterki. Nie przeczę, że w Czechach warunki gorsze, ale gdy prorytetem jest czas przebywania w górach ( dla dziecka zmiana klimatu efekty przynosi przy pobycie min. 10 dni) to dalej jest tańsza alternatywa. I żeby nie było nieporozumień - też czekam na moment, gdy wiek i umiejętności dziecka pozwolą na wypady w Alpy.
  9. Spindl - drogo, ale przynajmniej dziecko 6- letnie jesze może śmigać za free noclegi na poziomie polsich, żarełko też już nie jest tańsze. Infrastruktura -cóż nawet jak zjadą Holendrzy, Czesi i Niemcy na ferie to czas oczekiwania na kanpę jest w granicach 15- 20 minut. Zgoda, alpy toto nie są ale gdy chcę dziecko wywieźć w góry zimą to dobra alternatywa. W cenie tej co w alpach za tydzień tu spędzam 2 tygodnie. No ale jak Czesi nie wychamują z cenami usług narciarskich to faktycznie też dołożę 2 godzinki na drogę i podrałuję w Alpy. A szkoda by było. No chyba że w polska infastruktura dociągnie do poziomu przynajmniej czeskigo, wtedy miła alternatywą będą polskie stoki. Holendrzy , jak zauważyłem, wybierają Czecha na wyjazdy w celach nauczenia się jazdy - szkoda im kasy na ośle łączki w alpach, stąd ich mała ilość w Szpindlu. Na koniec -czekam z niecierpliwością na "dojrzenie" dziecka do odkrywania ALP!
  10. Mitek, nie demonizuj smyczy. Rozsądne jej wykorzystanie nie przyniesie szkody dziecku. Już w tym wętku piałem na ten temat. Masz rację , służy ona berdziej uspokojeniu nerwów uczącego ( w moim wypadku rodzica), ale grunt to nie wyrobić w dziecku bezgranicznego zaufania do smyczy. Ja pozwoliłem na parę "wypadków w warunkach kontrolowanych "- wpadnięcia w zaspę, delikatne zderzenie z mamą itp. W umie po trzech zjazdach syn stwierdził, że smycz nic mu nie daje a i ja doszedłem do wniosku, że już na tyle panuje nad nartami ,że może jeździć samodzielnie. piotrekwawa, nie krzycz na dziecko, że za szybko jeździ, bo nie mozesz go dogonić tylko goń za dzieckiem i nie marudź !
  11. tenobcy napisał: "...Forumowi nowicjusze też nie są idiotami i, sądzę, śledzą, kto jakich rad udziela....." Namnożyło się tyle pytań o dobór sprzętu ( jak co roku jesienią na każdym forum), że trudno się połapać. No i łatwiej rzucić pytanie i czekać na odpowiedź niż trochę poszperać. Możnaby trochę, bogaty przecież, zbiór porad jakoś skatalogować ( np. pod kątem zaawansowanie/preferencje). Ale to już robota na 33 etaty.
  12. Czego właścicielem konkretnie w Szczyrku jest Skarb Państwa? Czy tylko urządzeń czy też terenu? Na jakiej zasadzie urządzenia są ustawione: dzierzawa, służebność? Tale spraw niejasnych, a na normalne podejście do sprawy przez Skarb Państwa nie ma co liczyc. Dlaczego? A czy ktos wie kto to jest? Gdzie ma siedzibę? Kto nim rządzi? Taki wyimaginowany twór nigdy nie będzie wydolny w zarządzahniy paczką zapałek a co dopiero jakimikolwiek nieruchomościami. Z własnej praktyki wiem, że nie ma nikogo myślacego kategoriami "Majątek Skarbu Pańswa" a co najwyżej pojawia się myślenie kategoriami resortowymi. Na czym to polega? Ano uczelnia nie ma pieniędzy na remon budynku X (własnośc Skarbu) to oddaje potrzebny jej budynek np. ministerstwu sprawiedliwości i zaraz znajdują się pieniądze na remont że ho ho. I co ,nagle się rozmnożyły się pieniążki w budzecie? Sorki za przynudzenie, ale szlag mnie trafia na widok "gospodarskich "dzałań Skarbu Państwa.:mad: No i Spyder, życzę doczekania odpowiedzi. Ja służbowona odpowiedź na podobne pytanie, czakam już prawie 20 lat. Powodzenia.
  13. Mówisz - masz! http://e.gazeta.wroc...idStrona=51590# No ale to dopiero na seon 2008/2009.
  14. No tak ,to rozwiazanie,mi- małemu leniwcowi, pozwoli zaoszczędzić czas na wyszukiwaniu "nart z rodziny" a da go więcej na wytypowanie konkretów do testowania. Wasz sukces moją przyjemnością
  15. Może to off-topic ale pomysł godny zastosowania:)
×
×
  • Create New...