Skocz do zawartości



piotrek96

Rejestracja: 22 kwi 2013
Poza forum Ostatnio: 02 mar 2017
-----

#537938 Jak powinien przebiegać maszynowy serwis nart?

Napisane przez piotrek96 w 11 marzec 2016 - 21:15

A propos krawędzi dolnej, to pogrzebałem trochę i znalazłem. Na filmie jest pokazane jak wyrównuje się kamień w maszynie do tuningu od spodu, przy częstym zbieraniu powinno się uzyskać w miarę porządny kąt podczas ostrzenia. Na innym filmie w tym kanale uchylili rąbka tajemnicy i pokazali zakładanie struktury na kamieniu :)




#537922 Jak powinien przebiegać maszynowy serwis nart?

Napisane przez piotrek96 w 11 marzec 2016 - 13:54

Rozumiem, że to stwierdzenie dotyczy maszyn z dyskami ceramicznymi.

A jak jest z kątami szczególnie bocznymi po obróbce maszyną z taśmą ścierną?

 

Pytam dlatego, że czeka mnie po sezonie zmiana kątów bocznych w jednej parze nart i zastanawiam się, czy robić to ręcznie (już to robiłem, ale narty nie były prawie nowe... :) ), czy dać do serwisu?

Tadek

 

W zasadzie jak kąt się rozjedzie na maszynie nawet o 0,5 stopnia to nie będzie dramatu. Taśma - w automatach powinna być precyzyjna, dyski - z tego co widzę to w większości maszyn mają opisaną przeze mnie wcześniej ruchomość, więc też są precyzyjne. Jak będzie ręczna maszyna z taśmą to teoretycznie można zepsuć sporo ;) Po sezonie wypadałoby też odświeżyć dół, więc pytanie czy dogadasz się z serwisem i w jakim stanie są narty.  Problemem bywa usunięcie szlifu po maszynie (czasami nie wychodzi, krawędź jest za twarda, pilnik zbyt tępy), więc jeżeli będzie możliwość obróbki tylko dołu to ja bym się zdecydował na taką opcję, a bok ręcznie, tak jak pisał mig :)




#537886 Jak powinien przebiegać maszynowy serwis nart?

Napisane przez piotrek96 w 10 marzec 2016 - 21:52

Tak,dokładnie.Podobny trim ma "mój" serwisman.Jakoś nie jest przekonany do tych wynalazków ręcznych typu snow glide af1(czy podobnych),fajne bo małe,ale temperatury jakie powstają przy dyskach wymuszją stosowanie chłodziwa(inaczej zapieką krawędź),a w ręcznych maszynach stosuje się tylko płyn do smarowania krawędzi przed obróbką.Powiem tak: ręcznie (kątownik + różnej gradacji pilniki) potem trim do końcowego wygładzenia krawędzi i można na nartach jeździć długo,grunt to regularnie je serwisować.

W maszynach typu AF.1 stosowane są dyski CBN, z odpowiednim spoiwem żywicznym są z założenia przeznaczone do suchego, chłodnego szlifowania, więc przy odpowiednich parametrach obróbki nie ma problemu zapiekania.

 

Ogólnie problem, na który zwrócił kolo jest według mnie dosyć istotny i nawet zasadniczy, jeżeli chodzi o trzymanie nart. Nawet powiedziałbym, że jakość obróbki krawędzi od boku jest mało istotna (o ile odbywa się bez drutu) w porównaniu do spodu, o który niestety ciężko jest dobrze zadbać. Dlatego wyznacznikiem dobrego serwisu maszynowego może być właśnie jakość powierzchni krawędzi dolnej, najlepiej jak jest na lustro :) Jeżeli wtedy zrobimy szlif dyskiem od boku to otrzymujemy agresywną krawędź, która zachowuje się bardzo przewidywalnie (brak drutu). Do "odświeżenia narty" (w kontekście tego co mówił kolo) powinna wystarczyć obróbka od spodu :)

 

Z własnego doświadczenia wiem, że kąty po maszynie bywają nieprecyzyjne (zmienny kąt na całej długości krawędzi). Na filmie, który wrzucił Tadeusz widać, że dyski są lekko obracane w płaszczyźnie poziomej tak, aby były pod tym samym kątem do krawędzi. Jak nie ma tego systemu (a osie dysków są zwykle poniżej ślizgów) to się robi zmienny kąt.

 

Zastanawia mnie też, jak jest uzyskiwany precyzyjny kąt od spodu w przypadku obróbki jak na filmie (2 współosiowe dyski, pomiajając korektę na podniesienie; taki system jest powszechnie stosowany) skoro mamy do czynienia z zużyciem dysku- trzeba by go było często planować, co zwiększa koszty.

 

@filinator - wykańczania na dyskach dokonujesz tylko od boku?




#535781 Gratka dla Krytykantów czyli amator na tykach ;)

Napisane przez piotrek96 w 13 luty 2016 - 22:53

https://drive.google...iew?usp=sharing

 

a co mi tam :) mój 3. trening slalomu

 

wyjazd z firn agh, nie jest to typowe szkolenie, raczej stawiają slalom i go jeździmy, jednak miałem okazję usłyszeć parę porad i zostać przevideoanalizowany :) co do poprawy? (z tego co mi mówili) - siedzę na tyłach, nie mam jeszcze dobrego układu w skręcie (włożenie bioder i kolan, w konsekwencji brakuje stania na dolnej), często rotuję sięgając do tyczki; na razie nie jestem w stanie pojechać dynamicznie, tym bardziej na krawędzi :P no i dodatkowo jestem w trakcie ogarniania narty.

 

PS. jestem bardzo zadowolony z firnu- świetne towarzystwo, wysoki poziom i dobry sprzęt, można się sporo nauczyć ;)




#521975 Nowe narty

Napisane przez piotrek96 w 19 październik 2015 - 20:14

1. Do nasączania najlepiej jakiś miękki

2. Na to idze twardszy, w zależności od śniegu (uniwersalny raczej obskoczy)

3. Najlepiej by to było zrobić zmywaczem, a jak nie masz to właśnie porządnie nagrzać i cyklinować, ja cyklinowałem jeszcze ciekły (miałem wrażenie że po zastygnięciu trochę się kurczy i ślizgi szarzeją, co by oznaczało, że więcej wyciąga ze ślizgu). I tak klika razy.

4. Jak już wyczyścisz to grzać bez cyklinowania, on będzie cały czas głębiej wchodził, ponoć po 30 smarowaniach są zole dobrze nasycone (ewentulanie zrób sobie termobox ;) )


  • qqaazzxx podziękował za tę wiadomość


#520216 Lawiny - temat zbiorczy

Napisane przez piotrek96 w 22 wrzesień 2015 - 23:01

http://tatromaniak.p...ncuch-przezycia

 

dwie godziny pod śniegiem




#516999 Lawiny - temat zbiorczy

Napisane przez piotrek96 w 09 czerwiec 2015 - 21:46

Krótki poradnik jak radzić sobie z lawinami :D

http://www.liveleak....?f=c0a77ac1e507




#516299 [DIY] Thermobox.

Napisane przez piotrek96 w 28 kwiecień 2015 - 21:11

Efektu drugiego wygrzania nie było widać, znaczy ani smar nie chciał wyparować ani się wchłonąć.

 

Box całkiem ok, grunt że działa. Ale z tym drutem oporowym to chyba przekombinowałeś. Roboty więcej niż z oprawkami żarówek, a dochodzi kwestia bezpieczeństwa p.poż, ryzyko porażenia prądem, itp.

Zastosowałem drut, bo na początku chciałem uzyskać równą dystrybucję ciepła (bez wentylatora). Zapewne zmienię na żarówki lub kabel grzejny.


  • Szymon podziękował za tę wiadomość


#515950 Ciekawe promocje

Napisane przez piotrek96 w 18 kwiecień 2015 - 14:19

Czy jest różnica w jeździe pomiędzy Twoimi dwiema slalomkami? - masz bezpośrednie porównanie, więc pytam :)




#515769 podstawowy serwis narciarski dla świeżaka

Napisane przez piotrek96 w 14 kwiecień 2015 - 20:13

Pewnosc zastosowanego smaru mnie przekonala
Edit: jakie narzedzia sa potrzebne? Moja lista wyglada tak:
Zmywacz do smaru
Sprej do wiazan
Wazelina techniczna
Zelazko
Cyklina pleksi
Szczotki
Korek
Diamentowy pilnik

 

Jest ok, ale jeszcze musisz mieć jak złapać narty - imadło narciarskie lub zamiennik.

 

Spray może być, wazelina- rozumiem, że do krawędzi? Jak jest sucho w pomieszczeniu to nic sie nie powinno stać

 

Jeżeli zdecydujesz się na smarowanie na gorąco to korek nie jest potrzebny- daje znacznie mniejsze efekty.

 

Diament sam jest raczej bez sensu, poza tym polecam zagłębić się w temat ostrzenia - to ma bezpośredni wpływ na komfort jazdy. Wtedy ostrzałka + pilnik + diament, lub zamiast ostrzałki kątownik + szczypce.




#515373 Sprzęcior turowy... prośba o pomoc/rady

Napisane przez piotrek96 w 09 kwiecień 2015 - 14:10

Wiązania- z takich popularnych to jeszcze Diamir Vipec i wchodzący na rynek Marker Kingpin, każdy ma inne rozwiązania. Buty- ostatnio sprzedawca zaproponował mi Tecnica Cochise- mają wymienne podeszwy (DIN lub pod system Dynastara)- ponoć sztywne i ze sporą ruchomością. Tu Wujot napisał trochę o butach.


  • bakkz podziękował za tę wiadomość


#515167 Pierwszy własny sprzęt

Napisane przez piotrek96 w 07 kwiecień 2015 - 20:19

Jak masz miejsce to narty osobno, pionowo, wiązaniami (w pozycji wpiętej, jak do jazdy) do ściany.

 

PS. Zapisać nastawy wiązań i ustawić na minimalne.

Możesz jeszcze oddać narty do serwisu i poprosić, żeby nie cyklinowali smaru - wersja extra :)


  • TomiQ82 podziękował za tę wiadomość


#512222 początki serwisu nart

Napisane przez piotrek96 w 06 marzec 2015 - 22:15

Piękne dzięki. Pozwolisz, że Cię jeszcze raz wykorzystam :) jak kupię nowe nartki to muszę nasączyć ślizg smarem kilka razy. Czy muszę to robić smarem bazowym czy może być jakiś lf? Czy opłaca się robić to nisko fluorowym czy lepiej hydrocarbon? czy jeśli lepiej hydrocarbon to przyda się on potem?

Jak nasączanie to bez fluoru- mówią, że flour blokuje wchłanianie. Tylko hydrocarbon, najlepiej miękki, a jeszcze lepiej- specjalnie dedykowany. LF kłaść na nasączony ślizg :)


  • qqaazzxx podziękował za tę wiadomość


#512208 początki serwisu nart

Napisane przez piotrek96 w 06 marzec 2015 - 20:21

Tak :) fajne są te skręcane szczypce, zestaw ok, tak jak mówisz dokup diament 400 i pilnik i jazda :) Co do kąta - to naprawde wszystko jedno, ale jak nie jesteś zaawansowany to 88, może będzie sie wolniej tępiła krawędź :)


  • qqaazzxx podziękował za tę wiadomość


#511040 DIY pazur

Napisane przez piotrek96 w 28 luty 2015 - 10:37

Napisałem tutaj, że można zrobić pazur i na prośbę użytkownika qqaazzxx z priv zamieszczam zdjęcia swojego pazura.

 

Najtańsze, podstawowe modele można dostać od ok. 130 zł, co nie jest ceną zbyt zachęcającą dla początkującego serwisanta :)

 

Zauważyłem też, że ściągnięcie titanalu/ włókna szklanego/ tworzywa znacznie poprawia działanie pilników, szczególnie tych troszkę już zużytych - pilnik do prostu powinien pracować na samej stali (nie wiem dlaczego tak się dzieje- teoretycznie powinien zbierać wszystko, ale tak u mnie nie jest).

 

DSCN7858.JPG

DSCN7859.JPG

DSCN7861.JPG

 

Elementy stalowe, które mają kontakt ze ślizgiem, należy oczywiście obkleić :)

 

Takie coś da sie zrobić za pomocą wiertarki i wierteł, niestety obróbka tworzywa jest trudna i musi robić to osoba, która zna się na rzeczy (chodzi mi o samo wycięcie płytki, najlepiej znaleźć konkretną grubość i nie wycinać z bloczku, jeżeli chodzi o wiercenie to powoli i spory nacisk.

Można pomyśleć nad zamianą tworzywa na płaskownik stalowy

 

Kostki widiowej (ta pięciokątna, kształt według własnych preferencji) poszukać u znajomych lub w zakładach tokarskich - może obskoczy jakaś zużyta.

 

Konstrukcja nie jest ładna ani dopracowana, ale jakoś daje radę :)

Teraz widzę, że warto byłoby zamienić te długie śruby od góry na łożyska i przełożyć jedną śrubę-podpórkę (która dotyka ślizgu) przy kostce widiowej bezpośrednio pod kostkę.