Skocz do zawartości



piotrek96

Rejestracja: 22 kwi 2013
Poza forum Ostatnio: 02 mar 2017
-----

Moje posty

W temacie: Jak powinien przebiegać maszynowy serwis nart?

23 marzec 2016 - 21:29

Widocznie Twój serwisant nie miał tak naprawdę do czynienia z wynalazkami typu Snow Glide Tools AF.1 itp. Kwestia temperatur, zapewniam Cię jest niższa niż po kilkukrotnym przejściu żelazkiem po ślizgu podczas smarowania na gorąco, osobiście nie spotkałem się jeszcze z zapieczeniem krawędzi podczas pracy tą maszynką, może taśmówki mają ten problem, a co do pracy na sucho czy na mokro. Tego typu maszynki jak to napisałeś są ręczne, więc ciężko byłoby tam jeszcze zmieścić pompkę, zbiornik na chłodziwo i kilka innych niezbędnych elementów. Często używane na wyjazdach i zgrupowaniach.

 

Jak to Piotrek96 słusznie zauważył: W maszynach typu AF.1 stosowane są dyski CBN, z odpowiednim spoiwem żywicznym są z założenia przeznaczone do suchego, chłodnego szlifowania, więc przy odpowiednich parametrach obróbki nie ma problemu zapiekania. Dokładnie tak, generalnie do tych maszynek dobiera się ściernice CBN przystosowane do pracy na sucho, pamiętając o pyleniu, można też wcześniej posmarować krawędzie np. WD40 i efekt jest niezły. Zamiast ściernic CBN można zastosować diament, w chwili obecnej eksperymentuję obróbkę krawędzi ze ściernicami diamentowymi o bardzo drobnej granulacji, zobaczymy co z tego wyjdzie. Co do pylenia Łukasz ma rację, maska albo odpowiedni adapter do odkurzacza i po kłopocie.

Czy chodzi o gradację typu 3-5 qm? Jaka jest cena takich dysków w porównaniu do cbn? Jestem też ciekaw żywotności takiego dysku, ponoć diament gorzej niż cbn znosi stal.


W temacie: Jak powinien przebiegać maszynowy serwis nart?

11 marzec 2016 - 21:15

A propos krawędzi dolnej, to pogrzebałem trochę i znalazłem. Na filmie jest pokazane jak wyrównuje się kamień w maszynie do tuningu od spodu, przy częstym zbieraniu powinno się uzyskać w miarę porządny kąt podczas ostrzenia. Na innym filmie w tym kanale uchylili rąbka tajemnicy i pokazali zakładanie struktury na kamieniu :)


W temacie: Jak powinien przebiegać maszynowy serwis nart?

11 marzec 2016 - 13:54

Rozumiem, że to stwierdzenie dotyczy maszyn z dyskami ceramicznymi.

A jak jest z kątami szczególnie bocznymi po obróbce maszyną z taśmą ścierną?

 

Pytam dlatego, że czeka mnie po sezonie zmiana kątów bocznych w jednej parze nart i zastanawiam się, czy robić to ręcznie (już to robiłem, ale narty nie były prawie nowe... :) ), czy dać do serwisu?

Tadek

 

W zasadzie jak kąt się rozjedzie na maszynie nawet o 0,5 stopnia to nie będzie dramatu. Taśma - w automatach powinna być precyzyjna, dyski - z tego co widzę to w większości maszyn mają opisaną przeze mnie wcześniej ruchomość, więc też są precyzyjne. Jak będzie ręczna maszyna z taśmą to teoretycznie można zepsuć sporo ;) Po sezonie wypadałoby też odświeżyć dół, więc pytanie czy dogadasz się z serwisem i w jakim stanie są narty.  Problemem bywa usunięcie szlifu po maszynie (czasami nie wychodzi, krawędź jest za twarda, pilnik zbyt tępy), więc jeżeli będzie możliwość obróbki tylko dołu to ja bym się zdecydował na taką opcję, a bok ręcznie, tak jak pisał mig :)


W temacie: Jak powinien przebiegać maszynowy serwis nart?

10 marzec 2016 - 21:52

Tak,dokładnie.Podobny trim ma "mój" serwisman.Jakoś nie jest przekonany do tych wynalazków ręcznych typu snow glide af1(czy podobnych),fajne bo małe,ale temperatury jakie powstają przy dyskach wymuszją stosowanie chłodziwa(inaczej zapieką krawędź),a w ręcznych maszynach stosuje się tylko płyn do smarowania krawędzi przed obróbką.Powiem tak: ręcznie (kątownik + różnej gradacji pilniki) potem trim do końcowego wygładzenia krawędzi i można na nartach jeździć długo,grunt to regularnie je serwisować.

W maszynach typu AF.1 stosowane są dyski CBN, z odpowiednim spoiwem żywicznym są z założenia przeznaczone do suchego, chłodnego szlifowania, więc przy odpowiednich parametrach obróbki nie ma problemu zapiekania.

 

Ogólnie problem, na który zwrócił kolo jest według mnie dosyć istotny i nawet zasadniczy, jeżeli chodzi o trzymanie nart. Nawet powiedziałbym, że jakość obróbki krawędzi od boku jest mało istotna (o ile odbywa się bez drutu) w porównaniu do spodu, o który niestety ciężko jest dobrze zadbać. Dlatego wyznacznikiem dobrego serwisu maszynowego może być właśnie jakość powierzchni krawędzi dolnej, najlepiej jak jest na lustro :) Jeżeli wtedy zrobimy szlif dyskiem od boku to otrzymujemy agresywną krawędź, która zachowuje się bardzo przewidywalnie (brak drutu). Do "odświeżenia narty" (w kontekście tego co mówił kolo) powinna wystarczyć obróbka od spodu :)

 

Z własnego doświadczenia wiem, że kąty po maszynie bywają nieprecyzyjne (zmienny kąt na całej długości krawędzi). Na filmie, który wrzucił Tadeusz widać, że dyski są lekko obracane w płaszczyźnie poziomej tak, aby były pod tym samym kątem do krawędzi. Jak nie ma tego systemu (a osie dysków są zwykle poniżej ślizgów) to się robi zmienny kąt.

 

Zastanawia mnie też, jak jest uzyskiwany precyzyjny kąt od spodu w przypadku obróbki jak na filmie (2 współosiowe dyski, pomiajając korektę na podniesienie; taki system jest powszechnie stosowany) skoro mamy do czynienia z zużyciem dysku- trzeba by go było często planować, co zwiększa koszty.

 

@filinator - wykańczania na dyskach dokonujesz tylko od boku?


W temacie: Ustrzyki Dolne - Laworta

21 luty 2016 - 21:35

Byłem 19.02, od 11.30, całkiem przyjemnie się jeździło :)