Jump to content

HOCHKAR kto tam był? OPINNIE.


nera
 Share

Recommended Posts

  • Replies 141
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Sowa - nigdy nie było w STAR WARS zwrotu: " Był mistrz i jego uczeń!!!" Pamiętam tylko: -Zostawiłeś mnie uczniem, a teraz ja jestem mistrzem!!! -Zaledwie mistrzem zła - Vader!!!! -Twoja siła gaśnie, starcze!!! -Kiedy ja zginę, stanę się potężniejszy nad twoje wyobrażenie!!! Bum, prach, plum, pach, bzit, i jebut!!!! Pamiętaj, że ja oglądałem ten film min. 500-razy,ale cieszę się, że spotkałem fana tego filmu!!! ...i to na nartach!!!! Pozdro!!! Heeej!!!!
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
no cóż, spróbuję. Chociaż wiem z góry, że nie uda mi sie opisać słowami tego, w czym wzięłam udział. Podobno najważniejsi są ludzie, więc od nich zacznę. Nigdy bym nie przypuszczała, że można się tak dobrze czuć w gronie prawie dwudziestki osób, których się nigdy nie widziało na oczy. Po tym wyjeździe bardziej od nóg boli mnie brzuch od ciągłego śmiechu do łez. Nera jako przywódca zasługuje na medal i chyba trzeba będzie o tym pomyśleć na zakończenie sezonu. :D :D :D Warunki narciarskie. Tras było 18 km, w czym jedna nieczynna czarna i to była idealna ilość na te parę dni. Nic dodać, nic ująć. Stoki super przygotowane, jeden mały minusik - ratraki chodziły wieczorem, więc jak w nocy przyprószyło, rano nie było sztruksiku... Pogoda mogłaby być lepsza, bo dwa dni dość dużo mgły i sypiącego w oczy śniegu, w niedzielę troszkę za ciepło, ale za to poniedziałek na koniec sprawił, że czułam dreszcze szczęścia na widok porannego sztruksu na porządnie zmrożonych, pustych stokach. ;) ;) ;) Domki. Standard idealny jak dla mnie. Jest wszystko, co potrzeba, a nawet ciut więcej, a bez luksusów, więc można poczuć sie naprawdę swobodnie. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za ten wyjazd i niecierpliwie czekam następnych :) :) :)
Link to comment
Share on other sites

Jovanka podziwiam Cie, że dawałaś rade jeździć od 9 do 16 :) Mając na nogach narty 2 raz w życiu. Ja z chłopakami za często nie jeżdze bo wymiękam, przy ich tępie jazdy. Teraz jedziemy na tydzień:cool: nie wiem jak to przeżyje, oby była ładna pogoda:p Zonka Vitterka

Aga - 100 przysiadów rano i 100 wieczorem :D:D:D ...i przygotuj się na szkolenie, bo Krzysiek jest bardzo wymagający:):):) (...a w ogóle, to jedziesz, czy ino Twój chłop????) Do zobaczenia za 3 dni :D:D:D
Link to comment
Share on other sites

no cóż, spróbuję. Chociaż wiem z góry, że nie uda mi sie opisać słowami tego, w czym wzięłam udział. Podobno najważniejsi są ludzie, więc od nich zacznę. Nigdy bym nie przypuszczała, że można się tak dobrze czuć w gronie prawie dwudziestki osób, których się nigdy nie widziało na oczy. Po tym wyjeździe bardziej od nóg boli mnie brzuch od ciągłego śmiechu do łez. Nera jako przywódca zasługuje na medal i chyba trzeba będzie o tym pomyśleć na zakończenie sezonu. :D :D :D Warunki narciarskie. Tras było 18 km, w czym jedna nieczynna czarna i to była idealna ilość na te parę dni. Nic dodać, nic ująć. Stoki super przygotowane, jeden mały minusik - ratraki chodziły wieczorem, więc jak w nocy przyprószyło, rano nie było sztruksiku... Pogoda mogłaby być lepsza, bo dwa dni dość dużo mgły i sypiącego w oczy śniegu, w niedzielę troszkę za ciepło, ale za to poniedziałek na koniec sprawił, że czułam dreszcze szczęścia na widok porannego sztruksu na porządnie zmrożonych, pustych stokach. ;) ;) ;) Domki. Standard idealny jak dla mnie. Jest wszystko, co potrzeba, a nawet ciut więcej, a bez luksusów, więc można poczuć sie naprawdę swobodnie. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za ten wyjazd i niecierpliwie czekam następnych :) :) :)

Można do tego jeszcze dodać możliwość jazdy niezliczoną ilością kilometrów po za trasami (cudo :).
Link to comment
Share on other sites

Mimo, że na Hochkarze byłem już w styczniu, to jeszcze nie zawarłem swoich odczuć na ten temat… Stwierdziłem, że zrobię to po tym wyjeździe i cieszę się, że z tym poczekałem… Na temat samego ośrodka Hochkar nie będę się wypowiadał, ponieważ zostało już powiedziane tyle pozytywnych opinii, z którymi zgadzam się, w 100%, że pozostaje mi je tylko potwierdzić. Ale mam jeszcze jedno osobiste odczucie, którym chciałbym się z Wami podzielić… Tak jak napisała borowinka… najważniejsi są ludzie i klimat, jaki tworzą. Zapewne wszyscy pamiętają, takiego wokalistę, jak Georg Michael i świąteczny utwór w jego wykonaniu - „Last Christmas”. Dawno temu, gdy po raz pierwszy zobaczyłem teledysk do tego utworu, w mojej głowie pojawiło się takie małe marzenie… żeby kiedyś wybrać się zimą w góry z grupą Przyjaciół i spędzić tam czas w cudownej atmosferze, wtedy nie myślałem nawet o tym, że dane mi będzie jeździć na nartach, co jest jakby dopełnieniem tego szczęścia. Za to właśnie wszystkim Wam dziękuję, za piękne chwile spędzone w Waszym towarzystwie, za ten niesamowity „trening” mięśni brzucha, ale przede wszystkim, za spełnienie mojego marzenia z dzieciństwa. Marzenia się spełniają… :) Z niecierpliwością będę czekał na kolejne wyjazdy…
Link to comment
Share on other sites

4 dni białego szaleństwa! miłe towarzysto, świetne warunki, piękna pogoda... Ja chce jeszcze raz... przynajmniej raz! Pozdrawiam wszystkich :)

ania, miłe towrzystwo to jest w klubie seniora:D a tu było .......??? troszkę więcej fantazji w wyrażaniu swoich opinni.:)
Link to comment
Share on other sites

wy nie przesadzacie z tymi och ach ? przeciez to jest mala jak na warunki austryjackie stacja narciarska z z niskimi wysokosciami 1808mnpm.krociutkimi wyciagami 1380m . naidluzsza trasa 2100m . czy jest wogule sens jechac tyle kilometrow zeby nie byc w prawdziwych alpach?? bo caly ten Hochkar to raczej nie alpy :D :D
Link to comment
Share on other sites

wy nie przesadzacie z tymi och ach ? przeciez to jest mala jak na warunki austryjackie stacja narciarska z z niskimi wysokosciami 1808mnpm.krociutkimi wyciagami 1380m . naidluzsza trasa 2100m . czy jest wogule sens jechac tyle kilometrow zeby nie byc w prawdziwych alpach?? bo caly ten Hochkar to raczej nie alpy :D :D

może i masz rację że to nie jest lodowiec ale klimat panujący na hochkarze jest niesamowity. co do tras to każdy znajdzie coś dla siebie od niebieskich do naprawdę trydnych czarnych , a jeżeli pokombinujesz to i zrobisz ze 3,5 km za jednym zjazdem. druda sprawa - alpy powiadasz? fakt- z Yanosikiem spotkaliśmy na stoku młodych ludzi (ona austryjaczka a jej dwóch kolegów szwajcarów) i powiedzieli nam (ona) , że w austri alpy rozumiane są jako lodowce, a hochkar leży w niskich alpach. kolejna rzecz to ludzie którzy tam śmigają z bydgoszczy i okolic, z wawy i okolic, z krakowa i okolic, z pod kielc, z pod chełmna, z katowic i okolic, i b białej, i z torunia nawet ze szczecina (jeżeli pominąłem jakis region kraju to sorki) robią taką atmosferę że chce się żyć. na koniec chyba też jedna z ważniejszych spraw - niskie koszty wyjazdu Jednak moim zdaniem najważniejsze jest to , że ci którzy byli (a było już pewnie koło 70 osób ) nie narzekają a wręcz przeciwnie. pozdrawiam robert ps. więcej argumentów przemawiających za hochkar znajdziesz na forum.
Link to comment
Share on other sites

wy nie przesadzacie z tymi och ach ? przeciez to jest mala jak na warunki austryjackie stacja narciarska z z niskimi wysokosciami 1808mnpm.krociutkimi wyciagami 1380m . naidluzsza trasa 2100m . czy jest wogule sens jechac tyle kilometrow zeby nie byc w prawdziwych alpach?? bo caly ten Hochkar to raczej nie alpy :D :D

adaś, a nie zrzera cię przypadkiem złość że nie byłeś tam z nami i nie możesz teraz razem ze wszystkimi hochkarowcami dzielić się atmosferą jaka panuje na nartach jak i po nich. że by się mleka napić nie potrzebuje krowy kupić, tak samo jest z hochkarem że by sobie pojeżdzić nie potrzebuje lodowca. a idea tych wyjazdów jest taka, że w miare możliwości maja to być tanie wyjazdy w alpy. i tu właśnie niskie alpy dają nam taką możliwość -odległość od polski -sezon karnet 225euro (przedsprzedaż) -10euro os/noc kwatera -warunki narciarskie pewne od grudnia-kwietnia ze względu na kilka tych szczegółów które zostały tu podane mieliśmy szanse na spotkanie się kilkukrotnie w tym samym gronie, i miło było jak dołączali do nas nowi uczestnicy tworząc jeden wielki HOCHKAR GRUPPEN nie wszystko da się przeliczyś na lodowce, setki kilometrów nartrostad, wielki szpan. naprawde często wystarczy poprostu dobry klimat który tworzą wspaniali ludzie którzy nie są wypaczeni snobizmem, lanserką, tylko robią to co sprawia im pasje i nie ważne gdzie ale niestety ważne z kim! pozdrawiam niedowiarków i wszystkich uczestników naszych wyjazdów.:cool:
Link to comment
Share on other sites

jezeli macie zgrana paczke to rownie dobrze byscie sie bawili na kazdym stoku mi chodzi o to ze ta gorka bardziej jest alternatywą dla mieszkancow Bratyslawy na jednodniowy wyjazd(stolica Słowacji )bo maja tyle samo kilometrow na Chopok co na Hochkar a dla wiekszosci polakow na tego samego typu stacje to tylko jest dalej(. Moze dla mieszkancow zachodniej polski jest niewiele dalej to wybiora jakis stok w austrii. wedlug mnie jak jechac w alpy to alpy a nie jakas namiastke Co do szpanu to raczej was do tego ciagnie zeby pózniej sie chwalic ze jezdzicie na narty w alpy "niskie". prawdziwe alpy to wlasnie te kilomery tras powyzej 2000mnpm. (nie lodowce ktore sa male i krotkie)
Link to comment
Share on other sites

jezeli macie zgrana paczke to rownie dobrze byscie sie bawili na kazdym stoku mi chodzi o to ze ta gorka bardziej jest alternatywą dla mieszkancow Bratyslawy na jednodniowy wyjazd(stolica Słowacji )bo maja tyle samo kilometrow na Chopok co na Hochkar a dla wiekszosci polakow na tego samego typu stacje to tylko jest dalej(. Moze dla mieszkancow zachodniej polski jest niewiele dalej to wybiora jakis stok w austrii. wedlug mnie jak jechac w alpy to alpy a nie jakas namiastke Co do szpanu to raczej was do tego ciagnie zeby pózniej sie chwalic ze jezdzicie na narty w alpy "niskie". prawdziwe alpy to wlasnie te kilomery tras powyzej 2000mnpm. (nie lodowce ktore sa male i krotkie)

dawno nie byłem na chopoku, ale próba porównania chopoku z hohkarem jest nie na miejscu pod każdym względem. delikatnie mówiąc. jeden minus to odległość. i nie ma mowy o chwaleniu, lecz o wspominaniu licznych miłych zdarzeń które towarzyszą przy każdym wyjeżdzie.
Link to comment
Share on other sites

Mimo, że na Hochkarze byłem już w styczniu, to jeszcze nie zawarłem swoich odczuć na ten temat… Stwierdziłem, że zrobię to po tym wyjeździe i cieszę się, że z tym poczekałem… Na temat samego ośrodka Hochkar nie będę się wypowiadał, ponieważ zostało już powiedziane tyle pozytywnych opinii, z którymi zgadzam się, w 100%, że pozostaje mi je tylko potwierdzić. Ale mam jeszcze jedno osobiste odczucie, którym chciałbym się z Wami podzielić… Tak jak napisała borowinka… najważniejsi są ludzie i klimat, jaki tworzą. Zapewne wszyscy pamiętają, takiego wokalistę, jak Georg Michael i świąteczny utwór w jego wykonaniu - „Last Christmas”. Dawno temu, gdy po raz pierwszy zobaczyłem teledysk do tego utworu, w mojej głowie pojawiło się takie małe marzenie… żeby kiedyś wybrać się zimą w góry z grupą Przyjaciół i spędzić tam czas w cudownej atmosferze, wtedy nie myślałem nawet o tym, że dane mi będzie jeździć na nartach, co jest jakby dopełnieniem tego szczęścia. Za to właśnie wszystkim Wam dziękuję, za piękne chwile spędzone w Waszym towarzystwie, za ten niesamowity „trening” mięśni brzucha, ale przede wszystkim, za spełnienie mojego marzenia z dzieciństwa. Marzenia się spełniają… :) Z niecierpliwością będę czekał na kolejne wyjazdy…

Zibi, pięknie to ująłeś- i o to chodzi!! Trzeba wiedzieć po co żyć. Pomyśl o Kasprowym.
Link to comment
Share on other sites

jezeli macie zgrana paczke to rownie dobrze byscie sie bawili na kazdym stoku mi chodzi o to ze ta gorka bardziej jest alternatywą dla mieszkancow Bratyslawy na jednodniowy wyjazd(stolica Słowacji )bo maja tyle samo kilometrow na Chopok co na Hochkar a dla wiekszosci polakow na tego samego typu stacje to tylko jest dalej(. Moze dla mieszkancow zachodniej polski jest niewiele dalej to wybiora jakis stok w austrii. wedlug mnie jak jechac w alpy to alpy a nie jakas namiastke Co do szpanu to raczej was do tego ciagnie zeby pózniej sie chwalic ze jezdzicie na narty w alpy "niskie". prawdziwe alpy to wlasnie te kilomery tras powyzej 2000mnpm. (nie lodowce ktore sa male i krotkie)

Adi - możesz powiedzieć, o co tobie chodzi???? Idąc Twoim tokiem rozumowania, żeby dobrze bawić sie na nartach, trzeba jechać w wysokie Alpy, jeździć po setkach km tras, wydać kupę kasy na skipass i noclegi, mieszkać w luksusowym hotelu i obiadki jeść w restauracjach:cool: Serdeczne wyrazy współczucia!!! Nam akurat Hochkar odpowiada z wielu względów (o których mowa wcześniej), świetnie się bawimy, nie stoimy w kolejkach, pod nartami mamy śnieg, swojskoklimatyczne (niedrogie)kwatery i dużo radości z życia w sobie, a mniej żółci wylewanej przy byle okazji!!!!;) ;) Reasumując, uważamy, że kanapka z szynką równie dobrze smakuje w barze mlecznym, co w Mariott'cie :) :) :) Rzekł Yanosik!!! AMEN!!!
Link to comment
Share on other sites

[quote name='rsowa']Reasumując, uważamy, że kanapka z szynką równie dobrze smakuje w barze mlecznym, co w Mariott'cie :) :) :) Rzekł Yanosik!!! AMEN!!![/b][/QUOTE] albo gryczana w VICTORII (tyle się chamstwa z całej europy zjeżdża)[/QUOTE] ...a kasza niedogotowana!!! Poza tym "...nie ma smalcu!!! Z dżemem są pure!!!:D:D:D" A tak poważnie, to Adaś powinien przemyśleć swoje dotychczasowe życie, prawda Roberto??? :D:D:D
Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...
Ello, co do wyjazdu wiadomo nic dodać nic ująć, tylko te noce były trochę za krótkie... ;) Z wyjazdu na wyjazd, poszerza się nam grupa ludzi zafascynowanych tym miejscem. Niebawem będzie warto się zastanowić nad wynajmem autokaru i negocjacji zniżek grupowych na wszystko w ramach pakietu zbiorowego :) (właśnie dzisiaj dostałem ostateczną ofertę od takiej grupy na wyjazd za tydzień do Tignes gdzie wszystko na tydzień z przejazdem spaniem jedzeniem i skipassem wynosi 990 zl) W kupie siła jak to ktoś kiedyś mądrze powiedział. Jak tak dalej wszystko pójdzie w tym tempie, to zażądamy stałego członkostwa w radzie Goestling i utworzenia przy stacji 7-emki free zone dla ziomali łącznie z szybką koleją TGV Lassing-Katowice :)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...