ufo Posted January 18, 2011 Share Posted January 18, 2011 Czy ktoś z was może miał zerwane więzadło krzyżowe tylne (PCL) i dalej normalnie jeździ? Jak jest po takiej kontuzji z powrotem do jazdy na nartach? Czy mieliście rekonstrukcje czy tylko rehabilitację i wzmocnienie mięśni czworogłowych? Trochę się już naczytałem w internecie i podejrzewam taka kontuzję u siebie ale nie wiem czy nie bezpodstawnie, póki co wizytę u lekarza mam dopiero 2 lutego, ale czuję, że z kolanem coś jest nie tak i podejrzewam, że mogłem naderwać lub zerwać krzyżowe tylne (PCL). Na ostatnim wyjeździe na narty miałem za słabo ustawione wiązania i wypięła mi się narta, po tym jak zacząłem mocniej inicjować i wchodzić w krótkie slalomowe skręty na krawędzi. Samego upadku nie pamiętam ale raczej upadałem przed siebie i wypięła mi się najpierw prawa - kontuzjowana noga. Po upadku wstałem, podbiegłem do nart, założyłem i zjechałem w dół aby przykręcić wiązania na mocniejsze. Potem jeszcze parę razy zjechałem ale czułem lekką niepewność w kolanie, następnego dnia to samo. Nie było bólu ani opuchlizny tylko ta niepewność i jakby kolano mogę przeprostować trochę bardziej niż drugie kolano. Przy przeproście nie czuję takiego samego oporu i zatrzymania jak w zdrowej nodze ale jak już nastąpi przeprost to czuję lekkie pobolewanie pod kolanem. Mam pełen zakres ruchu. Minęło już ok 2 tygodnie od tego wypadku. Normalnie chodzę i funkcjonuję ale czuję, że coś jest nie tak. Czy ktoś ma może podobne doświadczenia i może podpowiedzieć czy już mam się stresować i zakładać najgorsze czy może to po prostu jest nadciągnięcie (o ile takie coś istnieje) i wszystko po jakimś czasie samo wróci do normy? Z góry dziękuję, Marcin Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.