Jump to content

kbe

Members
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

kbe's Achievements

Rookie

Rookie (2/14)

  • Collaborator
  • Conversation Starter
  • One Year In
  • One Month Later
  • Reacting Well

Recent Badges

8

Reputation

  1. Cześć, Dziękuję wszystkim, którzy próbowali pomóc dobrymi radami. Szczególne podziękowania dla @Mitek za rozmowę, przekazane rady i chęć pomocy. W piątek konsultowałem swój przypadek z rehabilitantem oraz ortopedą. Obaj niezależnie stwierdzili, że na razie nie ma co robić rekonstrukcji więzadła i było to po moim wyraźnym wyartykułowaniu, że chcę mieć sprawne kolano aby swobodnie móc jeździć na nartach. Właściwa rehabilitacja i wzmocnienie mięśni wokół stawu kolanowego ma w tym pomóc. Wracając do samego wypadku to przyczyną pierwotną był mały kamyczek. Leżał on sobie w miejscu gdzie normalnie zsiadałbym z krzesełka i, aby oszczędzić ślizgi nart, zsiadłem o te pół metra później. Gdybym zsiadł w jednej linii ze sprawcą nie miałby on możliwości wjechać na mój tor.
  2. cześć, opis badania RM: Umiarkowanie zwiększona ilość płynu w jamie stawu kolanowego. Błona maziowa bez cech patologii. Stłuczenie krawędzi tylnej kłykcia bocznego piszczeli (z dyskretnym złamaniem kostno-chrzęstnym, bez istotnego obniżenia powierzchni stawowej). Obrzęk / stłuczenie głowy strzałki. Obrzęk tkanek miękkich w okolicy stawu kolanowego. Subtotalne zerwanie bliższej części ACL (nieliczne włókna zachowane, ale o falistym przebiegu, najprawdopodobniej niewydolne). Naciągnięcie bliższej części MCL. Poza tym aparat więzadłowy kolana bez nieprawidłowości. Stłuczenie lub zmiany zwyrodnieniowe rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej. Poza tym łąkotki bez nieprawidłowości. Rzepka o II typie budowy wg Wiberga, położona prawidłowo. Chrząstka stawowa: - na powierzchni stawowej rzepki, na części bocznej z obszarem chondromalacji II st., - na bloczku kości udowej, w części przednio-dolnej kłykcia przyśrodkowego kości udowej z niewielkim ogniskiemchondromalacji II st., - poza tym bez nieprawidłowości. Dół podkolanowy bez nieprawidłowości. Wnioski: Subtotalne zerwanie bliższej części ACL. Naciągnięcie MCL. Stłuczenie krawędzi tylnej kłykcia bocznego piszczeli (z dyskretnym złamaniem kostno-chrzęstnym, bez istotnego obniżenia powierzchni stawowej). pozdrawiam
  3. Opis do rezonansu. Lekarz w opisie napisał: subtotalne zerwanie ACL. Uraz powstał przy wysiadaniu z wyciągu krzesełkowego. Krzesyłko 6-osobowe, na górnym mocni było mocno zmrożone podłoże. Sąsiad z mojej prawej strone zsiadł z wyciągu troszkę wcześniej - był jakieś pół metra przede mną. NAgle zaczął skręcać w moją stronę. Ja nie miałem gdzie uciec bo po mojej lewej miałem innego narciarza schodzącego (zjeżdżającego) z krzesełka. Ten z mojej prawej nagle wjechał na moją nartę, mnie przewrócił do tyłu, a swoją nartą zablokował moją prawą nartę. Ja upadłem do tyłu z rotacjąna lewą stronę. Sprawca tylko przeprosił i sobie pojechał. Nawet sk$%#^n nie podał ręki, żeby pomóc wstać.
  4. Prośba o rady. W tym sezonie zerwałem ACL w prawym kolanie. Najbardziej bolesne w sensie psychicznym jest to, że mojej winy w zdarzeniu było 0%. Doczytałem, że bez ACL jazda na nartach jest możliwa. Mam 54 lata na nartach zwożę się ok. 38 lat - niestety nigdy nie jeździłem pod okiem zawodowego instruktora. Niemniej jakoś sobie radzę – wydaje mi się, że ogarniam techniki ślizgowe (nie śmig) oraz cięte. W skali 1-10 spokojnie oceniam się na 6 (czarne trasy robię w miarę technicznie, te czarne to czarne alpejskie m.in. Harakiri). Teraz pytanie co dalej z jazdą. Jakie techniki, jakie narty? Wiem, że podczas jazdy nie wolno siadać na tyłach (to akurat jest zrozumiałe i do zrobienia), wiem, że jazda poza trasowa odpada – to przeżyję. Wiem, że nie wolno jeździć po muldach i tu moje pierwsze pytanie do tych co mają już ten problem i maję też technikę dostosowaną do jazdy bez ACL-a: jak sobie radzicie w jeździe po stokach zdegradowanych. Czy da się spokojnie między górkami śmigać, czy to jest problemem i raczej należy omijać trasy typu wieczorna nr 6 (czerwona) w Białce Tatrzańskiej. Dodam jeszcze, że mam 186cm. 94 kg aktualnie jeżdżę na Fischerach Progressorach F18 długość 173cm (albo coś koło tego) i, że nastał czas (narty ledwo dyszą ze starości) na wymianę nart – prośba o wskazanie kierunku poszukiwań nowych desek najlepiej w charakterystyce tych co już mam. Wydaje mi się, że jestem jeszcze dość sprawny, od kilku lat w ramach rehabilitacji kręgosłupa odwiedzam dwa, trzy razy w tygodniu siłownię i pracuję nie tylko nad kręgosłupem ale również wzmacniam całość.
  5. Używam Dalbello DS 110. Szerokość buta 100mm. Też mam szerokie stopy plus w jednej haluksa. Po zakupie od razu były odbarczane punktowo. Po roku jeszcze mała poprawka i teraz są prawie idealne - jak są zmrożone to trudno je zdjąć.
  6. Od kilku lat używam Smith S2. Dla mnie dobre i na lampę na lodowcu i sztuczne oświetlenie w Bałtowie
  7. Ale kamerkę mógłby po drodze trochę przetrzeć.
  8. A ja mam pytanie dotyczące zasad punktacji przejazdu. Chciałbym się dowiedzieć jaki był cel twórców regulaminu, aby do zaliczenia zawodów dla osób, które uczęszczały na kurs kwalifikacyjny wystarczało 6pkt, a dla osób bez kursu 8pkt. Co takiego jest w tym kursie, że obniża granicę czasu przejazdu o 2 pkt?
  9. polecam samochód typu VAN z drugą nagrzewnicą w bagażniku. Buty zawsze ciepłe, a w trakcie powrotu z nart ładnie schną
  10. ale czy fakt, że snowbordzista ma ograniczoną widoczność przez to, że jedzie bokiem może go usprawiedliwiać? Chyba nie. Jak już pisałem w wątku pokrewnym doświadczeni użytkownicy stoków wiedzą, że snowbordzistę powinno się wyprzedzać z jego "przedniej" strony, a jeśli musimy wyprzedzić go z jego tyłu to tylko baaaaardzo szerokim łukiem
  11. je też nie miałem, ale moja żona miała Salomony, nazwy nie pamiętam - to były lata 90-te ubiegłego wieku (ten kolega z niemieckim nazwiskiem swoje robi). Do dziś je wspomina jako najwygodniejsze i najlepsze do zakładania/zdejmowania. Trzymanie stopy było regulowane systemem linek: jedna regulowała szerokość stopy, kolejna wysokość podbicia
  12. Historia faktycznie przykra, ale... Doświadczeni użytkownicy stoków wiedzą, że snowboardziści nie patrzą do tyłu i należy omijać ich szerokim łukiem. Ten dzieciak na nartach jeszcze o tym nie wiedział. Natomiast zachowanie opiekuna po zdarzeniu poniżej wszelkiej krytyki
×
×
  • Create New...