Jump to content

Narty w Norwegii


piglap
 Share

Recommended Posts

hej witam, wybieram sie na narty do norwegii, nie mam pojecia o osrodkach rtamtejszych, slyszalem cos o holmenkollen oraz osrodku hemsedal nieopodal oslo. Czy ktos byl,wie cos o nartach w norwegii ?? interesuja mnie ceny i ewentualne linki na osrodki narciarskie .pozdro:)
Link to comment
Share on other sites

dzieki tyle ze ja nie rozumiem rossyjskiego:(

Sprubuj tu: http://www.hemsedal....NGE_USERLANG=en Ceny: 1 евро = 0,78 NOK Ski pass (dorosli/dzieci): na jeden dzien – 310/255 NOK; на 6 dni – 1280/1030 NOK. Dla dzieci 7 lat ski pass besplatny. wynajęcie (1 dzien/6 dni): narty (komplekt) - 280-370/710-850 NOK; сноуборд (комплект) - 330/890 NOK; телемарк (комплект) - 330/890 NOK; беговые лыжи (комплект) - детский комплект горных 150/380 NOK; лыж - 160/480 NOK. instruktor(1dzien/osoba): w grupie (90 minut/dziennie) 5 dni- 745 NOK; zajęcia indywidualne - 1 урок (100 минут) 670 NOK. Питание: jedzenie-piza – 60 NOK, male piwo – 50 NOK. Апартаменты: на 4 человека - 450-950 евро в неделю ( в зависимости от даты заезда). Коттеджи: от 1 500 евро за неделю (3 спальни, 12 спальных мест), в boze narodzenie – więcej 3 tysiące еurо; domek на 4-5 человек – 900 NOK zа 2 noce. Hotel: от 350 NOK na osobę/doba. :)

dzieki tyle ze ja nie rozumiem rossyjskiego:(

Uwaznie poszukaj i znajdziez linki do stron w języku angielskim i norwezkim. :)
Link to comment
Share on other sites

Nie mam pojęcia jakie są ceny odnośnie całego tematu o nartach, ale jeżeli są podobne jak wszystko inne, to jest cholernie drogo.. Mieszkałam w Stavanger przez trzy miesiące, stąd moje wiadomości o cenach.. Napisz koniecznie jak już będziesz po , bo bardzo jestem ciekawa narciarstwa norweskiego :)
Link to comment
Share on other sites

Nie mam pojęcia jakie są ceny odnośnie całego tematu o nartach, ale jeżeli są podobne jak wszystko inne, to jest cholernie drogo.. Mieszkałam w Stavanger przez trzy miesiące, stąd moje wiadomości o cenach.. Napisz koniecznie jak już będziesz po , bo bardzo jestem ciekawa narciarstwa norweskiego :)

Prawda taka, ze cholernie jest drogo....;)
Link to comment
Share on other sites

Witajcie, Ciekawe jak się jeździ w noc polarną? Wiem, że stoki są zapewne pooświetlane, ale mi osobiście jeździ się źle bez naturalnego światła. Będąc w Norwegii słyszałam za to o innych atrakcjach, w postaci np. wycieczek skuterami śnieżnymi... po "dziewiczych terenach" no i częstych spotkań z reniferami... (zwłaszcza na drodzie - sama tego doświadczyłam stojąc w paru korkach, bo akurat stado pasło się na środku... asfaltu ;) ) Powodzenia w szusowaniu! i czekam na relacje, bo bardzom ciekawa jak to wygląda od podszewki... :) Agnieszka
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie super sprawą i wielkim zaskoczeniem bylo jak razu ktoregos wjechalem w lipcu samochodem na lodowiec w Norwegii, a tam patrze... wyciag i ludzie smigaja na nartach, a najlepsze bylo to, ze .... nikt oplat nie pobieral, poza platna droga dojazdowa (groszowe sprawy). Szkoda, ze wtedy nie jezdzilem na nartach.... zreszta nawet jakbym jezdzil to nie wpadlbym na to zeby je zabierac ze soba na letnie wakacje :) Trasa jakas specjalnie dlugo nie byla ale wszystko ladnie wyratrakowane i ogolnie sympatycznie to wygladalo. Ciekawe czy to byla jakas jednorazowa akcja czy po prostu wladze lokalne udostepnialy ten wyciag jako atrakcje turystyczna a odbijaly sobie koszty na czyms innym, bo zaskakujace bylo, ze nie bylo tam zadnych bramek do wsadzania biletow ani czytnikow na karnety. Pozdrawiam i zazdroszcze wyjazdu do Norwegii :) btw: co do Holmenkolen to, nie jestem pewny, bo bylem tam moze ze dwie godziny, ale widzialem tam tylko trasy biegowe i oczywiscie skocznie narciarska. Choc moge sie mylic i moze sa tam tez gdzies trasy zjazdowe.
Link to comment
Share on other sites

Jak was tutaj czytam, to az mi slinka cieknie - tak mi sie marzy pojechac kiedys do Norwegii, ogladac te wspaniale fiordy, te kraine zieleni... No a ze jeszcze mozna tam na nartach swietnie jezdzic, no to to juz jest prawdziwy raj... Pojedzmy do Norwegii! Wszyscy razem!! :P
Link to comment
Share on other sites

Jak was tutaj czytam, to az mi slinka cieknie - tak mi sie marzy pojechac kiedys do Norwegii, ogladac te wspaniale fiordy, te kraine zieleni... No a ze jeszcze mozna tam na nartach swietnie jezdzic, no to to juz jest prawdziwy raj... Pojedzmy do Norwegii! Wszyscy razem!! :P

tia... prohibicja, piwo zamknięte na kłódkę (w dodatku 1,5 %), prędkość maksymalna na drodze 90 km/h, pizza z reniferem, szynka z renifera, pół roku noc, pół roku bezsenność..., najdłuższa linia brzegowa - jeden fiord objeżdżasz w jeden dzień... :D:D I w takim miejscu, najdalej jak tylko można (czyli na NordKappie), psuje się dokumentnie auto! Żyć nie umierać ;) I właśnie m.in. za to uwielbiam ten kraj. Chętnie kiedyś tam wrócę:P Rozmarzyłam się - Agnes
Link to comment
Share on other sites

Jak was tutaj czytam, to az mi slinka cieknie - tak mi sie marzy pojechac kiedys do Norwegii, ogladac te wspaniale fiordy, te kraine zieleni... No a ze jeszcze mozna tam na nartach swietnie jezdzic, no to to juz jest prawdziwy raj... Pojedzmy do Norwegii! Wszyscy razem!! :P

Oj wcale Ci sie nie dziwie. Strasznie bym tam chcial jeszcze kiedys wrocic. Ale niestety nie stac mnie juz. Ceny sa tam ogromne i tak jak pisza inni: alkoholu kupic nie sposob o pewnych porach, na autostradzie nikt szybciej niz 90 nie osmiela sie pojechac, wszyscy kierowcy przepuszczaja pieszych i jest ogolnie taki szacunek dla prawa i wspolobywateli, ze Polaka to az kluje w oczy. Cudowny kraj z przepieknymi krajobrazami. Polecam szczegolnie okolice Stavanger i Bergen, no i oczywiscie lodowce.
Link to comment
Share on other sites

Oj przesadzacie - Polak sobie wszedzie poradzi :D Ale juz sobie wyobrazam szusowanie tam - widoki moglyby nawet Alpy przebic :D Ale byloby extra tam jakies foty porobic, farciarze z was ze tam byliscie, ja musze jakas ekipe zoorganizowac i tam sie wybrac. Co do fot to widze cichy ze tez robisz zdjecia - i to faktycznie niezle :D Masz cos z norwegii? Plis, plis, plis podziel sie !! :D Pozdrowka!
Link to comment
Share on other sites

Co do fot to widze cichy ze tez robisz zdjecia - i to faktycznie niezle :D Masz cos z norwegii? Plis, plis, plis podziel sie !!

Dzieki za mile slowa. Z Norwegii mam cala mase zdjec, bo byly kiedys takie cudowne czasy, ze przez 3 lata co rok spedzalem tam wakacje. Ale niestety wszystko robilem wtedy na kliszach wiec leza sobie w szafce odbitki, a jakos nie mam jak i kiedy dac je do zeskanowania. Zreszta nie tylko w szafce leza, bo tak sie wlasnie rozejrzalem i zdalem sobie sprawe, ze wsrod zdjec na moich scianach wiekszosc jest wlasnie z Norwegii :) Zbieraj ekipe i jedz. Napewno nie pozalujesz. Najpiekniejsze miejsce na swiecie. A narty tam.... ech... dalbym sie za to teraz pokroic... Alez bylem wtedy glupi, bo myslalem, ze narciarstwo jest drogie i trudne wiec nie warto sie w to bawic.
Link to comment
Share on other sites

To wez mi chociaz jedno jakies ladne zeskanuj jak mozesz, plis, plis, plis!! !! !! :D No a pojechac to tam musze kiedys. Po prostu w snach widze te cudowna zielen, Nordkapp, dzizas - rozmarzylem sie :D Widoki chyba lepsze niz we Wladcy Pierscieni. No a jeszcze z nartami... Ech... :D PS. Cichy, ty na bezsennosc cierpisz? :P Czy tez forum az tak cie wciagnelo :D
Link to comment
Share on other sites

To wez mi chociaz jedno jakies ladne zeskanuj jak mozesz, plis, plis, plis!! !! !! :D PS. Cichy, ty na bezsennosc cierpisz? :P Czy tez forum az tak cie wciagnelo :D

Jakbym mial skaner to juz dawno bym je zeskanowal ale niestety zeby to zrobic musze bardzo ladnie sie naprosic a nie mam na to czasu. Co do mojego chodzenia spac.... coz... Myslalem, ze wszyscy klada sie o 4.00 :) A tak powaznie to... lubie siedziec po nocach bo jest cisza i spokoj, a ze studiuje wieczorowo to moge sobie poodsypiac nawet do 13 :) ps. zeby Cie zachecic... zajrzyj tu: http://fotogaleria.o...n&cat=0&pos=281 - nie moje zdjecie, ale moje ulubione miejsce w Norwegii. Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

...no i zrobiła się z tematu nart w Norwegii podróż sentymentalna do tego "dzikiego" kraju - Suuuper :) Byłam na tej "ambonie" ze zdjęcia. Niesamowite wrażenie!!! Do tej pory na wspomnienie - mam ciarki na plecach. Co do wyjazdu, może opowiem jak mi się udało spędzić miesiąc w skandynawii całkiem tanio - latem (jakieś 7 lat temu, ale ceny niewiele się zmieniły). Rok wcześniej postanowiliśmy w 4 osoby, że następne wakacje będą w Skandynawii - tzw objazdówka na sam przylądek Nordkapp, przez Szwecję wzdłóż wybrzeża, potem Finlandia, koło podbiegunowe (przez moment mieliśmy odbić do Murmańska, ale nie zdążyliśmy), Norwegia: Nordkapp, potem w dół do Bergen przez wszystkie fiordy, zwiedzając co ważniejsze miejsca (m.in. Narwik), Bergen ze słynnym targiem rybnym (z konsumpcją wszelakich owoców morza) itd itp. (Stolice dwóch krajów też odwiedziliśmy-warto) Do Szwecji i z powrotem promem. Wyliczyliśmy, z uwzględnieniem wszelkich kosztów ile będziemy potrzebować kasy(wyszło wtedy po ok 3-3,5 tys na osobę na miesiąc cały dodatkowo jakaś rezerwa na wszelki wypadek) Postanowiliśmy, że co miesiąc odkładamy jakąś kwotę na wspólną lokatę, zabraliśmy suchy prowiant z Polski - trzymany głównie pod zapasowym kołem, NAMIOT, wykupiliśmy ubezpieczenie AC dla auta i zdrowotne i fruu! Oczywiście obowiązkowo przewodniki, mapy i wcześniejsze szczegółowe ich czytanie, by nie być zaskoczonym i wiedzieć co zwiedzać - A ZWIEDZALIŚMY WSZYSTKO CO MOŻLIWE - i miasta i przyrodę!!! W Szwecji można rozbić za darmo namiot na dziko w odległośi 100 m od zabudowań- skorzystaliśmy z tego tylko kilka razy, bo gdzieś sie trzeba było myć i gotować, a to możliwe było tylko na kampingach. Tam też robiliśmy pranie (mieli z reguły i suszary więc dawało się w jedną noc oprać wszystkich). Na Nordkappie mieliśmy szczęście, bo zepsuło się auto :eek: - AC (Warta) przewidywało nocleg na 3 doby w hotelu na czas naprawy auta, dzięki temu 3 noce mieliśmy za free w jednym z dwóch hoteli na przylądku (drogie jak diabli, nie byłoby nas stać na nie) - okazało się potem, że to tylko akumulator rozładował się na amen. Mieliśmy także szczęście do pogody, bo z reguły lata bywają tam mokre i deszczowe, a nas uraczyło Słońce non stop (może prócz Sztokholmu, gdzie lało non stop) :D Po tym doświadczeniu dochodzę do wniosku, że da się zorganizować taką podróż przy odrobinie wyrzeczeń przed i w trakcie. Jedyny feler, to jedzenie, które długo nam się czkawką odbijało po miesiącu wcinania chińskich zupek i innych sztuczności w proszku. Nadal uważam tę przygodę za podróż życia i marzę, by odbyć ją ponownie... Pozdrawiam Agnieszka
Link to comment
Share on other sites

...no i zrobiła się z tematu nart w Norwegii podróż sentymentalna do tego "dzikiego" kraju - Suuuper :) ...

Ech... No i co zrobilas? Teraz mi sie wszystko poprzypominalo i nie bede mogl zasnac :) Co prawda moje wyjazdy do Norwegii nie byly az tak fascynujace jak musiala byc Twoja objazdowka, ale tez do konca zycia ich nie zapomne. Mialem to szczescie, ze moj tato przez 3 lata pracowal w Norwegii, wiec mialem zawsze dach nad glowa i co do garnka wlozyc. Ten kraj jest niesamowity. Ludzie tak goscinni jak udalo mi sie spotkac tylko w Chorwacji, a moze nawet bardziej niz Ci z Balkanow. Ale z pogoda to naprawde mialas szczescie... choc jak mawiaja Norwegowie: "nie ma zlej pogody, jest tylko zle ubranie". Tylko, ze ten kraj jest tak urokliwy, ze nawet jak leje to jest tam pieknie. Kurcze... jak Wy to zrobiliscie, ze sie w 3000 zmiesciliscie? Co to za auto bylo, bo chyba musialo malo palic. Strasznie chcialbym tam wrocic... Moze kiedys sie uda.
Link to comment
Share on other sites

Byłem w Skandynawii rok temu i tylko 10 dni. Przejechalismy Danie, Szwecje i Norwegie. W Norwegii dojechalismy do Trondheim i potem zawróciliśmy na południe. Spaliśmy zawsze w schroniskach młodzieżówych ale byłem zachwycony, czystością i komfortem oraz śniadaniem w cenie łóżka. Poza tym zobaczyliśmy ile tylko oczy mogły wchłonąć. Wróciłem do domu z wypiekami na twarzy i ogromnym poczuciem niedosytu. Jedno jest pewne, przy pierwszej dobrej okazji wybiorę się na większą wyprawę, tam gdzie biłe misie zimują.
Link to comment
Share on other sites

Też czekam na taką okazję... jednak chyba będę musiała obyć się smakiem jeszcze trochę. A co do kosztów, to zauważ Cichy, że w sumie mielismy ok 14 tys., z tego pewnie z połowa poszła na paliwo (opel Vectra). Ponieważ prędkość max. w Skandynawii jest zarazem najbardziej ekonomiczną dla silnika, więc i auto paliło mniej niż w Polsce. Oszczędność wzięła się z chińskich zupek z Radomia ;), wody pitnej prosto z kranu (raz nawet w supermarkecie nie było wody w butelkach, a pan stwierdził zdziwiony moim pytaniem, że tu się pije wodę prosto ze strumienia - zakładam, iż miał rację) oraz noclegów za free (nie polecam spania w aucie - przerobiliśmy dwukrotnie - koszmar). Trochę też i szczęścia mieliśmy, bo np. za jeden z kampingów nie płaciliśmy tylko dlatego, że zbieraliśmy jednego dnia jagody na obiad - do klusek z jagodami, a drugiego zatrzęsienie grzybów, do duszonych grzybków (same pyszności!). Właściciele kampingu, widząc, jak to bieda przymusiła nas do zjadania darów natury, postanowili, że zrobią dobry uczynek i pozwolą korzystać ze wszystkiego za darmo! Oczywiście byliśmy im bardzo wdzięczni :) No i tym sposobem mieliśmy sporo kasy pod koniec wyjazdu - więc w Bergen szaleliśmy żywieniowo! Targ rybny przede wszystkim :) Absolutnie nie oszczędzaliśmy za to na wszelkich biletach wstępu do wszystkiego co dawało się zwiedzać po drodze!! :) To kiedy wracamy na łono dzikiej natury? Agnes
Link to comment
Share on other sites

Też czekam na taką okazję... jednak chyba będę musiała obyć się smakiem jeszcze trochę. A co do kosztów, to zauważ Cichy.... To kiedy wracamy na łono dzikiej natury?

Rzeczywiscie czytajac Twoj opis przekonalem sie, ze mozna zwiedzic Skandynawie za male pieniadze. Aczkolwiek z jedna rzecza mieliscie ogromne szczescie... z pogoda, bo w Norwegii bywaja takie wakacje, ze pada tam tylko raz w tygodniu, ale za to od poniedzialku do niedzieli, a wtedy mieszkanie w namiocie to juz ostra atrakcja. Bede musial sobie przemyslec, czy za rok, na moje ostatnie wakacje wstudenckim zyciu nie wybrac sie w taka podroz jak Ty odbylas. Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

:) Milosnikom Norwegii polecam Lofoty latem. Wysokie gory schodzą urwiskami do samego morza. Mozna napotkac piaszczyste plaze z lazurowa woda /kapalem sie tam/.

Zazdroszcze. Lofoty to moje niespelnione norweskie marzenie. Niestety nigdy nie udalo mi sie tam dotrzec.... ale coz... zycie jest dlugie... Moze jeszcze bede mial okazje :) A co do kapieli w Norwegii.... mialem przyjemnosc kapac sie w morzu kolo Stavanger, czyli praktycznie na wyjsciu na ocean... Powiem tak... Norwegowie to wariaci, kapali sie w takiej temperaturze, ze ja po paru minutach szczekajac zebami musialem wychodzic z wody :) Zreszta to i tak nic, bo ktoregos lipcowego dnia wybralem sie na spacer... dzien byl sloneczny ale dosc zimny... patrzac z perspektywy Polski bardzo zimny, wiec szedlem sobie w bluzie i kurtce... wchodze na plaze a tam miejscowi w kapielowkach opalaja sie i plywaja w morzu... Zdebialem :) Ale sie zrobil off-topic, bo to przeciez forum o nartach :) Wiec, zeby nie bylo to dodam, ze widzialem tez w lipcu narciarzy w Norwegii.... ale to juz nie na plazy :) Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Dotknęłam tylko stopą wody, w której kąpali się Norwegowie - niezła maszyna do zmniejszania rozmiarów z tego ichniego morza, takie zimne :D Za to znaleźliśmy sobie inną zabawę. Jest tam lodowiec, ponoć najniżej położony w Europie, językiem spływający do fiordu (właściwie oddzielonego mierzeją, ale jednak to poziom morza. Wypływa spod niego strumień, który ma ok 0 stopni (właśnie nie 4 tylko mniej). Robiliśmy zawody, kto najdłużej wytrzyma z zanurzoną ręką - rekord ok. 15 sekund ;) No i jeszcze z wodnych przygód - to łowiliśmy na błystkę jakąś durzą makrele w okolicach Bergen... Oczywiście na kolację! Akurat ławica przepływała, więc rybki same wskakiwały na haczyk, nie trzeba ich było prosić. Żeby nie było, widziałam narty na dachu auta jakiegoś tubylca - ale nie znaleźliśmy drogi do stoku :( Muszę sobie poprzypominać nazwy, bo pamiętam, że zwiedziłam, a nie pamiętam jak się te miejsca nazywały...co za obciach eeech... skleroza Pozdrawiam Fanatyków Dzikiej Skandynawiiiiii!!!
Link to comment
Share on other sites

To ja muszę dołączyć do tej przemiłej wymiany zdań o Norwegii! JAk już pisałam wcześniej, mieszkałam tam jakieś 3 miesiące.. I muszę powiedzieć, że nigdy w życiu ich nie zapomne!!!!! Pomimo bardzo ciężkiej pracy jaką wykonywałam (od tamtej pory mam problemy z kręgosłupem), nie żałuje... Kraj jest przepiękny, tzn, może powiem tak, Stavanger jest przepiękne!! dalej niestety nie byłam.. Fiordy coś cudownego!! Morze, a praktycznie ocean jak tubylce o nim mówią, czysty ale baardzo zimny, ja się nie odważyłam wykąpać, ale mój mężczyzna nigdy nie odpuszcza :P To co zrobiło na mnie największe wrażenie, to Lysefjord i "skała" prekistolen!!! CUDO!! Kto był, to rozumie :) Za każdym razem, jak oglądam zdjęcia, to marze o tym, żeby wrócić!! Na szczęście, będzie, to możliwe, bo koleżanka tam sie przeniosła :D też bym chciała..
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...