-
Liczba zawartości
85 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
artlens's Achievements
-
Tak wiem bo spotkałem babkę z polski co tak zrobiła ale chyba dla mnie to tam są za trudne trasy o ile pamiętam chyba trzeba zjechać czarną chyba ze da się jakoś to wyciągami pogodzić ale ogólnie jakoś tak wyszło. Następnym razem wolałbym dojechać tam na nartach niż samochodem 😉 i tak było dobrze że droga była czarna i sucha uff
-
Hej dzięki ja akurat narty buty i cały sprzęt mam ale mogłaby być opcja wypożyczenia snowboardu dla starszego syna.
-
Tak a że pogoda była perfekcyjna to nie było problemu moje spodnie narciarskie są tak ciepłe że nie brałem "kalesonów termicznych":-)
-
Jedn dzień byliśmy na Hochfugen w ramach karnetu "superski" ale ogólnie to ten główny ośrodek był dla wszystkich w sam raz i trochę jakoś tak wyszło że było wszystkim tam dobrze, szczególnie dla mnie gdzie trasy były w miarę do ogarnięcia przeze mnie a po moich przygodach z hamulcami jakoś jak najmniej chciałem jeździć samochodem.
-
Hej. Oczywiście to był styczeń jakoś jestem mocno przeziębiony i jakoś cały czas mi się wydaje że jest luty właściwie to już jest..:-) Ogólnie to ja jestem z Pruszkowa (tego pod Warszawą :-))..i tak ja jechałem passatem i miałem swoje narty x7;-) i syna w bagażniku (bagażnik dzielony jest na 3 jedna część była złożona) i właściwie snownbordy bo mnie kumpel wmanewrował 🙂 na powrót już mu się wszytko pomieściło (dzielone siedzenia), no i nie chciałem montować bagażników na dach bo to zawsze dodatkowe opory i obciążenie a passat mieści wszystko w środku 🙂 on jechał Audi q7 i ogólnie to dorośli mieli swój sprzęt trzeba było wypożyczyć snowboardy dla dzieci ja miałem pod opieką jednego dodatkowego nastolatka na miejscu on wypożyczył snowboard jakoś na 6 dni i na polskie wyszło jakieś 700 zł, Kolega wypożyczył jeszce dwa zestawy snowboardów, nasza ekipa liczyła łącznie 7 osób, ja + syn + Kacper - kolega + dwóch bliźniaków i dorosły syn:-) sami faceci zero kobiet 🙂
-
sorki byłem niedostępny no i miałem proplemz logowaniem do forum.. Byłem od soboty 17.02.2026 do soboty 24 czyli tydzień, wyjeżdżaliśmy z Pruszkowa w piątek w nocy o czwartej aby jeszcze w sobotę kumpel zdążył do wypożyczalni tzn byliśmy w sobotę wieczorem ale już nie dotarliśmy do wypożyczalni:-)
-
Witam wszystkich Chciałbym się podzielić moimi przygodami narciarskimi z Alp.!!! Na wstępie dodam ze zrealizowałem moje życiowe marzenie i był to mój pierwszy wyjazd narciarski w Alpy 🙂 a wiecie że jeżdzę słabo tym bardziej dlamnie to była przygoda prawie ekstremalna :_) Wyjazd zorganizował kumpel i byliśmy w siedem osób w rejonie Zillertal, ja byłem z moim synem i jego kolegą mój kumpel był z trzema synami (jeden pełnoletni). Mieszkaliśmy w domu całym do naszej dyspozycji w naprawdę rewelacyjnym standardzie, ba nawet mieliśmy do dyspozycji 2 garaże (choc jeden był zablokowany przez stół) ja sobie mojego passata parkowałem ledwo się mieścił ale dało radę ";-). pogoda była rewelacyjna cały tydzień było słońce ani jednej chmurki i zero wiatru w dzień praktycznie plusowa temperatura ale w w nocy minus więc trasy były idealnie przygotowane. Głównie jeździliśmy w ośrodku Kaltenbach parking i infrastuktura była spoko dodatkowo przez dodatnie temperatury drogi były czarne i miasto wyglądało jakby była wiosna. Ja narciarsko start miałem fatalny zaliczyłem trzy gleby i trochę spanikowałem i odpiąłem narty, więc pierwszy dzień tak średnio a niebieskie trasy wydawały mi się jako straszne. Ja w zeszłym sezonie nigdzie nie jeździłem ... ale później było już tylko lepiej drugi dzień przeznaczyłem na takie ośle łączki i jakieś proste zjazdy aby trochę się podszkolić :-). No i przełamałem się głównie jak pojechaliśmy z rana na sztruks nawet byłem zmuszony zjechać kawałek czerwoną trasą i jakoś dałem radę i trak w kombinowany sposób zacząłem jeździć po niebieskich trasach głównie jednej:-) nr 6 i łączniku zet. Nawet się nie wywalałem 🙂 fakt że styl mojej jazdy to jakaś kombinacja frytek i czasami pizzy ale momentami nawet jechałem bardzo szybko. (przynajmniej mi się tak wydawało 🙂 Moje nowe stare używane Atomici X7 sprawowały się rewelacyjnie wydaje mi się że mogą być ciut trudniejsze od tych piankowych:-) ale szły po śniegu jak przyklejone w ogóle nie wibrowały no i nie były za krótkie 🙂. Dzieciaki jeździły po wszystkim co było mój syn na rx-ach (z pianki) skakał dwumetrowe hopy w snowparku, nawet walną mocną glebę, jego kolega na snowboardzie też walną podejrzewaliśmy że może mieć wstrząs mózgu ale wiecie to jest młodzież ale na szczęscie ta ekipa jest mocno wysportowana. Mój kumpel (drugi tata) jeździł na snowboardzie ale on jeździ ze 20 lat choć musiał się oszczędzać bo miał rok temu kontuzje kolan (też snowboard). Jedn dzień byliśmy na Hochfugen gdzie dojechaliśmy samochodami jest tam fajny punkt widokowy ale trasy dla mnie trochę trudne właściwie to zjazd kolejki trochę stromy..ale był orczyk więc dla mnie git 🙂 No wracając miałem m bardzo ekstremalną przygodę samochodową bo na zjeździe zagotowały mi się hamulce i było bardziej niż strasznie ale jakoś dojechałem tymi wąskimi serpentynami. Ogólnie wyjazd się udał rewelacyjnie trochę jedliśmy w domu trochę w knajpach czy na stokach gdzie żarcie jest drogie i fatalne..trochę się czilowaliśmy i nie żałuje wydanej kasy choć pewnie w Polsce wyszło by podobnie :-). passat dojechał a spalanie to jakieś 5,5 litra na sto ( czasami zamieniłem się z tym starszym synem kyumpla a on cisnął 🙂 HEJ !!!!!
-
Hej..Coś pomyślę bo w sumie to nie mam z kim jeżdzić (oprócz dzieci 🙂 i tak jeżdżą z kumplami). Mieszkam w Pruszkowie więc Ski Race mijam jak jadę do Wawy dosyć często. Pozdro M.
-
Nie mogłem wytrzymać musiałem sprawdzić :-) 🙂
-
Cześć i wszystkiego Naj w Nowym Roku MItek ja szanuje twoją wiedzę i doświadczenie i widzę że dla ciebie narciarstwo to prawie religia i jak to mówią "chłop żywemu nie przepuści" 🙂 Jeżeli chodzi od długość nart przypominam że ja ledwo jeżdżę na nartach i od dziecka słyszę że narty powinny być do nosa i takie mam nawet różni eksperci powtarzają że początkujący narciarz może mieć ciut krótsze narty, nie sądzę ze jak będę miał dłuższe narty to nagle zacznę dobrze jeździć nie ma szans. Dla mnie postęp w narciarstwie sprowadza się do tego żebym mógł bezpiecznie zjechać na dół zbytnio się nie męczył i mógł sprawnie ominąć przeszkody i miał z tego fan. NIe aspiruje do być pro narciarzem i jak gdzieś jadę wybieram możliwe najłatwiejsze trasy jak się da. ...a tak prywatnie to jestem z tych osób które są nienauczalne dobrze jeździć czy poprawiać technikę serio taki narciarski antytalent 🙂. Wybór firmy Atomic u mnie jest bardzo nie racjonalny bo są inne firmy ale wolę atomica głupie i tyle 🙂 Co do testów to na zasadzie gdzieś trzeba te narty zobaczyć i wiadomo że np sklep z Pruszkowa 🙂 ma jakieś dile z Atomiciem czy innymi firmami..ale przynajmniej widać jak jeżdżą na tych nartach powiedzmy dobrzy narciarze. Ja zacząłem na nartach jako dorosły "aby leczyć kompleksy z dzieciństwa" bo jakoś tak się złożyło że nie było mi to dane a jakiś kolega gdzieś tam jeździł ogólnie lubię góry i podróże a na narty mnie po prostu ciągnie...więc jestem typowym narciarzem niedzielnym tyle że mam swoje narty i cały sprzęt. Wczoraj w nowy rok wziąłem moje x7 na Górkę Szczęśliwicką i ze trzy razy zjechałem miedzy dziećmi z sankami trudno mi coś powiedzieć bo to jakieś może 50 m jazdy oprócz tego że wyglądałem jak kosmita i ludzie robili mi zdjęcia, to ogólnie narty fajnie się prowadzą i chyba są ok mógłbym więcej tam śmigać ale chodzenie z buta niewygodne a dzieciarnia kompletnie nie patrzy gdzie jeździ na sankach...ludzi było w pytę. Dzięki za życzenia i jak gdzieś pojadę zdam relacje jak się śmiga na moich za krótkich nartach. Pzdro
-
NO włąśnie jak pojeżdże to będę wiedział 😉 poprostu jeżeli będzie mi wszystko pasowało to będzie ok a jak np będę czuł że coś nie tak w tedy będę kombinował np jak już zacząłem jeździć na rx-ach wiedziałem że są za miękkie o jakby mniej stabilne, zobaczymy.. Tutaj jest podobnie jak u ciebie inny roker i lepsza sztywność przypuszczam ze może być tylko lepiej.. a umiejętności słabe ale będę poprawiał 🙂
-
Dzięki ja sie nie upieram jak będą za krótkie kupię wtedy nowe dłuzsze 🙂 Na razie te muszą być:-)
-
Cześć Ten przykład z oponami jest raczej nie trafny bo raczej do suwa ciężko zamontować koła z Corsy czy nawet opony a nawet raczej nikt na ten pomysł nie wpadnie jak już będziesz miał suwa to raczej nie kupisz tanich opon bo ci wcisną coś drogiego 🙂 suwami to raczej kobiety jeżdzą a faceci bo muszą:-), no chyba że świadomie kupisz chińskie opony..;-). Ja bym powiedział tak masz corse ale chcesz coś lepszego bo samochód cię męczy no i kupujesz powiedzmy golfa ale takiego z ciut lepszym silnikiem myślisz może ten samochód będzie za "trudny" dla mnie i nagle odkrywasz że samochód lepiej jeździ przyspiesza i lepiej hamuje a dodatkowo fotel jakby wygodniejszy.. Ja to na nartach się nie znam ale wiem że każda narta od moich rx która jest ciut lepsza będzie dobra być może ten model może będzie za trudny dla mnie bo ja ledwo jeżdżę na nartach ale prawdopodobnie wszystkie te narty w podobnej klasie się będą różniły się tylko niuansami które wykorzysta dobry narciarz i mógłbym miesiącami szukać złotego grala 🙂dodam że większość ludzi jeździ na wypożyczonych przypadkowych nartach i rozjeżdżonych butach więc i tak jestem w lepszej sytuacji swoje buty i narty, a tak u mnie jak podobnie jak u ajfoniarzy tylko apple, wybór prosty tylko atomic 🙂 wiem jest to głupie ale przynajmniej łatwiej i szybciej kupie i nie szukam obok. Oglądałem jakieś testy i wnioskuje że to jest dobra narta dobrze zbudowana a dla mnie chyba najważniejsze żeby była sztywniejsza niż poprzednie 🙂 Mógłbym kupić np model X5 który jest łatwiejszy do ogarnięcia tylko poco ? Myślę że może na tych zacznę jako tako poprawnie jeździć choć nie wiem zobaczymy ale raczej to może być tylko lepiej, a długość zdarza mi śię jezdzić na polskich jakiśch gównianych stokach gdzie jest często wąsko i mało miejsca więc ta długość jest ok.. zaczynałem na 158 starych atomach z giełdy w Wawie dawały rade... nochyba ze Alpy :-).. Co do wyjazdu jeszcze nie wiem ma to ogarnąć kumpel i zabieramy dzieci nastolatkowie więc trochę masakra i chyba 2 samochody raczej Włochy..jak nie wypali biorę passata i gdzieś pojadę 🙂
-
Nie 🙂, dla siebie... Wiem że wszystko jest nie tak ale ta długość jest dla mnie sprawdzona nie chcę dłuższych nart nawet jeżeli powinienem w teorii mieć owe (wzrost 175 cm) no i mieszczą się w bagażniku. No i ma syna 🙂właściwie to dwójkę 🙂 🙂 🙂
-
tak też myślę 🙂 pozdr.
