Skocz do zawartości

Petrol

Members
  • Liczba zawartości

    41
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Petrol

  1. Michał Zrobiłem w miarę dokładną kalkulację wyjazdu autobusem ze strony podanej przez kosmyka dla autobusu Volvo i mam nieco mniej optymistyczne wyniki. Chociaż biorac pod uwagę mniejsze nasze zmęczenie, też do przyjecia. Liczyłem tak : Przejazd tam i z powrotem - 2 x 1100 km = 2200 km Przejazdy na miejscu 4 x 100 km = 400 km ---------- Przejazdy razem - 2600 km Koszt przejazdu 2600 km x 3 PLN/km = 7800 PLN Czas trwania - 83 godziny Koszt czasu autobusu 83 h x 90 = 7470 PLN ----------- Razem 15 270 PLN Koszty osobowe 2 kierowców: Pobyt 110 Euro = 450 PLN Wyżywienie 200 PLN Razem 650 PLN Ogółem 16.000 PLN ... i w przeliczeniu na osobę: dla 55 uczestników > 290 PLN dla 50 uczestników > 320 PLN dla 45 uczestników > 355 PLN dla 40 uczestników > 400 PLN Jak widać granica opłacalności to około 50 osób. Są też mniejsze autobusy ale różnica w cenach jest już niewielko. Generalnie opłaca się brać autobus największy. Nie wiem, może u innych przewoźników taniej będzie ..... ps. Jachu ma podobno propozycję przejazdu za 3,1 PLN / km + kierowcy. Jeśli się potwierdzi to będzie tanej. . Użytkownik Petrol edytował ten post 18 styczeń 2009 - 10:43
  2. Witajcie Co prawda wszycy czekamy na ferie ale chyba czas wybiec myślami nieco dalej. Tym razem moja propozycja wyjazdu to Bad Kleinkirchheim. Nie bylismy tam jeszcze naszą grupą a może grupa była ale ja nic na ten temat nie wiem. Proponuje więc wyjazd na przełomie lutego i marca 2009 do tego osrodka. Byłem tam w okresie świąteczno noworocznym jeden dzień. Stoki przygotowane były dobrze. Co prawda wyciągi są częściowo z minionej epoki ale całość jest, moim zdaniem warta zobaczenia i zaliczenia. Niewątpliwym atutem tego ośrodka jest ilość tras i termy usytuowane u stóp samej góry. Z basenu zewnętrznego widać stok i gondolki. Relaks w tych warunkach jest naprawdę wspaniały. Dwugodzinny pobyt w termach to koszto 12 EURO o ile mnie pamięć nie myli. Planujemy tez odwiedzić Katschberg i Turracher. To ośrodki z pięknymi trasami których zachwalać nie trzeba. Jak łatwo zauważyć przybywa nas i coraz trudniej znaleźć miejsce byśmy się wszyscy pomieścili. Mam, na razie wstępnie zarezerwowany caly pensjonat na 20 osób (5 apartamentów po 4 osoby w kazdym). Jeżeli będzie zainteresowanie do dokończę tę rezerwację i wpłacę zaliczkę. Przy mniejszej ilości chętnych mogę zarezerwować część apartamentów. Czekam też na potwierdzenie wposażenia (kuchnie, łazienki) bo nie mają strony internetowej i nic na ten temat nie wiem. Koszty: Kwatery - wstępnie 22 Euro/osoba/noc (niestety to jest spory kurort więc z tanimi kwaterami może być problem) Dojazd - ustalamy z woźnicami Karnety - strony internetowe ośrodków Osoby chętne proszę o wpisywanie się na listę. Pozdrawiam wszystkich Krzysztof
  3. Trzymam Cię za słowo o do zobaczenia na stoku ..
  4. Bzyku. Dwie sprawy. 1. Chętnie pokażę maile dotycząte wyjazdu w sprawie rezerwacji kwater. Scatman zapewne pokaże rachunki ze spozywczego. Zapraszam na wyjazd a wszystko stanie się jasne. Jak znajdziesz w tych dokumnetach jakiś zysk możesz go sobie zabrać. 2. A co powiesz na różnej maści wolontariuszy ?? Czyż oni nie robia czegoś za darmo ? A przecież w ich istnienie trudno wątpić. Oczywiście nasze pobudki do działania nie są tak szczytne jak ich ale jednak ich istnienie potwierdza fakt, ze mozna coś zrobić w zamian za uśmiech i uscisk reki. Krzysztof . Użytkownik Petrol edytował ten post 22 listopad 2008 - 17:21
  5. No cóż. Postu twojego komentować nie będę bo się do tego nie nadaje. Zresztą zrobią to za mnie inni czytelnicy. Widzę, po poziomie twoich emocji w nim zawartych, że przekonać cię można tylko w jeden sposób. Po prostu pojedź z nami, zobacz jak to jest, to może suche fakty z którymi dyskutować się nie da zmienią twoje nastawienie. No i zapewne bedziesz mógł w swoim profilu zmienić wtedy zdjęcie wyciągu narciarskiego na swoja podobiznę za nartami przy nogach. A może ci chodzi o coś zupełnie innego ?? Tylko o co ... .
  6. Ano już odpowiadam. Jesteśmy zgraną grupą znajomych i przyjacół otwartą na innych. Chcemy : 1. Jeździć na nartach w swoim towarzystwie i towarzystwie innych zapalonych narciarzy 2. Poznawać nowych ludzi którzy z czasem stają się (lub nie) naszymi znajomymi lub przyjaciółmi Dzięki temu, że umawiamy się publicznie nigdy nikt z nas nie powie : "ekipa mi się rozpadła i nie mam z kim jechać" . A poza tym to chyba kwestia otwartości na innych. Albo się to ma albo nie. Jeżeli, drogi Kolego, dalej uważasz, że organizatorzy mają jakieś zyski z organizacji tych wyjazdów to zapraszam na jeden z nich. Pokaże ci wtedy dokumnetację mailową z właścielami kwater którą łatwo bedzie skonfrontować z opłatami wnoszonymi przez uczestników. Zapewniam, że z doładnością do 1 EURO wszyscy pokrywają tylko koszty. Nie widzę powodu dla którego używasz Bzyku tonu zaczepnego. Jak zapewne widzisz czytając forum część osób, w tym też ja, posiedliśmy już wiedzę jak się organizować. Recept więc nie oczekuję. O innych nie myślę jak o konkurencji lecz raczej jak o osobach których może kiedyś spotkam na nartach. I tak ogólnie. Swojego posta napisałem licząc na to, że odezwą się osoby krytykujące organizację wyjazdów i opowiedzą o tym jak sami organizują się na narty. I nie będzie to krótkie stwierdzenie "jakę z przyjacółmi". To wszyscy wiemy. .
  7. Intencją mojego postu jest dowiedzenie się "jak to robią inni". Interesuje mnie głównie opinia ludzi, którzy swoich wyjazdów nie organizowali publicznie na forum. Bo o tych wiemy, bo czytamy, bo byliśmy ... .
  8. Witajcie Sporo ostatnio dyskusji na forum na temat wyjazdów. Że niby używanie forum do organizacji wyjazdów to komercja, że za tym kryją się jakieś pieniądze zarabiane przez organizatorów. Częśc z Was podnosi argument, że jak się chce jeździc ze znajomymi to trzeba to załatwiac we własnym gronie. Mam więc pytanie: Jak organuzujecie swoje wyjazdy ?? Z kim jeździcie najcześciej ?? Organizujecie się sami czy z biurami podróży ?? Co robicie jak nie macie z kim pojechac lub nie macie całego składu ? Może w takiej dyskusji uda się ustalic co jest komercją a co nią nie jest. Krzysztof .
  9. Dzięki wielkie za wszystkie porady. Wojtku. Te gatki ochraniające z allegro wyglądają na niekrępujące ruchy. Jak wspomnę sobie bolesne siniaki na biodrach zeszłej zimy to jakieś gatki napewno zakupię. Może to będą nawet właśnie te bo cena jest naprawdę zachęcająca. Co do Komperdell-a to właśnie dostałem maila z fabryki. Napisali mi, że maja na miejscu mały sklepik i zapraszaja na zakupy. Wyglada więc na to, ze może już we wrześniu, gdy będziemy jechali po raz pierwszy na Molltaler-a uda się nam zajechać do tego sklepu. Jest to zupełnie po drodze . Sklep jest tu : http://mapy.google.p...46,3.295898&z=8 I jeszcze jedna uwaga. Wiem, ze ochraniacze nie gwarantują pełnego bezpieczeństwa. Zależy mi głównie na minimalizacji skutków upadków (siniaki i stłuczenia). Ale bardzo ważny jest aspekt wygody. Nie mam zamiaru czuć się na stoku jak rycerz w zbroi. To musi być coś czego prawie nie będę czuć na sobie. Szukam wię czegoś bardzo wygodnego. Z opisów wynika, że właśnie Komperdell jest bardzo wygodny. Oczywiście do czasu jak nie wypróbuję to się nie dowiem jak jest naprawdę. Ochraniacze rowerowe i uniwersalne wydają się soline ale chyba bardzo niewygodne.
  10. Witam wszystkich forumowiczów. W zeszłym sezonie pare razy obiłem sobie solidnie d... na zmrożonym śniegu. Postanowiłem więc w nowym sezonie zainwestować w ochraniacze. Po przeszukaniu netu i przeczytaniu kilkunastu opinii wychodzi mi że najlepszym rozwiązaniem są produkty firmy http://www.komperdell.com/ . Niestety nie wiem jak to kupić w Polsce. Wysłałem kilka maili w tym mail do producenta i cisza (może urlopy ... ) . Siedziba tej firmy znajduje się pod Salzburgiem więc niedalego terenów planowanych na tegoroczne narty. Mam pytanie. Czy ktoś wie jak ten sprzęt nabyć ? Czy moze w Polsce ? A może mają sklep przyfabryczny ?? Będę wdzięczny na informacje na ten temat. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...