Skocz do zawartości

PawelJask

Members
  • Liczba zawartości

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

PawelJask's Achievements

Rookie

Rookie (2/14)

  • Collaborator
  • Reacting Well
  • Week One Done
  • First Post
  • Conversation Starter

Recent Badges

18

Reputacja

  1. To na pewno, ale niestety w mojej okolicy nie ma wyboru. Jedno co dobre na tej górce to że nie ma dużo ludzi. Byłem ostatnio z córką i zająłem się szlifowaniem podstaw 🙂 To Lubstynek, koło Lubawy na Mazurach
  2. Mi się już odechciało czytać tego tematu. Pierwsze kilka postów jak najbardziej w porządku (wrócić do podstaw nauki podstaw, bez tego ani rusz), ale później to już jakaś masakra. @Adam ..DUCH - patrząc na Twoje wypowiedzi, to odechciewa się kontaktów z takim instruktorem i szkołą jaką reprezentuje. Ja nie oczekuję klepania po plecach, nie po to załączyłem film, tylko po to żeby ktoś znający się na rzeczy nakierował mnie. Ja cały czas uważam się za początkującego narciarza, Alberto Tomba nigdy ze mnie nie będzie, ale na pewno będę starał się podszkolić, żeby na nartach czuć się pewnie, a co za tym idzie czerpać więcej przyjemności z jazdy. Cześć postów, typu musisz jechać w Alpy żeby się nauczyć, to to jakby początkującego kierowcę wysyłać na szkolenie na Nurburgring bo inaczej nie nauczy się jeździć. @SzymQ - piszesz, że upieram się przy szlifowaniu jazdy na krawędziach, źle mnie zrozumiałeś. Pisałem, ze raz na jakiś czas udało mi się to zrobić, ale tak jak zwróciło mi uwagę kilka osób, kuleją u mnie podstawy i na tym mam zamiar pracować. Powrót do podstaw, żeby można było zrobić jakiś progres.
  3. Ja się całkowicie zgadzam z tym co napisałeś Jan. Powiem na moim przykładzie. Zacząłem przygodę z nartami 2 lata temu, wcześniej nigdy nie miałem z nartami styczności. Nie dlatego staram się poprawić moją jazdę żeby stać się "profesjonalistą" ale żeby czerpać z jazdy jak najwięcej radości i nie zrobić sobie ani innym krzywdy. Mam już porównanie, jak męczyłem się w pierwszym roku a jak inne są moje wrażenia z jazdy teraz (mimo wciąż bardzo dużych braków w technice). Poprawienie techniki na pewno pomoże mi cieszyć się jazdą nawet jak warunki na stoku się trochę popsują. Właśnie żeby jazda była przyjemnością a nie walką o życie. Tak było z moim pierwszym zjazdem na czerwonej trasie, co z tego że w końcu znalazłem się na dole ale to nie miało nic wspólnego z przyjemnością. Więcej tam się nie pojawiłem. Przyjdzie czas, ze będę na tej trasie czuł się pewnie ale to wymaga pracy. Według mnie sam fakt chęci i prób podnoszenia swoich umiejętności jest bardzo pozytywnym trendem, mimo, że finalnie efekt może być daleki od oczekiwanego.
  4. Dobre. Tak właśnie zamierzam. Wydawało mi się, ze jest trochę lepiej ale na filmie zobaczyłem, że byłem w błędzie. Trzeba zacząć od podstaw, żeby zrobić krok dalej. Ze względu na ograniczone możliwości pozostaje na razie okolica:) czasami czuję jak uda mi się przyjąć dobrą pozycję w czasie skrętu, czuć od razy jak narta trzyma na krawędzi, jakby jechały po szynach a nie ślizgała się, także wiem do czego muszę dążyć
  5. No niestety na razie nie ma opcji na wyjazd w Alpy z różnych przyczyn także muszą wystarczyć półśrodki lokalnie.
  6. No niestety mieszkając na Mazurach nie ma za bardzo w czym wybierać i czasami się człowiek cieszy nawet z takiego "smarka". Pozostaje jeszcze sztuczny stok pod dachem do pracy nad techniką. https://hullo.pl/uslugi/uslugi-rekreacyjne/stok-treningowy/
  7. Z tymi nawykami to masz rację W tamtym roku zwracał mi na to uwagę instruktor. Mimo kilku ćwiczeń które mi pokazał, jak widać dalej popełniam ten sam błąd. Można robić ćwiczenie źle i przy moim stopniu zaawansowania nawet sobie z tego sprawy nie zdawać. Dzięki za radę, planuję jeszcze wypad w góry w tym roku, to trzeba będzie poszukać dobrego instruktora.
  8. Witam. W końcu udało mi się nagrać jakikolwiek zjazd na nartach. Jeszcze długa droga przede mną, ale fajnie by było otrzymać jakieś wskazówki, nad czym pracować, żeby poprawić moją jazdę, moze zaproponujecie jakieś dobre ćwiczenia.
  9. Dałeś mi do myślenia... Dziękuję za rady. Biorąc pod uwagę rady bardziej doświadczonych kolegów wybór padł na Rossignol React R8 HP. W weekend testy, zobaczymy jakie będą moje pierwsze odczucia. Narty po testach na malutkiej górce, niestety na Mazurach brak innych. Bardzo zadowolony jestem, bardziej stabilne przy "większych" prędkościach, nie ma żadnych problemów z uślizgiwaniem się, bardzo dobrze trzymają. Tak więc warto było posłuchać kolegów i iść w bardziej wymagające narty. Teraz pozostało popracować nad techniką i cieszyć się jazdą.
  10. Zgadzam się całkowicie, że problem leży w technice, a w zasadzie jej brakach. Tego Xcarta miałem na początku ubiegłego roku, także z pewnością moje umiejętności od tego czasu trochę się poprawiły (doszło około 2 tygodni na stoku). Ta narta była dodatkowo bardzo ciężka, co zdecydowanie utrudniało mi jazdę, w szczególności wolną, rekreacyjną (przy braku odpowiedniej techniki). Na pewno była dużo sztywniejsza niż Z3. Moim zdaniem sprzęt trzeba dopasować do poziomu umiejętności, sprzęt wymagający dobrej techniki nie będzie dobrze spisywał u narciarza nie mającego jej. Więc ja wolę kupić jakieś narty "średniaki" a jeżeli będzie taka potrzeba to zmienić je za 2 sezony. Dlatego nie celuje w topowe modele.
  11. Witam. Aktualnie jeżdżę na Rossignol Zenith Z3, 163 cm. 50 lat, 171 cm wzrostu, waga 80 kg - dobra kondycja. Moje umiejętności to 4-5/10. Chcę zmienić narty na trochę nowsze i mój wybór padł na React R6 lub Smax 06. Z reguły spędzam dużo godzin na stoku, cześć czasu z córką 7 lat, także prędkości "patrolowe" ale czasami udaje mi się zerwać i pojeździć trochę szybciej (ale bez przesady) na bardziej wymagających trasach, skręty średnie - bardziej rekreacja niż sportowe zcięcie. Szukam nart, na których będę mógł podszkolić moją technikę (zaczynam jeździć carvingowo ale przede mną jeszcze długa droga) ale także spędzić sporo czasu na mocno rekreacyjnej jeździe z rodziną. Przez chwilę miałem narty Salomon XCart (https://www.skionline.pl/sprzet/narty,11-12,salomon,x-kart-z12,5582.html), ale były zdecydowanie za ciężkie, za sztywne. To była walka z nimi a nie jazda. Na Z3 jeździ mi się całkiem ok, ale szukam czegoś trochę bardziej wymagającego. Patrząc po opiniach, wydaje mi się że R6 bardziej odpowiadają moim preferencjom. Czy jest duża różnica między r6 i R8?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...