Siema wszystkim, mieszkam na południu Polski i zwykle gram w planszówki ze znajomymi, ale ostatnio ekipa się rozjechała. Szukając alternatywy, trafiłem na wpis na blogu, gdzie autor opisywał swoje krótkie sesje na milioner casino po pracy. Stwierdziłem, że też spróbuję, byle z głową. Wpłaciłem niewielką kwotę, zrobiłem parę spinów, zaliczyłem mini zjazd i już miałem odpuścić. Wtedy wleciała kombinacja z darmowymi obrotami i nagle byłem nad kreską. Wystarczyło, by na jutro opłacić śniadanie na mieście.