Skocz do zawartości



zibirovka

Rejestracja: 19 lut 2008
Poza forum Ostatnio: 16 paź 2013
-----

#368113 Ośrodki Pinzolo i Madonna di Campiglio zostaną połączone 5km gondolą?

Napisane przez zibirovka w 30 listopad 2011 - 08:51

ponizej link do mapki

http://www.campiglio...skiarea,12.html
  • bigart podziękował za tę wiadomość


#190290 Harenda - ośrodek narciarski

Napisane przez zibirovka w 27 styczeń 2009 - 14:07

Ta, potwierdzam. Bylam na poczatku stycznia,, jak byly duze mrozy. O 15-tej stok zamykaja i ratrakuja przez godzine, choc wg mnie na wielu innych stokach nawet by nie pomysleli, ze trzeba ratrakowac (jezdzi sie w gorszych warunkach).
Dojazd samochodem pod sam wyciag. Przy dolnej stacji nowiutka , duza karczma ze smacznym jedzeniem ( samoobsluga - z tackami).
Stok rzeczywiscie rewelacja. W tym czasie na Szymoszkowej duzo ludzi, pod Nosalem makabra, a na Harendzie pustki. Widoki rewelacyjne.
No i kanapa z przesuwajaca sie tasma. Polecam.
  • Mati1981 podziękował za tę wiadomość


#174142 Byłeś ostatnio na nartach - pochwal się.

Napisane przez zibirovka w 21 grudzień 2008 - 18:19

Val di Sol - Pinzolo, Madonna, Tonale
Dzisiaj rano powrot po tygodniowym szusowaniu w powyzszych osrodkach. Sniegu wszedzie bardzo duzo, pogoda zmienna - pierwsze 3 dni mgliscie, ze sniegiem, a nawet snieg z deszczem. Nastepne 3 dni slonce i lekki mroz. Ale jazda we wszystkie dni i to cale . Choc w pierszych trzech dniach, z uwagi na padajacy snieg, nie wszystkie trasy byly otwarte.
Widoki wspaniale, trasy super, najlepiej przygotowane w Pinzolo - niewielkim osrodku 13 km od Madonny . Czy to dlatego, ze tras tam mniej niz w Madonnie, czy dlatego, ze mniej ludzi tam jezdzi (bo wiekszosc woli do Madonny), czy po prostu lepiej dbaja trasy w Pinzolo. Kameralny osrodek - polecam wszystkim, ktorzy chca pojezdzic w spokoju, bez gwaru, jaki panuje na Madonnie.
A jak ktos chce do Madonny, to rzut beretem. Skibusy juz zaczely kursowac.

Hotel Canada, w ktorym nocowalismy polecam, ale z malymi zastrzezeniami. Choc to 4 gwiazdki, to nie wszystko bylo tak super. Na pewno swietne centrum odnowy - basen, sauna sucha, sauna parowa, aromaterapia, masaze wodne . NIeduze, ale swietnie urzadzone. No i dobre, widac, ze swiezo odnowione, lazienki. Natomiast standart pokoi ponizej tych czterch gwiazdek. Zdarzaly sie z grzybem na scianie (maja problem z wentylacja pokoju).
No i najwazniejsze - brak suszarek na buty narciarskie.

Hotel polozony w centrum miasteczka . Blisko do sklepow i do kolejki gondolowej ( piechotka 5 minut).

Wyzywienie - obiadokolacje ok., natomiast sniadania przez 6 dni to samo - okropne dmuchane buly z automatu, ser, cos jakby mortadela, dzem, i na cieplo - co dzien jajka na twardo. Ale to tez rzecz gustu - byli tacy, ktorym to odpowiadalo.

Ale przeciez nie jedzie sie tam, aby jesc, tylko jezdzic na nartach, wiec ogolnie bardzo pozytywne wrazenia. Mozna pominac milczeniem te drobne niedogodnosci. Wspominam o nich dla ewentualnych przyszlych forumowiczow, ktorzy planuja zatrzymac sie w tym hotelu.

No i pare zdjec z Pinzolo i Madonny z ub. tygodnia

Załączone miniatury

  • IMG_5732.jpg
  • IMG_5716.jpg
  • IMG_5717.jpg
  • IMG_5733.jpg
  • IMG_5736.jpg
  • IMG_5730.jpg

  • zygwaz podziękował za tę wiadomość


#140417 Na nartach po pięćdziesiatce

Napisane przez zibirovka w 18 maj 2008 - 21:03

Witam ponownie po ponad miesiecznej nieobecnosci. Myslalam, ze to martwy sezon dla narciarzy. Zagladnelam tu z czystej ciekawosci, raczej poczytac wrazen z majowki narciarskiej. A tu co ? Okazuje sie, ze forum, raczej zimowe, nie zamiera na lato. Bardzo sie ciesze z tego, choc latem czasu jest mniej niz zima, ale przynajmniej raz w tygodniu mozna go znalezc. Tadeuszu, pomysl na mobilizacje sie przed nowym sezonem swietny. Najbardziej jednak te sprawozdania mobilizuja. Bo ze brac narciarska w lecie nie proznuje, jestem pewna. Ja juz od miesiaca szuykuje forme na grudzien. Jezdze w miare regularnie na rowerze i plywam. Plywanie dwa-trzy razy w tygodniu, rower rowniez. dwa-trzy razy , na zmiane z basenem.
W ostatnim tygodniu : poniedzialek, sroda, piatek i sobota plywanie po godzienie (700-800m), wtorek, czwartek, sobota - rower po ok.20 km.
Dzisiaj tylko rower, za to 45 km. I jeszcze w poprzednia niedziele - rolki, ale to pierwszy raz w tym roku, wiec tak raczej na rozruszanie sie. No i nie mam z kim jezdzic, bo maz niestety nie umie na rolkach ( rower i plywanie razem z nim).
Plywanie niedlugo mi odpadnie, bo zamykaja u nas kryta plywalnie ( kryty basen i otwarty maja jeden system filtrujacy, krory moze obsluzyc tylko jedn z nich , albo kryty, albo otwarty ). A szkoda, bo po ubieglorocznym zlamaniu reki w barku (guzek wiekszy), plywanie bardzo mi pomoglo w rehabilitacji. Pozostanie rower.
Jakos nie moglam sie zdyscyplinowac do sklonow, brzuszkow, skretow i rozciagan. Ale moze to forum da mi kopa. Zdam relacje za tydzien.
Pozdrawiam wszystkich.
Krystyna


#137484 Na nartach po pięćdziesiatce

Napisane przez zibirovka w 07 kwiecień 2008 - 19:51

No wiec wrocilam wczoraj z Alta Pusterii, z Dobbiaco. W zasadzie to tylko noclegi tam mielismy, bo Alta Pusteria czynna tylko do 30 marca. Ale noclegi super. Polecam hotel w Dobbiaco - Sonne Sole. Czysto, milo, jedzenie swietne, no i basen i sauna na miejscu bezplatnie. Po nartach - jak znalazl. Dojazd autokarem na stoki. 1 dzien Monte Elmo w Alta Pusterii, dwa dni Kronplatz i trzy dni w Cortinie. Choc czesc tras byla juz zamknieta ( dolne trasy), to na stokach w gornych partiach warunki rewelacyjne. Najbardziej podobalo mi sie w Cortinie, na stokach Falorii, choc Tofana tez robi wrazenie. Gory przepiekne i wspaniale widoki.

Marecki - miales racje - bardzo mi sie tam podobalo.

adaci - przykre, ze masz reke w gipsie. Wiem cos na ten temat, bo w ub. roku w sierpniu tez mialam wypadek rowerowy (uszkodzony bark) i bylam uziemiona przez dlugi czas . Ale teraz narty juz konserwuje i chowam, odkurzam rower i zaczynam sezon rowerowy.

Pozdrawiam wszystkich starszakow.
Krystyna