Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Zillertal narty - polecana miejscówka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 bbw

bbw

    Nowy użytkownik

  • 24 postów
  • Na forum od: 12.2017
1

Napisano 15 grudzień 2020 - 17:11

Witam wszystkich,

 

mimo wielu przeciwności losu myslimy o wyjezdzie na narty w styczniu do Austrii - 3 dorosłych i dwulatek :).

Bierzemy pod uwagę Zillertal - mamy mozliwość załatwienia noclegów blisko Rastkogelbahn. W okolicach jest Playarena dla dzieciaka, na lodowiec Tux też rzut beretem. Polecalibyscie te okolice czy może warto jechać w inne miejsce w tym czasie?

 

Za wszelkie rady / wskazówki wielkie dzięki :).



#2 Ziemowit1

Ziemowit1

    Użytkownik

  • PipPip
  • 236 postów
  • Na forum od: 02.2020
211

Napisano 15 grudzień 2020 - 17:27

Byłem tam tylko latem, kilka razy. Widoki z okolic górnej stacji Rastkogelbahn są kapitalne. Szeroka panorama na Alpy Zillertalskie.
  • bbw podziękował za tę wiadomość

#3 Elosawa

Elosawa

    Użytkownik

  • PipPip
  • 154 postów
  • Na forum od: 02.2017
162
  • Umiejętności: 7
  • Lublin

Napisano 15 grudzień 2020 - 17:33

Rastkogel to jest dla mnie hit! Bardzo mi przypasowały tamte trasy i cały ośrodek. Nie mogę się doczekać kiedy znowu tam pojeżdżę.
  • sstar i bbw podziękowali za tę wiadomość

#4 jacekwroc

jacekwroc

    Nowy użytkownik

  • 7 postów
  • Na forum od: 12.2019
11

Napisano 15 grudzień 2020 - 18:04

Cały Zillertal jest super. Byłem tam już kilka razy i jadę znowu jak tylko będzie się dało (tzn. będą otwarte wyciągi i granice).

Podziwiam optymizm, że takie rzeczy jak Playarena dla dzieciaka będą działać w styczniu :D

 

Styczeń nie jest najlepszym miesiącem na lodowiec (będzie zimno, a niżej i tak będzie śnieg), ale jak będziecie blisko to zawsze można podjechać w jakiś dzień z ładną pogodą. W samym Mayrhofen jest mnóstwo tras, chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Ja zawsze startowałem z Horbergbahn, ale cały ośrodek objeździłem. Między częścią ośrodka Rastkogel/Eggalm, a Penken/Horberg wąskim gardłem jest 150-osobowy wagonik (a la Kasprowy) - jeśli będziecie chcieli pojeździć w drugiej części i pod koniec dnia wrócić do Waszej to będziecie musieli zaplanować na to trochę czasu i uwzględnić kolejkę do tego wagonika (kolejki mogą być większe, jeśli ze względu na covidowe restrykcje do wagonika będą wpuszczać mniej osóB). Ale raczej nie byłoby to dla mnie argumentem, żeby nie nocować koło Rastkogelbahn.

 

W tym sezonie przede wszystkim trzeba mieć nadzieję, że gdziekolwiek w Alpach będzie się dało pojeździć :)


  • Wujot i bbw podziękowali za tę wiadomość

#5 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4990 postów
  • Na forum od: 01.2017
2520
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 15 grudzień 2020 - 18:08

Rastkogel to jest dla mnie hit! Bardzo mi przypasowały tamte trasy i cały ośrodek. Nie mogę się doczekać kiedy znowu tam pojeżdżę.

 

Fakt. Ja mieszkałem w Hotel Garni Jagdhof, skąd z buta do wyciągu na Rastkogel... zupełnie inna bajka niż takie Gefrorene Wand.

Załączone miniatury

  • 00529152.jpg

  • bbw podziękował za tę wiadomość

#6 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3296 postów
  • Na forum od: 11.2008
4707
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 15 grudzień 2020 - 18:40

Witam wszystkich,

 

mimo wielu przeciwności losu myslimy o wyjezdzie na narty w styczniu do Austrii - 3 dorosłych i dwulatek :).

Bierzemy pod uwagę Zillertal - mamy mozliwość załatwienia noclegów blisko Rastkogelbahn. W okolicach jest Playarena dla dzieciaka, na lodowiec Tux też rzut beretem. Polecalibyscie te okolice czy może warto jechać w inne miejsce w tym czasie?

 

Za wszelkie rady / wskazówki wielkie dzięki :).

 

Za poprzednikami 

 

Witam wszystkich,

 

mimo wielu przeciwności losu myslimy o wyjezdzie na narty w styczniu do Austrii - 3 dorosłych i dwulatek :).

Bierzemy pod uwagę Zillertal - mamy mozliwość załatwienia noclegów blisko Rastkogelbahn. W okolicach jest Playarena dla dzieciaka, na lodowiec Tux też rzut beretem. Polecalibyscie te okolice czy może warto jechać w inne miejsce w tym czasie?

 

Za wszelkie rady / wskazówki wielkie dzięki :).

 

Za poprzednikami - miejsce jak najbardziej w porządku ale oczywiście w dolinie Zillertal są lepsze (te w zasięgu pociągu). Dla mnie najlepsze jest Zell am Ziller lub Kaltenbach. Podejrzewam jednak, że z dwulatkiem na jakieś większe odległości się nie wyprawicie i wtedy Eggalm będzie jak znalazł.

 

Tux w styczniu to nie jest raczej dobry pomysł. Prędzej w drugą stronę na Ahorn (na górze są łatwe trasy).

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#7 bbw

bbw

    Nowy użytkownik

  • 24 postów
  • Na forum od: 12.2017
1

Napisano 15 grudzień 2020 - 19:35

Cały Zillertal jest super. Byłem tam już kilka razy i jadę znowu jak tylko będzie się dało (tzn. będą otwarte wyciągi i granice).

Podziwiam optymizm, że takie rzeczy jak Playarena dla dzieciaka będą działać w styczniu :D

 

Styczeń nie jest najlepszym miesiącem na lodowiec (będzie zimno, a niżej i tak będzie śnieg), ale jak będziecie blisko to zawsze można podjechać w jakiś dzień z ładną pogodą. W samym Mayrhofen jest mnóstwo tras, chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Ja zawsze startowałem z Horbergbahn, ale cały ośrodek objeździłem. Między częścią ośrodka Rastkogel/Eggalm, a Penken/Horberg wąskim gardłem jest 150-osobowy wagonik (a la Kasprowy) - jeśli będziecie chcieli pojeździć w drugiej części i pod koniec dnia wrócić do Waszej to będziecie musieli zaplanować na to trochę czasu i uwzględnić kolejkę do tego wagonika (kolejki mogą być większe, jeśli ze względu na covidowe restrykcje do wagonika będą wpuszczać mniej osó B). Ale raczej nie byłoby to dla mnie argumentem, żeby nie nocować koło Rastkogelbahn.

 

W tym sezonie przede wszystkim trzeba mieć nadzieję, że gdziekolwiek w Alpach będzie się dało pojeździć :)

Dzieki Jacek za informacje.

 

Wg najnowszych informacji Austria rusza 07.01. Playarena deklaruje się, że tego dnia sie otwieraja, także zobaczymy.

 

Czyli z tego co widze to na szusowanie po lodowcu nie ma co sie za bardzo nastawiac ze wzgledu na pogode, zgadza sie?

Ale czy te okolice - Eggalm - Rastkogel - Penken warte sa odwiedzenia w styczniu? Dzieciak bedzie wiecej czasu spedzal z babcia, ja z druga polowa chcielibysmy posmigac po stokach. Poziom calkiem calkiem także nastawiamy sie na glownie czerwone i czarne trasy.

 

Jakie jeszcze inne miejscowki polecacie w Austrii w styczniu? Bylismy Solden - mimo, że jest to fantastyczne miejsce, chcemy sprobowac czegos innego.



#8 bbw

bbw

    Nowy użytkownik

  • 24 postów
  • Na forum od: 12.2017
1

Napisano 15 grudzień 2020 - 19:37

Za poprzednikami 

 

 

Za poprzednikami - miejsce jak najbardziej w porządku ale oczywiście w dolinie Zillertal są lepsze (te w zasięgu pociągu). Dla mnie najlepsze jest Zell am Ziller lub Kaltenbach. Podejrzewam jednak, że z dwulatkiem na jakieś większe odległości się nie wyprawicie i wtedy Eggalm będzie jak znalazł.

 

Tux w styczniu to nie jest raczej dobry pomysł. Prędzej w drugą stronę na Ahorn (na górze są łatwe trasy).

 

Pozdro

Wiesiek

 

Za poprzednikami 

 

 

Za poprzednikami - miejsce jak najbardziej w porządku ale oczywiście w dolinie Zillertal są lepsze (te w zasięgu pociągu). Dla mnie najlepsze jest Zell am Ziller lub Kaltenbach. Podejrzewam jednak, że z dwulatkiem na jakieś większe odległości się nie wyprawicie i wtedy Eggalm będzie jak znalazł.

 

Tux w styczniu to nie jest raczej dobry pomysł. Prędzej w drugą stronę na Ahorn (na górze są łatwe trasy).

 

Pozdro

Wiesiek

Dzieki Wujot za wpisy.

 

Syn raczej bedzie spedzal dnie z babcia poza pojedynczymi wycieczkami. Nam zalezy na fajnych trasach.

 

Tux piszesz, ze odpada glownie ze wzgledu na pogode?



#9 bbw

bbw

    Nowy użytkownik

  • 24 postów
  • Na forum od: 12.2017
1

Napisano 15 grudzień 2020 - 19:45

Cały Zillertal jest super. Byłem tam już kilka razy i jadę znowu jak tylko będzie się dało (tzn. będą otwarte wyciągi i granice).

Podziwiam optymizm, że takie rzeczy jak Playarena dla dzieciaka będą działać w styczniu :D

 

Styczeń nie jest najlepszym miesiącem na lodowiec (będzie zimno, a niżej i tak będzie śnieg), ale jak będziecie blisko to zawsze można podjechać w jakiś dzień z ładną pogodą. W samym Mayrhofen jest mnóstwo tras, chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Ja zawsze startowałem z Horbergbahn, ale cały ośrodek objeździłem. Między częścią ośrodka Rastkogel/Eggalm, a Penken/Horberg wąskim gardłem jest 150-osobowy wagonik (a la Kasprowy) - jeśli będziecie chcieli pojeździć w drugiej części i pod koniec dnia wrócić do Waszej to będziecie musieli zaplanować na to trochę czasu i uwzględnić kolejkę do tego wagonika (kolejki mogą być większe, jeśli ze względu na covidowe restrykcje do wagonika będą wpuszczać mniej osó B). Ale raczej nie byłoby to dla mnie argumentem, żeby nie nocować koło Rastkogelbahn.

 

W tym sezonie przede wszystkim trzeba mieć nadzieję, że gdziekolwiek w Alpach będzie się dało pojeździć :)

A ile trwa jazda ta kolejka? Czy to jest ta 150er Tux? Z tego co widze to zjechać z Rastkogel do Penken mozna zjechać na nartach, czy sie myle? (trasa 66)



#10 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3296 postów
  • Na forum od: 11.2008
4707
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 15 grudzień 2020 - 19:49

Syn raczej bedzie spedzal dnie z babcia poza pojedynczymi wycieczkami. Nam zalezy na fajnych trasach.

 

Tux piszesz, ze odpada glownie ze wzgledu na pogode?

 

Tux jest rewelacyjnym backupem w marcu gdy pada deszcz lub są niskie chmury. W styczniu raczej odwrotnie może być tam chmurzasto ale przede wszystkim wietrznie. A porównując trasy to odstaje od pozostałych ośrodków.

 

Przechodząc do poszczególnych ośrodków. Dla mnie najlepsza jest Arena później Hochfugen-HochZillertal, oczywiście nie mam zamiaru udowadniać, że okolice Mayrhofen są złe. To też znakomity ON ale dla mnie gorszy od tych pierwszych. Bardzo lubię też niewielkiego Spieljocha i patrząc trasowo to zjazd jest tam rewelacyjny. Wasza lokalizacja nie jest najlepsza do objazdu całości. Ale mając auto na co dzień do dyspozycji to luz aby objechać to co napisałem. 

 

Pozdro

Wiesiek


  • bbw podziękował za tę wiadomość

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#11 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4990 postów
  • Na forum od: 01.2017
2520
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 15 grudzień 2020 - 19:49

Dzieki Jacek za informacje.

Wg najnowszych informacji Austria rusza 07.01. Playarena deklaruje się, że tego dnia sie otwieraja, także zobaczymy.

Czyli z tego co widze to na szusowanie po lodowcu nie ma co sie za bardzo nastawiac ze wzgledu na pogode, zgadza sie?
Ale czy te okolice - Eggalm - Rastkogel - Penken warte sa odwiedzenia w styczniu? Dzieciak bedzie wiecej czasu spedzal z babcia, ja z druga polowa chcielibysmy posmigac po stokach. Poziom calkiem calkiem także nastawiamy sie na glownie czerwone i czarne trasy.

Jakie jeszcze inne miejscowki polecacie w Austrii w styczniu? Bylismy Solden - mimo, że jest to fantastyczne miejsce, chcemy sprobowac czegos innego.


Dobry typ.
  • bbw podziękował za tę wiadomość

#12 nikon255

nikon255

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 943 postów
  • Na forum od: 01.2016
318
  • Umiejętności: 1
  • Poznań

Napisano 15 grudzień 2020 - 19:54

Mayrhofen to dosc strome trasy. Troche mniej stromo jest na Tuxie (nie Hintertuxie) i u gory miedzy Tuxem, a Mayrhofen. Niestety bylo tyle sniegu ze gore otworzyli dopiero 3ego dnia mojego pobytu :P Wiec do tego momentu na Tuxa nie moglem sie dostac.
  • bbw podziękował za tę wiadomość

#13 jacekwroc

jacekwroc

    Nowy użytkownik

  • 7 postów
  • Na forum od: 12.2019
11

Napisano 15 grudzień 2020 - 20:34

A ile trwa jazda ta kolejka? Czy to jest ta 150er Tux? Z tego co widze to zjechać z Rastkogel do Penken mozna zjechać na nartach, czy sie myle? (trasa 66)

Tak, to jest 150er Tux. Zjeżdżasz z Rastkogel do Penken trasą, a w drugą wyjeżdżasz tą kolejką. Czyli czekasz tylko w jedną stronę. Nie pamiętam ile ta kolejka jedzie, ale to są tylko dwa wagoniki jeżdżące wahadłowo i pamiętam, że w "godzinach szczytu" (czyli generalnie początek i koniec dnia) kolejka do kolejki jest na tyle duża, że często nie załapujesz się na najbliższy 150-osobowy. Ogólnie tragedii nie ma, ale jeśli zrobią jakieś limity osób w tym wagoniku ze względu na covida to może być problematyczne. Ale wtedy zawsze możesz autem podjechać do Finkenberg i zacząć stamtąd.

 

Co do rankingu ośrodków to jest to mocno subiektywne. Mi się np. Mayrhofen trasowo bardziej podoba od Zillertal Arena (czyli inaczej niż napisał Wujot), zwłaszcza jeśli interesują Was głównie czerwone i czarne trasy. Z kolei Hochfugen bije wszystko jeśli chodzi o możliwości przytrasowego freeride. Natomiast zgadzam się, że jeśli planujecie jeździć po samej dolinie to lepszym miejscem noclegowym byłoby coś bardziej centralnego niż okolice Rastkogel. Nie ma to jednak jakiegoś strasznie dużego znaczenia jeśli macie auto.


  • Wujot i bbw podziękowali za tę wiadomość

#14 bbw

bbw

    Nowy użytkownik

  • 24 postów
  • Na forum od: 12.2017
1

Napisano 15 grudzień 2020 - 23:19

Tux jest rewelacyjnym backupem w marcu gdy pada deszcz lub są niskie chmury. W styczniu raczej odwrotnie może być tam chmurzasto ale przede wszystkim wietrznie. A porównując trasy to odstaje od pozostałych ośrodków.

 

Przechodząc do poszczególnych ośrodków. Dla mnie najlepsza jest Arena później Hochfugen-HochZillertal, oczywiście nie mam zamiaru udowadniać, że okolice Mayrhofen są złe. To też znakomity ON ale dla mnie gorszy od tych pierwszych. Bardzo lubię też niewielkiego Spieljocha i patrząc trasowo to zjazd jest tam rewelacyjny. Wasza lokalizacja nie jest najlepsza do objazdu całości. Ale mając auto na co dzień do dyspozycji to luz aby objechać to co napisałem. 

 

Pozdro

Wiesiek

Dzieki Wiesiek. Przyjrzymy sie zatem Arenie i Hochfugen.

 

Pozdrawiam

Wojtek



#15 bbw

bbw

    Nowy użytkownik

  • 24 postów
  • Na forum od: 12.2017
1

Napisano 15 grudzień 2020 - 23:21

Tak, to jest 150er Tux. Zjeżdżasz z Rastkogel do Penken trasą, a w drugą wyjeżdżasz tą kolejką. Czyli czekasz tylko w jedną stronę. Nie pamiętam ile ta kolejka jedzie, ale to są tylko dwa wagoniki jeżdżące wahadłowo i pamiętam, że w "godzinach szczytu" (czyli generalnie początek i koniec dnia) kolejka do kolejki jest na tyle duża, że często nie załapujesz się na najbliższy 150-osobowy. Ogólnie tragedii nie ma, ale jeśli zrobią jakieś limity osób w tym wagoniku ze względu na covida to może być problematyczne. Ale wtedy zawsze możesz autem podjechać do Finkenberg i zacząć stamtąd.

 

Co do rankingu ośrodków to jest to mocno subiektywne. Mi się np. Mayrhofen trasowo bardziej podoba od Zillertal Arena (czyli inaczej niż napisał Wujot), zwłaszcza jeśli interesują Was głównie czerwone i czarne trasy. Z kolei Hochfugen bije wszystko jeśli chodzi o możliwości przytrasowego freeride. Natomiast zgadzam się, że jeśli planujecie jeździć po samej dolinie to lepszym miejscem noclegowym byłoby coś bardziej centralnego niż okolice Rastkogel. Nie ma to jednak jakiegoś strasznie dużego znaczenia jeśli macie auto.

Dzieki Jacek. Auto bedzie do dyspozycji, aczkolwiek bardziej nastawialem sie na skibusa. Miedzy Tuxem a Finkenbergiem czy Mayrhofen to ok 10-15 min jazdy. Gorzej jezeli bedziemy chcieli sie zapuscic dalej.

 

Jeszcze raz dzieki. Pozdrawiam

Wojtek



#16 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3296 postów
  • Na forum od: 11.2008
4707
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 15 grudzień 2020 - 23:26

 

 Z kolei Hochfugen bije wszystko jeśli chodzi o możliwości przytrasowego freeride. 

 

Jeśli mówisz o zjazdach w bezpośredniej bliskości tras to być może. Jednak możliwości off piste Areny (a i Spieljocha) to inna liga. W Arenie są wygodne logistycznie zjazdy pod 900 m vertical gdzie "znikasz" z ośrodka i dopiero na końcu do niego dojeżdżasz i przy bardzo ciekawy i stromym terenie. Na Spieljochu podobnie, choć deniwelacja jest mniejsza. Moja wysoka ocena Areny wynikała z całokształtu - zarówno części trasowej i poza trasowej.

Pod względem off piste Penken wypada najmniej ciekawie.

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#17 jacekwroc

jacekwroc

    Nowy użytkownik

  • 7 postów
  • Na forum od: 12.2019
11

Napisano 16 grudzień 2020 - 09:58

Jeśli mówisz o zjazdach w bezpośredniej bliskości tras to być może. Jednak możliwości off piste Areny (a i Spieljocha) to inna liga. W Arenie są wygodne logistycznie zjazdy pod 900 m vertical gdzie "znikasz" z ośrodka i dopiero na końcu do niego dojeżdżasz i przy bardzo ciekawy i stromym terenie. Na Spieljochu podobnie, choć deniwelacja jest mniejsza. Moja wysoka ocena Areny wynikała z całokształtu - zarówno części trasowej i poza trasowej.

Pod względem off piste Penken wypada najmniej ciekawie.

 

Pozdro

Wiesiek

Tak, miałem na myśli łatwo dostępny i stosunkowo bezpieczny freeride dla amatorów :)

 

Jeśli chodzi o takie bardziejsze off piste to się nie wypowiadam, bo nie mam doświadczenia - ale planuję się w to pobawić w tym sezonie właśnie w Zillertal o ile będzie się dało tam pojechać, więc jeśli wyjazd dojdzie do skutku to chętnie się odezwę po bardziej szczegółowe porady - mam już odpowiednie narty, ABC i zrobiony kurs lawinowy. No ale jak się nie będzie dało to zostaną skitoury w Polsce ;) Abyśmy zdrowi byli :)

 

Co do tego co miałem na myśli w Hochfugen - pod gondolką Zillertal Shuttle jest ogromna połać łatwego terenu praktycznie bezpiecznego lawinowo (bardzo małe nachylenie i nic stromszego dookoła) - mało kto tam jeździ (bo dla doświadczonych wyjadaczy to pewnie nic specjalnego), więc można zostawiać nowe ślady w puchu, a sceneria jest bajkowa. Pod gondolką 8er Jet jest nieco stromszy teren, ale tutaj jeździ sporo ludzi, więc można jeździć po śladach. W dolnej części jest las, więc można się "zgubić" i zapomnieć, że się jest w ośrodku, a tak naprawdę jeździ się pomiędzy dwoma trasami.

 

Ale wiadomo, że to jest mocno subiektywne - mam po prostu stamtąd dobre wspomnienia :)


  • Wujot i bbw podziękowali za tę wiadomość

#18 jacekwroc

jacekwroc

    Nowy użytkownik

  • 7 postów
  • Na forum od: 12.2019
11

Napisano 16 grudzień 2020 - 10:14

Dzieki Jacek. Auto bedzie do dyspozycji, aczkolwiek bardziej nastawialem sie na skibusa. Miedzy Tuxem a Finkenbergiem czy Mayrhofen to ok 10-15 min jazdy. Gorzej jezeli bedziemy chcieli sie zapuscic dalej.

 

Jeszcze raz dzieki. Pozdrawiam

Wojtek

Co do skibusa to moim zdaniem jest on spoko jeśli chcesz np. skończyć jazdę w innym miejscu niż zacząłeś i wrócić na koniec dnia do początku (np. robiąc Zillertal Arena od jednego końca do drugiego "w jedną stronę"). Dojeżdżanie skibusem do zupełnie innego ośrodka mając samochód moim zdaniem mija się z celem. Mój pierwszy raz w Zillertalu miałem właśnie taki pomysł - nocowałem w Zell am Ziller (czyli mega centralnie) i postanowiłem sobie nie ruszać auta przez tydzień i być taki "green" i "eko", bo przecież nawet jest pociąg w dolinie, itd. Zawracanie głowy i strata czasu, później już zawsze jeździłem autem.



#19 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3296 postów
  • Na forum od: 11.2008
4707
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 16 grudzień 2020 - 12:02

Co do skibusa to moim zdaniem jest on spoko jeśli chcesz np. skończyć jazdę w innym miejscu niż zacząłeś i wrócić na koniec dnia do początku (np. robiąc Zillertal Arena od jednego końca do drugiego "w jedną stronę"). Dojeżdżanie skibusem do zupełnie innego ośrodka mając samochód moim zdaniem mija się z celem. Mój pierwszy raz w Zillertalu miałem właśnie taki pomysł - nocowałem w Zell am Ziller (czyli mega centralnie) i postanowiłem sobie nie ruszać auta przez tydzień i być taki "green" i "eko", bo przecież nawet jest pociąg w dolinie, itd. Zawracanie głowy i strata czasu, później już zawsze jeździłem autem.

 

Akurat z Areną to nie wyjdzie bo nie ma skibusa do Krimml, pewnie miałeś na myśli Gerlos. Ale tak jak napisałeś właśnie wykorzystanie skibusów do "rozszerzenia terenu" daje kapitalne możliwości.

Np startujesz z Kaltenbach na nartach do Hochfugen tam skibusem w stronę Fugen wysiadasz przy tej nowej gondolce (może 10 min jazdy) robisz Spieljocha, który na pół dnia jest wspaniały. Teraz zjazd do Fugen i powrót busem do Kaltenbach. Albo powrót, jak przyjazd, przez Hochfugen (wtedy na Spieljochu krócej). 

 

Albo jak chcesz zaliczyć Gerlosstein (tak wiem, dla maniaków) Startujesz w Zell am Ziller, z Areny w Gerlos łapiesz busa około 14:30 do Gerlosstein jeździsz tam godzinę (wystarczy) i wracasz skibusem do Zell. 

 

Super to wychodzi też w Mayrhofen, na nartach do Tux dalej krótki przelot na Hintertux i powrót busem już po jeździe. Koniecznie z pięknym zjazdem 1 czy 1a  zaczętym dokładnie o 16:00.

 

Busy chodzą często, zgodnie z rozkładem. Można to tak zgrać, że przejazdy w ciągu dnia zajmą 15 min. Z pociągu też raz korzystałem (po zjeździe na off piste gdzie źle rozpoznałem zjazd i musieliśmy dojechać/dojść kawał drogi do przystanku)

 

Tak, że dolina Zirelltal ze swoją infrastrukturą transportową, wspólnym karnetem daje niesamowite możliwości. Pomijając fundamentalne ograniczenia (nisko) i mimo wszystko dość słabe możliwości off piste (ale to większości nie dotyczy) to genialny system.

 

No i w Arenie Good Morning Skiing w marcu. To też trzeba zaliczyć!

 

 W


  • bbw podziękował za tę wiadomość

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#20 jacekwroc

jacekwroc

    Nowy użytkownik

  • 7 postów
  • Na forum od: 12.2019
11

Napisano 16 grudzień 2020 - 12:57

Akurat z Areną to nie wyjdzie bo nie ma skibusa do Krimml, pewnie miałeś na myśli Gerlos. Ale tak jak napisałeś właśnie wykorzystanie skibusów do "rozszerzenia terenu" daje kapitalne możliwości.

(...)

Miałem na myśli Gerlospass - rzeczywiście to nie jest "sam koniec", ale z Krimml to jest po prostu po podciągnięciu się wyciągiem zjazd zamiast w jedną stronę to w drugą. Skibus stamtąd dużo daje, bo możesz jeździć praktycznie do końca, gdzie w Krimml pod koniec dnia już mało kto jest, bo większość wraca na nartach do Gerlos i Zell.

 

Co do Gerlosstein to polecam też wybrać się na wieczorne sanki - kto nie próbował to może brzmieć nieciekawie, ale naprawdę frajda jest :)

I po drodze jest taka w zasadzie stodoła (nie głównie schronisko tylko kawałek dalej za nim po lewej stronie), gdzie sprzedają "mulled wine with home-made schnapps" co bardzo lubię tłumaczyć jako "grzaniec z bimbrem" ;)

 

Co do good morning skiing to w zeszłym sezonie w styczniu można było się wybrać na wschód słońca na Ahorn (któregoś dnia tygodnia otwierali wcześniej - tak że jak się wjechało pierwszą gondolką to było się na wschód). Nie było to jakoś mocno rozreklamowane, bo w gondolce było raptem kilka osób (i nie trzeba było nic dopłacać do karnetu).

 

Zgadzam się, że cały Zillertal jest genialny - ale się rozmarzyłem, oby tylko dało się pojechać w tym sezonie :)


  • Wujot i bbw podziękowali za tę wiadomość



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych