Jump to content

Narty wybaczające błędy. Co to jest?


Harpia
 Share

Recommended Posts

Na OLX są trochę inne - też Blizzard Firebird Thermo Ski, ale w filmie są z serii Olympic.

Opierałem się na tym co goście mówią w filmie, nie wiem jakie są dane katalogowe.

Zrozumiałem..............................wymiekasz.

 

Spoko to tylko zabawa.

Zobaczymy co powie @MarioJ.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 83
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Jak już pozostajemy w kręgu "narciarskich" historyjek to moja jest taka: Mam kolegę Marcina - Marcin to duży chłop - jakieś 180 cm i słuszna waga w okolicach 120 kg. Marcin porusza się na stoku dosyć niespójnym ześlizgiem stosując niewielkie nw oraz minimalną rotację. Mówię mu chodź razem pojeździmy coś tam pogadamy, dam ci inne narty i zobaczymy. A on zawsze gadka taka typu starych drzew się nie przesadza, mnie jest tak dobrze, narty mam ok bo wybaczają mi błędy itd, itp. Narciarsko opiekuję się jego rodziną i tak wyszło że synowi od Marcina udało mi się załatwić juniorskie elanki - chłopak podobno spał z nimi. Marcin tak trochę siłą rozpędu mówi słuchaj może bym tak spróbował na innych nartach. Znajomy miał na sprzedaż redstery G9 black- 183 r 19. Myślę a co niech się "dziad" pokory nauczy. Mina Marcina po pierwszym zjeździe była taka jak małego dziecka które noc spędziło w sklepie z zabawkami - ja tych nart nie oddam bo są niesamowite - A JAK ONE WYBACZAJĄ BŁĘDY. mówi dalej Q.......stabilne, szybkie, a jakie fajne pierdol.....ie mają na koniec, a ty wiesz że chyba wreszcie wiem co to jest krawędź???? ty a hamowanie wyobraź sobie w miejscu jest.
Ja milczę bo co tu gadać.


Dopisz w jakich warunkach jeździł?
Link to comment
Share on other sites

Zrozumiałem..............................wymiekasz.

 

Spoko to tylko zabawa.

Zobaczymy co powie @MarioJ.

 

Pomierzę swoje narty w domu wieczorem i dam znać, jak szacuję szerokosć tych nart.  :D

Widzę jednak że kolega z video mógł mnie wpuścić w maliny, no zobaczymy...

Link to comment
Share on other sites

To jednak lokalni Mastersi są ciut do tyłu.
Facet na video pokazuje Blizzardy o szerokości fifty mm, prezentuje geometrie pod koniec filimiku :D

Lokalni Mastersi jezdzili juz na nartach przed Twoim urodzeniem i takie wlasnie narty byly wtedy w uzyciu. AndRand przy szerokosci 5 cm narty wrzynaly by sie w lod.
Link to comment
Share on other sites

Jeszcze w ubiegłym stuleciu kolega miła takie dziwaczne narty - pra-carvingi, które miały pod butem koło 50mm ale były mocno taljowane. Wyglądały jak biegówki z rozwałkowanym dziobem i piętką. Pod butem narta wydawała się grubsza niż szersza. Ale klasyczne narty miały więcej niż 50mm i brak talii. Panowie z filmu do patrzą przez pryzmat nart off-piste. 

Link to comment
Share on other sites

Pomierzę swoje narty w domu wieczorem i dam znać, jak szacuję szerokosć tych nart.  :D

Widzę jednak że kolega z video mógł mnie wpuścić w maliny, no zobaczymy...

 

 

 

Mała ale wiele mówiąca podpowiedź :D

(naniosłem czarną kreskę przed przednim wiązaniem)

 

 

 

 

Załączone miniatury

  • JesterDemo54mm.jpg
Link to comment
Share on other sites

Lokalni Mastersi jezdzili juz na nartach przed Twoim urodzeniem i takie wlasnie narty byly wtedy w uzyciu. AndRand przy szerokosci 5 cm narty wrzynaly by sie w lod.

 

Dla mnie to nie szokujące bo się uczyłem w puchu na 65mm :)

To już były taliowane - chyba jakieś 105-65-80

Jako dziecko jeździłem na ołówkach, ale tylko 10cm ponad wzrost.

Link to comment
Share on other sites

Na OLX są trochę inne - też Blizzard Firebird Thermo Ski, ale w filmie są z serii Olympic.
Opierałem się na tym co goście mówią w filmie, nie wiem jakie są dane katalogowe (nie widzę by wtedy w ogóle podawano taliowanie jakby było nieistotne)

Mnie też się wydawało, że one mają więcej. Zdziwiłem się jak powiedział fifty. Oczywiście jazda super, niezależnie czy 50 czy 64mm tam było, to pokazali klasę na tych nartach.
Link to comment
Share on other sites

Ojej....

Blizzard Thermo Firebird... Tlałki na takich jeździły, pół liceum o takich marzyłem... Potem się udało zdobyć Rossignoll SM VAS...

 

Kuba

 

Ja na takich nie jeździłem w młodości i potrafię się przyznać do błędu  :D

 

Zmierzyłem stare narty na strychu i mają 6cm, więc te Blizzardy będą pewnie mieć zbliżoną szerokość.

Link to comment
Share on other sites

Ja na takich nie jeździłem w młodości i potrafię się przyznać do błędu  :D

 

Zmierzyłem stare narty na strychu i mają 6cm, więc te Blizzardy będą pewnie mieć zbliżoną szerokość.

Słabo Ci to przyznanie wyszło.

 

Mastersi ciut do tyłu? ( jak napisałeś)

 

Jednak nie,  i to z wielu powodów.

Po pierwsze tak wąskich nart jak piszesz nigdy nie było i to starsi po prostu bez pomiarów wiedzą.

Po drugie przez te lata nie zmienił się standard butów i wiązań i to powinno, patrząc  na zdjęcia dać do myślenia.

Wiązania by się zwyczajnie nie zmieściły lub były by przykręcane bardzo wąsko a płytki poślizgowe wystawały by poza krawędź narty.

Po trzecie koleżka z filmu pokazuje narty z wiązaniem Marker Jester lub Griffon w wersji Demo.

Płytka montażowa tych wiązań ma 54mm szerokości  (czarna kreska w poprzek narty przed wiązaniem) a widać, że z każdej strony narta jest szersza od niej o przynajmniej 3mm. Czyli sama decha ma minimum

60mm.

Dla mnie nie ma znaczenia co opowiadają "dzieciaki" w filmie.

 

Nie musisz Mastersów przepraszać :)

Załączone miniatury

  • JesterDemo54mm.jpg
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Na jakich nartach wcześniej jeździł?

Cześć

Takie pytanie nie ma sensu. Jeżeli ktoś umie jeździć w stopniu co najmniej średnim to pojedzie na każdej narcie bez problemu, jeżeli nie to dobieranie nart nic mu nie da.

Prawda jest taka, że na stokach umie jeździć w takim stopniu jakieś 5-10% narciarzy. A kolejne 5-10% nie umie ale przymajmniej wie jak poprawna jazda powinna wyglądać.

Pozdrowienia serdeczne

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Takie pytanie nie ma sensu. Jeżeli ktoś umie jeździć w stopniu co najmniej średnim to pojedzie na każdej narcie bez problemu, jeżeli nie to dobieranie nart nic mu nie da.

Prawda jest taka, że na stokach umie jeździć w takim stopniu jakieś 5-10% narciarzy. A kolejne 5-10% nie umie ale przymajmniej wie jak poprawna jazda powinna wyglądać.

Wreszcie ktoś poprawnie mnie sklasyfikował, powinna być taka ocena w umiejętnościach;-)

Link to comment
Share on other sites

Często na forum pojawia się takie pojęcie i podkreśla się to jako zaletę.
Zacząłem się zastanawiać czym taka narta się charakteryzuje, jak jest skonstruowana czy to jest zaletą czy wadą.

Moje wnioski są takie.

Od strony technicznej powinna być miękka poprzecznie dzięki czemu nie będzie wgryzać się w śnieg
i w każdym skręcie delikatnie usuwać niż ciąć na krawędzi. Z tego także powodu nie będzie przyśpieszać.
Powinna mieć równy rozkład fleksu oraz być miękka podłużnie ale nie za bardzo. ( to bardzo ważne)
Zachowanie jakiejś sztywności będzie zaletą w tolerowaniu balansu przód - tył.
Podobnie z równomiernym fleksam dzięki któremu promień skrętu bez względu na różne kąty zakrawędziowania będzie równomierny.

Czy takie narty są w ogóle dla kogoś dobre?
Moim zdaniem dla nikogo ale jeśli szukać grupy docelowej na siłę to tylko dla niedzielnych zsuwczy i pochłaniaczy widoków, bez ambicji na rozwój swoich umiejętności, które taka konstrukcja będzie hamować.

Jeśli dodamy stępione przody i tyły krawędzi to mamy "tekturkę" jak marzenie :)

wracam do zasadniczego tematu 

 

narty "wybaczajace bledy" to narty do dupy - taka jest moja odpowiedz na tytul tego tematu

Link to comment
Share on other sites

To tak trochę poważniej...

 

Jak tu gdzieś przeczytałem, 10% narciarzy ma jakieś pojęcie o jeździe, kolejne 10% przynajmniej wie ze jeżdżą słabo, a reszta nie wie, nie umie, nie ma pojęcia. No dobra, wiadomo kto to powiedział  :rolleyes:

 

Te 80% jest de facto skazane na marketingowy bełkot producentów nart. Opisy trzeba by pewnie dzielić na dziesięć. Natomiast na czymś trzeba się oprzeć przy wyborze, tylko na czym i w jakiej kolejności ? Na samych specyfikacjach technicznych się opierać ? dlugosc, sztywność, szerokość pod butem, promień/taliowanie, coś pominąłem ?

 

Wiem, wiem, było tysiąc razy. „Po co Ci ta puszka z...(przepraszam)... puszka Pandory”.

Link to comment
Share on other sites

To tak trochę poważniej...

Jak tu gdzieś przeczytałem, 10% narciarzy ma jakieś pojęcie o jeździe, kolejne 10% przynajmniej wie ze jeżdżą słabo, a reszta nie wie, nie umie, nie ma pojęcia. No dobra, wiadomo kto to powiedział :rolleyes:

Te 80% jest de facto skazane na marketingowy bełkot producentów nart. Opisy trzeba by pewnie dzielić na dziesięć. Natomiast na czymś trzeba się oprzeć przy wyborze, tylko na czym i w jakiej kolejności ? Na samych specyfikacjach technicznych się opierać ? dlugosc, sztywność, szerokość pod butem, promień/taliowanie, coś pominąłem ?

Wiem, wiem, było tysiąc razy. „Po co Ci ta puszka z...(przepraszam)... puszka Pandory”.

Są testy, opinie, fora. Zaufani narciarze.
Jasne, że jak chcesz sprzedać słabszy produkt to nie możesz napisać, że słaby jest, więc coś tam piszesz, że narta lekka, przyjemna, skrętna i wybaczająca błędy, o ładnej, atrakcyjnej szacie graficznej przeznaczona dla średnio zaawansowanych narciarzy, popularna do tego.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...