Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Nadają się na skitury?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
177 odpowiedzi w tym temacie

#161 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3187 postów
  • Na forum od: 11.2008
4048
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 28 styczeń 2020 - 09:35

znasz jakies opracowanie statystyczne ktore zbieralyby wszystkie wypadki "do kupy"?

 

Trudno to znaleźć a i też nie do końca ma to z naszego punktu widzenia sens bo to są bardzo różne wypadki (część a może większość) nie miała ABC. Zacytuję za Taternikiem

 

Mamy tylko 50 proc. szans

  • W latach 1996‑2010 w polskich Tatrach doszło do 41 wypadków, w których porwane przez lawiny zostały 134 osoby: 39 z nich poniosło śmierć, 27 zostało rannych, a 68, czyli połowa, nie odniosło obrażeń. Z przytoczonych danych wynika, że z chwilą zaistnienia wypadku lawinowego mamy tylko 50 proc. szans, by wyjść z niego cało.
  • Szanse na przeżycie osób porwanych i całkowicie zasypanych przez lawinę są niewielkie. W ostatnich latach z całkowicie zasypanych 50 osób przeżyło zaledwie 11, w tym siedem odkopali współtowarzysze, a dwie ratownicy. Kolejnym dwóm osobom przywrócono podstawowe funkcje życiowe, ale pozostały w śpiączce.
  • Stąd wniosek – należy umieć tak działać, by nie dać porwać się lawinie. A jeśli już dojdzie do wypadku – trzeba wiedzieć, jak postępować, i mieć odpowiedni sprzęt, gdyż pomoc partnerska jest podstawową szansą na uratowanie życia osoby zasypanej w lawinie.

 

 

Wytłusciłem jednak coś istotnego - na te 11 uratowanych osób aż 7 uratowali towarzysze a 2 ratownicy (brakujące dwie osoby chyba wykopały się same ale zapadły w śpiączkę - to komentarz do jakości podawania danych...). Nic więcej nie wiadomo (czyli głębokość pełnych zasypań, obecność abc). Jak widać całkowita średnia przeżywalność dla wypadków w Tatrach to 71%. Należy to traktować jako dane historyczne bo się zmienia wyposażenie i praktyka poruszających (przybyło narciarzy). Z drugiej strony nowe dane też niczego nie powiedzą bo należałoby to odnieść do rosnącego ruchu. Poza tym to zbyt mała populacja aby stosować metody statystyczne (jakikolwiek przekrój i wypadamy z przedziałów ufności).

 

Nie mniej te 15 min na wykopanie jasno wskazuje, że jeśli ktokolwiek cokolwiek może zrobić to tylko koledzy. I te szczątkowe statystyki to potwierdzają.

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#162 JacekMa

JacekMa

    Użytkownik

  • PipPip
  • 170 postów
  • Na forum od: 10.2016
139
  • Umiejętności: 1
  • Łódź

Napisano 28 styczeń 2020 - 09:49

Trudno to znaleźć a i też nie do końca ma to z naszego punktu widzenia sens bo to są bardzo różne wypadki (część a może większość) nie miała ABC. Zacytuję za Taternikiem

 

Mamy tylko 50 proc. szans

  • W latach 1996‑2010 w polskich Tatrach doszło do 41 wypadków, w których porwane przez lawiny zostały 134 osoby: 39 z nich poniosło śmierć, 27 zostało rannych, a 68, czyli połowa, nie odniosło obrażeń. Z przytoczonych danych wynika, że z chwilą zaistnienia wypadku lawinowego mamy tylko 50 proc. szans, by wyjść z niego cało.
  • Szanse na przeżycie osób porwanych i całkowicie zasypanych przez lawinę są niewielkie. W ostatnich latach z całkowicie zasypanych 50 osób przeżyło zaledwie 11, w tym siedem odkopali współtowarzysze, a dwie ratownicy. Kolejnym dwóm osobom przywrócono podstawowe funkcje życiowe, ale pozostały w śpiączce.
  • Stąd wniosek – należy umieć tak działać, by nie dać porwać się lawinie. A jeśli już dojdzie do wypadku – trzeba wiedzieć, jak postępować, i mieć odpowiedni sprzęt, gdyż pomoc partnerska jest podstawową szansą na uratowanie życia osoby zasypanej w lawinie.

 

 

Wytłusciłem jednak coś istotnego - na te 11 uratowanych osób aż 7 uratowali towarzysze a 2 ratownicy (brakujące dwie osoby chyba wykopały się same ale zapadły w śpiączkę - to komentarz do jakości podawania danych...). Nic więcej nie wiadomo (czyli głębokość pełnych zasypań, obecność abc).

 

Nie mniej te 15 min jasno wskazuje, że jeśli ktokolwiek cokolwiek może zrobić to tylko koledzy. I te szczątkowe statystyki to potwierdzają.

 

Pozdro

Wiesiek

 

Dzieki wielkie za dokopanie sie do tych statystyk.

Te 7 osob to i tak sporo (no chyba wiecej niz kamizelka na oceanie;)

Ale wiadomo - poruszac sie tak zeby nie dac sie zabrac przez  lawine to podstawa.


  • Wujot podziękował za tę wiadomość

#163 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1217
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 28 styczeń 2020 - 12:15

Ja sie zastanawiam tylko czy to takie poslugiwanie sie kamizelka ratunkowa na srodku oceanu spokojnego czy jednak bardziej gdzies po srodku baltyku.

 

Jeden pies. Na morzu kamizelka ma sens o ile ma się w niej EPIRB-a - a nikt tego nie ma. No, prawie. Mooooże gdy załoga widzi moment wypadnięcia i jest dzień. Niektórzy ciągną za jachtem liny :)

Na morzu pływa się w uprzęży - jeden wąs zawsze wpięty. Spokojny ma przyjemniejsze fale niż Bałtyk :)



#164 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 3217 postów
  • Na forum od: 05.2006
2269
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 28 styczeń 2020 - 12:54

Na morzu kamizelka ma sens o ile ma się w niej EPIRB-a

 

 

Jestem laikiem w temacie, ale wydawało mi się oczywiste, że jak się pływa gdzieś dalej to przy kamizelce powinien być jakiś lokalizator.

 

Czemu ludzie tego nie używają?


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#165 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1217
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 28 styczeń 2020 - 13:06

Bo:

 

a) jest piekielnie drogie,

b ) czasem się samo włącza jak zamoknie bo myśli, że jest w wodzie,

c) jest ciężkie i zawadza - ludzie nie noszą latami żeby może kiedyś pomogło.

 

Zwykle jeżeli ludzie to mają to jeden, góra dwa - jeden na jachcie by dał sygnał gdy jacht tonie a drugi w tratwie by można było ją zlokalizować. Tyle, że większość umiera przy próbie wejścia do tratwy :/ Wypaść na morzu to właściwie tak jak być porwany przez lawinę. No - może niekoniecznie w Chorwacji bo tam jest ciepło i nie ma rekinów ale i tak szanse małe. Musi Cię ktoś zobaczyć. Na Zatoce ludzie toną we wrześniu gdy woda ciepła i kilka jednostek ratowniczych nie umie ich odnaleźć. W Bałtyku w maju woda ma + 1,2 stopnie. Tylko szelki wpięte w dobrze zamocowany element jachtu - najlepiej lifelinę :)

 

Są też lokalizatory nie satelitarne, na radio - wtedy na monitorze chartplottera widać tonącego tak jak widać inne jednostki czy pławy lub latarnie morskie - ale to w małej odległości działa - anteny musza się widzieć.


  • Spiochu podziękował za tę wiadomość

#166 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 3217 postów
  • Na forum od: 05.2006
2269
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 28 styczeń 2020 - 14:05

A takie zwykłe lokalizatory satelitarne nie działają na morzu?

 

 

 

Tyle, że większość umiera przy próbie wejścia do tratwy :/

 

 

Możesz rozwinąć?


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#167 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3187 postów
  • Na forum od: 11.2008
4048
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 28 styczeń 2020 - 14:29

To się nazywa dryf...

 

 

 

 

 

...tematu

 

;)

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#168 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1217
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 28 styczeń 2020 - 15:12

A takie zwykłe lokalizatory satelitarne nie działają na morzu?

 

EPIRB-a nasłuchują służby ratownicze na całym świecie zgodnie z umową SOLAS.

 

 

Możesz rozwinąć?

 

Toną. Zafalowanie.

 

 

To się nazywa dryf...

 

 

 

...tematu

 

;)

 

 

:D Już wracamy :)

 

Po prostu chodzi o to, że w razie W na ratunek lepiej nie liczyć - ani w górach ani na morzu. Bo szanse są raczej marne :/ Oczywiście grupa, załoga, ABC, ABS, SOLAS i inne kilkuliterowe skróty ale ...           

Tyle, że ma morzu chyba więcej zależy od człowieka. A szczególnie jak jest sam. Myślę, że w górach ryzyko rezydualne jest jednak większe.



#169 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3963 postów
  • Na forum od: 01.2017
1624
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 28 styczeń 2020 - 18:12

Wkg przypomniał wypadek Hajzera, tu opis:
https://wspinanie.pl...-raport-artura/
PS Jiří Holeček robi te przekroje w Modrym i gdzieś na stronę Szpindla, w Karkonoszach, taka jego robota. W zeszłym roku nie było żadnego wypadku z lawiną w tle w Karkonoszach. No ale to inne góry. Ma ktoś statystyki lawinowe z Alp?

Załączone miniatury

  • 11lawina_na_grani_schemat.jpg


#170 AndRand

AndRand

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 547 postów
  • Na forum od: 03.2015
256
  • Umiejętności: 1

Napisano 28 styczeń 2020 - 21:11

To się nazywa dryf...
 
...tematu

 
Na śniegu dryfować też można...
Kamizelka ratunkowa w góry, czyli Aerosize Avalanche Airbag Vest - polski produkt



#171 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1217
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 28 styczeń 2020 - 21:19

Średnio przydatne w polskich warunkach - jak już było wielokrotnie tu pisane. Dodatkowo dziwna konstrukcja -  oryginalne chronią głowę i kark.  



#172 AndRand

AndRand

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 547 postów
  • Na forum od: 03.2015
256
  • Umiejętności: 1

Napisano 28 styczeń 2020 - 22:33

Nie wiem czym się różnią polskie warunki od innych.

Natomiast przewiduję, że kamizelka, a nie plecak, będą niedługo standardem w ABS. Bo wygodniej jest mieć zwykły plecak, a ABS brać wtedy kiedy będzie potrzebne.



#173 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1217
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 28 styczeń 2020 - 23:17

Cóż, kila razy już to było omawiane w tym wątku. Wyraźniej już chyba nie można. 

A jak potrzebna i kamizelka i plecak to kamizelka pod plecak czy plecak pod kamizelkę ? Czy plecak z przodu ? Dziwaczna konstrukcja. Zresztą plecak (worek) w oryginalnych ABS-ach zawsze można odpiąć.



#174 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3963 postów
  • Na forum od: 01.2017
1624
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 23 luty 2020 - 19:44

https://www.tvp.info...ase-bez-sprzetu

#175 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9913 postów
  • Na forum od: 09.2006
4113
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 23 luty 2020 - 23:21

Eee tam, wiesz jak jest, wystarczy abc i...ogarnięty kumpel i można działać heja.  :D
 

NA PEWNO nie poprosil bym Cie, zebys byl moim partnerem…..

 

na odnalezienie i wykopanie jest 15 min, bo tyle średnio człowiek jest w stanie przeżyć pod śniegiem,

trzeba więc napierdalać ostro i technicznie

 

bardziej kluczowa jest ocena zagrożenia, czyli jak nie wywołać lawiny,

daj zagadkę z prewencji :-)

Prewencja jest number 1..dopiero dluuuuuugo w tyle wszystko inne

nie jest tak, ze 15 to wszystko - 15 min przezywa do ok 60-75%, dalej wskaznik ten spada dramatycznie

 

Wiem, po prostu akurat taką największą głębokość trenowaliśmy (na lawinówce na szczęście) i to w kilka osób. Słabo to wyglądało : ( Może w USA w lawinach puchowych, na świeżym śniegu gdzie ABS się lepiej sprawdza ... 

 

 

 

Oczywiście. Tylko w Tatrach jest o wiele trudniejsza niż w Alpach i to głównie mam na myśli. Bo co chwilę się zmienia.

 

Wciąż pamiętam radę kolegi które trudniejsze przejścia robi tylko z ratownikiem starszym niż 60 lat. I uzasadnienie. I pamiętam np. gdy w Słowacji chodziłem z przewodnikiem z TOPR jak dzwonił do słowackich kolegów by potwierdzić swoje przypuszczenia/oceny zagrożenia lawinowego. Moje umiejętności przy jego są znikome. Przekonałem się o tym. 

lawiny puchowe potrafia "zamurowac" delikwenta jak cement - nie ma silnych

 

Tak. Tyle,  że nie ma piękniejszych gór : )

 

hm….kwestia gustu i porownania - dla mnie np wszystkie gory sa piekne, bez wzgledu na geografie

Ciekaw jestem jak statystycznie skuteczna jest pomoc partnera podczas zasypania przez lawine? Tzn w w ilu procentach przypadkow uratowano partnera (w sytuacji gdy bez tej pomocy od czlonkow swojego zespolu, zostalby pod sniegiem na zawsze)?
Mowie tu o wypadkach stricte lawinowych bo wiadomo ze np skuteczne autoratownictwo i np wyciagniecie ze szczeliny na lodowcu bedzie mialo ta skutecznosc zupelnie inna ( w tym ostatnim wypadku powinna byc wysoka)
Bardzo chcialbym poznac jakies twarde dane najlepiej dla naszych Tatr

zobacz moja uwage nt statystyk - nie za bardzo chce mi sie wierzyc, ze lawiny w Tatrach sa innne - moze inne uksztaltowanie terenu - bardziej "ciasne" niz inne gory, bo Tatry sa male

 

generalnie - jak jestes zabrany przez lawine, to mozliwosc uratowania jest b mala - jednostkowe przypadki

w przypadku grupy…od 30 do 60 %  ( w przyblizeniu) - przy czym im wiecej ludzi nie jest zasypanych, tym wieksze szanse - wbrew pozorom - trauma NIE JEST najwiekszym czynnikiem - zwykle uduszenie jest tym,co zabija 


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#176 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1217
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 24 luty 2020 - 07:52

lawiny puchowe potrafia "zamurowac" delikwenta jak cement - nie ma silnych

 

No tak ale co to ma do rzeczy ? 

Gruntówka albo solidna deska daje o wiele większe prawdopodobieństwo uszkodzeń mechanicznych a na to ABS nie pomoże. O tym mowa.



#177 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3963 postów
  • Na forum od: 01.2017
1624
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 20 maj 2020 - 21:07

...

Załączone miniatury

  • DSC_2710.JPG


#178 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 3963 postów
  • Na forum od: 01.2017
1624
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 27 maj 2020 - 08:07

Nie wiem czy się nadaje, ale ostatni widok na Karkonosze. Na pewno bym spróbował.

Załączone miniatury

  • IMG_20200513_132523.jpg




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych