Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Wyjazd na narty z dziećmi - Alpy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
46 odpowiedzi w tym temacie

#1 Misza87

Misza87

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 11.2019
0

Napisano 11 listopad 2019 - 11:39

Witam drodzy forumowicze!

 

Bardzo proszę Was o pomoc gdzie można wyjechać w Alpy na narty z Polski z dziećmi w wieku 3 i 5 lat.

Kryteria wyjazdu:

-względnie blisko Polski żeby dzieci wytrzymały w samochodzie (miejsce wyjazdu Warszawa)

-szkółka narciarska dla początkujących dzieci

-dodatkowe atrakcje dla dzieci

-relatywnie łagodne trasy dla dorosłych

-ładne widoki na góry

-nasłonecznione miejsce

-w miarę możliwości atrakcyjnie cenowo

 

Jak szukać kwater? na jakich stronach?

Jak z jedzeniem? Zabierać spory zapas z Polski czy można wytrzymać kupując na miejscu i nie bankrutując?

Czy jest sens wyjeżdżać od około 6 grudnia do 20 grudnia, czy będzie już ośrodek czynny?



#2 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1339 postów
  • Na forum od: 02.2009
794
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 listopad 2019 - 21:32

Słońce, łagodne stoki, blisko - cienko to w grudniu widzę. 

Pasowałbym się w Dolomity (Alpe di Siusi, Alta Badia) ale to daleko. 

 

Jak wyjazd budżetowy to pakuję słoje obiadowe na każdy dzień a dodatkowo do Włoch zapas masła i białego sera bo tam takich frykasów nie mają. W supermarketach ceny do zniesienia ale droższe. Obiadów nie będziesz robił także bez wałówki zostają knajpy a jak tanio to tylko pizza. 



#3 JurekByd

JurekByd

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2043 postów
  • Na forum od: 04.2007
527
  • Umiejętności: 8
  • Bydgoszcz

Napisano 11 listopad 2019 - 22:02

Jedź do Flachau
<p> .

#4 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1339 postów
  • Na forum od: 02.2009
794
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 listopad 2019 - 22:10

No Flachau to taki standard ale z  pogodą może być średnio ... 



#5 Jack Danielsky

Jack Danielsky

    Użytkownik

  • Pip
  • 69 postów
  • Na forum od: 01.2015
48
  • Umiejętności: 1

Napisano 11 listopad 2019 - 22:54

@Misza87, wg mnie nie ma takiego ośrodka, nie o tej porze roku .. ale najbliżej oczekiwań byłyby Dolomity, dla tych okolic warto dołożyć kilometrów



#6 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13252 postów
  • Na forum od: 11.2007
8119
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 listopad 2019 - 23:44

Witam drodzy forumowicze!

 

Bardzo proszę Was o pomoc gdzie można wyjechać w Alpy na narty z Polski z dziećmi w wieku 3 i 5 lat.

Kryteria wyjazdu:

-względnie blisko Polski żeby dzieci wytrzymały w samochodzie (miejsce wyjazdu Warszawa)

-szkółka narciarska dla początkujących dzieci

-dodatkowe atrakcje dla dzieci

-relatywnie łagodne trasy dla dorosłych

-ładne widoki na góry

-nasłonecznione miejsce

-w miarę możliwości atrakcyjnie cenowo

 

Jak szukać kwater? na jakich stronach?

Jak z jedzeniem? Zabierać spory zapas z Polski czy można wytrzymać kupując na miejscu i nie bankrutując?

Czy jest sens wyjeżdżać od około 6 grudnia do 20 grudnia, czy będzie już ośrodek czynny?

Cześć

Chcesz wyjechać w wysokie góry. Super.

Pytanie zdradzają, że raczej nigdy w nich nie byłaś. Może nie jedź nie umiejąc jeździć z dziećmi na pierwszy wyjazd w Alpy...?

Pozdrowienia



#7 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1339 postów
  • Na forum od: 02.2009
794
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 listopad 2019 - 23:53

Jak nie w Alpy to nigdzie. Łatwiejszego i fajniejszego miejsca na start już chyba nie ma. 

Choć fajnie by było znaleźć polskojęzycznego instruktora.

Wyobrażasz sobie początki np. w Białce ? Przez sympatię dla forumowiczów nie piszę np. o Szczyrku. Z tymi dzikimi tłumami ryjącymi się w kolejce po wódeczce i kur...mi latającymi w powietrzu ?



#8 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13252 postów
  • Na forum od: 11.2007
8119
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 12 listopad 2019 - 00:02

Jak nie w Alpy to nigdzie. Łatwiejszego i fajniejszego miejsca na start już chyba nie ma. 

Choć fajnie by było znaleźć polskojęzycznego instruktora.

Wyobrażasz sobie początki np. w Białce ? Przez sympatię dla forumowiczów nie piszę np. o Szczyrku. Z tymi dzikimi tłumami ryjącymi się w kolejce po wódeczce i kur...mi latającymi w powietrzu ?

Cześć

A co Ci to przeszkadza jeżeli nie jesteś częścią tych tłumów..

W samej Białce są przynajmniej 3-4 odludne stoki. Można - polecam -pojechać do Kluszkowców, polana Sosny itd.

Szczyrk - w okolicach masz całą Wisłę z idealnymi stokami dla łych dzieci.

Chcemy by dzieci polubiły narty i nauczyły się jeździć czy chcemy poślizgać się sami i pochwalić przed znajomymi gdzie to nie byliśmy...?

Jaki jest cel?

Do Białki czy Szczyrku szanujący się gość w tej chwili nie jeździ.

Pozdro



#9 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1339 postów
  • Na forum od: 02.2009
794
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 12 listopad 2019 - 00:23

Może masz rację, mało ostatnio bywam na polskich stokach. Zraziłem się i cenowo to słabo wychodzi. Z tych tłumów trudno się uwolnić :/ No i warunki śniegowe to ruletka w której zawsze wygrywa kasyno :(

Z młodości najlepiej wspominam obóz szkoleniowy w Zygmuntówce. Teraz już mocno podupadłe schronisko, na dole zbudowali jakiś kołchozik :/ Ale stok był oświetlony a po wieczornej imprezie można było zjeżdżać na dętce od traktora :D

 

Jaki jest cel?

 

Cel jest jakby zdefiniowany - słońce, piękne widoki, łagodne trasy, Alpy ... i kilka innych, trudnych w grudniu do spełnienia.

Ja uwielbiam Włochy i Włochów a nie wstawiam fotek - nie uogólniajmy.



#10 polm

polm

    Czarna owca

  • PipPipPipPip
  • 1524 postów
  • Na forum od: 12.2010
898
  • Umiejętności: 3
  • Ściema wschodnia

Napisano 12 listopad 2019 - 01:05

Blisko jest Ski Lungau, południową obwodnicą Wiednia około 1000km z Wwy.

https://www.lungau.a...board/skilungau

To są 3 niewielkie ośrodki na wspólnym karnecie ale nie są połączone ze sobą. 

Szkolenia dla dzieci po polsku raczej nie znajdziesz, raczej po czesku/słowacku. Widoki średnie bo to są niskie góry ale na szczycie Ainecku jest fajnie, specyficznie. Cenowo dość atrakcyjnie bo kwatery są dość tanie, a karnet na ski Lungau (nie mylić ze ski Lungo) to jeden z tańszych w Austrii. Trasy w większości łagodne. Ze Speierecku trasa nie jest trudna ale jest długa i nie ma przystanku po drodze. Dla dzieci może być za długa ale można zjechać gondolką. Pozostałe trasy można jechać etapami.

Ceny w marketach są trochę większe niż w Polsce, zwykle bierze się coś w słoikach, na miejscu dokupuje ziemniaki, kasze, ryże, pieczywo, warzywa, napoje. Na pierwsze 2 dni warto wziąć pieczywo pakowane z Polski bo sklepy w niedziele są nieczynne. Kwatery przez Booking.

To jest dość śnieżny region mimo, że niskie góry. W grudniu powinno być już dobrze. Jeśli macie jednak możliwość decydowania się w ostatnim momencie to poczekajcie z decyzją czy jechać czy nie. Kwaterę można w tym terminie znaleźć w ostatniej chwili.

7 grudnia jest "sampler day". Karnety jednodniowe są wtedy po 27E dla dorosłych. 

Najlepiej będzie Wam w Fannigbergu bo tam są łagodne trasy, jest najmniej ludzi. 

Tutaj promocyjny film z Fannigberg

 

Kamerki są tutaj. Wygląda na to, że jest już tam śnieg. 

https://www.lungau.a...weather-webcams


Przepraszam za literówki, klawiatura mi szwankuje.


#11 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1339 postów
  • Na forum od: 02.2009
794
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 12 listopad 2019 - 03:01

Tylko czy te 20% bliżej jest warte meczenia się w Austrii z ich wieczną mgłą, drewnianym jedzeniem, słabo przygotowanymi stokami  i poczuciem humoru ? Ten "rosół" - inaczej tego nie można napisać niż w cudzysłowiu z bułą z wątrobianki :/  Pomieszanej razem z budą :D I herbata z proszku w schroniskach. Przecież na skitury się nie wybieracie - nie trzeba cierpieć.  To 1000 km a 20% dalej są już Dolomity, 100 km dalej Hermagor - już właściwie Włochy- dolce vita :)



#12 orm

orm

    Użytkownik

  • PipPip
  • 175 postów
  • Na forum od: 11.2007
48
  • Umiejętności: 6
  • Kraków

Napisano 12 listopad 2019 - 16:45

Tylko czy te 20% bliżej jest warte meczenia się w Austrii z ich wieczną mgłą, drewnianym jedzeniem, słabo przygotowanymi stokami  i poczuciem humoru ? Ten "rosół" - inaczej tego nie można napisać niż w cudzysłowiu z bułą z wątrobianki :/  Pomieszanej razem z budą :D I herbata z proszku w schroniskach. Przecież na skitury się nie wybieracie - nie trzeba cierpieć.  To 1000 km a 20% dalej są już Dolomity, 100 km dalej Hermagor - już właściwie Włochy- dolce vita :)

Ale bzdury piszesz. Pogoda to zawsze loteria, mgła może się trafić wszędzie, jeśli wyłączymy lodowce, to pogoda w Alpach jest podobna.

W życiu w Austrii nie dostałem herbaty z proszku w schronisku, a byłem w kilkudziesięciu w zimie i w lecie.

Trudno mi oceniać poczucie humoru, bo nie znam na tyle dobrze niemieckiego ani włoskiego, ale i z Włoch i z Austrii mam tylko dobre wspomnienia z kontaktów z miejscowymi. Zresztą

Dolomity w dużej mierze zamieszkują ci sami Tyrolczycy co austriacką część Tyrolu.

Do Austrii jest bliżej,  20% to dużo- oczywiście zależy co porównujesz, zwłaszcza że do wielu ośrodków w Austrii dojeżdżasz autostradą, nie ma zabawy na serpentynach i ryzyka korków na Brennero

Trasy są przygotowywane podobnie w Austrii jak we Włoszech, jeśli już miałbym powiedzieć gdzie lepiej to w Austrii. Ogólnie w Austrii przy budowie tras bardziej ingerują w naturę, trasy są bardziej wygładzone, we Włoszech jest to bardziej naturalne (i ja to akurat wolę, ale jak ktoś się uczy to austriackie podejście jest lepsze). No i infrastruktura w Austrii jest ogólnie lepsza

Skitury to nie cierpienie.



#13 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1339 postów
  • Na forum od: 02.2009
794
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 12 listopad 2019 - 20:00

Pogoda to zawsze loteria, mgła może się trafić wszędzie, jeśli wyłączymy lodowce, to pogoda w Alpach jest podobna.

 

W życiu w Austrii nie dostałem herbaty z proszku w schronisku, a byłem w kilkudziesięciu w zimie i w lecie.

 

Skitury to nie cierpienie.

 

Nie, po tamtej stronie Alp zawsze jest lepsza. Oczywiście nie zawsze lampa ale prawdopodobieństwo dobrej pogody po włoskiej stronie jest po prostu większe.

 

To nie wiem w jakich schroniskach byłeś. Ja byłem w wielu OAV i DAV i zawsze na śniadanie była herbata z proszku. Zawsze. Oczywiście można kupić sobie taką w torebce jak już się uporają z rannymi ptaszkami  ale w cenie śniadania była taka z proszku.

 

Czytaj uważnie. To nie skitury są cierpieniem tylko ten rosół z wątrobianką i herbata z proszku w pakiecie :D. I prysznice z ciepłą woda na żetony których wieczorem nie można kupić. Ma to swój urok oczywiście i zabezpiecza przed wyciągową stonką. Na skiturach warto pocierpieć w Austrii bo tam po prostu ludzie chodzą hut to hut - we Włoszech prawie nie ma takiej tradycji.


  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#14 ethaath

ethaath

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 41 postów
  • Na forum od: 12.2006
9
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 12 listopad 2019 - 20:13

Nie, po tamtej stronie Alp zawsze jest lepsza. Oczywiście nie zawsze lampa ale prawdopodobieństwo dobrej pogody po włoskiej stronie jest po prostu większe.

 

To nie wiem w jakich schroniskach byłeś. Ja byłem w wielu OAV i DAV i zawsze na śniadanie była herbata z proszku. Zawsze. Oczywiście można kupić sobie taką w torebce jak już się uporają z rannymi ptaszkami  ale w cenie śniadania była taka z proszku.

 

Czytaj uważnie. To nie skitury są cierpieniem tylko ten rosół z wątrobianką i herbata z proszku w pakiecie :D. I prysznice z ciepłą woda na żetony których wieczorem nie można kupić. Ma to swój urok oczywiście i zabezpiecza przed wyciągową stonką. Na skiturach warto pocierpieć w Austrii bo tam po prostu ludzie chodzą hut to hut - we Włoszech prawie nie ma takiej tradyc

Szanowni Państwo, temat dotyczył nart zjazdowych z dwójką dzieci (3 i 5 lat). Nikt rozsądny nie pójdzie z takimi dzieciakami do schroniska z herbatą z proszku. Wg mnie można cos znaleźć z sensem w zillertalu (zillertal arena gównie), może kraj salzburski.... może   Alpe di siusi. Szukałabym w malych ośrodkach, szkółka dla 5ciolatka+ przedszkole dla 3-latka....i rodzice wówczas coś pojeżdżą...



#15 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13252 postów
  • Na forum od: 11.2007
8119
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 12 listopad 2019 - 20:14

Nie, po tamtej stronie Alp zawsze jest lepsza. Oczywiście nie zawsze lampa ale prawdopodobieństwo dobrej pogody po włoskiej stronie jest po prostu większe.

 

To nie wiem w jakich schroniskach byłeś. Ja byłem w wielu OAV i DAV i zawsze na śniadanie była herbata z proszku. Zawsze. Oczywiście można kupić sobie taką w torebce jak już się uporają z rannymi ptaszkami  ale w cenie śniadania była taka z proszku.

 

Czytaj uważnie. To nie skitury są cierpieniem tylko ten rosół z wątrobianką i herbata z proszku w pakiecie :D. I prysznice z ciepłą woda na żetony których wieczorem nie można kupić. Ma to swój urok oczywiście i zabezpiecza przed wyciągową stonką. Na skiturach warto pocierpieć w Austrii bo tam po prostu ludzie chodzą hut to hut - we Włoszech prawie nie ma takiej tradycji.

Cześć

Wypowiem się jedynie o pogodzie. Oczywiste jest to co napisał WKG. Rejony leżące po południowej stronie grani głównej mają zdecydowanie lepszą pogodę. Bariera górska działa, tak jak wszystkie tego typu bariery na całym świecie. Takim ulubionym przeze mnie przykładem jest Livigno i StMoritz odległe w prostej linii o około 10-12 km.

O innych rzeczach się nie wypowiadam.

Pozdrowienia



#16 Mikoski

Mikoski

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 341 postów
  • Na forum od: 03.2016
420
  • Umiejętności: 1
  • Górny Śląsk

Napisano 12 listopad 2019 - 20:22

Cześć
A co Ci to przeszkadza jeżeli nie jesteś częścią tych tłumów..
W samej Białce są przynajmniej 3-4 odludne stoki. Można - polecam -pojechać do Kluszkowców, polana Sosny itd.
Szczyrk - w okolicach masz całą Wisłę z idealnymi stokami dla łych dzieci.
Chcemy by dzieci polubiły narty i nauczyły się jeździć czy chcemy poślizgać się sami i pochwalić przed znajomymi gdzie to nie byliśmy...?
Jaki jest cel?
Do Białki czy Szczyrku szanujący się gość w tej chwili nie jeździ.
Pozdro

Widać nie jestem szanujący się gość bo do Szczyrku jeżdżę.
Mam pytanie do ciebie i WKG ile razy w ciągu ostatnich 2 lat byliście w Szczyrku?
Bywam tam kilkanaście razy w sezonie i zawsze jestem zadowolony trzeba mieć system kiedy zaczynać i jak się przemieszczać między SON i COS.
Prosiłbym o konkretną odpowiedź ile dni tam spędziliście.

#17 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3104 postów
  • Na forum od: 10.2011
9083
  • Umiejętności: 7

Napisano 12 listopad 2019 - 20:29

No ja też cechuje się całkowitym brakiem szacunku do samego siebie, bo nie dość, że mam skipassy na SMR z tytułu posiadania akcji TMR, to jeszcze zainwestowałem w sezonówke. A pierwszy wyjazd do Szczyrku planuję na otwarcie sezonu :D.
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#18 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13252 postów
  • Na forum od: 11.2007
8119
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 12 listopad 2019 - 20:35

Widać nie jestem szanujący się gość bo do Szczyrku jeżdżę.
Mam pytanie do ciebie i WKG ile razy w ciągu ostatnich 2 lat byliście w Szczyrku?
Bywam tam kilkanaście razy w sezonie i zawsze jestem zadowolony trzeba mieć system kiedy zaczynać i jak się przemieszczać między SON i COS.
Prosiłbym o konkretną odpowiedź ile dni tam spędziliście.

Cześć

Dziwne pytanie. Czyż odpowiedź nie wynika z mojego postu?

Cieszę się, że Ci się dobrze w Szczyrku jeździ. Ja unikam miejsc modnych i popularnych... powiedzmy z zasady. ;)

Pozdrowienia

 

 

 

Pozdrowienia



#19 kordiankw

kordiankw

    W życiu nie ma stopklatki.

  • PipPipPipPipPip
  • 3104 postów
  • Na forum od: 10.2011
9083
  • Umiejętności: 7

Napisano 12 listopad 2019 - 20:49

Ja unikam miejsc modnych i popularnych... powiedzmy z zasady. ;)
Pozdrowienia

Pozdrowienia

I ja to szanuję, bo dzięki takiej postawie jest tam luźniej :).

Nie rozumiem tylko dlaczego uważasz, że ja i ta ogromna liczba ludzi która tam przyjeżdża, jest pozbawiona szacunku do siebie.

Do Białki czy Szczyrku szanujący się gość w tej chwili nie jeździ.
Pozdro

  • sstar podziękował za tę wiadomość
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#20 Mikoski

Mikoski

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 341 postów
  • Na forum od: 03.2016
420
  • Umiejętności: 1
  • Górny Śląsk

Napisano 12 listopad 2019 - 20:58

Cześć
Dziwne pytanie. Czyż odpowiedź nie wynika z mojego postu?
Cieszę się, że Ci się dobrze w Szczyrku jeździ. Ja unikam miejsc modnych i popularnych... powiedzmy z zasady. ;)
Pozdrowienia
 
 
 
Pozdrowienia

Przepraszam za of ale pociągnę temat jestem w Szczyrku rok w rok od 35 lat więc to nie moda, dobrze wiedziałem że gdy znikną orczyki kanapowcy się zjawią czy jest gorzej... na pewno nie jest inaczej.
W zeszłym sezonie spotkałem się w Szczyrku z kolegą Yoss był też Moruniek pozdrawiam obu ;) Yoss nie był tam 25 lat i był zachwycony ,puki co Szczyrk biję na głowę wszystkie ośrodki w Polsce długością jakością i urozmaiceniem tras i raczej się to nie zmieni .



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych