Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Jakie narty dla niezbyt zaawansowanego?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
37 odpowiedzi w tym temacie

#21 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2546 postów
  • Na forum od: 01.2017
948
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 11 marzec 2019 - 10:13

Ano wierząc w święcie, że dobry narciarz to i na sztachetach z płotu pojedzie próbowałem je zmusić do płynnej, ładnej jazdy na krawędzi.

Ale słabo to szło, kolki, nie oddają energii, pisaliśmy już chyba o tym.

 

Ponieważ kilka razy byłem zmuszony w tym sezonie na nich jeździć, to przyznaję, że brak im iskry Bożej, która zdaje się niezbędna w slalomkach, zyskują natomiast na zrytym oraz miękkim stoku.



#22 mcjezioro

mcjezioro

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 10.2013
4
  • Umiejętności: 1
  • okolice Krakowa

Napisano 11 marzec 2019 - 11:08

Nowe, niedrogie narty które na lodzie będą ładnie szły na krawędziach pod niezbyt zaawansowanym narciarzem ?

Chyba wystraszyłeś to forum ; )

Nie, niczego takiego nie napisałem. Wystarczy że będą przeciętne. Żeby się dało na nich jeździć po śniegu, bez agresywnego naciskania na krawędzie.

 

A wracając do postu kolegi, to ja już nic nie rozumiem, bo na końcu wątku z 2014 autor znalazł jakby odpowiedź:

Napisałem że radość była przedwczesna. Potem nie kontynuowałem tamtego tematu, bo sądziłem że to jednak wina z mojej strony. Ale dalsze próby nie przyniosły efektu.

Ja wiem jak to wygląda, ale spróbujcie mi uwierzyć że nie jetem tak lewy żeby nie potrafić czegoś tak prostego ogarnąć.

Jako argument powiem Wam jeszcze jeden fakt. Niedawno podjąłem sie nauki jazdy na nartach 8 letniego siostrzeńca. I po dwóch krótkich podejściach jak na ironię, mały jeździ samodzielnie zachwycony (na razie pługiem), a jak się dalej męczę na tych nartach.

 

Walczysz z tematem 5 lat, wciąż oceniasz się na 5.

Raczej żadne narty nie pomogą.

Szukaj instruktora który "coś wniesie do sprawy". ;)

Na slalomki przyjdzie czas. 

Jak pierwsze kroki stawiałem na nartach, to walka była lżejsza, robiłem postępy i miałem radość z jazdy. Stąd zapewne wtedy dałem sobie ocenę 5. Dokładnie nie pamiętam czemu wtedy tak wybrałem, bo teraz link do tej skali jest nieaktualny. Zostawiłem więc to co było.

 

Hm, może na początek lepiej wypożyczyć sobie jakiś AM w długości ~170cm i sprawdzić czy jest lepiej lub chociażby inaczej? Jeździłeś na innych nartach w ciągu ostatnich sezonów?

 

Odnośnie testowania nart z wypożyczalni, to mam wątpliwości czy to ma sens. Jak jeździłem na wypożyczanych, to te narty zwykle były zniszczone i zmęczone i nie wiem jak to się będzie przekładało na porównanie z nowymi.

Fakt że nie jeździłem dawno na inny prócz swoich, ale jak wypożyczałem, to zauważałem różnice między nimi.



#23 nikon255

nikon255

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 323 postów
  • Na forum od: 01.2016
63
  • Umiejętności: 6
  • Poznań

Napisano 11 marzec 2019 - 11:18

Nie, niczego takiego nie napisałem. Wystarczy że będą przeciętne. Żeby się dało na nich jeździć po śniegu, bez agresywnego naciskania na krawędzie.

Napisałem że radość była przedwczesna. Potem nie kontynuowałem tamtego tematu, bo sądziłem że to jednak wina z mojej strony. Ale dalsze próby nie przyniosły efektu.
Ja wiem jak to wygląda, ale spróbujcie mi uwierzyć że nie jetem tak lewy żeby nie potrafić czegoś tak prostego ogarnąć.
Jako argument powiem Wam jeszcze jeden fakt. Niedawno podjąłem sie nauki jazdy na nartach 8 letniego siostrzeńca. I po dwóch krótkich podejściach jak na ironię, mały jeździ samodzielnie zachwycony (na razie pługiem), a jak się dalej męczę na tych nartach.

Jak pierwsze kroki stawiałem na nartach, to walka była lżejsza, robiłem postępy i miałem radość z jazdy. Stąd zapewne wtedy dałem sobie ocenę 5. Dokładnie nie pamiętam czemu wtedy tak wybrałem, bo teraz link do tej skali jest nieaktualny. Zostawiłem więc to co było.


Odnośnie testowania nart z wypożyczalni, to mam wątpliwości czy to ma sens. Jak jeździłem na wypożyczanych, to te narty zwykle były zniszczone i zmęczone i nie wiem jak to się będzie przekładało na porównanie z nowymi.
Fakt że nie jeździłem dawno na inny prócz swoich, ale jak wypożyczałem, to zauważałem różnice między nimi.

Proponuje wizyte w wypozyczalni gdzie maja narty vip/testowe. Zaplacisz 60-80 za same narty, ale dostaniesz swiezy model. Ewentualnie ugadaj sie z kims z forum na jazde. Obstawiam, ze bedzie po problemie.

#24 nikon255

nikon255

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 323 postów
  • Na forum od: 01.2016
63
  • Umiejętności: 6
  • Poznań

Napisano 11 marzec 2019 - 11:18

.

#25 mcjezioro

mcjezioro

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 10.2013
4
  • Umiejętności: 1
  • okolice Krakowa

Napisano 11 marzec 2019 - 11:24

Proponuje wizyte w wypozyczalni gdzie maja narty vip/testowe. Zaplacisz 60-80 za same narty, ale dostaniesz swiezy model. Ewentualnie ugadaj sie z kims z forum na jazde. Obstawiam, ze bedzie po problemie.

Spróbuję coś w tym kierunku pokombinować.



#26 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13080 postów
  • Na forum od: 11.2007
7980
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 marzec 2019 - 11:27

Witam

 

Płeć - M

Wiek - 36

Waga- 65

Wzrost- 175

Jeżdżę 7/8 sezonów, ale sporadycznie

Oceniam się na 5 w skali forum

Buty - Nordica Sportmachine 90 (zakupione nowe kilka sezonów temu)

Narty- Fischer RX fire 160 (używane, rentalowe)

Jeżdżę gdzie mi bliżej, czyli na naszych stokach. Trasy raczej łatwe, ale zwykle zniszczone.

Nie mam ambicji narciarskich. Chcę sobie po prostu przyjemnie pozjeżdżać.

Kondycję mam dobrą. Ruszam się trochę ogólnie i jazda fizycznie nie sprawia mi żadnego problemu. Gorzej z techniką.

Nastawiam sie na nowe, niedrogie narty.

 

Nie proszę o gotowe odpowiedzi, ale ogólne wskazówki na początek. Jakie parametry, wymiary, twardość, długość itd. zakładać przy wyszukiwaniu.

Potem coś wybiorę i poproszę o dokładniejsze opinie.

 

Chciałbym możliwie bez walki móc zjeżdżać po stokach takich jakie mamy, czyli zwykle pokrytych muldami. Ale chyba najważniejsze, to aby były możliwie skrętne. To chyba nie idzie w parze z jadą po muldach, ale może sie mylę.

Wiem że podobnych tematów  i różnych poradników jest mnóstwo, ale obecne narty kupiłem na podstawie takich ogólnych porad i jest tragedia trwająca kilka lat. Aż się zniechęciłem do narciarstwa.

 

Jeśli ktoś ma chęć do poczytania, to tutaj jest więcej szczegółów obecnej sytuacji:

http://www.skiforum....cenie-sytuacji/

Z tym że nie skończyło się tak dobrze jak mi się wydawało. Ostrzenie pomaga, ale na 2-4h jazdy i to na ładnym stoku, a potem znów katastrofa.

Postępy jakie udało mi sie poczynić, to nauczyłem się skręcać na nich po dużych promieniach. Jak stok jest ładny i ludzi mało, to nabierając prędkości,i dociskając je solidnie, potrafię ładnie i dość pewnie jechać na krawędziach, biorąc szerokie skręty. Przy małych promieniach i małej prędkości, nie potrafię zmusić tych nart do skrętu. Jedynie ostre "przycięcie" na każdym skręcie, albo zarzucanie tyłami pozwala mi jakoś kontrolować te narty. A jak są muldy (a zwykle są), to niema szans na normalną jazdę. Jedynie na wprost (do tego nadają sie świetnie), albo walka o przetrwanie i przedostanie się jakoś na dół. O lodzie nawet szkoda mówić. Cokolwiek bym nie zrobił, po prostu lecę jak kamień bez kontroli.

Wziąłem tez instruktora, sądząc że może popełniam jakieś elementarne błedy, ale niczego nie wniósł do tej sytuacji. Nie pokazał mi niczego, czego sam nie zaobserwowałbym u innych-lepszych narciarzy.

W tej sytuacji, zadziwiają mnie takie widoki, gdy np. nieco pulchna i nieruchawa Pani, ledwie zdrapuje się z wyciągu, jakoś przepycha kijkami do stoku, a jak juz zacznie się zsuwać, to nagle jakoś bezproblemowo, prawie bez ruchu swobodnie sobie zjeżdża i wesoło znów podjeżdża pod wyciąg.

A ja choć ruchowo jestem sprawny bardziej od przeciętnego człowieka i mógłbym na ten skok wyjść choćby na nogach z nartami w rękach i to bez większej zadyszki, to mimo usilnych prób i instruktora, nie dam rady zjechać na dół bez wywijania piruetów.

Na pewno jest jakieś prostsze rozwiązanie na taka "lajtową" jazdę, niż siłowanie się z opornymi nartami.

Dla tego proszę o jakieś nakierowanie, żeby nie było powtórki tej sytuacji.

TECHNIKA JAZDY I KONIEC.

Pozdro



#27 mcjezioro

mcjezioro

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 10.2013
4
  • Umiejętności: 1
  • okolice Krakowa

Napisano 11 marzec 2019 - 11:44

TECHNIKA JAZDY I KONIEC.

Pozdro

Nie będę się upierał. Popróbuję inne narty i może się trochę rozjaśni.



#28 nikon255

nikon255

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 323 postów
  • Na forum od: 01.2016
63
  • Umiejętności: 6
  • Poznań

Napisano 11 marzec 2019 - 11:49

Nie będę się upierał. Popróbuję inne narty i może się trochę rozjaśni.

Jak nie daj Boze kupisz nowe dobre narty, wtedy nie ma wymowek :D

#29 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13080 postów
  • Na forum od: 11.2007
7980
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 marzec 2019 - 17:59

Nie będę się upierał. Popróbuję inne narty i może się trochę rozjaśni.

Cześć

Nic Ci się nie rozjaśni.

Będzie tak: W zależności od warunków trafisz na nartę dobrze przygotowaną, która będzie w miarę lub lekko nadskrętna a jednocześnie będzie dość ostra aby się nie ślizgać. Krzykniesz ... ale ekstra narta - i sobie ją kupisz albo będziesz takiej szukał itd.

 

W ostatni piątek nikomu z ekipy już za bardzo się nie chciało jeździć na nartach więc brałem na każdy zjazd ze stojaka to co weszło w buty a więc GS Fis, TT ale dość twardy koło 175cm, Rossignol P700, Dynastar SL Fis ale damska, oraz jakiś Scott Freeridowy z rockerami. Stok po 12,00 lekko rozgrzebany przy temp +15. Najgorsze oczywiście te szerokie narty - obie nadskrętne i niestabilne, SL Fis - na cóż zbyt grząsko było aby poczuć przyjemność bo trzeba było jechać bardzo delikatnie aby nie utonąć albo się nie zakopać. Rossignol P700 bardzo fajna łatwa narta - to ten typ, który wszyscy koledzy ostatnio opisują jak wspaniałe idealne i uniwersalne. Ale najlepszy i tak porządny GS. :)

Kup sobie nartę zbliżona do Rossignol P700 dowolnej firmy i będziesz zadowolony choć postępy ograniczy.

Pozdrowienia



#30 mcjezioro

mcjezioro

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 10.2013
4
  • Umiejętności: 1
  • okolice Krakowa

Napisano 11 marzec 2019 - 18:37

Cześć

Nic Ci się nie rozjaśni.

Będzie tak: W zależności od warunków trafisz na nartę dobrze przygotowaną, która będzie w miarę lub lekko nadskrętna a jednocześnie będzie dość ostra aby się nie ślizgać. Krzykniesz ... ale ekstra narta - i sobie ją kupisz albo będziesz takiej szukał itd.

 

W ostatni piątek nikomu z ekipy już za bardzo się nie chciało jeździć na nartach więc brałem na każdy zjazd ze stojaka to co weszło w buty a więc GS Fis, TT ale dość twardy koło 175cm, Rossignol P700, Dynastar SL Fis ale damska, oraz jakiś Scott Freeridowy z rockerami. Stok po 12,00 lekko rozgrzebany przy temp +15. Najgorsze oczywiście te szerokie narty - obie nadskrętne i niestabilne, SL Fis - na cóż zbyt grząsko było aby poczuć przyjemność bo trzeba było jechać bardzo delikatnie aby nie utonąć albo się nie zakopać. Rossignol P700 bardzo fajna łatwa narta - to ten typ, który wszyscy koledzy ostatnio opisują jak wspaniałe idealne i uniwersalne. Ale najlepszy i tak porządny GS. :)

Kup sobie nartę zbliżona do Rossignol P700 dowolnej firmy i będziesz zadowolony choć postępy ograniczy.

Pozdrowienia

Panowie, cały czas próbuję wytłumaczyć że ja nie mam ambicji narciarskich i nie zamierzam cały czas zdobywać jakichś sprawności. Mierzycie mnie swoją miarą. A ja chcę tylko lamersko/turystycznie, ale z kontrolą i bezpiecznie zjeżdżać ze 3 razy razy na sezon, najdalej w Białce i tyle.

Dziękuję za wszelkie propozycję. Rozejrzę się za tymi nartami, ale zanim kupię, to podjadę na jakiś stok i wypróbuje inne narty.


  • sstar podziękował za tę wiadomość

#31 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPipPip
  • 2079 postów
  • Na forum od: 11.2005
885
  • Umiejętności: 1

Napisano 11 marzec 2019 - 18:53

. A ja chcę tylko lamersko/turystycznie,

Dawać mi tu lamersko/turystyczne narty i nie wymyślać :D



#32 labas

labas

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 415 postów
  • Na forum od: 03.2009
255
  • Umiejętności: 1
  • Krościenko

Napisano 11 marzec 2019 - 18:57

 A ja chcę tylko lamersko/turystycznie, ale z kontrolą i bezpiecznie zjeżdżać ze 3 razy razy na sezon, najdalej w Białce i tyle.

 

3 razy na sezon - wypożyczalnia w Białce wystarczy, szkoda kasy na kupno.


  • sstar podziękował za tę wiadomość

#33 Harpia

Harpia

    Coś tam jeżdzę.

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów
  • Na forum od: 02.2009
4208
  • Umiejętności: 1
  • KRK

Napisano 11 marzec 2019 - 19:08

Dawać mi tu lamersko/turystyczne narty i nie wymyślać :D

 

Mi się to podoba.

 

Nowa grupa nart: LAMERSKO-TURYSTCZNE. :)



#34 Adam WiDUCH

Adam WiDUCH

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1694 postów
  • Na forum od: 01.2015
1142
  • Umiejętności: 2
  • Rajcza

Napisano 11 marzec 2019 - 19:12

Narty które posiadasz wbrew pozorom nie są złe - no może tyci za krótkie. Ja bym został na tym co masz - absolutnie nie skupiał bym się na ostrzeniu, zapodał dobrego instruktora i po "olśnieniu" zadał bym jeszcze raz to samo pytanie -"jakie narty"


https://www.youtube....h?v=NhUgCZ7a5TY. - Ta chwila kiedy twoje dziecko jest lepsze od ciebie - bezcenna :D   :D 

https://www.youtube....h?v=Z3k-foYDtUY.

www.eskider.pl - tyczki slalomowe


#35 mcjezioro

mcjezioro

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 10.2013
4
  • Umiejętności: 1
  • okolice Krakowa

Napisano 12 marzec 2019 - 10:29

3 razy na sezon - wypożyczalnia w Białce wystarczy, szkoda kasy na kupno.

W wypozyczalniach jest loteria. Dadzą mi co mają, a ja sam nie ocenię czy to jest to co mi odpowiada. Tak było jak jeździłem na wypożyczonych.

Poza tym na przestrzeni kilku lat się już kalkuluje i odpadają kolejki z wypożyczalniach.

 

Narty które posiadasz wbrew pozorom nie są złe - no może tyci za krótkie. Ja bym został na tym co masz - absolutnie nie skupiał bym się na ostrzeniu, zapodał dobrego instruktora i po "olśnieniu" zadał bym jeszcze raz to samo pytanie -"jakie narty"

 

Tylko które mam, bo to nie jest jasne? W poprzednim temacie ktoś znalazł trzy modele o tej nazwie i to nie był żaden z nich.

Wtedy rozmowa była bardziej merytoryczna, bez złośliwości i gdy odpowiadałem na pytania dotyczące zachowania się tych nart, to niektórzy dochodzili do wniosku że jednak jest coś nie tak.

Poza tym są już zużyte (ten czarny spód jest już w jednym miejscu zeszlifowany na wylot) i poobijane mocno. Coś muszę zrobić - kupić, albo wypożyczać. Ale z wypożyczaniem jest j.w.



#36 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13080 postów
  • Na forum od: 11.2007
7980
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 12 marzec 2019 - 11:02

Panowie, cały czas próbuję wytłumaczyć że ja nie mam ambicji narciarskich i nie zamierzam cały czas zdobywać jakichś sprawności. Mierzycie mnie swoją miarą. A ja chcę tylko lamersko/turystycznie, ale z kontrolą i bezpiecznie zjeżdżać ze 3 razy razy na sezon, najdalej w Białce i tyle.

Dziękuję za wszelkie propozycję. Rozejrzę się za tymi nartami, ale zanim kupię, to podjadę na jakiś stok i wypróbuje inne narty.

Cześć

Ja  nie mierzą Cię swoja miarą tylko staram się napisać prawdę. Jako, że czynnie uczyłem ludzi jeździć przez ponad 25 lat mam wrażenie, ze jestem w stanie ocenić co i jak.

Przeczytałem jeszcze raz Twój inicjalny post i błąd popełniasz w założeniach.

Piszesz, że nauczyłeś się jeździć dużymi łukami na krawędzi czyli dążysz do jazdy skrętem ciętym, Czyli ... jeżeli grasz w tenisa na przykład - to wyszedłeś na kort i grasz z gościem, który jest dobry i czasami serwis będzie lekki a Ty akurat trafisz to wyjdzie piękny return ale zazwyczaj nie wychodzi. Zacząć trzeba po kolei najpierw nauczyć się odbijać piłkę o ścianę.

Tak samo więc kontrolowany skręt cięty jest zarezerwowany dla narciarzy, którzy opanowali techniki kątowe i ślizgowe W PEŁNI!.

Inaczej jesteś po prostu niebezpieczny dla siebie i innych i żadna narta tego nie załatwi.

To co piszą tutaj 6 i 7 letni narciarze o tym jak oni idą skrętem ciętym jak czuja narty itd. to bajki. Oni sami nie wiedzą jakie mają być odczucia z jazdy i im się tylko wydaje, że to co piszą ma sens i jest przekazem obiektywnym. Bez bazy w postaci porządnego opanowania jazdy ślizgowej, elementów śmigu, umiejętności automatycznego przejścia ze śladu ślizgowego w cięty i odwrotnie nie ma co marzyć o "z kontrolą i bezpiecznie zjeżdżać". o próbach skrętu ciętego nawet nie mówiąc.

Jeżeli narty są tak zużyte jak piszesz to je po prosty wyrzuć i kup inne ale nie oczekuj, ze dobierzesz sobie panaceum na cokolwiek.

Kup po prostu najlepsze narty na jakie Cię stać a jeżeli rzeczywiście jeździsz tak mało jak piszesz to wypożyczaj. Pilnuj tylko, żeby narty, które Ci oferują były dobrze przygotowane i nie za krótkie i wystarczy.

Pozdrowienia serdeczne

Pozdrowienia



#37 nikon255

nikon255

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 323 postów
  • Na forum od: 01.2016
63
  • Umiejętności: 6
  • Poznań

Napisano 12 marzec 2019 - 13:29

Cześć
Ja nie mierzą Cię swoja miarą tylko staram się napisać prawdę. Jako, że czynnie uczyłem ludzi jeździć przez ponad 25 lat mam wrażenie, ze jestem w stanie ocenić co i jak.
Przeczytałem jeszcze raz Twój inicjalny post i błąd popełniasz w założeniach.
Piszesz, że nauczyłeś się jeździć dużymi łukami na krawędzi czyli dążysz do jazdy skrętem ciętym, Czyli ... jeżeli grasz w tenisa na przykład - to wyszedłeś na kort i grasz z gościem, który jest dobry i czasami serwis będzie lekki a Ty akurat trafisz to wyjdzie piękny return ale zazwyczaj nie wychodzi. Zacząć trzeba po kolei najpierw nauczyć się odbijać piłkę o ścianę.
Tak samo więc kontrolowany skręt cięty jest zarezerwowany dla narciarzy, którzy opanowali techniki kątowe i ślizgowe W PEŁNI!.
Inaczej jesteś po prostu niebezpieczny dla siebie i innych i żadna narta tego nie załatwi.
To co piszą tutaj 6 i 7 letni narciarze o tym jak oni idą skrętem ciętym jak czuja narty itd. to bajki. Oni sami nie wiedzą jakie mają być odczucia z jazdy i im się tylko wydaje, że to co piszą ma sens i jest przekazem obiektywnym. Bez bazy w postaci porządnego opanowania jazdy ślizgowej, elementów śmigu, umiejętności automatycznego przejścia ze śladu ślizgowego w cięty i odwrotnie nie ma co marzyć o "z kontrolą i bezpiecznie zjeżdżać". o próbach skrętu ciętego nawet nie mówiąc.
Jeżeli narty są tak zużyte jak piszesz to je po prosty wyrzuć i kup inne ale nie oczekuj, ze dobierzesz sobie panaceum na cokolwiek.
Kup po prostu najlepsze narty na jakie Cię stać a jeżeli rzeczywiście jeździsz tak mało jak piszesz to wypożyczaj. Pilnuj tylko, żeby narty, które Ci oferują były dobrze przygotowane i nie za krótkie i wystarczy.
Pozdrowienia serdeczne
Pozdrowienia

Ja Mitka sluchalem i slucham. Wyprowadzil mnie na dobra droge :D Pozatym dlugie narty szybko weryfikuja brak podstawowych umiejetnosci. Dlugie narty (na wzrost) w zasadzie w ogole nie utrudniaja.
  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#38 mcjezioro

mcjezioro

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 10.2013
4
  • Umiejętności: 1
  • okolice Krakowa

Napisano 12 marzec 2019 - 22:36

Cześć

Ja  nie mierzą Cię swoja miarą tylko staram się napisać prawdę. Jako, że czynnie uczyłem ludzi jeździć przez ponad 25 lat mam wrażenie, ze jestem w stanie ocenić co i jak.

Przeczytałem jeszcze raz Twój inicjalny post i błąd popełniasz w założeniach.

Piszesz, że nauczyłeś się jeździć dużymi łukami na krawędzi czyli dążysz do jazdy skrętem ciętym, Czyli ... jeżeli grasz w tenisa na przykład - to wyszedłeś na kort i grasz z gościem, który jest dobry i czasami serwis będzie lekki a Ty akurat trafisz to wyjdzie piękny return ale zazwyczaj nie wychodzi. Zacząć trzeba po kolei najpierw nauczyć się odbijać piłkę o ścianę.

Tak samo więc kontrolowany skręt cięty jest zarezerwowany dla narciarzy, którzy opanowali techniki kątowe i ślizgowe W PEŁNI!.

Inaczej jesteś po prostu niebezpieczny dla siebie i innych i żadna narta tego nie załatwi.

To co piszą tutaj 6 i 7 letni narciarze o tym jak oni idą skrętem ciętym jak czuja narty itd. to bajki. Oni sami nie wiedzą jakie mają być odczucia z jazdy i im się tylko wydaje, że to co piszą ma sens i jest przekazem obiektywnym. Bez bazy w postaci porządnego opanowania jazdy ślizgowej, elementów śmigu, umiejętności automatycznego przejścia ze śladu ślizgowego w cięty i odwrotnie nie ma co marzyć o "z kontrolą i bezpiecznie zjeżdżać". o próbach skrętu ciętego nawet nie mówiąc.

Jeżeli narty są tak zużyte jak piszesz to je po prosty wyrzuć i kup inne ale nie oczekuj, ze dobierzesz sobie panaceum na cokolwiek.

Kup po prostu najlepsze narty na jakie Cię stać a jeżeli rzeczywiście jeździsz tak mało jak piszesz to wypożyczaj. Pilnuj tylko, żeby narty, które Ci oferują były dobrze przygotowane i nie za krótkie i wystarczy.

Pozdrowienia serdeczne

Pozdrowienia

No i świetnie, bo poniekąd wróciliśmy do początku, czyli do pytania jakie narty kupić do tej nauki? Te Rossignol P700 to wciąż aktualne?

Takie coś?

https://allegro.pl/o...77cm-7845534964

Mam rozumieć że te informacje o "nartach dla eksperta", to marketing?

Jakie inne ewentualnie i jakie powinny mieć wymiary dla mnie?





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych