Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

ochrona kolana


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#21 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9385 postów
  • Na forum od: 09.2006
3640
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 02 styczeń 2008 - 15:26

Turim,

Doskonale rozumiem Twoje zdanie. Wiesz to od najlepszych fachowcow jakich znasz, wiec nie masz zadnych podstaw aby im nie wierzyc i mowic co innego.

Z drugiej strony jak widzisz, inni fachowcy mowia co innego. W medycynie czasami ile fachowcow tyle zdan.

Nie pomoze nam tutaj licytowanie sie kto zasiegnal opinii u lepszych fachowcow.

Z tego co widze, ta dyskusja pozostanie nierozstrzygnieta, a uzytkownicy sami beda musieli wyciagnac wnioski co dla nich lepsze.




nie ma wskazan do "profilaktycznego" zabezpieczenia kolana w czasie wysilku: w przeciwienstwie do stawu skokowego gdzie stasowanie np aircast czy active ankle brace czy ultra brace ma sens.
idea "utrzymania" kolana i uchronienia przed uszkodzeniem lakotki czy przemieszczeniem stawu kolanowego ma dokladnie tyle wspolnego z nauka co ze smieciem....

jedyna rzecz ktora faktycznie jest wzmacniana (ale tylko tymczasowo) przez COKOLWIEK wokol stawu kolanowego jest tzw propriocepcja, ktora wtornie moze przyspieszyc reakcje miesni na zmieniajace sie warunki.

btw: glucosamine czy inne swinstwa NIGDY nie zostaly zatwierdzone do profilaktycznego uzycia. jest tylko jedna praca pokazujaca korzysci ze stosowania clucosamine ale w tylko w kolanach z potwierdzona, juz rozwinieta, artroza........

BTW: moje info nie sa z internetu..........

#22 Tomasz M. - wznowiony

Tomasz M. - wznowiony

    Nowy użytkownik

  • 24 postów
  • Na forum od: 11.2007
3

Napisano 02 styczeń 2008 - 15:29

To oczywiście w dużym stopniu kwestia podejścia do farmakologii, ale ja bym nie łykał bez konsultacji z ortopedą. Mój syn dostał taką kurację po kontuzji (siatkówka bywa urazowa), ale chyba nie warto się faszerować, jeśli ktoś jest zdrowy. Lepiej poprosić speca (trenera, rehabilitanta) o dobranie ćwiczeń na wzmocnienie odpowiednich grup mięśni

#23 alen59

alen59

    Użytkownik

  • PipPip
  • 275 postów
  • Na forum od: 11.2007
43
  • Umiejętności: 1
  • PSL

Napisano 02 styczeń 2008 - 22:20

Ordynator oddziału urazowo - ortopedycznego
z pododdziałem artroskopii i chirurgii kolana nie jest żaden lekarz kadry piłkarzy, nie opowiadaj ????? i nie siej zamętu.
Owszem Dr Grzywocz, bo o nim piszesz pracuje w urazówce, nawet jest zastępcą ordynatora tylko, że na oddziale zajmującym się kręgosłupami.....

BTW do JAN KOVAL używaj proszę języka polskiego, w końcu to polskie forum...

#24 spinka

spinka

    Nowy użytkownik

  • 10 postów
  • Na forum od: 01.2007
0
  • Umiejętności: 8
  • Kraków

Napisano 02 styczeń 2008 - 23:20

Glukozamina wzmacnia stawy ogólnie, więc jej łykanie nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie.
Co do wzmocnień zewnętrznych, to po naderwaniu wiązadła jestem zmuszona jeździć w stabilizatorze, gdyż kolanko już zawsze będzie miało luz w jedną stronę i przyznam, że gdybym nie musiała jeździć w tej 'machinie' to bym nie jeździła. Można chuchać na zimne, ale bez przesady, lepiej używać głowy podczas jazdy. Wiem, że gdybym podczas wypadku miała coś na kolanie, to i tak by to nie pomogło, niestety siła upadku bywa tak duża, że żaden kawałek materiału nie pomoże... Lepiej wzmacniać nóżki przez cały czas odpowiednimi ćwiczeniami : )
ina

#25 rolnik

rolnik

    Użytkownik

  • PipPip
  • 219 postów
  • Na forum od: 11.2007
59
  • Umiejętności: 8
  • Gdańsk

Napisano 03 styczeń 2008 - 11:23

Witam wszystkich w Nowym Roku,
Z całym przekonaniem popieram wypowiedź Jana Koval. Przekonanie moje oparte jest na WIEDZY. Ze swojej strony dodam, że przy uszkodzeniach chrząstki (choroba zwyrodnieniowa) stosuje się ostatnio, zwłaszcza w przypadku kolan, nastrzykiwanie kwasem hialuronowym (koszt ca 1000 zł). Oczywiście nic bez konsultacji z lekarzem.
Pozdr.
Rolnik

#26 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4484 postów
  • Na forum od: 03.2006
2405
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 styczeń 2008 - 12:11

Uroczyscie przypominam, ze to forum jest narciarskie.
Jezeli juz tak bardzo musicie zajmowac sie medycznymi broszurkami, kopiowaniem medycznych poradnikow to przeniescie sie na inne fora.

Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu


#27 delfin

delfin

    Użytkownik

  • PipPip
  • 200 postów
  • Na forum od: 12.2006
37
  • Umiejętności: 7
  • Warszawa (już coraz dłużej w roku niestety)

Napisano 03 styczeń 2008 - 12:36

To ja sobie pozwole na podstawie wlasnych doswiadzczen cos skrobnac.
Poniewaz moje kolana sa 'doswiadczone' i juz troche "dostaly w kosc" (i w staw), to musze na nie uwazac a samo slowo "kolano" boli mnie bardziej, niz wiele innych, powszechnie znanych wyrazow na "k"...
Czesto jezdze w opaskach, ale nie w stabilizatorach. Jesli wiezadla sa ok, to stabilizator moze na tyle ograniczyc zakres ruchu, ze nie beda one pracowaly i tym samym nie beda przystosowane do pracy pod obciazeniem w okreslonych kierunkach. Czyli gdy raz sie ruszy bez stabilizatora, to duzo latwiej o kontuzje przy pewnym zakresie ruchu stawu.
Opaski uzywam w roznych rozmiarach, czesto zakladam duze, bardziej dla ochrony termicznej (latwo mi marzna kolana a wowczas maz stawowa slabo sie rozprowadza i... az boli mnie gdy teraz o tym pisze :/). Jesli pojawia sie jakis bol, to opaska mniejsza (w odpowiednim rozmiarze), by pomogla troche utrzymac wszystko na swoim miejscu. Jak jest cieplo (blisko zera) i nic nie boli, to nie zakladam nic, procz grubych spodni narciarskich.
A ze kolanka i nie tylko sa po przejsciach, to ogolnie moje stawy ze wstepnymi zwyrodnieniami zimy nie lubia (i maja problem, bo ja ja kocham :D) to 3 miesieczne wspomaganie glukozamina z chondroityna plus zestaw masci na kolana i zwyrodnialy staw sa jak najbardziej w uzyciu. Przynajmniej miesiac przed wyjazdem zaczynam jazde z glukozamina od 500 sukcesywnie do 1500mg na dobe. Pelna dawka podczas wyjazdu i po nartach jeszcze biore, potem schodze stopniowo do 500 i po 3 miesiacach odstawiam. Czyli nie biore zawsze pelnej (zalecanej) dawki. Przed letnimi dluzszymi wojazami rowerowymi rowniez tak dzialam (jesli gdzies wiecej pedaluje). Na oslabione chrzaski, zwyrodniale stawy, oslabione smarowanie itd. to glukozamina faktycznie troche pomaga. Jednak z lykaniem tego suplementu warto sie skonsultowac z lekarzem. Tfu, wroc - z lekarzami - nigdy nie poprzestawajcie na konsultacji powaznych spraw z jednym 'specjalista', jak juz pisali poprzednicy wyzej, ilu specjalistow, tyle zdan. Ostateczna decyzje trzeba podjac samodzielnie...
Na zakonczenie warto przypomniec, ze zadne opaski, stabilizatory, tabletki i inne cuda nie zastpia przygotowania fizycznego do sezonu i porzadnej rogrzewki kazdego dnia, przed rozpoczeciem jazdy.

Pozdrawiam i nie zycze nikomu, by sie w amatorskiej jezdzie nabawil problemow wymagajacych rehabilitacji i leczenia.

#28 Grubymisiek

Grubymisiek

    Nowy użytkownik

  • 24 postów
  • Na forum od: 12.2007
7
  • Umiejętności: 9
  • Kraków

Napisano 03 styczeń 2008 - 13:18

Mam poharatane na szczczęście tylko jedno kolano. Jeżdżę bez stabilizatorów i opasek. jeździłem z nimi ale mięsień nad kolanem zaczął zanikac i robiły się stany zapalne. Od paru lat nie zawijam, nie ocieplam, biorę glukozaminę po intensywnej je ździe smaruję albo łykam reparil albo aescin (wyciąg z kasztanowca szybko likwiduje opuchlizny) i jakoś idzie. Na zdrowe nic nie robić tylko ćwiczyć. Zastane i kontuzjowane w ramach możliwości i bez kozakowania rozćwiczyć i też dac mu popracować. Zastrzegam, że to tylko moje doświadczenia!! Ludzie sa różne jak mówił pewien mądry Żyd.

#29 rolnik

rolnik

    Użytkownik

  • PipPip
  • 219 postów
  • Na forum od: 11.2007
59
  • Umiejętności: 8
  • Gdańsk

Napisano 03 styczeń 2008 - 18:02

Witam,
Eh, Fredowski, co za ironia! Gdzie Ty widzisz te broszurki czy medyczne poradniki?
Narty to kolana, kolana to kontuzje, kontuzje to porady, jak sobie z tym radzić. Nie tylko w tym miejscu na forum o tym dyskutujemy. Zresztą mogłeś nie wchodzić w temat "ochrona kolan" a pójść do tematu odzieży (chyba nie, bo to moda!) albo coś o upadkach na nartach???
Dla chcących poczytać u źródła o lekach czy metodach leczenia dostępne są bazy medyczne (streszczenia) MEDLINE. Każda wyszukiwarka znajdzie.
Pozdr.
Rolnik

#30 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4484 postów
  • Na forum od: 03.2006
2405
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 styczeń 2008 - 18:30

Witam,
Eh, Fredowski, co za ironia! Gdzie Ty widzisz te broszurki czy medyczne poradniki?
Narty to kolana, kolana to kontuzje, kontuzje to porady, jak sobie z tym radzić. Nie tylko w tym miejscu na forum o tym dyskutujemy. Zresztą mogłeś nie wchodzić w temat "ochrona kolan" a pójść do tematu odzieży (chyba nie, bo to moda!) albo coś o upadkach na nartach???
Dla chcących poczytać u źródła o lekach czy metodach leczenia dostępne są bazy medyczne (streszczenia) MEDLINE. Każda wyszukiwarka znajdzie.
Pozdr.
Rolnik


To co wy piszecie i kazdy z osobna to sa cytaty zywcem przeniesine z broszurek walajacych sie w przychodniach rejonowych i
co drugi z was tam zawarte tresci przypisuja sobie.
Przeciez mozesz wylewac swoje zale poza forum.(kropka)

Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu


#31 delfin

delfin

    Użytkownik

  • PipPip
  • 200 postów
  • Na forum od: 12.2006
37
  • Umiejętności: 7
  • Warszawa (już coraz dłużej w roku niestety)

Napisano 03 styczeń 2008 - 20:20

To co wy piszecie i kazdy z osobna to sa cytaty zywcem przeniesine...

Wielka prosba, nie generalizuj az tak. Nie odpowiadam za cudze wypowiedzi, ale zapewniam Cie, ze wszystko co napislem dotyczy moich doswiadczen i tego typu komentarze sa conajmniej nie na miejscu. Moze Cie ponioslo troche, nie wiem, ale nie podobaja mi sie tego typu zarzuty.
Koniec 'Offtopu'.

#32 hornet48

hornet48

    Nowy użytkownik

  • 5 postów
  • Na forum od: 11.2007
0
  • Umiejętności: 5
  • Katowice

Napisano 08 styczeń 2008 - 19:51

Witam,
nic tak nie wzmocni mięśni i stawy jak odpowiednie ćwiczenia i do tego dużo wcześniej niż na dzień przed wyjazdem na narty... dzisiaj ćwiczenia chce się zastąpić chemią i opaskami ,ale to jest wybór osobisty .Ja preferuję "stare" metody.
Pozdrawiam

#33 bandit

bandit

    Użytkownik

  • PipPip
  • 106 postów
  • Na forum od: 12.2007
45
  • Umiejętności: 9

Napisano 10 styczeń 2008 - 10:12

Rozgrzewka, rozgrzewka i jeszcze raz rozgrzać mięsnie.

Nie wiem jak wy ale ja nigdy nie widziałem żeby ktoś robił porządną rozgrzewkę na stoku. Jeżeli juz jakaś jest to zazwyczaj beznadziejna i na odwal żeby była.

Ryzyko kontuzji można zminimalizować poprzez odpowiednią rozgrzewkę przed jazda na nartach. Faktem jest ze buty narciarskie i ubiór trochę przeszkadzają ale mimo to jest wiele ćwiczeń które można swobodnie wykonać na stoku. Pamiętajmy rozgrzewamy się a nie rozciągamy !!!. Czyli mamy ćwiczenia tak jak przysiada, podskoki, krążenia, wymachy itd………. są to ćwiczenia rozgrzewające i są zalecane.

Natomiast często praktykowane ćwiczenia rozciągające - wypady na jedną nogę, pogłębione skłony, łapanie się palcy u nóg, dziwne podnoszenia nart do przodu, do tyłu etc - to jest rozciąganie i jeżeli nie mamy pojęcia o nim to można tylko sobie stawy rozwalić. Generalnie należy unikać tych ćwiczeń jeżeli nie mamy porządnej rozgrzewki oraz dużej wiedzy na temat rozciągania. Czyli nigdy nie próbujemy zwiększyć zakresu ruchu stawu jeżeli nie wiemy jak.

Dużo bardzo fajnych ćwiczeń można znaleźć na stronach związanych z sztukami walki. Typu teakweodno, boks tajski, bbj, judo, i wiele innych. Oni wiedzą jak należy dbać o kolana.

#34 Zajar

Zajar

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 12.2007
50
  • Umiejętności: 9
  • Opole

Napisano 10 styczeń 2008 - 11:49

Witam! a wystarczy nie ryć się od razu na krzesełko tylko podejść sobie z nartkami jakieś 200-300 metrów i zjechać machając łapkami:D... NONIE???
a tak naprawdę to jak się jest NARCIARZEM lub chce się nim być to trzeba cały rok dbać o kolana czytaj-(całe kończynki dolne) a nie parę przysiadów między Bożym narodzeniem (rehabilitacja po obżarstwie) a, wyjazdem na stok:)
Ja daję na rolkach i to ostro ,przez cały rok (zimą na hali) a przed sezonem ,,żabki,, po schodach w górę i w dół i przysiady na jednej nodze.
Pozdrawiam!
:):)Woda to też Śnieg...tylko trochę później:):)

#35 bandit

bandit

    Użytkownik

  • PipPip
  • 106 postów
  • Na forum od: 12.2007
45
  • Umiejętności: 9

Napisano 10 styczeń 2008 - 13:15

Dokładnie zgadzam się.
Podchodzenie pod stok to super sprawa. Tak samo jak bieganie w zwykłych warunkach. Do tego wystarczy dodać różne wymachy i krążenia kolan, rąk, tułowia i głowy. Może dlatego freestylowcy dzięki podchodzeniu znoszą jakoś te wszystkie upadki. Problem jest taki że dla dużej części narciarzy wyzwaniem jest już samo dojście z parkingu pod wyciąg 50m.:D



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych