Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Gdzie na narty 1. raz za granice?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
62 odpowiedzi w tym temacie

#21 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3297 postów
  • Na forum od: 11.2008
4712
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 19 grudzień 2017 - 00:06

 

 

 

Znam ludzi, którzy twierdzą że da się tydzień w Alpach spędzić za 1500, ale ja pytam jak ? Sam karnet to około 1100 zł. Niektórzy w koszty nie liczą jedzenia, bo w Polsce też się musisz żywić.

 

Trzeba zaoszczędzić na każdym elemencie. Dojazd busem lub autem na gaz, mieszkanie na odludziu z codziennym dojazdem powiedzmy 30 km no i tańsze karnety (np HochZeiger czy SFL na początku grudnia albo VorteilCard na Axamer Lizum plus po prostu słabsze i bliższe ośrodki).

 

Stosunkowo tanio Alpy wyjdą dopiero przy troszkę większej ilości wyjazdów. Np Sunny Card za ok. 460 E przy powiedzmy 3-4 tygodniowych wyjazdach pozwoli spoko dojść do tych podanych kwot.

 

Przy jeszcze większej ilości wyjazdów nawet najdroższe "superkarnety" typu SSSC albo TSC plus instytucja "busikowych organizatorów" pozwalają zejść do 250 zł/dzień nart (nawet w systemie 4 dniówek). Ale mówimy tutaj już o 40 i więcej dniach na nartach w sezonie. Czyli tak od 10 000 zł sezon.

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#22 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 19 grudzień 2017 - 01:00

Czy się opłaca autem: IMHO tak. Są różne opcje: samolot z dojazdem autobusem od lotniska, autobus, grupa zorganizowana ale auto daje Ci swobodę i zwykle wychodzi taniej. W cztery osoby wypożyczasz boxa na dach i tam ładujesz narty, buty i coś tam jeszcze. Ja zawsze wożę narty w środku ale zwykle jeżdżę w dwie osoby. Nikt mnie nigdy nie zapytał o narty w środku a kilka razy policja już mnie zatrzymywały. W Austrii działało: "Ich liebe Alpen" : D

 

Co do cen: faktycznie w sezonie z płatnym karnetem ciężko zejść poniżej 2500/os - chyba, ze nie liczysz jedzenia ale cięzko wszystko brać ze sobą a i na stoku zawsze sie wyda. Powinno się liczyć 2500-3000 na osobe. Poza sezonem (karnet gratis) można zejść poniżej 2000/osobe spokojnie. Majac apartament z kuchnią lub aneksem kupujesz jak lokalesi a jedzenie w supermarketach nie jest jakoś bardzo droższe niż w Polsce. Te kalkulacje oczywiście dla apartamentów na bardzo wysokim poziomie, czysciutkich i uroczych, kilka minut od wyciągu. Trzeba tylko troszke poszukac po serwisach. pomailować, podzwonic. Na booking com są mapki z połozeniem, mozna sobie wygooglać i zmierzyć czas dojazdu do wyciągu.

 

Z grupą to loteria, możesz trafić słabo, często jest tak, że ludzie podpisują umowy na wynajęcie kiepskiego pietra w hotelu lub domu na cały rok a potem organizują wyjazdy, biorą prowizję i nawet nie masz szans zobaczyć gdzie będziesz mieszkał, przeczytać opinii ... daleko od wyciągu. Mam wrażenie - nie gniewaj sie - że masz tremę przed wyjazdem a to jest naprawdę znacznie prostsze niż w Polsce. O ile potrafisz coś powiedziec po angielsku albo niemiecku ale tak serio to nawet to nie jest to konieczne ; D

Polecam zamailować tam gdzie wrzuciłem linki.

 

Jaki dojazd pół godziny ? ; ))) Kilka - kilkanascie minut to max !!! Autem albo busikiem.

 

Ubezpieczenie: może i warto cos wziąc, ja tam uważam, że te ubezpieczenia to wielka lipa. Biorę darmową kartę EKRUS, Na skitury i poza trase mam Alpeinsvereign - głównie ze względu na akcje ratownicze. Ale tu są różne opinie.

 

Znam ludzi, którzy twierdzą że da się tydzień w Alpach spędzić za 1500, ale ja pytam jak ? Sam karnet to około 1100 zł. Niektórzy w koszty nie liczą jedzenia, bo w Polsce też się musisz żywić.

 

No mniej więcej napisałem wyżej ale to w okresie darmowego skipassu.

 

Gdzie.Jeżeli doczekasz do 07 kwietnia (daleeeeeeko) to radzę Livigno ze względu na skipass gratis przy pobytach tygodniowych. Pewnie gdzie indziej też jest  gratis ale nie zgłębiałem. Livigno jest prześliczne, narciarsko fajne bo długo snieg lezy ale kameralne - lezy w dolinie a po obu stronach po kilka wyciągów - może razem ze 20. Przez tydzień sie nie znudzisz. Kwatera którą wrzuciłem w linkach jest jakies 700 metrow od centrum 210E/osobę. Jak lubisz wypić to tam jest strefa wolnocłowa więc alkohol za pół ceny. Dojazd przez Niemcy bez opłat autostradowych ale 45 E za przejazd niesamowitym tunelem między Szwajcarią al Livigno. Za to na miejscu ropa po 87 eurocentów ; )

Wada: mało knajpek na stoku, w cąłym Livigno są ze trzy. Ale zmieścisz się ze wszystkim grubo poniżej 2000/osobę

 

Jak styczeń, luty Austria to polecam Ski Amade koło Salzburga. To spory obszar połączonych wyciagów w kilku dolinach. Jest fajnie, mozna się zgubić bez mapki bo sporo tego, masz poczucie eksplorowania nieznanych terytoriów : ) Musisz poczytać o SkiAmade, znaleźć cos nie będzie trudno. Jak to w Austrii" "praktisch, kwadratisch, gut" : D

 

Luty - marzec: Włochy. Oczywiscie Livigno i inne miejsca ale przede wszystkim SellaRonda. Sella to taka góra którą sieciami wyciągów można w dzien objechać dookoła. W jedną stronę za zielonymi strzałkami a w drugą za pomarańczowymi. Od tej góry odchodzą 4 doliny z setkami wyciagów i wszystko razem jest połączone. Szukaj czegoś w Canazei, Campitello ale ja najbardziej polecam La Villa albo Badia. Do Badia wrzuciłem linka, sam tam jadę 10 marca. Z dolinami wkoło SellaRonda jest ten problem, że potem już wszędzie (no prawie) będzie gorzej : D 

 

Ja bym wybierał Włochy

 

Pozdrawiam

Witek



#23 ronin

ronin

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 417 postów
  • Na forum od: 11.2006
238
  • Umiejętności: 7
  • Głogów

Napisano 19 grudzień 2017 - 01:34

Tu masz budżetowe francuskie ośrodki za kilkaset zł (nocleg 7 nocy + karnet 6 dni): region Devoluy, Val d'Allos, Valmeinier, Valfrejus, Chamrouse i jeszcze kilka. Dojazd i wyżywienie we własnym zakresie. Wszystko razem 1500 zł za osobę w niskim sezonie (do 20.12, od ok. 2.01 do ferii, po feriach) i do 2000 zł w wysokim sezonie.

W 2016 byłem w 3 Dolinach we Francji (najwyższa liga) w kwietniu (słońce, doskonałe warunki na lodowcach). Każda rodzinka miała osobne studio. Płaciliśmy po ok 1000 zł za tydzień (nocleg + karnet).

Poczytaj relacje z Francji na forum, to zrozumiesz co to low cost.

 

Włochy też można zdobyć. W zeszłym roku za 1350 byłem w Adamello Ski (lodowiec Prasena). Marzec, słońce i doskonałe warunki na lodowcu i północnych stokach. W cenie: apartament z kominkiem i pełnym zapleczem kuchennym (osobne sypialnie dla wszystkich), karnet 6 dni (100 km nartostrad).



#24 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7521 postów
  • Na forum od: 02.2008
6745
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 19 grudzień 2017 - 06:25



https://www.groupon....UserReferral_ma

#25 pakalolo

pakalolo

    Użytkownik

  • PipPip
  • 219 postów
  • Na forum od: 11.2016
122
  • Umiejętności: 1
  • Śląsk

Napisano 19 grudzień 2017 - 07:36

 

Oczywiscie we Włoszech poziom nieporównywalnie wyższy niż w Austrii nie mówiąc o atmosferze. Austria bliżej ale wszystko takie siermiężne : /

 

 
To kolega chyba w innych Włoszech był : DDD
W Austrii niestety prawie zawsze gorsza pogoda (nie ta strona Alp), lenie - wystaczy większy opad i dwa dni nie mogą się ogarnąć, do tego sztywno i drętwo. Puszczą jeden wyciąg żeby nie zwracać za karnety a reszta stoi : (( Tak na Stubaiu, Solden, Salzburg, na Moltku ...
 
We Włoszech perfekcyjna organizacja, przełęcze wokół Sella ogarnięte w kilka godzin po opadzie, częściej słońce, ludzie weseli i otwarci. 
To samo w schroniskach - wystarczy porównac np. Martin Busch czy Similaun Hutte w Otztalu (nawiasem - jedne z moich ulubionych) z Bellavista dzień turowania dalej. W Austrii o 22 obsługa zagania do spania, we Włoszech zabawa do oporu a w kranach ciepła woda za darmo ! co w austriackich schroniskach jest nie do pomyślenia. 
 
Polecam w marcu Sella Rondę, np. Alta Badię + karnet Dolomiti Superski. Super czyściutki apartamencik za 420E, słońce, nieprzebrane trasy, wyciągi, w cenie karnetu (drogiego) bajecznie przygotowane trasy w Cortinie, niedaleko Kronplatz - tam często jest zupełnie inna pogoda a ten sam karnet. Taniej wyjdzie karnet na sama Badię i okolice ale będąc tam grzech nie pojeździć dalej. Wszyscy uśmiechnięci a podczas awarii gondolki Włosi zamiast wrzeszczec zaczęli śpiewac arie operowe na jakies 200 gardeł. W Austrii zaś w knajpkach na stoku wojskowe marsze. Inny świat ; )
 
Austria jest super na przedłużony weekend z Polski bo bliżej i od lat juz inaczej tam nie jeżdżę.

 

 

Bywam i podejrzewam że wystarczająco często żeby to ocenić. Po pierwsze baza noclegowa w Austrii jest dużo większa i łatwiej dostępna. Posiadają też znacznie szerszy standard do wyboru i tak jak mówie uważam, że najtańszy apartament pod względem standardu bije na głowę najtańszy apartament Włoski.



#26 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 19 grudzień 2017 - 07:37

Mam wrażenie - nie gniewaj sie - że masz tremę przed wyjazdem a to jest naprawdę znacznie prostsze niż w Polsce. 

Nie ma się o co gniewac  :) ​iii nie chodzi o treme, bo nie mam z tym problemu. Jak wyjezdzam na wakacje to wcześniej wszystko ogarniam (trasa, winiety online, hotel, chociaż "rozmazany" zarys tego, co będziemy zwiedzac...), żeby nie tracic na to czasu na miejscu, wiec tutaj analogiczna sytuacja  :) Po prostu chciałbym zrobić to sensownie, żeby na maxa wykorzysac wyjazd dlatego zbieram opinie bardziej doświadczonych ode mnie w tym aspekcie :D 

Nie wiedziałem nawet, ze można wypozyczyc box'a, a to ciekawa opcja, bo wtedy można jechać w czworke nawet A3-jką  ;) ​



#27 Mitek

Mitek

    Uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 15010 postów
  • Na forum od: 11.2007
10198
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 19 grudzień 2017 - 08:34

Bywam i podejrzewam że wystarczająco często żeby to ocenić. Po pierwsze baza noclegowa w Austrii jest dużo większa i łatwiej dostępna. Posiadają też znacznie szerszy standard do wyboru i tak jak mówie uważam, że najtańszy apartament pod względem standardu bije na głowę najtańszy apartament Włoski.

Cześć

Zgadza się. Spędziłem we Włoszech w sumie pewnie ponad rok na nartach i jest to ogólnie znana prawidłowość ale nie ma to większego znaczenia bo nie po to się jęździ na narty. We Włoszech najcenniejsza rzecz to luz.

Można spędzić spokojnie tydzień w Alpach za 1500pln na głowę.

 

Pozdrowienia


  • pakalolo podziękował za tę wiadomość

#28 Iven

Iven

    Szuracz

  • PipPipPipPip
  • 1353 postów
  • Na forum od: 12.2007
431
  • Umiejętności: 1
  • Chełmża

Napisano 19 grudzień 2017 - 10:00

To co tu napiszę nie będzie zbyt patriotyczne ,ale gdziekolwiek nie pojedziesz , mówię tu o krajach alpejskich, czy to Austria , Francja , Szwajcaria , czy Włochy wszędzie tam będzie dużo lepiej pod każdym względem niż w Polsce . Musiałbyś mieć wielkiego pecha ,żeby trafić na kilka dni pod rząd złej pogody (śnieżyca , mgła itp). Jedź nie  pożałujesz , będziesz zadowolony



#29 FerraEnzo

FerraEnzo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1603 postów
  • Na forum od: 08.2017
1286
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 19 grudzień 2017 - 10:13


 

Luty - marzec: Włochy. Oczywiscie Livigno i inne miejsca ale przede wszystkim SellaRonda. Sella to taka góra którą sieciami wyciągów można w dzien objechać dookoła. W jedną stronę za zielonymi strzałkami a w drugą za pomarańczowymi. Od tej góry odchodzą 4 doliny z setkami wyciagów i wszystko razem jest połączone. Szukaj czegoś w Canazei, Campitello ale ja najbardziej polecam La Villa albo Badia. Do Badia wrzuciłem linka, sam tam jadę 10 marca. Z dolinami wkoło SellaRonda jest ten problem, że potem już wszędzie (no prawie) będzie gorzej : D 

 

Dziękuję za ten opis, myślałem żeby w tym roku wybrać Włochy zamiast Austrii i zarzuciłeś niezły temat do przemyśleń. ;)



#30 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7521 postów
  • Na forum od: 02.2008
6745
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 19 grudzień 2017 - 10:18

Dziękuję za ten opis, myślałem żeby w tym roku wybrać Włochy zamiast Austrii i zarzuciłeś niezły temat do przemyśleń. ;)

Okazje i dobre oferty zwykle kończą się w sierpniu.....
  • pawelb91 podziękował za tę wiadomość

#31 FerraEnzo

FerraEnzo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1603 postów
  • Na forum od: 08.2017
1286
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 19 grudzień 2017 - 10:27

Okazje i dobre oferty zwykle kończą się w sierpniu.....

Nie tyle chodziło mi o pieniądze co o wrażenia narciarskie. Jadąc pierwszy raz w Alpy myśleliśmy o Włoszech, ale usłyszałem wtedy, że do Włoch jedzie się na bombardino i panienki, a do Austrii na narty. Jako alpejski nowicujesz przyjąłem to jako prawdę i rzuciliśmy się na Austrię. A z opisu kolegi wynika co innego :)  



#32 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 19 grudzień 2017 - 12:05

 

Można spędzić spokojnie tydzień w Alpach za 1500pln na głowę.

 

Hmm, "spokojnie"? Taka kwota jeszcze się tutaj nie pojawila  :P 



#33 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 19 grudzień 2017 - 12:40

@pakalolo Tu nie chcę sie spierać, pisałem o ogólnych wrażeniach: przygotowaniu tras, uroku miasteczek, radosnym podejściu Włochów i generalnie organizacji. Po 10 latach w Austrii odkryłem Włochy i od kilku lat tam się wybieram. Byc może faktycznie lowcosty austriackie są na wyższym poziomie lub tańsze od lowcostów włoskich ale tu mam mniejsze rozeznanie. Celuje w noclegi około 200E/osoba/tydzień ale oczekuję czystości na najwyższym poziomie, zmywarki, sypialni + salonu z kuchnią, jak w 4 osoby to 2 sypialni + salonu z kuchnią,  miejsca parkingowego i kilka minut od wyciągu i centrum. 

@ronin jakbyś jeszcze wrzucił linka : ) Nigdy nie byłem we Francji i jakos boje sie tam jechać ale podobno narciarsko to jest Creme De La Creme. Natomiast pracowałem kilka lat z Francuzami i jest dosyć trudno (delikatnie mówiąc) jeżeli nie zna się języka. To co mnie przeraza to opowieści znajomych, którzy jeżdżąc regularnie  do Francji na narty zabierają ze sobą srodki czystości i pierwszy dzień przeznaczają na odgruzowanie apartamenciku. Może przesadzają : ))) Na pierwszy raz byłbym ostrożny ale chętnie spróbuję. Ale liczymy z dojazdem i jedzeniem i wydatkami na stoku - dodając do Twoich wyliczeń wychodzimy na to samo.

@Mitek Tydzień w sezonie za 1500 brzmi super ! Podrzuć jakieś linki jeżeli możesz, ja na razie rozplanowałem grudzień i kwiecień Livigno a marzec w Badia (moja najlepsza miejscówka). Ale styczeń i luty jeszcze do zaplanowania a że bez lepszej połowy to i standard mniej istotny : )

@Iven no niestety to prawda. Patrząc na ceny wyciągów np na Kasprowym, lód, kamienie, kolejki, halny, ilość tras, przygotowanie to jest kosmiczna różnica. Teraz nasz Święta Góra to najwyżej skiturowo i to w tygodniu dla rozruszania kosci. Dalej nie bo Tatry się do skiturów nie nadają niestety ze względu na warunki lawinowe. W tym świetle wybór celu w Alpach jest w zasadzie obojetny : D

@FerraEnzo No jedzie się na bombardino też ; ) W Austrii raczej schnaps z Williamsa. Co do panienek byłbym mniej entuzjastyczny: Włoszki nie wyjmiesz za  łatwo, one głównie z Włochami. 



#34 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3297 postów
  • Na forum od: 11.2008
4712
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 19 grudzień 2017 - 13:03

Nie tyle chodziło mi o pieniądze co o wrażenia narciarskie. Jadąc pierwszy raz w Alpy myśleliśmy o Włoszech, ale usłyszałem wtedy, że do Włoch jedzie się na bombardino i panienki, a do Austrii na narty. Jako alpejski nowicujesz przyjąłem to jako prawdę i rzuciliśmy się na Austrię. A z opisu kolegi wynika co innego :)

 

Moje odczucia z Włoch są krańcowo odmienne od wkg - dzikie tłumy w lutym i marcu, sporo pojedynczych tras z wyciągu, ograniczone możliwości jazdy off piste. Policja na stoku i mandaty. Do tego daleko (w stosunku do Austrii), krótki sezon. W schroniskach drożej a standard niższy jak w Austrii - darmowej gorącej wody jakoś nie pamiętam. To co napisałem to oczywiście generalizacja - jak widać można różnie trafić szczególnie, że Włochy to np też Aosta czy Cervinia. 

Czyli są plusy dodatnie i ujemne. 

 

Odległość, jakość infrastruktury (przepustowość), stado fantastycznych nowoczesnych ON plus świetne karnety sezonowe działające blisko 7 m-cy dla mnie przemawiają za Austrią. Nikt nie rozwija się choćby w przybliżeniu w takim tempie jak Austria. Taka Francja na tym tle robi się trochę skansenem. Ale ja nie mam problemu z jazdą na off piste w ograniczonej widoczności i słońce nie jest tak silnym czynnikiem jak u innych.

 

Edit

@wkg

Tatry są świetne do skiturów! Staram się co roku przynajmniej raz tam pojechać na parodniowy wyjazd. Chodzimy głównie na Słowacji - jest tam sporo trochę trudniejszych zjazdów do zrobienia.

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#35 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 19 grudzień 2017 - 13:14

Tak czy owak jeżeli w starej skali szkolnej 2-5 Polska na słabe 3 a często 3 na szynach to Austria i Włochy mocne 4 a często wyżej : ))

Co kto lubi. Ja jeżeli nie skituruję od schroniska do schroniska (tu kultura skiturowa w Austrii jest najwyższa) lubie mieć widoczność.

 

Pozdrawiam

Witek


  • Wujot podziękował za tę wiadomość

#36 pakalolo

pakalolo

    Użytkownik

  • PipPip
  • 219 postów
  • Na forum od: 11.2016
122
  • Umiejętności: 1
  • Śląsk

Napisano 19 grudzień 2017 - 13:36

Moje odczucia z Włoch są krańcowo odmienne od wkg - dzikie tłumy w lutym i marcu, sporo pojedynczych tras z wyciągu, ograniczone możliwości jazdy off piste. Policja na stoku i mandaty. Do tego daleko (w stosunku do Austrii), krótki sezon. W schroniskach drożej a standard niższy jak w Austrii - darmowej gorącej wody jakoś nie pamiętam. To co napisałem to oczywiście generalizacja - jak widać można różnie trafić szczególnie, że Włochy to np też Aosta czy Cervinia. 

Czyli są plusy dodatnie i ujemne. 

 

Odległość, jakość infrastruktury (przepustowość), stado fantastycznych nowoczesnych ON plus świetne karnety sezonowe działające blisko 7 m-cy dla mnie przemawiają za Austrią. Nikt nie rozwija się choćby w przybliżeniu w takim tempie jak Austria. Taka Francja na tym tle robi się trochę skansenem. Ale ja nie mam problemu z jazdą na off piste w ograniczonej widoczności i słońce nie jest tak silnym czynnikiem jak u innych.

 

Edit

@wkg

Tatry są świetne do skiturów! Staram się co roku przynajmniej raz tam pojechać na parodniowy wyjazd. Chodzimy głównie na Słowacji - jest tam sporo trochę trudniejszych zjazdów do zrobienia.

 

Pozdro

Wiesiek

To też trzeba zaznaczyć że włosi często mają przerwy i ferie zimowe właśnie pod koniec lutego - zazwyczaj widać wtedy faktycznie zwiększoną ich ilość :)



#37 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 19 grudzień 2017 - 13:56

@Wujot

 

Ja to wiem, kiedyś łaziłem namiętnie. Tyle, że na Słowacji nie wolno powyżej schronisk, zresztą to nie o o to chodzi. 

Najgorsze jest to, że Tatry to jak Bałtyk - małe góry ale bardzo niebezpieczne i niestety najpiękniejsze jakie widziałem.. Warunki lawinowe zmieniają się co kilkaset metrów. Tu nawiane, tam inna ekspozycja, za chwilę cały żleb w szreniu, nawisy ... ile można dziennie zrobić przekrojów lawinowych ? : ((

Prawie co roku lawina zabiera kogoś w przejściu między Kondratową a Goryczkową, tuż obok mnie zeszła słynna lawina zabierając cztery ofiary (niektórych znałem) w żlebie koło Zawratu jak właśnie z niego zjeżdżałem ... trochę mnie to zmroziło.

W Alpach a szczególnie austriackich komunikaty lawinowe są o wiele bardziej precyzyjne - szczegółowe co do wysokości, ekspozycji, olbrzymia kultura skiturowa, hutterzy dokładnie wiedzą i poradzą gdzie można iść, gdzie raczej nie, czy szczeliny zakryte itd ...  Alpy to wielkie góry i o wiele częściej idziesz długimi podejściami o stałych warunkach sniegowych gdzie miejsca "nielawinowe" sa od lat rozpoznane i opisane - bierzesz Biblie Murphiego i wiesz na czym stoisz. Do tego te bezkresy i uczucie kompletego oderwania od świata ... pisze to jako skiturowiec raczej niż freerider bo freerider ze mnie kiepski ; )

 

A Włochy doradzałem, bo @martin TDM jedzie pierwszy raz więc chyba nie będzie kupował karnetu na cały sezon, nie pisal nic o freeridzie a tam jest po prostu fajnie i pogoda lepsza : ) Ale Austria też trzyma poziom choć zdarzało mi się w połowie wyjazdu uciekać do Włoch lub pod włoską granicę (do Hermagoru) bo przez wiatr wszystko stało. A we Włoszech - lampa ; )

 

Pozdrawiam

Witek


  • Wujot podziękował za tę wiadomość

#38 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 19 grudzień 2017 - 13:58

@pakalolo dlatego proponuje od 10 marca : )

#39 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3297 postów
  • Na forum od: 11.2008
4712
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 19 grudzień 2017 - 14:10

@Wujot

 

Ja to wiem, kiedyś łaziłem namiętnie. Tyle, że na Słowacji nie wolno powyżej schronisk, zresztą to nie o o to chodzi. 

Najgorsze jest to, że Tatry to jak Bałtyk - małe góry ale bardzo niebezpieczne i niestety najpiękniejsze jakie widziałem.. Warunki lawinowe zmieniają się co kilkaset metrów. Tu nawiane, tam inna ekspozycja, za chwilę cały żleb w szreniu, nawisy ... ile można dziennie zrobić przekrojów lawinowych ? : ((

Prawie co roku lawina zabiera kogoś w przejściu między Kondratową a Goryczkową, tuż obok mnie zeszła słynna lawina zabierając cztery ofiary (niektórych znałem) w żlebie koło Zawratu jak właśnie z niego zjeżdżałem ... trochę mnie to zmroziło.

W Alpach a szczególnie austriackich komunikaty lawinowe są o wiele bardziej precyzyjne - szczegółowe co do wysokości, ekspozycji, olbrzymia kultura skiturowa, hutterzy dokładnie wiedzą i poradzą gdzie można iść, gdzie raczej nie, czy szczeliny zakryte itd ...  Alpy to wielkie góry i o wiele częściej idziesz długimi podejściami o stałych warunkach sniegowych gdzie miejsca "nielawinowe" sa od lat rozpoznane i opisane - bierzesz Biblie Murphiego i wiesz na czym stoisz. Do tego te bezkresy i uczucie kompletego oderwania od świata ... pisze to jako skiturowiec raczej niż freerider bo freerider ze mnie kiepski ; )

 

A Włochy doradzałem, bo @martin TDM jedzie pierwszy raz więc chyba nie będzie kupował karnetu na cały sezon, nie pisal nic o freeridzie a tam jest po prostu fajnie i pogoda lepsza : ) Ale Austria też trzyma poziom choć zdarzało mi się w połowie wyjazdu uciekać do Włoch lub pod włoską granicę (do Hermagoru) bo przez wiatr wszystko stało. A we Włoszech - lampa ; )

 

 

Kontynuując OT

No nie da się ukryć, że z tą zmiennością to masz 100% racji. Jadąc z Rakonia (trochę awaryjnie bo celem miał być Wołowiec) na górze beton w zawiei a na dole zeszła gruntówka na moich oczach. Na Słowacji możesz spokojnie operować w wielu miejscach powyżej schronisk:

 

Tereny dopuszczone do uprawiania turystyki narciarskiej na terenie TANAP: 

1. W Dolinie Staroleśnej (Velka Studena Dolina) od Zbójnickiej Chaty, przez kocioł Siwych Stawków do Czerwonej Ławki (Priečne sedlo), dalej do Chaty Tery’ego w Dolinie Małej Zimnej Wody i pod Spiskie Turniczki do Baraniej Przełęczy i w Dzikiej Dolinie (Velka Zmrzla dolina) do Chaty przy Zielonym Stawie Kieżmarskim (Chata pri Zelenom plese), 
2. w Dolinie Młynickiej od wodospadu Skok do Przełęczy Smrekowickiej (Soliskove sedlo) i tą samą trasą z powrotem lub z przejściem od przełęczy do trasy zjazdowej pod Chatą na Solisku, 
3. w Dolinie Ziarskiej – Wielkie Zawraty, Mały Zawraty, od Ziarskiej Chaty 
4. kamieniołom Bobrowiecki (Bobrovecka Vápenica) – Czerwieniec – Babki – Wielka Kopa – Siwa Przechyba (sedlo Priehyba) i z powrotem, 
5. Dolina Spalona (Spálená), 
6. trasa zjazdowa Spalona – Salatyńska Dolina. Tak podaje strona TANAP, natomiast wg. przewodnika W. Szatkowskiego otwarte są doliny: Spalona, Salatyńska i Smutna.

 

W praktyce swobodnie operujesz w każdej z otwartych dolin - jest naprawdę co robić.

 

Wracając do tematu. Na pierwszy raz to prawdę powiedziawszy wszystko w Alpach jest genialne. Włochy o których piszesz to chyba najbardziej popularny kierunek wśród naszych przeciętnych narciarzy (choć prawdę powiedziawszy nie znam statystyk). Może założyciel powinien rzucić monetą ;)

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#40 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 19 grudzień 2017 - 21:00

Hmm, "spokojnie"? Taka kwota jeszcze się tutaj nie pojawila  :P

 

No wiesz ... 

Tak sobie teraz planuje wyjazdy i w sumie, nie licząc jedzenia to przejazd w 4 osoby, noclegi kilkaset metrow od wyciągu i karnet 6 dni można i za 600PLN/osobę z naturalnym sniegiem; ))))

Oczywiście standard jak na zdjęciach : /

 

https://www.booking....lle-425.et.html

 

Coś się linki nie wklejają, szukać Ferienwohnung Livigno 425W od 7 kwietnia (skipass gratis)





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych